Milij Chwoles

Made in Vilnius 3 lutego 2024
18 stycznia przy ulicy Pylimo 4A w stolicy zostalo otwarte Muzeum Litewskiej Kultury i Tożsamości Żydowskiej (LŽKTM). W tym samym czasie dla zwiedzających zostalo otwarte muzeum Rafaela Chwolesa, jednego z największych Litwaków XX wieku, artysty, który uwiecznił zniszczenia Wilna w czasie wojny.
Posag jego dzieła składa się z około 3 tys. prac malarskich i 6 tys rysunkow. Z czasów przedwojennych zostało już tylko kilka…
Znaczną część spuścizny po R. Chwolesie (1913–2002) przekazali muzeum mieszkający w Paryżu synowie artysty, Milij i Alexandre Chwoles. Nie tylko obrazy, ale także przedmioty osobiste, książki. Od 2004 roku, kilka lat po śmierci , bracia zaczęli aktywnie organizować prezentacje jego twórczości w Wilnie. Pousłyszeniu pomysłu stworzenia muzeum R. Chvolesa zgodzili się na to: wszak to powrót do miasta, które w ten czy inny sposób należy do ojca.
„Przyjąłem odpowiedzialność za tę inicjatywę. Chociaż nie jestem pewien, czy on sam by ją pochwalił” – mówi Milij Chwoles. Bo jego ojciec miał raczej złe wspomnienia z Wilna: tutaj stracił rodzinę, pierwszą żonę, stracił prawie wszystko, co mu pozostało, gdy wybuchła wojna.
Milij twierdzi, że opiekuje się twórczością ojca, bo po prostu jest tego warta: „Byłoby bardzo rozczarowujące, gdyby dzieła takiego mistrza nie miały odbiorców”. Muzeum Rafaela Chvolesa znajduje się na czwartym piętrze LŽKTM. Jego wystawa w trzech salach przedstawia trzy główne etapy twórczości artysty – Wilno, Warszawę i Paryż.




Jeden z najbardziej obiecujących
Klasyk modernizmu R. Chwoles (1913-2002), urodzony w Imperium Rosyjskim w przededniu I wojny światowej, był najstarszym i jedynym chłopcem w sześcioosobowej rodzinie. Po zajęciu Wileńszczyzny przez Jozefa Piłsudskiego przyjął obywatelstwo polskie. Mieszkał na ulicy Kūdrų, dzielnica Tymo (Safyanki). Uczył się w Wileńskim Gimnazjum Humanitarnym w języku jidysz, ukończył Szkołę Rzemiosła Artystycznego na kierunku malarstwo dekoracyjne. Pracował na wydziale artystycznym obwodu wilejskiego (obecnie Białoruś), kierował Szkołą Sztuk Pięknych, brał udział w wystawach. Przed wojną dał się poznać jako jeden z najbardziej obiecujących młodych artystów żydowskich. Należał do słynnej lewicy socjalistycznej do grupy młodych artystów i pisarzy żydowskich „Jung Vilne” oraz do Towarzystwa Wileńskich Artystów Żydowskich, które zrzeszało dawnych artystów.
W głąb Rosji
Kiedy 1941 czerwca 22 r. naziści wkroczyli na terytorium Litwy, R. Chvoles odwiedził Mińsk na wystawę. Wszyscy krewni i ciężarna żona Marianna pozostali w Wilnie. Kobieta próbowała uciec do męża, jednak po drodze hitlerowcy ją aresztowali i brutalnie torturowali. Artysta musiał wycofać się w głąb Rosji. Pracował tam w batalionie budowlanym, budował kolej. Warunki życia były trudne do zniesienia. Artysta malował portrety strażników za chleb. Dowiedziawszy się o tym, jego przyszła żona – moskiewska dziennikarka i poetka Marija Ponomariova, ewakuowana z Moskwy i kierująca Bakuskim Domem Kultury w Krasnym – zaprosiła go do pracy w charakterze dekoratora. „Myślę, że to uratowało mu życie ponieważ ojciec był już poważnie chory na zapalenie płuc” – powiedział syn. Rafael i Marija pobrali się i mieli dwóch synów – Aleksandra (ur. 1944) i Milego (ur. 1951).
