Uncategorized

Wierzyli, że jak wyrzucą dzieci z pociągu, to choć one przeżyją. Wyrzutki

Nadeslal SlawoGrinberg

grinberg

reunion68

Ten chłopiec miał jakieś 6 lat. Był starannie przygotowany do wyrzucenia – owinięty w męską jesionkę, jakieś szmaty. Wypadł na pobocze. Ale potem już słychać było tylko strzały… – wspomina jeden z mieszkańców Łap, pamiętający wstrząsające historie z czasów wojny, gdy z jadących przez miasteczko pociągów z Białegostoku do Treblinki Żydzi wyrzucali swoje dzieci. Dramatyczne wydarzenia sprzed 70 lat przypomina dokument „Wyrzutki” w reż. Tomasza Wiśniewskiego i Sławomira Grunberga.

Kilkunastominutowy film – choć zebrał już kilka nagród na międzynarodowych festiwalach – w Białymstoku wcześniej nie był pokazywany. Premierowy pokaz miał w piątkową noc (21.06) w operowym amfiteatrze, w ramach trwającego tam Kina Letniego. Ów nocny pokaz był szczególny w atmosferze – najpierw wyświetlono film o dramacie w Łapach, potem – „Pokłosie” Władysława Pasikowskiego, inspirowane zbrodnią w Jedwabnem.
wyrzutki

„Wyrzutki” w kilkunastu minutach opowiadają o jednym z wątków deportacji Żydów w 1943 roku z okręgu białostockiego do obozu zagłady w Treblince. Droga transportu prowadziła przez miasteczko Łapy, kilkanaście kilometrów od Białegostoku. Zrozpaczeni rodzice wyrzucali swoje dzieci przez niewielkie okienka w wagonach, chcąc w ten sposób ocalić je przed śmiercią. Film to relacja naocznych świadków, pamiętających wciąż wstrząsające obrazy. Na dokumentalną narrację składają się też archiwalne zdjęcia i przejmujące rysunki Stanisława Żywolewskiego z Hajnówki, który w prostej, ale wymownej formie zilustrował opowieści mieszkańców o tamtych wydarzeniach (rysunki można cały czas oglądać w gmachu opery).

WIECEJ

KLIKNIJ TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.