Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 245


Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych


Witam po dłuższej przerwie. Dziś chciałem Wam napisać o pewnym wydarzeniu, które miało miejsce w październiku, ale zawsze z uśmiechem wracam do postaci, z którą było związane. Otóż wziąłem wtedy udział w uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej, poświęconej Irenie Kwiatkowskiej. Zawisła na warszawskim Ursynowie obok bloku, w którym mieszkam (blisko Lasu Kabackiego). Irena Kwiatkowska mieszkała tutaj w latach 2002-2009. Spotykaliśmy się niekiedy, m.in. na recitalu Michała Bajora w stojącym obok kościele św. Ojca Pio (lista znanych piosenkarzy, aktorów i zespołów muzycznych występujących w tym kościele byłaby bardzo długa).

Moja „mała ojczyzna” pełna jest niezwykłych ludzi: moją sąsiadką jest utalentowana rzeźbiarka Maryna Szollosi (jej piękne, szkliwione rzeźby to prawdziwe „perełki”), na klatce schodowej mijałem się jeszcze niedawno z Kubą Sienkiewiczem oraz połową zespołu Golec Orkiestra, obok w bloku mieszkał znany opozycjonista – zawsze skromny i cichy Henryk Wujec. Na wspomnianej uroczystości była najbliższa rodzina Ireny Kwiatkowskiej i kilku aktorów oraz przedstawiciele naszej spółdzielni, która ufundowała tablicę, a także my – sąsiedzi, wielbiciele talentu „kobiety pracującej”.

Przed Państwem Irena Kwiatkowska w niezapomnianej piosence „Szuja” (wspólnie z Wiesławem Gołasem i Jerzym Wasowskim).


Szuja  
(słowa: Jeremi Przybora, muzyka: Jerzy Wasowski)

Szuja - naumamiał, natruł i nabujał
Szuja - a wierzyłam przecież mu jak nikt
Szuja - dziecku kazał mówić "proszę wuja"
Alleluja wesołego zrobił mi i znikł

Szuja - niewykluta larwa i szczeżuja
Szuja - do najtępszych pierwotniaków rym
Szuja - bezlitosny kamień i statuja
Fałsz i ruja ekskluzywnie powodują nim

Gdy życie zdarło z faceta już maskę
Gdy mu fasada rozpada się z trzaskiem
Gdy zza niej wyjrzy jak dupa z pokrzywy
Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blef

O wtedy chociaż się pragniesz powściągać
Nie nasobaczyć i nie naurągać
Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać
To same Twe usta wykrzykną Tobie wbrew

Szuja - pióra by pożyczyć od Anouilh'a
Szuja - by opisać co to jest za typ
Szuja - kawał matrymonialnego zbója
Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb

Szuja - najpiękniejszy kęs mi życia ujadł
Szuja - toczył ze mnie hektolitry łez
Szuja - cóż takiego uczyniłam mu ja
Żem jak tuja poderżnięta przezeń dzisiaj jest
Mówię ci poderżniętą jest

Powyższy tekst Jeremiego Przybory to prawdziwa „perełka”, Irena Kwiatkowska – wspaniałe wykonanie, a mina młodego Wiesława Gołasa, gdy główna bohaterka zabiera mu talerz z jedzeniem – bezcenna. :-)

Miłej, spokojnej nocy i dobrych snów.

Jarek Kosiaty
Listy z krainy snów – www.wiersze.co

Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.