Uncategorized

Ikona polskiego sportu i jedna z najwybitniejszych sportsmenek w historii. Jak wyglądała kariera Ireny Szewińskiej?

Irena Szewińska była ikoną polskiego sportu i jedną z najwybitniejszych sportsmenek w historii. Pięciokrotnie startowała na igrzyskach olimpijskich, zdobywając siedem medali, w tym trzy złote. Wielokrotnie biła rekordy świata w biegach na 100, 200 i 400 m. Jak wyglądała jej sportowa kariera?

Piotr Bejrowski

Irena Szewińska (wówczas Irena Kirszenstein), zdjęcie z magazynu „Lekka Atletyka” z grudnia 1964 roku, domena publiczna

Irena Szewińska z domu Kirszenstein urodziła się 24 maja 1946 r. w Leningradzie. Na szczęście dla polskiego sportu już rok później rodzina przyszłej mistrzyni olimpijskiej wróciła do Warszawy. Jak do Związku Sowieckiego trafił jej ojciec Jakub Kirszenstein? We wrześniu 1939 r. wziął udział w obronie stolicy, następnie przedostał się do Lwowa. Dwa lata później, po wkroczeniu wojsk niemieckich, przez Kijów uciekł do Taszkientu, gdzie znalazło się tysiące uciekinierów. Pracował jako elektryk w Samarkandzie (Uzbekistan) i w położonym za Uralem Czelabińsku. W tym czasie poznał swoją przyszłą żonę, pochodzącą z Kijowa Eugenię Rafalską, zaś po ukończeniu studiów w Leningradzie uzyskał zgodę na powrót do ojczyzny

Irena Szewińska: od anemicznego dziecka do multimedalistki olimpijskiej

W latach szkolnych Irena Szewińska (Kirszenstein) nie marzyła o karierze sportsmenki. Po latach wspominała, że nie było w tym czasie klimatu dla sportu: „Byłam dzieckiem dość anemicznym, choć wyrośniętym nad wiek. Moje ówczesne zainteresowania nie odbiegały od zainteresowań koleżanek z klasy”. Dopiero w liceum trafiła na odpowiedniego nauczyciela wychowania fizycznego, a swój pierwszy bieg na dystansie 60 m ukończyła w 1960 r. na… korytarzu szkolnym. Jak się okazało, nastolatka miała wybitne predyspozycje do trenowania lekkoatletyki. Początkowo wydawało się, że będzie specjalizowała się w skoku wzwyż. Ostatecznie skupiła się na biegach sprinterskich i skoku w dal. Już w 1963 r. biuletyn Polskiego Związku Lekkiej Atletyki informował sympatyków dyscypliny o „rewelacyjnej, siedemnastoletniej zawodniczce, która w jednym sezonie awansowała z zupełnie nieznanej zawodniczki do czołówki lekkoatletek polskich” i „ma wszelkie dane, aby stać się rewelacją światową w roku olimpijskim, zdolną do największych niespodzianek”. W tym samym roku reprezentantka Polonii Warszawa mogła pochwalić się trzecimi wynikami w kraju zarówno na dystansie 100 (11,6 sekundy), jak i 200 (24,2 sekundy) m.

Irena Szewińska (Kirszenstein) cały czas się rozwijała. Podczas kariery zawodniczej, przy 176 cm wzrostu, ważyła 60 kg. Na igrzyskach olimpijskich w Tokio utalentowana 18-latka zdobyła aż trzy medale. Złoty, okraszony rekordem świata, w sztafecie 4×100 m oraz dwa srebrne: w biegu na 200 m (23,13 sekundy) i w skoku w dal (6,6 m). Ze świetnymi wynikami wracała również z kolejnych imprez rangi mistrzowskiej, spośród których rzecz jasna najważniejszymi startami były igrzyska olimpijskie. W 1968 r. w Meksyku zwyciężyła w biegu na 200 m. Ustanowiła wówczas rekord świata – 22,58 sekundy. W biegu na 100 m była natomiast trzecia. Cztery lata później z igrzysk w Monachium wróciła „zaledwie” z jednym medalem. Wywalczyła brąz w biegu na 200 m. Wreszcie, jako trzydziestoletnia zawodniczka, w 1976 r. w Montrealu zwyciężyła w biegu na 400 m z fenomenalnym rekordem świata – 49,29 sekundy. Dziennikarz i senator Andrzej Person uważa ten występ Ireny Szewińskiej za „największe wydarzenie w całej historii sportu polskiego w XX w.”. Bez medalu wróciła natomiast ze swojej piątej olimpiady. W Moskwie odniosła kontuzję w półfinale biegu na 400 m, w którym specjalizowała się w późniejszym etapie kariery.Kopia medalu i autografu lekkoatletki, które znajdują się w Alei Gwiazd Sportu w Dziwnowie, domena publiczna

