Z historii Reunion69 – Podroz do Tajlandii , laosu, kambodzy i Vietnamu

 

Czesc 4 Sajgon

Wczesnym rankiem samolot do Sajgonu. Czekal na nas nowy przewodnik, aby
zabrac nas na lunch do restauracji. Wietnamskie jedzenie nie byto takie ostre. Pozniej
zwiedzanie budynku glownej poczty i freski na scianach, katedra Notre Dam. Pozniej
pojechalismy do Palacu Pojednania.

Duzo ciekawych rzeczy z czasow wojny wietnamskiej. I tak poznym popoludniem
wyladaowalismy w hotelu. Dziwny to byl hotel, bo ja mialem pokoj bez okna i jak sie
okazalo to jeszce pare osob tez mialo pokoje bez okna. A ze mielismy tam spadzic tylko
jedna noc i wiekszosc byla zmeczona, wiec jakos to poszlo. Wieczorem wyszlismy na
miasto.

Inferno mopedow. Miliony mopedow i przejsc przez ulice pomiedzy jadacymi mopedami
to wyzsza szkola cyrkowa. Ale juz po paru dniach wiekszosc opanowala sztuke
przechodzenia przez ulice. Miasto pelne zycia sklepy otwarte pozno w nocy jak rowniez
restauracje.

Zakupy odbywaly sie juz pierwszego wieczoru i mimo ze ostrzegano przed zlodziejami
to nikt sie tym nie przejmowal. I tak pozno w nocy wyladowalismy w hotelu.
Wczesnym rankiem zostawilismy duze walizki w hotelu, kazdy wzial tylko to co
potrzebowal na jedna noc i wyruszylismy do Can Tho. Autobusem dojechalismy do delty
Mekongu i tam na lodke, aby zobaczyc jak ludzie mieszkaja przy delecie.
Najpierw dojechalismy do wyspy, gdzie robiono papier z ryzu, bardzo ciekawy proces.
Wyspe nazywano wyspa owocow, bo ponoc tam byly duze platacje owocowe.
Musielismy tylko skosztowali rozne owoce jak papaya jack fruit, dusian, rambutan i
oczywiscie mini banany.Na nastepne wyspie w restauracji na wodzie jedlismy rybe “
ucho slonia”.
Kelnerki pokazywaly nam jak sie je mieso z ryby i roznego rodzaju warzywa na papierze
z ryzu.
Jak juz myslelismy ze to bylo wszystko, zaczeto przynosic nowe dania a bylo ich chyba
z 7.
Obzarstwu nie bylo konca. Krotka przejazdzka do nastepnej wyspy i tam wsadzono
nas w male lodki. Czulo sie jak w gondolach w Wenecji. Przesiadka na nasza lodke i
dojechalismy autobusem do Can Tho do ladnego hotelu, gdzie wiekszosc miala widok
na Mekong. Wieczorem obiad w slicznej restauracji z widokiem na Mekong i poznym
wieczorem powrot do hotelu.

Zdjecia -kliknij na ponizszy link

Sajgon -pierwsze dwa dni

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: