Uncategorized

Co oznacza zabójstwo Haniyeha?


Daniel Pipes

Izrael waha się między „całkowitym zwycięstwem” nad Hamasem a dążeniem do porozumienia. Uderzenie w Iran może zakończyć ten spór.

Od 7 października Izrael prowadził dwie przeciwstawne polityki wobec Hamasu: zniszczenie organizacji i zawarcie z nią porozumienia. To niefortunne dwutorowe podejście spowodowało wiele kosztów dla Izraela. Zabicie Ismaila Haniyeha w środę być może oznacza koniec tego przedłużającego się niezdecydowania.

Poprzednia polityka, zwycięstwo nad Hamasem, ma szeroki zasięg i jest często artykułowana przez premiera Benjamina Netanjahu. Naliczyłem 182 wypowiedzi premiera na temat „zwycięstwa” w 63 dyskretnych oświadczeniach. „Nasze zwycięstwo jest waszym zwycięstwem”, powiedział 6 czerwca we francuskiej telewizji. „Nasze zwycięstwo jest zwycięstwem Izraela nad antysemityzmem. To zwycięstwo cywilizacji judeochrześcijańskiej przeciwko barbarzyństwu. To zwycięstwo Francji.”

Netanjahu mówi o „całkowitym zwycięstwie”, „całkowitym zwycięstwie”, „wyraźnym zwycięstwie”, „absolutnym zwycięstwie”, „decydującym zwycięstwie” i „pełnym zwycięstwie”. Nosił czapkę z daszkiem „Total Victory” podczas lotu do USA w zeszłym tygodniu i podczas wizyty u Donalda Trumpa.

Ale Netanjahu prowadzi również drugą, przeciwną politykę: negocjuje z Hamasem i pozwala mu przetrwać w zamian za uwolnienie izraelskich zakładników. Zgadzając się na negocjacje z Hamasem, Netanjahu spełnia żądania dwóch potężnych lobby. Zachodnie rządy i wiele arabskich chce porozumienia w sprawie zakładników, które postrzegają jako najlepszy sposób na zapobieżenie regionalnej pożodze. Walki obejmują już Iran, Syrię, Liban, Jordanię, Arabię Saudyjską, Strefę Gazy, Morze Czerwone i Jemen; rządy obawiają się, że dalsza ekspansja wciągnęłaby ich siły.

Krajowe lobby wywiera presję na rząd Izraela, by uczynił z odbicia zakładników swój nadrzędny cel. Jego członkowie maszerują ulicami, okupują parlament, rekrutują partie opozycyjne i snują teorie spiskowe. Lobby to obejmuje również przywódców wojskowych. „Uwolnienie wszystkich zakładników jest najwyższą misją wojny, przed jakąkolwiek inną misją i na szczycie naszych priorytetów” – powiedział na wiecu gen. dyw. (rez.) Noam Tibon. Gen. dyw. (rez.) Amos Gilad oświadczył: „Żadne zwycięstwo nad Hamasem nie jest możliwe, jeśli później okaże się, że nie zrobiono wszystkiego, co możliwe, aby ich odzyskać. Wymiana jest kwestią bezpieczeństwa narodowego.”

Przez prawie 10 miesięcy Netanjahu wahał się między zwycięstwem a zakładnikami. Nakazał atak wojskowy na Strefę Gazy, który znacznie ograniczył możliwości Hamasu, nawet gdy wysyłał emisariuszy do zagranicznych miast, aby zawrzeć z nim porozumienie. Mówił o „całkowitym zwycięstwie”, jednocześnie starając się nie prowokować swoich zagranicznych sojuszników i krajowych wrogów. Niezdecydowanie zapobiegło również możliwości rozpadu koalicji rządzącej w czasie wojny. Netanjahu odkładał trudne wybory na później.

Ale jeśli niezdecydowanie miało wewnętrzną logikę, to wiązało się z trzema głównymi kosztami. Po pierwsze, skazało zakładników na więcej cierpienia. Nie udało się ich uwolnić ani w drodze porozumienia, ani w wyniku izraelskiego zwycięstwa. Cytując Tikvah, organizację zrzeszającą rodziny zakładników: „Najwłaściwszym i najskuteczniejszym sposobem odzyskania zakładników jest wywieranie bezkompromisowej presji na Hamas, dopóki zakładnicy nie staną się dla Hamasu obciążeniem, a nie atutem”.

Po drugie, niezdecydowanie pogłębiło niezgodę wewnątrz państwa żydowskiego, gdzie nieustający spór między Izraelczykami stał się gorący, a nawet gwałtowny.

Po trzecie, zaszkodziło to bezpieczeństwu Izraelczyków. Kraj, który kiedyś mantrował „żadnych negocjacji z terrorystami” i przeprowadził nalot na Entebbe w 1976 roku, teraz nazwał zwrot zakładników „najwyższą misją”. To sprawia, że porwanie staje się potężnym narzędziem wojennym i pośrednio zachęca do dalszych porwań.