Znalazł swoją misję
Zaraz po zakończeniu wojny R. Chvoles wrócił do rodzinnego miasta. Maria z dzieckiem została w Moskwie. W Wilnie artysta był świadkiem tragedii, jaka spotkała jego bliskich, społeczność żydowską i rodzinne miasto. Zginęli rodzice i trzy siostry, dwóm – Riwce i Sofii – udało się uciec
Po powrocie odkrył swoją artystyczną misję – uwiecznienie zniszczonej starówki wileńskiej, zniszczonych wojną ulic getta, pozostałości Wielkiej Synagogi i Instytutu Żydowskiego (YIVO). Z tego czasu zachował się plik szkiców z wizerunkami zrujnowanej Jerozolimy litewskiej. W latach 1945-1947 stworzył najsłynniejszy cykl swoich dzieł „Getto wileńskie”. Nostalgiczne obrazy utraconego żydowskiego Wilna nie odpowiadały przepisom stalinowskiej cenzury. Na artystę wywierał nacisk ideologiczny wymóg tworzenia w socrealistyczny sposób. Malowal tak tylko po to, aby móc wyżywić swoją rodzinę w Moskwie. Po wojnie w Wilnie nie odbyła się ani jedna wystawa autorska R. Chwolesa, jego twórczość docenili jedynie koledzy. Siostry artysty po pewnym czasie wyemigrowały do Izraela, on sam zamieszkał w mieszkaniu przy ulicy Kražiai. W 1957 roku jego żona i dzieci przeniosły się do Wilna. W 1959 roku Chwoleswie wyemigrowali do Polski. „Trudno było mojemu ojcu nie pokazywać swojej prawdziwej kreatywności, ale nie chciał odkładać wszystkiego „do szuflady”, jak robiło to wielu. Myślę, że to był główny powód wyjazdu” – mowi Milij Chwoles.
Artysta spędził w Wilnie cztery dekady. Stworzył najważniejszy cykl dzieł poświęconych utrwaleniu zniszczonego dziedzictwa żydowskiego Wilna. Rodzinne miasto pozostawiło ślad na całe jego życie: nawet po przeprowadzce na Zachód R. Chwoles nie zaprzestał malowania obrazów Wilna, ale czerpał inspirację ze szkiców i wspomnień powstałych w latach powojennych.
Najbardziej udany etap odbywa się w Warszawie
Dziesięć lat spędzonych w Warszawie było dla R. Chwolesa chyba najbardziej owocnych: włączył się w kwitnące życie kulturalne Żydów, zorganizował 7 wystaw autorskich, podróżował po świecie jako artysta UNICEF, ilustrował książki, projektował plakaty kinowe i teatralne, ilustrował książki.
Już w 1959 r. zorganizowano wystawę jego prac „Motywy getta wileńskiego”, a w 1960 r. „Miejsca rodzime”. Oba były bardzo udane, ponieważ w Polsce wielu ludzi, którzy wyjechali z Wilna, mieszkało tam i tęskniło. W 1963 roku zorganizowano w Paryżu autorską wystawę R. Chwolesa w „Galerie du Passeur”. W tym samym roku wyjechał do Maroka, aby stworzyć cykl pocztówek dla organizacji UNICEF.
Jeśli musisz zaczynać wszystko od nowa, tylko w Paryżu
Dziesięcioletni okres warszawski przerwała fala antysemityzmu po wojnie sześciodniowej i Praskiej Wiosnie. Rodzina zdecydowała się na ponowną emigrację – dalej na Zachód. Podjęcie decyzji nie było trudne: jeśli zacząć życie od nowa, to tylko w mekce artystów w Paryżu, których wizerunki zdobiły już szkicowniki R. Chvolesa. Znajduje się w dzielnicy Montmartre, która przypomina Raphaelowi artystów minionej epoki. Nie brał udziału w życiu społecznym, w zupełności wystarczali mu przyjaciele z gminy żydowskiej. Poświęcił się twórczości: nadal malował obrazy Wilna z pamięci, tworzył nostalgiczne sceny z folkloru żydowskiego, inspiracji szukał podczas wyjazdów do Francji, Włoch czy Izraela.
W tym okresie najbliższymi przyjaciółmi R. Chwolesa byli mieszkający w Tel Avivie i Nowym Jorku światowej sławy poeci Abraham Suckever i Chaim Grade. Stale wymieniali listy, z Abrahamem spotykał się prawie co roku w Izraelu.
R. Chwoles resztę życia spędził w Paryżu, prawie co roku odwiedzając swoje siostry w Izraelu. Przestał malować około 2000 roku. Milij opiekował się umierającym ojcem aż do jego fatalnego końca. Pamięta też ostatnią rozmowę między nimi: „Ojciec leżał w łóżku przed oknem. Podniósł rękę, złożył palce jak małą ramkę, spojrzał w nia i powiedział: „Ostatnia kompozycja”.
Milij Chwoles
Kategorie: Uncategorized