Kopia medalu i autografu lekkoatletki, które znajdują się w Alei Gwiazd Sportu w Dziwnowie, domena publiczna

W 1966 r. na Mistrzostwach Europy w Budapeszcie zdobyła aż cztery krążki: trzy złote (sztafeta 4×100 m, 200 m, skok w dal) i jeden srebrny (100 m). Z workiem medali wracała do kraju także z kontynentalnych mistrzostw w kolejnych latach. Łącznie na Mistrzostwach Europy wywalczyła dziesięć medali, w tym pięć złotych. Nieco gorzej szło jej na halowych mistrzostwach, podczas których dekorowano ją „zaledwie” srebrem i dwukrotnie brązem. Rekordy życiowe najwybitniejszej polskiej sportsmenki do dzisiaj budzą szacunek: 11,13 sekundy w biegu na 100 m, 22,21 sekundy w biegu na 200 m, 49,29 sekundy na 400 m oraz 6,67 m w skoku w dal. W tej ostatniej konkurencji nie wykorzystała jednak w pełni swojego potencjału. Polska lekkoatletka być może mogła być pierwszą kobietą w historii skaczącą ponad 7 m.

Irena Szewińska była pierwszą kobietą, która przebiegła 400 m w czasie poniżej 50 sekund. Jest jedynym sportowcem w historii lekkoatletyki, który ustanawiał rekordy świata na tak wielu dystansach: 60 m, 100 m, 200 m, 400 m, 440 jardów i w sztafecie 4×100 m. Do dzisiaj zajmuje pierwsze miejsce na liście najlepszych lekkoatletek w historii według rankingu Track&Field News.

Irena Szewińska zakończyła karierę po nieudanych igrzyskach w Moskwie. Jak twierdzi mąż lekkoatletki Janusz: „To już było zmęczenie materiału, to już było niemożliwe, powinna trochę szybciej skończyć”. Jednak bardzo zależało jej, aby wziąć udział w piątej olimpiadzie.

Irena Szewińska: życie poza stadionem lekkoatletycznym

W 1967 r. lekkoatletka wyszła za mąż za Sławomira (Janusza) Szewińskiego, swojego trenera i fotoreportera sportowego. W 1970 r. ukończyła Wydział Ekonomii Politycznej Uniwersytetu Warszawskiego ze specjalizacją ekonomika transportu. W tym samym roku urodził się Andrzej, pierwszy syn Szewińskich. Drugi syn Jarosław urodził się w 1981 r., a więc rok po zakończeniu kariery sportowej przez jedną z najwybitniejszych lekkoatletek ubiegłego wieku.

Irena Szewińska czterokrotnie wygrywała plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na 10 Najlepszych Sportowców Polski, czterokrotnie była druga. W 1998 r. została wybrana najlepszym polskim sportowcem XX w. w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”, „Polityki” i nieistniejącego już „Tempa”. W 1974 r. (w tym roku pobiła rekord świata w biegu na 200 m) została uznana za najlepszą sportsmenkę na świecie w głosowaniu międzynarodowych agencji prasowych.

Po zakończeniu sportowej kariery Irena Szewińska promowała sport i lekkoatletykę zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. Przez wiele lat była działaczką sportową. Już w 1980 r. znalazła się w zarządzie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. W latach 1997-2009 pełniła funkcję prezesa. Była również członkiem Komitetu Kobiecego IAAF (Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych), zasiadała w Radzie Europejskiego Stowarzyszenia Lekkoatletycznego, była wiceprezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Sportu Kobiet oraz członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Szewińska nie potrafiła odmawiać. Cieniem na jej życiorysie było przystąpienie do Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego, fasadowej organizacji stworzonej przez komunistyczne władze w latach osiemdziesiątych. Po 1989 r. w wyborach popierała kolejnoKwaśniewskiego,Kaczyńskiego i KomorowskiegoGrób Ireny Szewińskiej, domena publiczna

Grób Ireny Szewińskiej, domena publiczna

Królowa polskiego sportu zmarła na chorobę nowotworową 29 czerwca 2018 r. Została pochowana w Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Dwa lata wcześniej, jako pierwszy przedstawiciel świata sportu, została odznaczona Orderem Orła Białego, najwyższym polskim odznaczeniem państwowym.

