
Przyslal Wlodek Stankiewicz
Zbyt przyzwyczajeni do antysemityzmu paryscy Żydzi z godnością przetrwali burzę po 7 października
300-tysięczna społeczność żydowska Miasta Miłości żyje w atmosferze „witalności i ostrożności”, zmagając się z nasilającą się od początku XXI wieku nienawiścią do Żydów.
Autor: Zev Stub

Klienci czekają przed lokalem L’As du Fallafel w historycznej dzielnicy żydowskiej Le Marais w Paryżu, 11 lipca 2025 r. (Zev Stub/Times of Israel)
Paryż – Spacerując po tętniących życiem brukowanych uliczkach Le Marais, historycznego serca żydowskiego Paryża, łatwo zapomnieć o antysemityzmie.
Rue des Rosiers, niegdyś centrum życia żydowskiego w stolicy Francji, nadal tętni życiem dzięki modnym restauracjom koszernym i serwującym dania w stylu koszernym, sklepom z artykułami judaistycznymi i hebrajskim napisom. W lipcowe popołudnie rzesze turystów kupują chałkę na szabat i jedzą falafel na ulicy, rozmawiając po francusku, hebrajsku, angielsku i w wielu innych językach.
„Ludzie chodzą tu swobodnie w jarmułkach” — wspomniał mimochodem Levi, miejscowy Żyd. „Paryscy Żydzi nie żyją w strachu”.
Inni mają inne zdanie na ten temat.
Antysemityzm w mieście, w którym mieszka ponad 300 000 Żydów — szóstej co do wielkości społeczności żydowskiej na świecie i największej w Europie — osiągnął w ostatnich latach historyczny poziom, szczególnie od czasu inwazji Hamasu na Izrael 7 października 2023 r., która wywołała trwającą wojnę w Strefie Gazy.
W tym samym roku liczba incydentów antysemickich w całym kraju wzrosła czterokrotnie, do 1676, według Conseil Représentatif des Institutions Juives de France (CRIF), organizacji reprezentującej francuskie grupy żydowskie. W 2024 r. liczba ta spadła o 6% do 1570, ale nadal pozostaje alarmująco wysoka. CRIF zaznacza, że liczby te nie obejmują niezliczonych przypadków, które nie zostały zgłoszone, zwłaszcza w systemie edukacji.

Dwie restauracje koszerne w dzielnicy Le Marais w Paryżu, 11 lipca 2025 r. (Zev Stub/Times of Israel)
W zeszłym roku 12-letnia Żydówka została zgwałcona przez trzech nastolatków motywowanych nienawiścią do Żydów na przedmieściach Paryża. Liczne osoby zostały zaatakowane lub nękane na ulicach, a wiele z nich ostrożnie unika publicznego okazywania symboli żydowskich lub izraelskich z obawy przed przemocą.
Synagogi w Rouen i Montpellier zostały zaatakowane przez podpalaczy latem ubiegłego roku, a zaledwie dwa miesiące temu wandale zaatakowali dwie synagogi i narodowe miejsce pamięci Holokaustu w Paryżu.
Żydzi stanowią mniej niż 1% ludności Francji, ale są celem ponad 60% przestępstw na tle religijnym — zauważył w maju francuski minister spraw wewnętrznych Bruno Retailleau.

Protestujący trzymają plakaty potępiające antysemityzm podczas zgromadzenia w Lyonie we Francji 19 czerwca 2024 r., zorganizowanego w celu potępienia domniemanego antysemickiego zbiorowego gwałtu na 12-letniej dziewczynce. (Jean-Philippe Ksiazek/AFP)
Jest to złożony i niepokojący obraz, który trudno pogodzić z beztroskimi obrazami tętniącego życiem żydowskiego miasta miłości.
„Być może najlepszym sposobem na opisanie tej sytuacji jest stwierdzenie, że we Francji istnieje antysemityzm, ale Francja nie jest krajem antysemickim” — powiedział Yonatan Arfi, prezes CRIF, w wywiadzie dla The Times of Israel.

