Uncategorized

Dlaczego Izrael nie może ugiąć się przed francuską wizją państwa palestyńskiego


Fiamma Nirenstein

Niedawna zgoda Izraela na budowę 3401 mieszkań w strategicznym korytarzu E1 wywołała oburzenie wśród światowych przywódców i zwolenników utworzenia państwa palestyńskiego. Na czele krytyków stanął prezydent Francji Emmanuel Macron, który nalega na przeprowadzenie we wrześniu głosowania Zgromadzenia Ogólnego ONZ w sprawie uznania państwa palestyńskiego.

Dla Macrona jest to wielki, pacyfistyczny gest, który zakłada, że utworzenie państwa palestyńskiego jest antidotum na wojnę. Jednak dla Izraela taka perspektywa stanowi zagrożenie egzystencjalne.

Korytarz E1 – kluczowa strefa buforowa

Korytarz E1, łączący Jerozolimę z osiedlem Ma’ale Adumim, pełni funkcję ważnej strefy buforowej. Chroni on stolicę Izraela przed okrążeniem przez wrogie terytorium palestyńskie, rozciągające się od Ramallah do Betlejem. Bez tego korytarza Jerozolima ryzykowałaby izolację i podatność na ataki, podobnie jak w latach 1948–1967, gdy Żydom uniemożliwiono dostęp do Zachodniego Muru.

Z tego powodu izraelski minister finansów Bezalel Smotrich poparł plan dalszej rozbudowy. Krytycy uznają jego postawę za skrajną, ale jest ona wynikiem trzeźwej oceny sytuacji: Izrael nie może poświęcić swojego bezpieczeństwa dla międzynarodowych pochwał.

Palestyńskie władze i twarda rzeczywistość

Władze Palestyńskie nigdy nie wyrzekły się swojej dżihadystycznej wizji. Nie potępiły masowego mordu z 7 października 2023 roku i kontynuują politykę „zapłać za zabijanie”, która finansowo nagradza akty terroryzmu. Co więcej, dumnie ogłaszają, że dzięki wydarzeniom z 7 października wygrywają wojnę o opinię publiczną.

Nagroda dla Hamasu?

Naciski Macrona i jego sojuszników (takich jak Australia czy Kanada) na ONZ w sprawie utworzenia państwa palestyńskiego są de facto nagrodzeniem Hamasu za atak z 7 października.

Izrael już wcześniej mierzył się z podobnymi sytuacjami. Postawa „trzech nie” Ligi Arabskiej po wojnie sześciodniowej nie pozostawiła miejsca na kompromis. Każda izraelska oferta pokojowa spotykała się z eskalacją terroryzmu – od odmowy Jasira Arafata po nieustępliwość Mahmuda Abbasa. Tak zwana „zielona linia” nigdy nie była faktyczną granicą, lecz jedynie linią zawieszenia broni, a dziś jest wykorzystywana jako narzędzie do podważania legitymizacji Izraela.

Przyszłość Izraela

Plan budowy w korytarzu E1 to coś więcej niż projekt mieszkaniowy. To tarcza dla Jerozolimy i jasny sygnał dla wrogów Izraela, że naród ten nie pozwoli się ponownie podzielić ani okrążyć. Niezależnie od decyzji ONZ, Izrael pójdzie własną drogą.

Macron może marzyć o roli wizjonera i przywódcy antyamerykańskiego, jednak Izrael stoi przed znacznie pilniejszymi zadaniami: eliminacją Hamasu, ochroną swoich obywateli i współpracą z umiarkowanymi państwami arabskimi, aby zbudować bezpieczniejszy i bardziej stabilny Bliski Wschód. Alternatywa – oddanie dżihadystom upragnionego zwycięstwa – jest nie do pomyślenia.

Dlaczego Izrael nie może ugiąć się przed francuską wizją państwa palestyńskiego

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.