Festiwal Kultury Zydowskiej w Krakowie

Nadeslala Ludmila Grinberg

ludmila grinberg

reunion68

Jest to artykul z Gazety. pl

Tłumy ludzi w różnym wieku bawiące się do najnowszej muzyki żydowskiej, tańce w kręgach i oknach kamienic oraz potężna dawka energii i tolerancji – tak upłynął siedmiogodzinny muzyczny maraton na Szerokiej, wieńczący Festiwal Kultury Żydowskiej.
Tegoroczny Szalom na Szerokiej miał mało wspólnego z muzyką klezmerską, i dobrze – dzięki temu mogliśmy posłuchać, jak brzmi najnowsza muzyka żydowska.
festiwal 3
23. edycja festiwalu przejdzie do historii nie tylko z powodu nowego logo (Gwiazdę Dawida zastąpił godnie Lew Judy), ale przede wszystkim jako dowód na to, że kultura żydowska jest żywa, nieustannie się rozwija i ewoluuje. A przekonać się o tym mogły w sobotę nie tylko tłumy zgromadzone na ulicy Szerokiej (ponad 13 tys. osób), ale także wszyscy na świecie oglądający transmisję na żywo.

Po raz pierwszy w historii festiwalu Szalom otworzył DJ-ski set tandemu Radio Trip z Tel Awiwu, grający izraelski groove z lat 60. i 70. Za sprawą amerykańskiego zespołu Yiddish Princess i jego swojskiej wokalistki otrzymaliśmy trochę przaśną, ale za to niezwykle skoczną mieszankę power popu z hard rockiem. Potężną dawkę energii zaserwowali Boom Pam i Kutiman, którzy po prostu dali czadu. Mocne rockowe uderzenie w połączeniu z funkowymi klawiszami Kutimana i śpiewem gitarzysty Uriego Braunera Kinrota (przypominającego brodatego Adriana Brody’ego) rozgrzało publiczność.

Festiwal 2
Nie obyło się też bez wręczenia nagrody, którą w tym roku otrzymał Tadeusz Jakubowicz, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie. Prowadzący koncert dyrektor FKŻ Janusz Makuch i Tomasz Kammel przypomnieli też, na czym polega fenomen tego największego na świecie festiwalu. – Różnimy się między sobą i to jest piękne. Ulica Szeroka 25 lat temu świeciła pustkami, a w okolicy łatwo było dostać w pysk – powiedział Kammel. Makuch zaprotestował też, by nazywać Kazimierz „byłą dzielnicą żydowską”. – To wciąż bijące żydowskie serce chrześcijańskiego Krakowa – dodał. Muzyka na Szeroką powróciła po ceremonii Hawdali, kończącej szabat. