
Nesya Rubinstein-Shemer jest ekspertką ds. islamu w Katedrze Studiów Bliskowschodnich Uniwersytetu Bar-Ilan. Jest współautorką książki „
Hamas and Ideology: Sheikh Yusuf al-Qaradawi on the Jews, Zionism and Israel” .
W samym środku jednej z najbardziej bolesnych i złożonych operacji wojskowych w historii Izraela, gdy rodziny zakładników w agonii czekają na powrót swoich bliskich torturowanych w tunelach Hamasu, a w Strefie Gazy rozgrywa się tragedia humanitarna, musimy spojrzeć prawdzie w oczy i zadać sobie szczere pytanie: kto jest odpowiedzialny za tę sytuację?
Izrael nie dążył do tego konfliktu. Wręcz przeciwnie, właśnie gdy zaczęły się kształtować regionalne inicjatywy niosące nadzieję na pojednanie, w tym poważne perspektywy odbudowy Strefy Gazy, Hamas postanowił to wszystko zniszczyć. 7 października 2023 roku popełnił jedną z najstraszliwszych zbrodni współczesności: masakrę 1200 osób i porwanie 250 innych. Były to masowe morderstwa, gwałty, uprowadzenia dzieci i osób starszych oraz palenie żywcem całych rodzin. Nie była to walka o wyzwolenie, lecz ludobójstwo napędzane nienawiścią religijną i fanatyczną ideologią.
Od tego czasu Izrael dąży do uwolnienia zakładników, ale Hamas kategorycznie odrzuca wszelkie porozumienia. Cierpienia w Strefie Gazy nie są dla Hamasu tragedią, lecz narzędziem. Dla nich nie jest to konwencjonalna wojna, ale boskie przykazanie, dżihad, którego celem jest wyzwolenie całej Palestyny, „od rzeki do morza”. Nie chodzi im o pokój. Nie chodzi im o życie. Chodzi o całkowite poświęcenie – własne i cudze. W ich światopoglądzie cywile nie są ludźmi, lecz pionkami na krwawej szachownicy.
Za operacjami wojskowymi w Strefie Gazy stoi zagraniczne kierownictwo Hamasu. Jego członkowie mieszkają w luksusowych willach w Katarze i Turcji. Nie cierpią niedostatku, nie grożą im naloty, nie są narażeni na niebezpieczeństwo. Podejmują decyzje kosztem krwi własnego narodu, bez współczucia, kierując się wyłącznie zimnym cynizmem. Ich krokodyle łzy w telewizji to przemyślane narzędzie propagandy, a nie wyraz prawdy czy moralności.
Współwinne tej manipulacji są również arabskie media, zwłaszcza Al Jazeera. Bombardują one widzów tragicznymi i emocjonalnymi obrazami, aby stłumić rozsądek. Jednak obok ludzkiej empatii wobec cierpienia, musimy mówić prawdę: Izrael nie jest winny tej katastrofy. Ci, którym naprawdę leży na sercu dobro Gazy, muszą wywrzeć presję na Hamas, aby złożył broń.
Izrael podejmuje ogromne starania, aby dostarczyć pomoc humanitarną potrzebującym. Mimo to, Hamas przejmuje żywność, sprzedaje ją po zawyżonych cenach swoim zubożałym obywatelom, a zyski przeznacza na finansowanie machiny wojennej. Kiedy międzynarodowe organizacje pomocowe próbują zapewnić sprawiedliwą dystrybucję, Hamas grozi im, bije, a nawet morduje.
Tuż po 7 października, wysokiej rangi przedstawiciel Hamasu, Ghazi Hamad, nie przeprosił. Wręcz przeciwnie, z dumą oświadczył: „Będziemy to robić raz po raz”. Nie są to słowa żalu, lecz jasna deklaracja intencji. Utrzymanie przez Hamas kontroli nad Strefą Gazy jest nie tylko tragedią dla jej mieszkańców, ale także bezpośrednim zagrożeniem dla życia obywateli Izraela. Dlatego wojna musi trwać, dopóki Hamas nie przestanie rządzić Gazą.
Inny przedstawiciel Hamasu, Sami Abu Zuhri, powiedział 24 października 2023 roku, że Hamas postrzega wojnę jako „źródło dumy i honoru” i podkreślił, że „ruch oporu ma pełne prawo do powtórzenia ataku z 7 października”. Oto prawdziwe oblicze Hamasu: brak skruchy, brak empatii, jedynie gloryfikacja masowych morderstw.
Świat musi się obudzić. Jeśli naprawdę zależy wam na mieszkańcach Gazy, nie wskażcie palcem Izraela. Wskażcie Hamas. Dopóki nie zostaną rozbrojeni i zlikwidowani, nie będzie ulgi, miłosierdzia ani nadziei.
Kto ponosi winę za to, co dzieje się w Strefie Gazy?
Kategorie: Uncategorized


”Hamas … 7 października 2023 roku popełnił jedną z najstraszliwszych zbrodni współczesności: masakrę 1200 osób i porwanie 250 innych.”
Nie wiem, kto i gdzie uważa postępowanie Hamasu 7-go października za ”zbrodnię”, ale na pewno nie jest to postrzegane jako ”zbrodnia” w Szwecji. Wręcz przeciwnie: Popularna książka urodzonej w Teheranie i mieszkającej w Malmö autorki Shory Esmailian, zatytuowana ”Gaza : att spränga ett getto” (pol. ”Gaza: rozsadzić getto”) lansowana jest przez wielkonakładową popołudniówkę ”Aftonbladet” i zdobywa znakomite recenzje. Tak książka, jak i wzmiankowana popołudniówka wyjaśnia, że wszystkiemu winni są ”syjoniści”, bo – cytuję” ”…incydent należy ostatecznie interpretować jako konsekwencję izraelskiej polityki okupacyjnej. I jeśli okupacja będzie kontynuowana, prawdopodobnie będziemy świadkami podobnych ataków w przyszłości.”
Jak widzimy, to nie ”masakra”, tylko zaledwie ”incydent”. No i trzeba się przygotować na następne ”incydenty” tego rodzaju, jeśli ”izraelska polityka okupacyjna” będzie nadal miała miejsce (to znaczy – jeśli Izrael będzie nadal istniał). Wzmiankowana popołudniówka zasłużyła sobie kiedyś na slangowe określenie ”antisemitbladet”, ponieważ całkiem na serio lansowała teorię, że Żydzi w Izraelu ”mordują” tzw ”Palestyńczyków” celem pozyskania organów do przeszczepów. Shora Esmailian jest stałą współpracownicą ”Aftonbladet”. Z tego względu zachwytu nad książką o ”incydencie” napisał recenzent z konkurencyjnej popołudniówki ”Expressen”.
Co sie ”dzieje” ? Przeciez to o ” katastrofie glodu” to klamstwo, natychmiast zaprzeczane przez propagandowe reportaze filmowe o ” glodzie” na BBC czy CNN :
” Zaglodzne dzieci” ( zawsze te same) z garncami ” czekajace w kolejce po ” zywwnosc”-a obok przechodzi wielblad… Uwiecznione na BBC zachlystujacej sie o ” glodzie” …
W jakim to miejscu masowego glodu wielblady sie spokojnie przechadzaja ? Dawno by je zarznieto i zjedzono.