
CZTERY NAJWIĘKSZE LUDOBÓJSTWA
Ludobójstwo zazwyczaj kończy się pokonaniem sprawcy. Po 100 dniach masakry wiosną i latem 1994 r., w wyniku której zginęło prawie milion ludzi, rząd Rwandy został pokonany militarnie w lipcu tego samego roku. Ludobójstwo Czerwonych Khmerów w Kambodży, które pochłonęło prawie 2 miliony ofiar w drugiej połowie lat 70., zakończyło się wkroczeniem Wietnamu do kraju i ostatecznym pokonaniem reżimu Pol Pota w styczniu 1979 roku.
Ludobójstwo w Bangladeszu w 1971 r., wówczas części Pakistanu, które pochłonęło od 300 000 do dziesięciokrotnie większej liczby ofiar śmiertelnych, zakończyło się po wkroczeniu sił indyjskich do kraju i zmuszeniu rządu pakistańskiego do kapitulacji w grudniu. Największe i najbardziej systematycznie zorganizowane ludobójstwo w czasach współczesnych, Holokaust, zakończyło się wraz z ostateczną kapitulacją nazistowskich Niemiec w maju 1945 r.

Więźniowie obozu w Buchenwaldzie w kwietniu 1945 r., po wyzwoleniu obozu przez wojska amerykańskie.
Ludobójstwo zazwyczaj kończy się pokonaniem sprawcy. Czasami trwa to krócej, a czasami dłużej. Może to zależeć od zaangażowania świata zewnętrznego lub siły przeciwnika, od tego, jak szybko można zmobilizować siły i podjąć działania. Wyżej wymienione ludobójstwa pochłonęły ogromną liczbę ofiar, niezależnie od tego, jak długo trwały.
- Ludobójstwo w Rwandzie trwało 100 dni – codziennie mordowano około 8000 osób.
- Ludobójstwo w Bangladeszu trwało 9 miesięcy – codziennie mordowano około 1100 osób (według najniższych szacunków; według najwyższych – ponad 10 000).
- Ludobójstwo w Kambodży trwało 4 lata – codziennie mordowano około 1100 osób.
- Holokaust również trwał około 4 lat – codziennie mordowano ponad 4000 Żydów.
LUDOBÓJSTWO HAMASU
Dość szybko stało się jasne, że zamiarem Hamasu 7 października 2023 r. było ludobójstwo. 16 października 2023 r. wielu ekspertów prawa międzynarodowego z Harvardu, King’s College i innych renomowanych instytucji wydało oświadczenie, że było to jasne i oczywiste. Było to bezkrytyczne zabijanie cywilów, podczas którego popełniono wiele nadużyć.

Fragment rozmowy, w której palestyński bojownik dzwoni do swoich rodziców z telefonu zabranego żydowskiej kobiecie, którą zamordował, i chwali się zabiciem dziesięciu Żydów.
Wszystko przebiegało zgodnie ze schematem ludobójstwa. W ciągu jednego dnia zginęło prawie 1200 osób w wielu małych masakrach (z których największym pojedynczym incydentem był festiwal muzyczny Nova, podczas którego zamordowano ponad 360 osób). Sytuację powstrzymało Izrael, które w końcu przejęło kontrolę nad sytuacją i zmusiło tysiące palestyńskich żołnierzy, którzy nie zostali zabici ani pojmani, do powrotu do Strefy Gazy. Gdyby Hamas miał taką możliwość, kontynuowałby swoje działania.
DOMNIEMANE LUDOBÓJSTWO IZRAELA
Już w październiku 2023 r., kiedy Izrael odpowiedział Hamasowi atakami na Strefę Gazy, pojawiły się głosy, że Izrael dopuszcza się ludobójstwa. Była to mieszanka złych emocji związanych z izraelskimi nalotami na wybrane cele wojskowe (które zgodnie z planami obronnymi Hamasu często znajdowały się na terenach cywilnych) oraz infrastrukturę Hamasu, a także z zaostrzeniem blokady Strefy Gazy (wspólnej z Egiptem od 2007 r.), a także oburzonych wypowiedzi izraelskich polityków różnych szczebli i o różnym stopniu wpływu.
Szybko zniknęły dość zapomniane oskarżenia wobec Hamasu na rzecz demonizującego wizerunku propagandowego Izraela. Być może punktem wyjścia były doniesienia o 500 ofiarach śmiertelnych w izraelskim ataku na szpital Al Ahli 17 października 2023 r. Doniesienie to okazało się fałszywe.