Yonatan Arfi, prezes Conseil Représentatif des Institutions juives de France (CRIF)
„To trochę paradoks. Odnotowuje się wiele incydentów antysemickich, ale zdecydowana większość społeczeństwa francuskiego, w tym przywódcy polityczni i władze publiczne, zdecydowanie sprzeciwia się antysemityzmowi” — powiedział Arfi. „Ważne jest, aby zrozumieć, że nie jest to antysemityzm sponsorowany przez państwo, ale wynika on z wielu źródeł, w tym z działań brutalnych islamistów i radykalnej lewicy, którzy wykorzystują konflikt jako pretekst do ataków na Żydów”.
Wiele osób ze społeczności żydowskiej czuje się zagrożonych przez rosnącą populację muzułmańską, która obecnie stanowi 10% ludności.
„Żyjemy w okresie, w którym francuska społeczność żydowska kwitnie i mamy więcej przyjaciół niż kiedykolwiek” — powiedział Arfi. „Jednak jednocześnie mamy też więcej wrogów niż kiedykolwiek”.
Napięte stosunki Macrona z francuskimi Żydami
Przedstawiciele rządu, w tym prezydent Francji Emmanuel Macron, wspierają społeczność żydowską — powiedział rabin Moshe Sebbag, wpływowa postać w społeczności żydowskiej, rabin paryskiej Grande Synagogue de la Victoire.
„Rząd robi wszystko, co w jego mocy, aby zwalczać antysemityzm” — powiedział. „W zeszłym tygodniu odbyliśmy trzydniowe spotkania z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych na ten temat i spotkaliśmy się z dużym wsparciem i troską. Macron bardzo jasno wyraził swój sprzeciw wobec antysemityzmu i jest bardzo wyczulony na nasze potrzeby”.

Prezydent Isaac Herzog (z prawej) i prezydent Francji Emmanuel Macron (w środku) spotykają się z lokalnymi przywódcami żydowskimi w Tuluzie we Francji, 20 marca 2022 r. (Kobi Gideon / GPO)
Na początku tego miesiąca Macron ogłosił coroczny dzień upamiętnienia Alfreda Dreyfusa, kapitana armii francuskiej niesłusznie skazanego w 1894 r. za zdradę w wyniku głośnego aktu antysemityzmu. Dzień ten będzie obchodzony co roku 12 lipca, w dniu, w którym ponad dziesięć lat później najwyższy sąd apelacyjny Francji uznał Dreyfusa za niewinnego. Dzień ten będzie świętem „zwycięstwa sprawiedliwości i prawdy nad nienawiścią i antysemityzmem” — oświadczył Macron.
Jednak spotkała go krytyka za odmowę udziału w ogromnej manifestacji przeciwko antysemityzmowi, w której wzięło udział ponad 100 000 osób w listopadzie 2023 r.
Bliskie relacje Macrona z lokalną społecznością żydowską utrudniają zrozumienie jego często antagonistycznej polityki wobec Izraela — zauważył Arfi. W ostatnich miesiącach rozważał uznanie państwa palestyńskiego, co pogorszyłoby i tak już napięte stosunki z państwem żydowskim i premierem Benjaminem Netanjahu.
„Trudno zrozumieć jego wizję, ponieważ podjął kilka bardzo pozytywnych i odważnych działań, takich jak wykorzystanie francuskich sił powietrznych do obrony Izraela przed irańskimi rakietami oraz stwierdzenie, że Jerozolima jest wieczną stolicą narodu żydowskiego” — powiedział Arfi. „Jednak wygłosił również kilka naprawdę rozczarowujących oświadczeń, przeciwko którym protestowaliśmy w ramach naszych długotrwałych sporów dotyczących francuskiej polityki na Bliskim Wschodzie”.

Prezydent Francji Emmanuel Macron czeka na powitanie księcia Rahima al-Hussainiego, Aga Khana V, w pałacu prezydenckim Elysee podczas roboczego lunchu w Paryżu 11 lipca 2025 r. (Thomas Samson/AFP)
Zmieniające się nastawienie
Chociaż antysemityzm we Francji nasilił się od czasu ataku z 7 października, atmosfera jest inna niż dziesięć lat temu, kiedy 9 stycznia 2015 r. islamski zamachowiec zabił czterech Żydów i wziął 15 zakładników w koszernym supermarkecie Hyper Cacher — powiedział Arfi.
Atak ten był częścią skoordynowanej fali islamskiego terroryzmu przeciwko Francji, która rozpoczęła się dwa dni wcześniej w redakcji Charlie Hebdo. Nastąpił on również tuż po islamskim ataku w Tuluzie w marcu 2012 r., którego celem była szkoła żydowska oraz francuscy żołnierze.

Policjant stoi na straży 21 stycznia 2015 r. przed koszernym supermarketem Hyper Cacher, gdzie 9 stycznia 2015 r. dżihadysta Amedy Coulibaly zabił czterech Żydów w Paryżu. (AFP/Eric Feferberg)
Antysemityzm nasilał się we Francji już od ponad dziesięciu lat, a wielu francuskich Żydów uznało te wydarzenia za punkt bez powrotu.
„W ciągu roku po ataku na Hyper Cacher około 8000 Żydów opuściło kraj ze strachu”, a większość z nich wyemigrowała do Izraela — powiedział Arfi. Dla porównania, według niego, w tym roku spodziewany jest wyjazd około 3000 osób.
Według Arfiego wynika to z faktu, że choć napięcia są obecnie większe, szok minął, a sytuacja francuskich Żydów jest stosunkowo normalna w porównaniu z innymi społecznościami żydowskimi na świecie.
„Kiedy antysemityzm wybuchł podczas drugiej intifady w 2000 r., było to zjawisko charakterystyczne dla Francji, którego nie doświadczała większość innych krajów” — powiedział Arfi. „Ale od 7 października antysemityzm jest wszechobecny, a nasza sytuacja jest podobna do sytuacji Żydów w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i innych krajach”.

