
Nawóz na aktualne zbiory antysemityzmu w Norwegii, ale i też w Danii, Szwecji, W. Brytanii, itd., itd., jest bardziej złożony niż „islamscy sąsiedzi”.
A w Polsce, kiedy słyszę właśnie Chopina, jak i szerokie i głębokie komentarze muzyków i znawców muzyki Chopina, w tym samym czasie grzmią w przestrzeni publicznej oskarżenia.
Nie doznam spokojnego snu, i będę mną miotać koszmary.
Jak może tak być, że przestrzeń publiczna wypełniania jest wspaniałą muzyką i słowami, starajacymi się oddać humanistyczną i duchową wartość muzyki Chopina, a jednocześnie powietrze i niebo nad Polską, największym na świecie cmentarzem pomordowanych Żydów, jest przeszywane tak wieloma blood liebel-oskarzeniami, których nie powstydziłyby się te najciemniejsze części społeczeństw Średniowiecza.
I ta ze strony rządzących jak i większości członków elit świata kultury i intelektu, normalność i bierność wobec takich blood-label oskarżeń.
Déjà vu lat 1920- i 1930ych?
Wspaniale skomponowane dźwięki brzmią tej nocy do bólu kości fałszywie.
Kategorie: Uncategorized


Hitler podziwiał muzykę Wagnera i mordowal Żydów. Kościół modlił się do Jezusa-Zyda i oskarżał Żydów o największe zbrodnie nawołując do pogromów. Historia się powtarza. Szukanie logiki i spójności świata to naiwność.