Uncategorized

Seria artykułów KONTRAPUNKT 3.

Kontrapunkt (z łac. punctus contra punctum, dosł. „nuta przeciw nucie”)

Zosia Braun

PRZEMOWIENIE PREMIERA BENJAMINA NATANIAJHU NA YOM HASHOA 24.4.2025

„Drodzy obywatele Izraela,

Na początku moich uwag chciałbym przesłać – dla mojej żony i mnie, a jestem pewien, dla nas wszystkich – szczere kondolencje rodzinie chorążego G’haleba Nassera, błogosławionej pamięci, który zginął dziś w Strefie Gazy. Cały naród Izraela opłakuje go razem z drogą rodziną. Cały naród Izraela oddaje mu cześć za jego bohaterstwo.

Przesyłam najlepsze życzenia całkowitego i szybkiego powrotu do zdrowia walczącym mężczyznom i kobietom, którzy zostali ranni w tej samej bitwie. Stoję po stronie bojowników i dowódców. Poleciłem IDF energiczną reakcję i dalsze zwiększenie presji na Hamas.

Jesteśmy w wojnie odkupienia, wojnie na siedmiu frontach. Ta wojna poniosła bardzo duże koszty, ponieważ każda taka strata jest światem samym w sobie. Ale jako ludzie, którzy cenią życie, nie mamy innego wyboru, jak kontynuować i walczyć o samo istnienie – aż do zwycięstwa.

Obywatele Izraela, jako wasz premier, nie poddam się.

Nie poddam się mordercom, którzy dokonali najstraszniejszej masakry narodu żydowskiego od czasów Holokaustu, ponieważ taka kapitulacja zagroziłaby bezpieczeństwu państwa i zagroziłaby wam. Jesteśmy w decydującym etapie kampanii, a ten etap wymaga cierpliwości i determinacji, aby wygrać.

Jeśli teraz poddamy się dyktatowi Hamasu, wszystkie wielkie osiągnięcia, które osiągnęliśmy dzięki naszym bojownikom, naszym poległym i rannym bohaterom, wszystkie te osiągnięcia po prostu pójdą na marne. Od początku wojny słyszeliśmy wezwania do jej zakończenia – do jej zakończenia przez kapitulację. Te wezwania nasiliły się ostatnio.

Gdybym uległ tym wezwaniom: Nie weszlibyśmy do Rafah. Nie zajęlibyśmy korytarza Filadelfii. Nie przeprowadzilibyśmy operacji z pagerami. Nie wyeliminowalibyśmy Sinwara, Deifa, Haniyeha ani Nasrallaha. Nie stworzylibyśmy warunków do upadku reżimu Assada i surowego ciosu dla osi irańskiej. Nie zmienilibyśmy oblicza Bliskiego Wschodu.

Po prostu żylibyśmy dalej w egzystencjalnym niebezpieczeństwie. Dlatego chciałbym powiedzieć wam kilka słów o Iranie: Jestem zobowiązany do uniemożliwienia Iranowi posiadania broni jądrowej. Nie ustąpię w tej sprawie; nie odpuszczę ani nie cofnę się w tej sprawie, nawet o milimetr.

Ale zabawne jest słuchanie krytyki wyrażanej przez tych, którzy sprzeciwiali się licznym działaniom, które podejmowałem na przestrzeni lat, a których celem było uderzenie w irański program nuklearny i opóźnienie go.

Bez tych działań Iran miałby już broń jądrową 10 lat temu. Ale wielu z tej grupy, którzy dziś przemawiają, systematycznie sprzeciwiało się każdej mojej aktywności i agresywnej polityce, którą prowadziłem. 

Hipokryzja najwyraźniej nie zna granic.

Jeśli chodzi o irańskiego pełnomocnika w Gazie, jeśli nie dokończymy niszczenia potencjału militarnego i rządowego Hamasu, następny 7 października i kolejne porwania są tylko kwestią czasu. Hamas mówi, że to zrobi. Mają zamiar to zrobić i nad tym pracują.