Protestujący przeciwko antysemityzmowi na Place de la Comédie w Montpellier na południu Francji, 27 sierpnia 2024 r. (Pascal GUYOT / AFP)
Obecnie, jak powiedział Sebbag, życie żydowskie w Paryżu jest mieszanką witalności i ostrożności.
„To bardzo dynamiczna społeczność z wieloma szkołami, synagogami i restauracjami, gdzie wiele osób ma długoterminowe plany emigracji do Izraela” — powiedział.
„Jest wiele zajęć dla rodzin i ciągle powstają nowe instytucje. Antysemityzm jest istotnym czynnikiem, ale każdy ma swoje podejście. Niektórzy noszą jarmułki na ulicy, inni je chowają. Nie zawsze odczuwa się antysemityzm na ulicach, ale trzeba zachować ostrożność”.
Wielu Izraelczyków wyobraża sobie, że francuscy Żydzi żyją w strachu i w złych warunkach, zauważa Sebbag, pochodzący z Izraela.
„To duży błąd” — powiedział. „Życie żydowskie tutaj jest bardzo bogate”.

Rabin Moshe Sebbag, rabin Wielkiej Synagogi w Paryżu (Léa Souffan)
Wzrosty i upadki
Nastroje Francuzów wobec lokalnej społeczności żydowskiej zmieniały się od czasu przybycia pierwszych Żydów ponad 1500 lat temu.
W średniowieczu Żydzi byli często prześladowani, a francuscy królowie trzykrotnie wygnali wszystkich Żydów ze swoich ziem, w 1182, 1306 i 1394 roku — powiedziała Flora Goldenberg, przewodniczka specjalizująca się w wycieczkach po żydowskich śladach Paryża.
Niemniej jednak, według jej szacunków, przed rewolucją francuską w 1789 r. we Francji mieszkało od 40 000 do 50 000 Żydów, choć w Paryżu nie było ani jednego.

Obraz Jacques-Louisa Davida przedstawiający Józefinę klęczącą przed Napoleonem podczas jego koronacji w katedrze Notre Dame w Paryżu. Za Napoleonem siedzi papież Pius VII. (Wikipedia/domena publiczna)
Podczas rewolucji francuskiej Narodowe Zgromadzenie Konstytucyjne debatowało nad tym, czy Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela powinna obejmować Żydów. Kiedy w 1791 roku ostatecznie przyznano pełne prawa obywatelskie ludności żydowskiej, Francja stała się pierwszym krajem w Europie, który to uczynił.
Napoleon Bonaparte zniósł wiele przepisów ograniczających życie Żydów, takich jak specjalne podatki i getta, oraz zwołał Zgromadzenie Notabli Żydowskich w celu integracji Żydów ze społeczeństwem francuskim, potwierdzając jednocześnie ich lojalność wobec państwa. Do dziś grabarz w Wielkiej Synagodze Zwycięstwa, największej synagodze w kraju, nosi czapkę w stylu napoleońskim w dowód wdzięczności.

Uczestnicy uroczystości upamiętniającej francuskie ofiary Holokaustu, w tym kościelni w czapkach w stylu napoleońskim, w Grande Synagogue de la Victoire, 10 września 2023 r. (Alain Azaria)
W XIX wieku życie żydowskie kwitło w Paryżu, gdzie po upadku imperium kolonialnego napłynęli Żydzi aszkenazyjscy z Europy Wschodniej i sefardyjscy z Afryki Północnej. Jednak przez cały wiek narastały antysemickie nastroje, które osiągnęły punkt kulminacyjny wraz z aferą Dreyfusa, która rozpoczęła się w 1894 roku.
Na początku XX wieku Paryż stał się światowym centrum kultury, filozofii i sztuki żydowskiej, aż do II wojny światowej i okupacji Francji przez nazistów, które położyły kres tej świetności. Współpraca rządu Vichy z nazistami sprawiła, że życie około 300 000 Żydów we Francji stało się koszmarem, jednak dzięki wysiłkom ruchu oporu francuskich obywateli 75% ludności żydowskiej przeżyło, co stanowi jeden z najwyższych wskaźników przeżywalności w Europie Zachodniej.

