
Muzeum Stacji Radegast w Łodzi (miejsca pamięci ofiar Litzmannstadt Getto). Fot. PAP/R. Zawistowski
Uroczystości na Cmentarzu Żydowskim i Stacji Radegast z udziałem Ocalałych, spotkania ze świadkami historii, koncerty, spacery, wykłady, projekcje oraz wystawy znalazły się w ogłoszonym w czwartek przez Centrum Dialogu im. Marka Edelmana programie obchodów 80. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Ghetto.
Do udziału w obchodach 80. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Ghetto na konferencji prasowej w czwartek zachęcali m.in. wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka oraz Tomasz Rosłoński z zarządu łódzkiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej.
„Co roku uczestniczymy w tych wydarzeniach, aby oddać hołd pomordowanym i pamiętać o tamtych tragicznych czasach. Pamiętajmy, że – jak powiedział Marian Turski – Auschwitz nie spadło z nieba; również Litzmannstadt Ghetto nie spadło z nieba. Zapraszamy na uroczystości, koncerty, spotkania z Ocalałymi, projekcje i wystawy – będzie ich mnóstwo” – podkreśliła wiceprezydent.
Najważniejszymi wydarzeniami towarzyszącymi obchodom 80. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Ghetto są spotkania z żyjącymi świadkami historii, m.in. z Haną Svirsky z Izraela, Leonem Weintraubem, mieszkającym w Szwecji oraz Marianem Turskim.
Uroczystości główne 80. rocznicy likwidacji Litzmannstadt-Ghetto odbędą się 29 sierpnia na Cmentarzu Żydowskim i Stacji Radegast. Tego dnia otwarta zostanie także wystawa „Od świtu do zmierzchu” w Domu Przedpogrzebowym na terenie Cmentarza, na którą złoży się 70 fotografii z kolekcji 3 tys. ocalonych negatywów autorstwa Henryka Rossa. Był on fotografem, który miał za zadanie wykonywać zdjęcia propagandowe dla administracji niemieckiej, ale w ukryciu udało mu się utrwalić codzienność w łódzkim getcie.
Jego negatywy z lat 1940-1944, ukryte w budynku getta, zostały wydobyte po wojnie. Są one unikalnym zapisem życia i zagłady Żydów łódzkich i tych deportowanych do getta z podłódzkich miast oraz z Europy. Pochodzą ze zbiorów Muzeum of Fine Arts (MFA) w Bostonie i Art Gallery of Ontario (AGO) w Toronto.
Druga część uroczystości odbędzie się na Stacji Radegast – w miejscu, z którego Niemcy wywozili Żydów do obozów zagłady. Po nich z Radegast wyruszy Marsz Pamięci organizowany przez Archidiecezję Łódzką, Gminę Wyznaniową Żydowską w Łodzi, Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce oraz Marsz Żywych. Trasa obejmie istotne punkty w historii getta i zakończy się pod Pomnikiem Dekalogu w Parku Staromiejskim.
Tego samego dnia wieczorem zaplanowano koncert w wykonaniu Chóru i Orkiestry Teatru Wielkiego w Łodzi oraz Chóru Żydowskiego CLIL. W programie znajdą się m.in. pieśni z łódzkiego getta. Andrzej Seweryn i Milena Lisiecka odczytają fragmenty pamiętników z getta oraz powieści „Drzewo życia” Chavy Rosenfarb. Kantor Benjamin Muller odśpiewa m.in. „Av Horachamim” Samuela Malawsky’ego z udziałem chóru męskiego, pianistka Julia Kociuban wykona „Rapsodię hebrajską” Aleksandra Tansmana, a skrzypaczka Leila Josefowicz zagra II część Koncertu skrzypcowego g-moll op. 26 Maxa Brucha z towarzyszeniem orkiestry Teatru Wielkiego w Łodzi pod batutą Rafała Janiaka. Koncert zakończy ekspresyjny poemat wokalno-symfoniczny „Exodus” Wojciecha Kilara.