Jaka prywatnie była największa gwiazda polskiego sportu w XX w.? Jej mąż Janusz twierdził, że „to nie była barwna postać. Lubiła spokój, nie lubiła szumu, hałasu, głośnej muzyki. Dużo czytała. Żadnych używek. Nawet kawy nigdy w życiu nie piła”. Jako sportowiec była natomiast bardzo konsekwentna: „jak miała jakiś cel, po prostu dążyła do niego”. Andrzej Person twierdzi, że po zakończeniu kariery „Irena stała się też wielkim autorytetem międzynarodowym, działając w IAAF i MKOl. Przed nią otwierały się wszystkie drzwi. Prywatnie była osobą bardzo ciepłą – i co może wielu zdziwić – dowcipną, tworząc wspaniały związek z Januszem”.

Ikona polskiego sportu i jedna z najwybitniejszych sportsmenek w historii. Jak wyglądała kariera Ireny Szewińskiej?

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. No i doczekala sie ” Czarnowlosa Polka ” :
    „Ksiądz biskup Marian Florczyk z diecezji kieleckiej przewodniczył uroczystościom pogrzebowym Ireny Szewińskiej, najwybitniejszej polskiej sportsmenki. Zmarła w poprzedni piątek w Warszawie. Miała 72 lata.
    Msza pogrzebowa została odprawiona w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Uczestniczyła w niej najbliższa rodzina Ireny Szewińskiej,

    https://echodnia.eu/swietokrzyskie/pogrzeb-ireny-szewinskiej-mszy-przewodniczyl-biskup-marian-florczyk/ar/13316647
    ..

  2. Pozwolę sobie uzupełnić artykuł o Irenie Szewińskiej jeszcze o jedną publikację, która ukazała się w ”Gazecie Warszawskiej”. A oto i sama publikacja:

    ***************

    ”Nie żyje żydówka Irena Szewińska, nazwisko panieńskie Kirszenstein
    …30 June 2018

    Irena Kirszenstein (Kirchenstein). To żydówka, urodzona w ZSRR, w Leningradzie w roku 1947. Rodzice należeli do rasowo uprzywilejowanej klasy żydostwa, które cieszyło się wszelkimi przywilejami w PRL`owskiej żydokomunie. Dlatego mogli podróżować swobodnie, osiedlać się tam gdzie chcieli i nie mieli kłopotu z wyczekiwaniem na mieszkanie.

    Szewińska do śmierci afiszowała się swoim żydowskim pochodzeniem i należała to żydowskich organizacji w świecie. Była jednym z wielu czołowych sportowców żydowskiego pochodzenia w PRL, których to żydów było całe zatrzęsienie – szczególnie w Warszawie, a co do którego faktu Polacy mają bardzo słabą świadomość.

    Jej kariera sportowa zaczęła się od Olimpiady w Tokio 1964, gdzie sztafeta żeńska zdobyła zloty medal 4x100m (w składzie: Ewa Kłobukowska(+), Teresa Ciepły, Irena Kirszenstein, Halina Górecka).

    W 1967 Ewa Kłobukowska nagle zniknęła z bieżni. Oficjalna wersja mówiła o kontuzji. Jednak prawdziwą przyczyną nieobecności był donos działaczy z NRD i ZSRR do władz Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) dotyczący rozróżnienia płci na podstawie konfiguracji chromosomów (z punktu widzenia współczesnej medycyny niesłuszny zarzut).

    (+)Jest to nieprawa, bo to Irena Kirszenstein była źródłem tego donosu, gdyż chciała pozbyć się konkurentki we własnych szeregach.

    Później było podobnie: W Meksyku (1968) w biegu rozstawnym 4 × 100 metrów Polki zgubiły pałeczkę – to Irena Szewińska zgubiła – i odpadły z eliminacji.

    Mamy nadzieję pochowają ją na kierkucie albo najlepiej w Izraelu – wszystko jedno gdzie, aby nie w Polsce.”
    ***************

    https://gazetawarszawska.com/index.php/historia-2/1384-nie-zyje-irena-szewinska-nazw-panienskie-kirszenstein

    Warto przypomnieć, że gdzieś tak na przełomie 68-go i 69-go roku znakomita lekkoatletka stała się przedmiotem wyjątkowo zajadłych napaści. Jako smarkacz miałem wątpliwą przyjemność oglądać program w polskiej telewizji, w którym Szewińska (czy jeszcze Kirszenstein, nie pamiętam) była pomawiana o rozmyślne zgubienie pałeczki w sztafecie.

    Pochowana jest chyba na warszawskich Powązkach. Znaczy jak ba chwilę obecną.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.