Zdjęcie z miejsca uderzenia, przed szpitalem Al Ahli w mieście Gaza.
Liczba ofiar śmiertelnych była prawie o połowę mniejsza, a to, co się wydarzyło, to przypadkowe uderzenie palestyńskiej rakiety przed szpitalem, w otwartym miejscu, gdzie przebywało wiele osób. Jednak właśnie w tym momencie powstał medialny obraz złowrogiego Izraela, gdy światowe media bezkrytycznie przyjęły propagandowy obraz Hamasu i posłusznie go powielały. Schemat ten powtarzał się wielokrotnie…
WOJNA IZRAELA Z HAMASEM
Załóżmy, że Izrael rzeczywiście zamierzał dopuścić się ludobójstwa. Jest on niezwykle zaawansowany technologicznie, a ponadto palestyński rząd w Strefie Gazy, Hamas, nie ma żadnego zamiaru chronić swojej ludności cywilnej przed przemocą. Wręcz przeciwnie, pragnie, aby zginęli i stali się męczennikami, i nie zbudował na przykład żadnych schronów dla ludności cywilnej, a jedynie ogromny system tuneli dla siebie. Powinno to być idealną okazją do szybkiego i łatwego zabicia jak największej liczby mieszkańców Gazy.
Według danych Hamasu, w ciągu dwóch lat wojny zginęło nieco ponad 90 osób dziennie. Liczby te obejmują zarówno bojowników, jak i cywilów, ale także osoby, które nie zginęły w wyniku działań wojennych Izraela. Już pod koniec ubiegłego roku niezależni eksperci z Wielkiej Brytanii oszacowali, że co najmniej 22 500 ofiar śmiertelnych to bojownicy. Stanowiło to prawie 50% wszystkich ofiar śmiertelnych.
Liczbę tę ustalili między innymi po dokładnym przeanalizowaniu propagandowych list ofiar Hamasu. Na listach tych znajdują się również osoby stracone przez Hamas. Walki w tej wojnie toczyły się prawie wyłącznie w zabudowaniach, w miastach, gdzie przebywa wielu cywilów. Dlatego niektóre miasta w Strefie Gazy wyglądają jak miasta we wschodniej Ukrainie, które przejęła Rosja, na przykład Bachmut i Marjinka.

Wschodnioukraińska Marjinka, zniszczone miasto, co często jest konsekwencją prowadzenia wojny w środowisku miejskim.
Podczas gdy Ukraina starała się ewakuować jak najwięcej cywilów ze swoich miast, Hamas chciał, aby pozostali oni wśród nich. Izrael ostrzegł jednak przed atakami i wezwał do ewakuacji przed większymi operacjami, takimi jak ta, która rozpoczęła się niedawno w mieście Gaza. Izrael stosował również inne taktyki mające na celu zminimalizowanie liczby ofiar cywilnych, ale podczas walk w zabudowanym terenie jest to oczywiście niezwykle trudne.
W artykule opublikowanym w zeszłym roku w czasopiśmie Królewskiej Akademii Nauk Wojennych opisano zagrożenie dla ludności cywilnej w następujący sposób:
Na początku XX wieku pięć procent wszystkich ofiar śmiertelnych wojen stanowili cywile, a pozostała część to kombatanci. Od tego czasu odsetek ofiar cywilnych stopniowo wzrastał do 15 procent podczas I wojny światowej, 65 procent podczas II wojny światowej i prawie 90 procent podczas niektórych wojen pod koniec wieku. Wynika to między innymi z faktu, że działania wojenne w coraz większym stopniu toczą się w gęsto zaludnionych obszarach i miastach, co znacznie zwiększa ryzyko narażenia ludności cywilnej na skutki wojny.
W przypadku asymetrycznych walk, takich jak te toczące się w Strefie Gazy, przeciwko wrogowi ukrywającemu się w systemie bunkrów i walczącemu taktyką partyzancką, ofiary śmiertelne wśród ludności cywilnej stanowią zazwyczaj przeważającą większość, około 70–90%. W przypadku wojny w Strefie Gazy odsetek ten jest znacznie niższy. Być może nawet poniżej 50%. Jest to walka w obszarach zabudowanych, prowadzona z niezwykłą troską o ludność cywilną. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Hamas świadomie naraża swoją ludność na niebezpieczeństwo, aby stworzyć męczenników.
BRAK LUDOBÓJSTWA W SZCZEGÓŁACH
Strefa Gazy jest w fatalnym stanie. Ludność jest w złym stanie. Trauma i cierpienie są ogromne. Łatwo jest współczuć cierpiącym ludziom. A jeśli ogląda się niedbałe reportaże, które rutynowo pozostawiają otwartą możliwość interpretacji, że Izraelczycy są krwiożerczymi barbarzyńcami, można dać się zwieść. Widzi się coś, co postrzega się jako straszne, i chce się kogoś za to obwinić. Słowa nie wystarczają – i wtedy używa się słowa „ludobójstwo”.
Izrael ma przewagę militarną i dysponuje dużymi zasobami. Gdyby dopuścił się ludobójstwa, to czy nie osiągnąłby lepszych wyników niż te obecne? Gdyby utrzymał tempo nazistów podczas Holokaustu, to ostatni mieszkaniec Gazy zostałby zamordowany 20 kwietnia tego roku. Gdyby zabijano ludzi w takim samym tempie jak podczas ludobójstwa w Rwandzie, po 22 lipca 2024 r. w Gazie nie pozostałby już nikt.