Pozostawienie reżimu Hamasu w Strefie Gazy byłoby ogromną porażką Izraela i ogromnym zwycięstwem Iranu. W ten weekend Hamas ponownie odrzucił propozycję, która mogła doprowadzić do uwolnienia połowy pozostałych żywych zakładników, którzy wciąż przebywają w Strefie Gazy, i powrotu wielu zmarłych.

Hamas domaga się zakończenia wojny i pozostawienia swojego reżimu na miejscu. Domaga się również całkowitego wycofania Izraela z Gazy i rehabilitacji Gazy dzięki napływowi ogromnego kapitału, który pozwoli mu ponownie się uzbroić i przygotować ataki na nas.

Zakończenie wojny na tych warunkach kapitulacji byłoby sygnałem dla wszystkich wrogów Izraela, że ​​biorąc Izraelczyków jako zakładników, można rzucić państwo Izrael na kolana i je pokonać.

Byłoby to również zabójcze przesłanie, że terroryzm się opłaca, co zaszkodziłoby bezpieczeństwu całego wolnego świata. Oczywiście, w tych warunkach, ważna wizja prezydenta Trumpa nie mogłaby się zrealizować – wizja, która raz na zawsze zmieni oblicze Gazy i pozwoli naszemu krajowi żyć w bezpieczeństwie.

Dlatego powtarzam: nie zakończymy wojny odkupieńczej, dopóki nie zniszczymy Hamasu w Strefie Gazy, nie odeślemy wszystkich zakładników i nie upewnimy się, że Strefa Gazy nigdy więcej nie będzie stanowić zagrożenia dla Izraela.

Te elementy w Izraelu, które tak nieodpowiedzialnie domagają się zakończenia wojny na warunkach kapitulacji Hamasu – co one robią? Powtarzają słowo w słowo propagandę Hamasu. Podsycają brutalną wojnę psychologiczną, którą prowadzi przeciwko nam i przeciwko rodzinom, i odwlekają uwolnienie naszych zakładników, a nie przybliżają ich. Pozostawiają ich z Hamasem na dłużej.

Warunki kapitulacji zaproponowane przez Hamas nie są nowe. Wymaga ich raz po raz w każdej umowie o uwolnieniu, ale który odpowiedzialny izraelski przywódca mógłby je zaakceptować po 7 października? Na pewno nie ja. Jestem pewien, że ty też byś tego nie zrobił.

Ci spośród nas, którzy wzywają nas do poddania się dyktatowi Hamasu, mówią nam:

„Teraz skapitulujecie. Opuścicie Gazę i korytarz Filadelfijski. Podniesiecie Hamas i zapewnicie, że nie wrócicie do walki, a po tym, jak Hamas odda wszystkich zakładników – wrócicie do walki”.

Największym absurdem – największym – jest to, że otwarcie mówią to w studiach, podczas gdy Hamas ich obserwuje. Rozumiesz? W rzeczywistości mówią nam – „Powiedz Hamasowi: Ogłaszamy ci, że kłamiemy – a ty się na to zgodzisz”.

Hamas może być bandą odrażających morderców, ale nie są głupi. Domagają się restrykcyjnych międzynarodowych gwarancji, które nie pozwalają na iluzję „oszustwa”, jakie wszyscy „eksperci” sami nam oferują w studiach. Nie mają pojęcia, jak działa system międzynarodowy.

Nikt, a na pewno nie USA, Chiny, Rosja czy inni członkowie Rady Bezpieczeństwa – nikt nie współpracowałby z takim oszustwem, które uczyniłoby powrót do wojny niemożliwym. Nie mielibyśmy żadnej legitymacji, aby to zrobić.

Pamiętajmy, jak szybko Izrael stracił międzynarodową legitymację do prowadzenia najbardziej sprawiedliwej wojny w naszej historii, a stało się to po tym, jak potwory z Hamasu zamordowały ponad 1200 naszych obywateli w ciągu jednego dnia i porwały ponad 250 z nich.

