
Nie tak dawno na blogu przypomniano postać znakomitego poety, satyryka i autora licznych
aforyzmów, Stanisława Jerzego Leca. W pamięci przechowałem utwór Leca z lat chyba
trzydziestych, kiedy to władze Najjaśniejszej Niepodległej raźno zabierały się za rozwiązanie
“kwestii żydowskiej” drogą niezupełnie dobrowolnej emigracji “na Madagaskar”. W tych samych
czasach nader czynnie zajmował się wzmiankowaną Kwestią pewien p t ksiądz prałat, doktor
nauk teologicznych, autor tak cennych opracowań, jak na przykład “Talmud o gojach a kwestia
żydowska w Polsce”. Jak wiadomo, Madagaskar nie wypalił, na przeszkodzie stanęła wojna, w
trakcie wojny rzeczona Kwestia została po większej części rozwiązana w sposób jeszcze
bardziej radykalny.
Wydaje mi się, że wiersz Leca wart tego, żeby choć na Internecie ocalał, wpisuję go tak, jak
zapamiętałem z czasów zupełnie smarkatych. Warto zauważyć, że kiedyś dawno poprawność
polityczna wyglądała ciut inaczej. W ostatniej zwrotce pada na przykład straszne, złowrogie
słowo na “M”.
Tomcio Paluch
Z mętnego atramentu morza
wyrasta wielka wyspa bzdur.
Srom swój ukrywszy w cieniu noża,
tam właśnie człekojadów sznur
po wyspie hopsa. Autochtonów
wiedzie na wiec sam wódz King Kong.
Wylazły czarne mordy z domów,
aż dzień poczerniał, tak się zląkł,
Tłum obrósł blask wielkiego kotła,
rozdziawił czarne dziuple gąb.
Wódz, trzęsąc koafiury miotłą,
ideę rzucał w dżungli głąb.
“My wysłać Liga protest-protest
że nam przysyłać półtrup-Żyd!
Wprost zdychać (demonstrandum quod est).
Och, eksporterom wielka wstyd!”
“Bo same Żyd-Żyd wygłodzone
i brak ząb-ząb, pęknięta żółć,
gorzkie to jest, a łzy-łzy słone
i strasznie Żyd endekiem czuć!”
Gdy z brzucha wódz dobywał słowa,
by mu w żołądku było lżej,
w kotle się całkiem rozgotował
ksiądz-prałat pewien, wprost na klej.
Ksiądz przybył tutaj z odczytami
“Jak straszną jest Talmudu treść”.
Zapłaczmy, ach, nad Murzynami:
musieli z księdza bigos jeść!
Kategorie: Uncategorized


@Tomci Paluch
O ile wiem nie można znaleźć zawartości archiwów cyfrowych w wyszukiwarce internetowej. Wiersz odnalazłem przez Google Books jako cytat w książce o Gałczyńskim następnie (w tej samej książce) znalazłem odnośnik do Szpilek, a potem wyguglowałem bibliotekę cyfrową posiadającą poszukiwany numer. Troche to mozolne i nie zawsze się udaje.
@Jerzy Holcman
Serdeczne podziękowania za link, dzięki któremu można przeczytać pełny tekst wiersza. Więcej archiwalnych numerów ”Szpilek” tutaj:
https://dlibra.kul.pl/dlibra/results?q=szpilki&action=SimpleSearchAction&type=-6&p=0
Czy można prosić o pouczenie, jak posługiwać się polskimi, cyfrowymi archiwami? Szukanie według tytułu wiersza (”MADAGASKARADA”) nic mi nie dało. Jak szukać, żeby znaleźć? Jeśli pan Holcman zechce, to bardzo proszę o wskazówki.
Powyższy wiersz S.J. Leca w oryginale nosi tytuł MADAGASKARADA i został opublikowany w Szpilkach z roku 1938 nr 5 str, 6 i można go odnaleźć na sieci:
https://dlibra.kul.pl/dlibra/publication/42434/edition/38424/content?
I warto to zrobić ponieważ oryginał składa się z dziewięciu (a nie siedmiu) zwrotek, a cały numer Szpilek (1938 nr 5) nosi tytuł ŻYDZI NA MADAGASKARZE.
@Ewa Korulska
”…masowo mordują palestyńskie niemowlęta i urządzają genocide…”
To jest pewne novum. Za moich smarkatych lat nikt nie darł ryja na temat ”palestyńskich niemowląt”, ponieważ Plastelina to ciut późniejszy wynalazek. W czasach środkowego Gomułki darcie ryja rozbrzmiewało głownie na temat ”agresji Izraela na kraje arabskie”, przy czym wzmiankowana Agresja była, rzecz jasna, Zbrodnicza. W tamtych czasach rymował Słonimski:
”…My są sorry, very sorry,
My jesteśmy agresory,
My jesteśmy banda drabów,
Napadamy na Arabów,
Napadamy bez pardonu,
Choć ich tylko sto milionów.
W sposób niecny i zdradziecki
Zabraliśmy sprzęt sowiecki,
Niosąc tyfus, wszy i lues,
Zajechaliśmy pod Suez,
Plując, trując, deprawując
Postępowe ich poglądy,
Gwałcąc dzieci i wielbłądy…”
Całości nigdy nie znałem, może ktoś uzupełni?
Z tych samych czasów, rezygnacja z członkostwa w Przewodniej Sile Narodu:
”Z powodu serca ciężkiego feleru
proszę wypisać mnie z pezetpeeru.
Tu się podpisał Alojzy Skowronek
i proszę mnie więcej nie trzymać za członek!”
Genialne, obrazoburcze, komiczne i niestety gorzko aktualne. Nigdy tego nie słyszałam, dzięki Tomciu, masz super pamiec.
Tęsknię za czasami sprzed politycznej poprawności która działa bardzo jednostronnie. Bo że Żydzi masowo mordują palestyńskie niemowlęta i urządzają genocide w Gazie okazuje się być calkiem poprawne politycznie.