Zdjęcia z otwarcia kawiarni Comma Café w Deir al Balah w Strefie Gazy, które miało miejsce na początku tego tygodnia. Tam ludzie nie wydają się doświadczać głodu ani ludobójstwa.
7 października 2023 r. Hamas zamordował mniej więcej tyle samo osób, ile Czerwoni Khmerzy zabijali średnio dziennie podczas ludobójstwa w Kambodży. Gdyby Izrael utrzymał tempo Hamasu i Czerwonych Khmerów, do tej pory zginęłoby ponad 850 000 mieszkańców Gazy. To ponad dziesięciokrotnie więcej niż podaje Hamas.
Jeśli spojrzeć na to, jak zazwyczaj dochodzi do ludobójstwa lub jak zazwyczaj toczą się walki w obszarach zamieszkanych, liczba ofiar cywilnych w wojnie w Strefie Gazy jest wyjątkowo niska. Gdy przyjrzymy się bliżej szczegółom, wyłania się obraz wojny asymetrycznej, w której cywile znajdują się w strefie zagrożenia, ale są znacznie mniej narażeni na śmiertelną przemoc niż można by się spodziewać.

Izraelskie myśliwce w powietrzu.
Jeśli przyjrzeć się możliwościom, jakie Izrael miał, aby faktycznie dokonać ludobójstwa, to osoba dbająca o porządek musi zadać sobie pytanie, dlaczego nie skorzystano z nich, skoro chciano je przeprowadzić. Dlaczego pozwolono, aby ponad 20 000 żołnierzy zostało rannych lub zabitych podczas konfliktu? Dlaczego walczono na ziemi, od domu do domu, zamiast po prostu bezkrytycznie bombardować? Dlaczego, jeśli chciano zagłodzić mieszkańców Gazy, pozwolono na transport półtora miliona ton żywności podczas wojny?
Gdy tylko zacznie się myśleć logicznie i przyjrzeć się szczegółom, pojawia się niezwykle jasny obraz, że absolutnie nie doszło do ludobójstwa. Nie oznacza to, że nie popełniono przestępstw, że Izrael postąpił w każdej sytuacji w pełni moralnie i tak dalej. Jednak dla kogoś, kto przygląda się liczbom, statystykom, listom, taktyce, ruchom wojsk, walkom toczonym w zabudowaniach, ostrzeżeniom, ewakuacjom i wielu innym czynnikom, niemożliwe jest wyciągnięcie wniosku, że istniał jakikolwiek zamiar unicestwienia mieszkańców Gazy.
PRAWDA PO OPADNIĘCIU KURZU
Takie poważne wydarzenia łatwo powodują, że ludzie tracą trzeźwość umysłu. Poddają się emocjom i wyłączają logiczne i rzeczowe myślenie. A trzeba to zrobić, jeśli chce się oskarżyć Izrael o ludobójstwo. Trzeba wyłączyć znaczną część swojego umysłu, a także pole widzenia. Ale teraz, gdy mamy nadzieję na rozejm, który może potrwać jakiś czas, wielu ludzi ma również czas, aby się uspokoić.
I wtedy nadszedł czas, aby zadać sobie pytania. Na przykład, ile osób zginęło w Strefie Gazy, a raczej jak niewiele, jeśli rzeczywiście miało miejsce systematyczne ludobójstwo z bezkrytycznymi bombardowaniami i tak dalej. A jeśli rzeczywiście panował tam tak poważny i powszechny głód, to dlaczego nawet według danych Hamasu w ciągu roku zginęło tylko 450 osób? Definicja głodu według IPC wymaga śmiertelności na poziomie 2 osób na 10 000 mieszkańców dziennie, co w przypadku Gazy oznaczałoby prawie 14 000 zgonów miesięcznie. Mimo to IPC ogłosiło głód w Gazie w sierpniu tego roku.