Francuski łowca nazistów Serge Klarsfeld patrzy na imię swojego ojca, który zginął w Auschwitz, wyryte na Ścianie Imion w Miejscu Pamięci Shoah w Paryżu, Francja, 5 grudnia 2017 r. (AP Photo/Michel Euler)
Obecnie we Francji mieszka około 450 000 do 500 000 Żydów, co czyni ją największą społecznością żydowską w Europie i trzecią co do wielkości na świecie po Izraelu i Stanach Zjednoczonych. (Kanada i Wielka Brytania uzupełniają pierwszą piątkę). Ponad 300 000 mieszka w Paryżu i jego przedmieściach, a około 60-70% populacji jest pochodzenia sefardyjskiego.
Według danych francuskiego konsulatu w Izraelu, około 180 000 obywateli francuskich mieszka obecnie w Izraelu, głównie w Tel Awiwie, Netanii, Aszdodzie i Ra’anana.
Zdecydowana większość francuskich Żydów identyfikuje się jako ortodoksyjni lub tradycyjni, nawet jeśli wielu z nich nie przestrzega ściśle zasad religii, a tylko 5% identyfikuje się jako konserwatywni lub reformowani. W aglomeracji paryskiej znajduje się ponad 100 synagog i, według Arfiego, ponad 200 koszernych restauracji rozsianych po wielu dzielnicach.
„Rozpowszechnienie koszernych restauracji, szczególnie w ciągu ostatnich 10 lat, jest wyraźnym wskaźnikiem tego, jak kwitnie tutaj życie żydowskie” — powiedział Arfi.

Żydowski rzeźnik w Paryżu, 11 lipca 2025 r. (Zev Stub/Times of Israel)
Żydowska dzielnica
Chociaż życie żydowskie rozszerzyło się na wiele dzielnic wokół Paryża, najbardziej znaną dzielnicą żydowską we Francji jest Le Marais, stare centrum żydowskie, które Arfi porównał do nowojorskiej dzielnicy Lower East Side.
Większość Żydów wyprowadziła się już z tej zrewitalizowanej dzielnicy, której nazwa oznacza „bagna”, a Le Marais kojarzy się obecnie bardziej z paryską społecznością LGBTQ+, a ulice wypełniają bary dla gejów. Jednak dzielnica żydowska, znana pieszczotliwie jako Pletzl (w jidysz „małe miejsce”), ma bogatą i słodko-gorzką historię — powiedziała Goldenberg.

Flora Goldenberg, przewodniczka turystyczna z Paryża, przy tablicy „Pletzl” w dzielnicy Le Marais w Paryżu, 11 lipca 2025 r. (Zev Stub/Times of Israel)
„Kiedy Żydzi zaczęli wracać do Paryża podczas rewolucji francuskiej, Le Marais stało się piękną dzielnicą pełną rezydencji należących do arystokratów” — powiedziała Goldenberg. „Ale podczas rewolucji wszyscy arystokraci zostali ścięci lub uciekli” — zauważyła, dodając, że przybywającym Żydom pozwolono zamieszkać w opuszczonych domach.
Dzisiaj Le Marais jest jedną z najdroższych dzielnic Paryża, a rosnące ceny zmusiły wielu Żydów do przeniesienia się do innych dzielnic, zwłaszcza do 16., 17. i 19. dzielnicy oraz na przedmieścia Sarcelles, Créteil, Boulogne-Billancourt, Saint-Mandé, Levallois-Perret i Vincennes.
Oficjalne muzeum Holokaustu oraz przyległy plac, na którym w lipcu 1942 r. zgromadzono 260 żydowskich dzieci i deportowano je do Auschwitz, są świadectwem mrocznej historii Francji podczas II wojny światowej. W pobliżu, na średniowiecznych brukowanych uliczkach wypełnionych kwiatami, stare synagogi sąsiadują z modnymi sklepami odzieżowymi, sklepami z artykułami judaistycznymi, pizzeriami i delikatesami.

Piekarnia koszerna w dzielnicy Le Marais w Paryżu, 11 lipca 2015 r. (Zev Stub/Times of Israel)
Według Goldenberg, w ostatnich latach dzielnica Pletzl przeżywa renesans żydowskiej kuchni. Z pamięci policzyła ponad tuzin restauracji koszernych i serwujących dania w stylu koszernym w samej tylko Rue des Rosiers.
Jedną z najpopularniejszych jest L’As du Fallafel, koszerna restauracja serwująca falafele, przed którą zawsze ustawia się długa kolejka klientów. Miznon, założona przez izraelskiego szefa kuchni Eyala Shani, również przyciąga gości z całego świata.
Goldenberg ma swoje własne powiązania z lokalną sceną restauracyjną. Jej dziadek był właścicielem delikatesów Jo Goldenberg na rogu Rue des Rosiers, które 9 sierpnia 1982 r. zostały zaatakowane przez palestyńskich terrorystów. W wyniku ataku członków palestyńskiej organizacji bojowej Abu Nidal zginęło sześć osób, a 22 zostało rannych. Był to najtragiczniejszy atak na Żydów w tym kraju od czasów Holokaustu.