Najważniejszymi wydarzeniami towarzyszącymi obchodom 80. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Ghetto są spotkania z żyjącymi świadkami historii, m.in. z Haną Svirsky z Izraela, Leonem Weintraubem, mieszkającym w Szwecji oraz Marianem Turskim.
Część obchodów odbędzie się w Parku Ocalałych, który w tym roku świętuje 20-lecie powstania. Park powstał z inicjatywy ocalałej z łódzkiego getta Haliny Elczewskiej. Obecnie rośnie w nim ponad 660 drzew pamięci, a 28 sierpnia, w Dniu Ocalałych, zostaną posadzone kolejne, dedykowane osobom, które przetrwały łódzkie getto.
Centrum Dialogu wraz z Miejską Galerią Sztuki zaproszą na pierwszą na świecie ekspozycję prezentującą odszukane dzieła Zeni Larsson – Żydówki urodzonej w Łodzi w 1922 r. jako Szajna Marcinkowska. W getcie zaczęła tworzyć pierwsze rzeźby z gliny. Po wojnie, dzięki wielkiej determinacji, kontynuowała edukację artystyczną w Akademii Sztuk Pięknych w Sztokholmie. Od lat 60. poświęciła się twórczości literackiej.
Litzmannstadt Ghetto zostało utworzone przez Niemców w lutym 1940 r. Było drugim co do wielkości – po warszawskim – i najdłużej istniejącym gettem na okupowanych ziemiach polskich. Łącznie przeszło przez getto ponad 200 tys. osób. Według różnych źródeł ocalało z niego jedynie od 7 do 13 tys. osób.
Jak co roku zaplanowano spacery, które służą zapoznaniu zainteresowanych z adresami, pod którymi Żydzi mieszkali przed wojną i w czasie okupacji. Pomiędzy 21 a 31 sierpnia spacery po getcie i cmentarzu żydowskim poprowadzą m.in. Justyna Tomaszewska – przewodniczka po Łodzi, Joanna Podolska – dyrektorka Centrum Dialogu, Izabela Olejnik i Ewa Bużałek z Łódzkiego Szlaku Kobiet, Izabela Terela z Muzeum Tradycji Niepodległościowych, rabin Łodzi – Dawid Szychowski oraz Dawid Gurfinkiel ze Stowarzyszenia HaKoach.
Centrum Dialogu przygotowało cykl projekcji „Ocalali w dokumencie”. Z kolei na Starym Rynku od 21 sierpnia do 6 września mieszkańcy będą mogli oglądać plenerową wystawę „Niewidzialni”, zrealizowaną przez oddział łódzki Instytutu Pamięci Narodowej. Zaprezentowane zostaną wielkoformatowe powiększenia fotograficzne, ukazujące wizerunki mieszkańców getta.
Litzmannstadt Ghetto zostało utworzone przez Niemców w lutym 1940 r. Było drugim co do wielkości – po warszawskim – i najdłużej istniejącym gettem na okupowanych ziemiach polskich. Getto zajmowało teren dawnego Starego Miasta i dużą część Bałut. Początkowo zamknięto w nim 160 tys. osób. Później trafiło do niego wielu przedstawicieli żydowskiej inteligencji z Czech, Niemiec, Austrii i Luksemburga oraz 5 tys. Romów i Sinti z Austrii, a także około 20 tys. Żydów z podłódzkich miejscowości. Łącznie przeszło przez getto ponad 200 tys. osób.