Podobnie ludobójstwo wymaga spełnienia określonych kryteriów. Amnesty, która była jedną z pierwszych organizacji, które w grudniu 2024 r. nazwały wojnę w Gazie ludobójstwem, sama napisała w raporcie, że uważa istniejącą definicję ludobójstwa za zbyt wąską, więc na podstawie wcześniejszych opinii mniejszości w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości na nowo zdefiniowała, jak należy definiować ludobójstwo.
Nowe zdefiniowanie ludobójstwa. Nowe zdefiniowanie głodu. Dodajmy do tego, że kiedy Izrael poprosił cywilów o ewakuację z miejsc, w których miały odbywać się walki, nazwano to „czystką etniczną”, mimo że cywile mogli później wrócić, jak miało to miejsce w przypadku miasta Gaza na początku tego roku. Ciągle te kreatywne redefinicje, przy jednoczesnym ignorowaniu faktów i szczegółów. Wszyscy stali się bardzo ślepi na rzeczywistość.
Nie zobaczymy tego, ale potrzebna byłaby komisja prawdy. Aby wyjaśnić, jak wszyscy mogli się tak pomylić. Jak można było popaść w tak całkowite zaślepienie i demonizowanie Izraela. Jak można było łykać propagandę prosto z rąk Hamasu (i Kataru). Jak ludzie mogli stać i krzyczeć „od rzeki do morza” i „żadnych syjonistów na naszych ulicach” i wierzyć, że stoją po stronie dobra.
Co wydarzy się w przyszłości, dopiero się okaże. Bardzo wielu jest winnych Izraelowi przeprosiny, przeprosiny, które prawdopodobnie nigdy nie zostaną złożone. Ale miejmy nadzieję, że przynajmniej stosunkowo wielu z nich poczuje się zawstydzonych i pomyśli, że w latach 2023-2025 trochę stracili głowę, kiedy stali się fanatycznymi antysyjonistami i oskarżali Izrael o ludobójstwo.
Kategorie: Uncategorized


Dziękuję za szczegolową analizę i rzetelne wnioski. Brakuje argumentu, że ta wojna mogłaby skończyć się wcześniej, być przerwaną natychmiast w momencie, w którym Hamas wydałby izraelskich zakladnikow.
Będąc zwycięzcami mimo wszystko Izraelczycy zgodzili się na przerwanie działań wojennych, gdy powstała realna możliwość oswobodzenia 20 jeszcze żyjących osób i obietnica wydania ciał poległych.
Czy tak postępuje ludobójca ⁉️
Dziękuję za szczegolową analizę i rzetelne wnioski. Brakuje argumentu, że ta wojna mogłaby skończyć się wcześniej, być przerwaną natychmiast w momencie, w którym Hamas wydałby izraelskich zakladnikow.
Będąc zwycięzcami mimo wszystko Izraelczycy zgodzili się na przerwanie działań wojennych, gdy powstała realna możliwość oswobodzenia 20 jeszcze żyjących osób i obietnica wydania ciał poległych.
Czy tak postępuje ludobójca ⁉️