To zdjęcie archiwalne z 11 sierpnia 1982 r. przedstawia ludzi stojących przed restauracją Chez Jo Goldenberg w Paryżu, dwa dni po jej zniszczeniu w wyniku ataku palestyńskich zamachowców (AFP/ JOEL ROBINE).
„Ciągle spotykam ludzi, którzy mają zdjęcia z moim dziadkiem w jego restauracji, ponieważ spędzał on całe dnie, chodząc od stolika do stolika i rozmawiając z klientami” — powiedział Goldenberg. „Po ponownym otwarciu kilka dni po ataku lokal był pełen ministrów rządu i celebrytów, którzy przyszli okazać swoje wsparcie. Nie było mnie wtedy na świecie, ale nauczyciele i rodzice zawsze o tym opowiadali”.
„Ważne jest, aby pokazać, że terroryzm nie ujdzie bezkarnie”
W tym miesiącu atak ten ponownie pojawił się w wiadomościach, gdy Francja zwróciła się o wszczęcie procesu przeciwko jednemu z domniemanych terrorystów, Walidowi Abdulrahmanowi Abu Zayedowi, po tym jak został on niedawno ekstradowany z Norwegii. Poszukiwanych jest również pięciu innych podejrzanych, którzy mają stanąć przed sądem, ale ich miejsce pobytu nie jest znane.
„Myślę, że ważne jest, aby stanęli przed sądem” — powiedział Goldenberg. „Ważne jest, aby dać jasny sygnał, że terroryzm nie ujdzie bezkarnie. Przez lata nic się nie działo”.

Tablica upamiętniająca miejsce, w którym znajdowała się restauracja Jo Goldenberga w Paryżu, 11 lipca 2025 r. (Zev Stub/Times of Israel)
Jo Goldenberg sprzedał restaurację w 2006 r. i zmarł w 2014 r. w wieku 91 lat. Sklep odzieżowy, który obecnie znajduje się w tym miejscu, nadal zachował tablicę z pierwotną nazwą.
„W tamtych czasach branża gastronomiczna nie była tak modna jak obecnie, a żadne z wnuków nie było wystarczająco dorosłe, aby ją prowadzić” — powiedział Goldenberg ze śmiechem. „Być może dzisiaj udałoby się to lepiej”.
Kategorie: Uncategorized