Dramat i chutzpah zabicia Haniyeha podczas uroczystej wizyty w Iranie najwyraźniej kończą brak zdecydowania. Pan Netanjahu rzucił rękawicę, wskazując, że Izrael zamierza zmiażdżyć Hamas i wygrać, a nie negocjować z nim i pozwolić mu przetrwać.

Jak zawsze, zwycięstwo wymaga większej odwagi i poświęceń, co czyni je trudniejszym wyborem. Jak zawsze, tylko ono zapewnia sukces.

autor: Daniel Pipes
Wall Street Journal
31 lipiec 2024

Oryginał angielski: What Does Haniyeh’s Assassination Imply?
Tłumaczenie: Magda Keitz

Co oznacza zabójstwo Haniyeha?

Kategorie: Uncategorized

6 odpowiedzi »

  1. Zdaje mi sie ,ze zamieszczono zdjecie niezyjacego Richarda Pipes’a zamaist Daniela Pipes

  2. @ml

    ”Amos Gilad&Co, Generalowie izraelscy, to czesc tej sitwy ktora przed Oct. 7 paralizowala Izrael”

    To oczywiste, że generałowie to ”sitwa” i że są do luftu, skrócić i wyrzucić. Jakim zatem cudem Izrael jeszcze w ogóle istnieje? Kto kraju broni? No jak to kto: Oczywiście ”ml”, który sam jeden, własną piersią odpiera wrogów na wszystkich granicach jednocześnie. Oby żył sto dwadzieścia lat, bo jak takiego wojownika zabranie, to Izrael zniknie z mapy.

  3. Amos Gilad&Co, Generalowie izraelscy, to czesc tej sitwy ktora przed Oct. 7 paralizowala Izrael bo ” Reforma Sadu Najwyzszego zagraza Izralowi bardziej niz Hamas i Iran”, a teraz dumnie stwierdza ” Izrael gotowy jest zaplacic ciezka cene [przez zwolnienie mordercow w wiezieniach] za zakladnikow”. Sinwar byl wlanie czescia tej ciezkiej ceny zaplaconej za zwolnienie Szalita.
    Generalowie nie nauczyli sie niczego z tego, Szalit byl wlasnie czescia Gaza Dywizji, ktora lata pozniej tak zalosnie zawiodla Oct. 7.
    I te podkreslanie, z duma o ” ciezkiej cenie”.
    To atawizm wyniesiony z Gett Europy, podlizywanie sie Chrzesijanskij mitologi o ” koniecznosci ciezkiego cierpienia”( aby wsliznac sie w Nastepnym Swiecie do Jezuska do Raju), a najwazniejsze, podlizywanie sie Ameryce, a raczej State Department, ktory jest najwiekszym obronca Hamasu.

  4. Najpierw Ìzrael powinien pizbyc sie Nataniahy

  5. Autor ma rację. Szkoda tylko że ne podkreśla maestrii strategicznej Netanyahu w prowadzeniu pozornie sprzecznych polityk. Dzięki jednoczesnemu faktycznemu biciu w Hamas i iluzorycznych negocjacji z nim, osiąga cztery cele :

    1. Wykańcza Hamas dzień po dniu i osacza Sinwara . Zyskuje także na czasie aby opracować plan dalszego zarządzania Gaza.

    2. Legitymizuje wobec świata dalszą akcję militarną w Gazie okazujac dobra wolę Izraela i jego gotowość do negocjacji.
    Obnaża także skrajna głupotę i zaślepienie Hamasu który odmawia rozejmu mimo że sam zaczął wojnę i że nie ma najmniejszych szans na jej wygranie.
    Cala absurdalność tych osobliwych «negocjacji » polega na tym że bity Hamas narzuca dzikie warunki i nie godzi się na żadne ustępstwa. Paradoksalnie, akceptuje więc dalsze bicie.

    3.) Obnaża skrajną bezczelnosc Hamasu który żąda uwolnienia niezliczonej ( i nie ujawnionej publicznie) liczby bandytów i morderców, bezpiecznie siedzących, leczonych i karmionych w więzieniach izraelskich, na garstkę niewinnych Izraelczyków, porwanych z własnych domów i torturowanych w tunelach, o których nikt nawet nie wie czy jeszcze żyją. Hamas nie ujawnia ani liczby żywych zakładników i ich stanu, ani nie dopuszcza Czerwonego Krzyża aby to ustalił więc nikt nie wie jaki jest właściwie przedmiot całych tych dyskusji. To powinno być pierwszym wymogiem Izraela gdyż niewykluczone że przedmiot ten już nie istnieje..

    4. Ocalić rządy koalicji gdyż jej rozpad bardzo by osłabił Izrael do czego nie wolno dopuścić w czasie walk na wielu frontach naraz.

    Jednym słowem – cała ta niekończąca się pseudo « negocjacja «  służy wyłącznie dalszemu biciu Hamasu, polowaniu na Sinwara i zwiększa szanse na odbicie zakładników siła. Jeżeli jeszcze żyją..

    Działania Netanyahu są więc tylko pozornie sprzeczne – tak naprawdę są bardzo spójne a on sam jest mistrzem politycznych akrobacji, wielkim patriotą i prawdziwym mężem stanu.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.