Koło bardzo szybko się od nas odwróciło. Presja dyplomatyczna została skierowana na nas. Zostaliśmy również objęci embargiem na broń od naszych dobrych przyjaciół, a obecnie mamy do czynienia z oskarżeniami o ludobójstwo na arenie międzynarodowej.

Chciałbym to jasno powiedzieć: nie ma żadnego fałszywego zobowiązania. Jeśli obiecamy, że nie będziemy walczyć, nie będziemy mogli wrócić do walki w Gazie.

Warunkiem zakończenia wojny jest całkowite wycofanie sił izraelskich ze Strefy Gazy, w tym z korytarza filadelfijskiego i strefy bezpieczeństwa, która chroni mieszkańców Izraela przed terroryzmem Hamasu.

Chciałbym zapytać: Czy nasi wojownicy walczyli na próżno? Czy nasi bohaterowie polegli i zostali ranni na próżno?

Zarówno w Libanie, jak i w Syrii ustanowiliśmy strefy bezpieczeństwa, aby chronić mieszkańców północy. Znaczenie wycofania się ze Strefy Gazy polega na tym, że w krótkim czasie Hamas zrehabilitowałby swoją armię terrorystyczną i byłby w stanie ponownie dokonywać masowych porwań i dodatkowych masakr obywateli Izraela.

Jako premier mam obowiązek temu zapobiec – i temu zapobiegnę.

Wierzę, że możliwe jest oddanie naszych zakładników bez poddawania się dyktatowi Hamasu. Tak postępowałem do tej pory. Wiecie, że na jednym z pierwszych posiedzeń Gabinetu Bezpieczeństwa w czasie wojny, być może pierwszym, bardzo wysoki rangą urzędnik instytucji bezpieczeństwa powiedział, że będziemy musieli przyzwyczaić się do faktu, że być może nie uda nam się odesłać nawet jednego zakładnika.

Wierzyłem inaczej. Wierzyłem, że połączenie nacisków wojskowych i dyplomatycznych może doprowadzić do uwolnienia zakładników. Wielu w to nie wierzyło, ale do dziś odzyskaliśmy 196 zakładników, z czego 147 jest żywych. W Gazie nadal przetrzymywanych jest 24 żywych zakładników i 35 zmarłych zakładników. Misja jeszcze się nie zakończyła i zamierzam ją ukończyć, nie poddając się Hamasowi.

Od wybuchu wojny, w tym w ostatnich dniach, moja żona i ja spotkaliśmy się i rozmawialiśmy z wieloma rodzinami zakładników. Będziemy nadal spotykać się z nimi wszystkimi, tak jak robiliśmy to od początku wojny.

Spotykam ludzi. Rozumiem mękę drogich rodzin, matek i ojców, braci i sióstr, żon. Czuję ich ogromny ból. Słyszę krzyk ich serc.

Będziemy zwiększać presję na Hamas, aż osiągniemy wszystkie cele wojny. Ponownie powtarzam: nie poddamy się ani jednemu zakładnikowi, żywemu czy zmarłemu. Jesteśmy zdecydowani odesłać ich wszystkich do domu.

Obywatele Izraela, jesteśmy w środku bezprecedensowej wojny na wielu frontach. Dzięki heroizmowi naszych dzielnych wojowników, wielkiemu duchowi naszego ludu i energicznej polityce rządu, któremu przewodziłem, osiągnęliśmy wielkie sukcesy. Ale misje jeszcze nie zostały ukończone i jesteśmy zdeterminowani, aby je ukończyć.

Po zakończeniu święta wolności i przejściu do Maimouny, a na początku dni pamięci i niepodległości, które jednoczą nasz naród, mówię: Wielkie wyzwania są jeszcze przed nami – i będziemy im równi, ponieważ zrobimy to razem. Zrobimy to z determinacją, siłą, wiarą i wielkim duchem, który bije w sercu naszego ludu.

Razem będziemy stać. Razem będziemy walczyć i z pomocą Boga, razem zwyciężymy.”

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.