Przez pięć lat z głodu i wyczerpania zmarło blisko 45 tys. osób. Większość z nich jest pochowana na Polu Gettowym na Cmentarzu Żydowskim. W styczniu 1942 r. rozpoczęły się masowe deportacje mieszkańców getta do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem, gdzie zamordowano 70 tys. osób. Kolejne transporty docierały do Auschwitz-Birkenau. Przyjmuje się, że ostatni z nich został odprawiony 29 sierpnia 1944 r. Potem getto zostało zlikwidowane. Według różnych źródeł ocalało z niego jedynie od 7 do 13 tys. osób.(PAP)
Autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska
Program obchodów 80. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Ghetto
Kategorie: Uncategorized


@Henryk
”W zwiazku uroczystosciami Litzmannstadt Getta nalezy rowniez uhonorowac Polakow, ktorzy ukrywali Zydow i wiele z nich za to zostali zamordowani.”
Sprawa trochę śliska, może wyjść nie całkiem tak, jak by się chciało. Polskie władze sporo uwagi poświęciły rodzinie Ulmów, którą to rodzinę Niemcy wymordowali właśnie za ukrywanie Żydów.
A kto doniósł na rodzinę Ulmów? Cytuję z witryny IPN (Instytut Pamięci Narodowej):
”Na Ulmów, prawdopodobnie w obawie przed utratą pozyskanego majątku, doniósł najpewniej Włodzimierz Leś.”
”Dokumenty podziemia niepodległościowego pozwalają przypuszczać, że osobą, która doniosła Niemcom o działalności Ulmów, był funkcjonariusz granatowej policji z Łańcuta Włodzimierz Leś,”
https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/190555,Mateusz-Szpytma-Na-czym-polega-wyjatkowosc-rodziny-Ulmow.html
Krakowskim targiem – proponuję, żeby się umówić, że donos złożyli Askarysi. Albo Czukczowie. A zacytowane powyżej witryny z IPN to by chyba wypadało ciutkę przeredagować.
W zwiazku uroczystosciami Litzmannstadt Getta nalezy rowniez uhonorowac Polakow, ktorzy ukrywali Zydow i wiele z nich za to zostali zamordowani.
”…Zeni Larsson – Żydówki urodzonej w Łodzi w 1922 r. jako Szajna Marcinkowska. W getcie zaczęła tworzyć pierwsze rzeźby z gliny. Po wojnie, dzięki wielkiej determinacji, kontynuowała edukację artystyczną w Akademii Sztuk Pięknych w Sztokholmie. Od lat 60. poświęciła się twórczości literackiej.”
Zenia Larsson opublikowała w Szwecji cały szereg książek, w swoim czasie jej książki cieszyły się dużą popularnością. To były inne czasy i inna Szwecja. A swoją drogą to niemały sukces – stać się autorką poczytnych książek, pisanych w obcym języku.
”Kolejne transporty docierały do Auschwitz-Birkenau”
Kolejne transporty docierały do Oświęcimia.
Jakiej nacji kolejarze wozili te transporty? Żeby nikomu nie było przykro, umówmy się, że to byli Askarysi. Albo Czukczowie.
Relacje z tamtych czasów, znaczy o tych Askarysach:
________________________________________
”Pociąg zatrzymuje się w jakiejś wiosce. Polscy kolejarze i inny
Polak w cywilnym ubraniu patrzą na nas jak na okazy z cyrku. Wiedzą
doskonale, że jesteśmy prowadzeni na śmierć, ale dla nich to bez
znaczenia, że likwidują Żydów. (…)
Uzyskawszy zgodę Ukraińców, Polacy przynoszą półlitrowe butelki z
wodą. Jestem ciekaw, czy zdobędą się na ludzki odruch i dadzą nam tę
wodę. W otchłani nieszczęścia i beznadziei, denuncjowani i zabijani
przez Ukraińców, nieufnie patrzymy na przybycie butelek. Jest to dla
nas zagadka. Patrzę, co się dzieje. Kolejarz proponuje wymianę złotego
pierścionka za butelkę wody. Bierze pierścionek i mówi do nabywcy: I
tak jedziecie na śmierć, więc nie jest to ci potrzebne”.
_________________________________________