Włodku drogi, cieszę się ze korzystasz z nicejskiej plaży. Na pewno jest tam cudownie. Jednakze twój przykład o „radosnej burce „ przypomina mi oglądanie świata przez odwrotną stronę lornetki. Extrapolujesz mikro incydent na krajowy trend i wypierasz rzeczywistość.
Dziwie się natomiast ze przemilczasz inne wydarzenie : zbrodniczy atak ciężarówka w tej samej Nicei w dzień francuskiego święta narodowego 14 lipca 2016 w którym zginęło 86 osób a 400 zostalo rannych. Media informowały wtedy skromnie ze « szalona ciężarówka wjechała w tłum ». Samochody dziwnym trafem często
« dostawaly szału » w ostatnich latach, szczególnie w obliczu chrześcijańskich lub żydowskich zgromadzeń. Media nie odważaja się podawać muzułmańskiej tożsamości terrorystów, a gdy informują że to był „Francuz „ to możesz być pewien że taki z Magrebu lub Afryki. Wiem bo u nas jest podobnie. Niedawno „ Szwajcar” z Ghany narozrabiał i zabił sie uciekając przed policją. Efekt : 3 noce zamieszek w Lozannie. Ponieważ prosisz o fakty, a pamięć mi nawala, więc spytalam ChatGPT: o islamskie agresje we Francji od 2000 roku. Oraz o trendy demograficzne i wpływ islamu na politykę. Polecam skonsultować, fakty są porażające. Jesli chodzi o spadek terroryzmu od 2016 roku, to wyłącznie dlatego że policja i wywiad wzięły się ostro do roboty. Prób terrorystycznych jest niezliczona ilość tylko są odpierane. Kto płaci za te rosnącą mobilizację policyjna ? Zgadnij. I kto kokietuje muzułmańskich wyborców i napędza nienawiść do Żydów reportażami z głodującej Gazy ? Wiem że dobrze wiesz.
Od publicznego ścięcia głowy nauczycielowi, Samuelowi Paty przez jego ucznia, szkolnictwo francuskie jest totalnie zastraszone. Nauczyciele boją się panicznie
„ urazić „ muzułmańskich uczniów i zmieniają programy. Choinek świątecznych już dawno nie ma. A to szkoły formują przyszłe społeczeństwo i wyborców.
Nazwiska Ofiar najbardziej barbarzyńskich morderstw z torturami, to dwie starsze Żydówki : Mireille Knoll, Sarah Halimi i Ilan Halimi- nazwiska których nie mogłeś zapomnieć, a które ważą nieskonczenie więcej niż wesola muzulmanka na plaży.
Mam wrażenie że społeczeństwo francuskie ( łącznie z policją) jest zbyt zastraszone i zrezygnowane aby interweniować w drobnych przypadkach banalnej konfrontacji z Arabami.
Mieszkam w tuż przy granicy gdzie we francuskim uroczym miasteczku Ferney Voltaire jest co sobotni rynek. Jeszcze niedawno chodziłam tam z przyjemnością na zakupy. Dziś ten rynek przemienił się w autentyczny arabski suk. Islamizacja całej Europy jest galopująca.
A jeśli chodzi o raporty, to ten szwedzki Kryminolog pan Sarnecki ( przypomniałam sobie jego nazwisko) był z całą pewnością autorem wielu raportów o łagodności muzułmańskej imigracji w Szwecji. Przyczynił się w ten sposób do dzisiejszej tam sytuacji.
I przykro mi bardzo że taką właśnie rolę odegrał Polski Żyd. Prosze Cię, nie odgrywaj podobnej roli we Francji.
Osobiscie wolę być tą ktora krzyczy ze pożar niż żaba usypiana w ciepłej wodzie.
Pozdrawiam Cię, Włodku.
Wolę zakończyć tę dyskusję.
Cytowany przez Włodka S. raport policji francuskiej, poza rekomendacjami, nie wymienia ani jednego kroku już podjętego w rzeczywistości. Wyroki sądowe w przypadkach anty-żydowskiej przemocy nie wspominają o muzułmańskiej tożsamości sprawców, wiele mówiąc natomiast o mentalnych defektach skazanych. Nazywanie islamskiego żydożerstwa ”mentalnym defektem” to niemało ale jednak nie dosyć aby zadowolić francuskich Żydów, z oczywistym wyjątkiem Włodka S…. W dodatku do anglofilskiej dominacji poprzednich dekad, dzisiejszy turysta widzi w Jerozolimie, Tel Awiwie, Natanji i innych izraelskich miastach wiele napisów i reklam po francusku co świadczy o niemałym braku wiary francuskich Żydów co do policyjnych raportów i zamierzeń, w przeciwieństwie do zachwytów Włodka S. Kiedyś Żydzi emigrowali z Francji do Quebec-u ale dzisiaj z uwagi ciągle rosnący antysemityzm nie jest to najbardziej popularne.
Droga Ewo, ten raport jest wieloletnią synteza pracy wywiadu francuskiej policji (service central du renseignement territorial (SCRT)) jak i wywiadów i analizy grupy wysokich oficerów policji. Trudno o bardziej wiarygodny raport o stanie islamu politycznego we Francji.
”Lepiej miejmy oczy otwarte na oczywistość ”, wiele razy prosiłem o przykład wpływu islamu na prawodawstwo czy społeczeństwo francuskie, i nadal czekam.
Ale podam Ci przykład, prawie co rano pływam w śródziemnym, na plaży wśród golasów są starsze panie panicznie bojące się meduz wiec kąpią się w czarnych albo różowych obcisłych lateksowych kombinezonach z długimi rękawami. Od czasu do czasu przychodzi rowniez kobieta w islamistycznym kostiumie kąpielowym, jest to luźna suknia z długimi rękawami, na głowie ma jakiś turban, i wesoło bawi się z inna młodą kobieta w normalnym bikini. Kąpiel w tym luźnym chałacie i nawet jego obecność na plaży jest zakazana miejskimi przepisami. Prawie wszystkie miasta nad woda mają te same przepisy.
Gdyby ktoś zadzwonił na policję to przyszedłby policjant miejski i poprosił tą panię o opuszczenie plaży i może nawet wlepił jakiś mandat. To tez się zdarza, widziadłem to parę razy.
Mnie osobiście ten strój nie przeszkadza.
Gdyby była jakakolwiek reprezentacja polityczna islamu to nie byłoby od lat tego typu lokalnych dyskryminacyjnych ustaw, przynajmniej byłyby jakieś dyskusje w merostwie czy prasie. A tu nic.
Raport mówił ze długofalowym celem BM jest wpływaniem na lokalna politykę, dzisiaj nie ma jakichkolwiek obserwowalnych tego znaków, przykład z tym zakazanym strojem wskazuje raczej na coś odwrotnego.
Wiec ”miejmy oczy otwarte na oczywistość ”; nie nie ma śladów ”islamizacji Francji”.
Włodku drogi, na pewno wiesz że istnieja raporty i „ raporty”. Podobnie jak statystyki, raporty świetnie służą do manipulacji na wszystkie strony. ONZ powołuje się z całą powagą na „raporty” Hamasu o ludobojstwie i głodzie w Gazie oraz ostrzeliwaniu szpitali przez IDF. Słynny i poważany kryminolog w Szwecji ( notabene polski Żyd, nazwiska nie pamiętam ale wszyscy w Szwecji je znają) twierdził z całą stanowczością w jakimś wywiadzie że nie ma najmniejszego związku między islamską imigracją a wzrostem przestępczości w Szwecji. Słuchałam tego i nie wierzyłam własnym uszom ! Oto wartość raportów. Lepiej miejmy oczy otwarte na oczywistość a raporty zostawmy „ expertom”.
ML
raport o którym mówisz nie jest tajny, można go sobie skopiować z oficjalnej strony francuskiego ministerstwa spraw wewnętrznych. Jest kontrargumentem do twierdzenia o islamizacji Francji. Pokazuje ze są we Francji organizacje jakoś połączone z Braci Muzułmańskich które na długą metę maje plany na wpływanie na ustawodawstwo, wiec jest to ostrzeżenie na możliwa przyszłość a nie stwierdzenie faktu.
Raport rowniez daje wiele rekomendacji jak przeciwdziałać islamistom i zapobiegać izolacji i podziałów wśród francuskich muzułmanów.
Nie ma ”islamizacji Francji” ale są ryzyka działalności subwersywnych którym trzeba przeciwdziałać.
Inna ciekawa informacja, BM tracą popularność w krajach Afryki Północnej jak i we Francji, ich europejski guru Tarik Ramadan siedzi chyba nadal w wiezieniu za gwałty.
link do strony MSW
https://www.interieur.gouv.fr/actualites/dossiers-de-presse/publication-du-rapport-freres-musulmans-et-islamisme-politique-en-france
Wlodek S. zna Francje lepiej niz ”Le Monde” widocznie…
jego ”Parę razy pytalem o przyklady islamizacji Francji i jakos nikt nie byl w stanie mi odpowiedzieć. Wiesz cos konkretnego o ty” kontra :
https://www.lemonde.fr/en/france/article/2025/05/21/french-report-warns-of-subtle-but-subversive-spread-of-muslim-brotherhood-ideology_6741471_7.html#
”According to a confidential government report, the Muslim Brotherhood poses a long-term threat to France’s national cohesion – not through violence, but by gradually eroding secular values at the local level…”
Włodku S.
Ja Rabinów bardzo szanuję poza tymi którzy podpisują haniebne listy oskarżające Izrael. Wiadomo też że rabini w diasporze, aby funkcjonować, muszą podporządkować się opiniom społecznym i wymogom politycznym krajów zamieszkania. Fałszywa dyplomacja aby jakoś przetrwać. To samo w sobie jest poniżające.
Nie możesz też ignorować statystyk aktów antysemickich które od 7 października wzrosły o kilkaset procent w każdym zachodnim kraju. Atakow na Żydów , zbanalizowanych i w większości nie sankcjonowanych przez policję ni prawo. Zbrodniarze mają przecież najczęściej „problemy psychiczne” . Wiekszosc informacji o tym nie ukazuje się w mediach. To co się ukazuje prawie codziennie we francuskim dzienniku telewizyjnym to dramatyczne filmiki i dyskusje o „tragedii w Gazie” Najlepsze paliwo antysemityzmu, czuję że sama zaczynam już nim przesiąkać 😳
Jak wiesz w Izraelu jest aktualnie krwawa wojna na wielu frontach i przy tak ogromnej wojnie straty ludzkie są niestety nieuniknione, i serce mi pęka na widok każdego zabitego żołnierza IDF.
Jednakże trzeba przyznać obiektywnie ze ok 2500- zabitych, lacznie z ofiarami pogromu w tak ciężkich warunkach wojny miejskiej świadczy o tym jak skutecznie Izrael walczy i jak świetnie zabezpiecza swoich żołnierzy i obywateli. Nie twierdzę że w Izraelu jest raj i że bieganie nocą do schronu z małymi dziećmi jest rozrywką. Jest bardzo ciężko.
Ale Izraelczycy żyją z podniesioną dumnie głową i umieją się bronić. Zapewniam Cię że gdyby podobna zmasowana napaść islamskich barbarzyńców dotknęła Francję, kraj by już się nie podniósł.
A najważniejsze- terrorysta w Izraelu żyje 5minut po pierwszym ataku, zanim ktos z ulicy zastrzeli go jak psa, a we Francji zdąży zabić kilkanaście osób i pobiec sobie dalej zanim ktoś pomyśli żeby go złapać.
A po złapaniu – zrobić mu 10 ekspertyz by zadeklarować „niezrównoważonym „.
Włodku drogi, nie będę sie rozpisywała, znasz fakty lepiej ode mnie, spójrz im w oczy.
W Izraelu Żyd się broni, we Francji może tylko zdjac mezuze z drzwi, schować kipę i zamówić Ubera pod fałszywym nazwiskiem. A już najgorzej mają żydowskie dzieci zaszczute w szkołach zdominowanych przez Arabów. Takie dzieciństwo zostawia trwałe ślady w psychice. Włodku, nie mów mi że we francji jest dobrze a będzie jeszcze lepiej – nie będzie.
Ani Żydom ani Francuzom.
Mysle ze tez to wiesz.
Droga Ewo, J Arfi jaki i rabbi Sebbag to sa bardzo szanowane osoby w centrum francuskiego zycia zydowskiego. Trudno o bardziej wiarygodna ocenę sytuacji Zydów we Francji.
Jest przestępczosć we Francji , 2-3 mordy dziennie (976 w 2024)i tez dziennie 12,000 meldunków o przemocy . W tej perspektywie Zydom jest parę razy bezpieczniej niz przeciętnemu Francuzowi.
Tez nie dziwne bo nalerza do klasy sredniej.
A ze widzisz jakies sprzecznosci? Być moze…Ale los ludzki i zydowski jest pelen sprzecznosci i konfliktów, trzeba to zrozumieć i nauczyć się z tym zyć.
Przyklad, ze strachu emigruja do Izraela, najniebezpiecznego miejsca na ziemi dla Zydów. Od 1948 zginęlo w Izraelu okolo 30,000 Zydów i prawie 2,000 od 7/10 i nadal gina.
Parę razy pytalem o przyklady islamizacji Francji i jakos nikt nie byl w stanie mi odpowiedzieć. Wiesz cos konkretnego o tym?
W moim miescie jest klub futbolowy z1 ligi. Po 7/10 jeden pilkarz zamiescil na FB 45 sec video po arabsku, chwalacy Hamas. Kotos mu zwrócil uwagę i zaraz zabral ale klub i prokuratura byly powiadomione.
Dostal 8 miesięcy w zawieszeni za propagandę terrorystyczna, klub go zawiesil na 7 meczów i zakończyl jego kontakt (milionowe straty).
To jest jeden z wielu przykladów zdecydowanej rakcji wladz i spoleczeństwa.
Droga Krysiu, nie bardzo rozumiem co masz na myśli w swojej wypowiedzi i będę Ci wdzięczna za wyjaśnienie co Twoim zdaniem dzieje się we Francji. Jaka jest Twoja wizja obecnej sytuacji i trendu na przyszłośc ?
Wlodek, dziekuje za artykul, ciekawe podsumuwanie. Po ataku na rue Rosiere francuski polityk Raymond Barre powiedzial ”Cet attentat odieux qui a frappé des Français innocents”, tego typu uwagi obecni politycy francuscy (poza Melanchon i Le Pen) nie powiedza. Droga Ewo, mam wrazenie, ze nie masz pojecia co sie dzieje we Francji.
Autor tego artykułu wielokrotnie sam sobie zaprzecza i chyba nie do końca wierzy w to co pisze. « co 100 lat były pogromy i wygnania, dzisiaj mamy terroryzm, ale poza tym żyjemy sobie beztrosko»
Nie wiem czy « szok minął czy nie » ale z daleka widać że Francja jest stracona dla Żydów, a nawet dla Francuzów pochodzenia nie-Islamskiego. Reszta Europy również.
Nam pozostal Izrael, ale Francuzi gdzie pójdą jak ich Arabowie pogonią z Francji ?
Do resztek swoich koloni ? Oddać bez walki taki piękny i bogaty kraj nazistowskim Arabom.. tak jak Hitlerowi.
Coz sa hańba..
Ewa Korulska
24/08/2025 o 09:17
Macron gra na obie strony, podlizuje się zarówno wyborcom arabskim jak i żydowskim robiąc coraz to nowe idiotyczne deklaracje. Arabom daje w prezencie « Państwo Palestyńskie we wrześniu » a Żydom rzucił « Dzień Dreyfusa » na otarcie łez.
Nie rozumiem jakim prawem Macron rozdaje cudza ziemię i wyobraził sobie to « państwo palestyńskie « akurat w Izraelu a nie na przykład na Lazurowym Wybrzeżu lub w Normandii. Macron to cynik i hipokryta bez żadnej politycznej wizji poza własnym interesem wyborczym. Ten tchórz sprzedaje swój piękny kraj islamistom na oczach bezsilnych Francuzów, ze strachu przed francuskimi Arabami i dla interesu. Obecna względna « cisza przed burzą « w Paryżu jest równie strategiczna jak była « cisza w Gazie « przed 7 octobre.
Autor tego artykułu sam sobie zaprzecza, wypiera rzeczywistość albo chce ogłupić czytelników. Nie ma przyszłości dla Żydów we Francji, Belgii, Holandii i całej Europie.
Bardzo ciekawy artykul. Dziekuje i pozdrawiam1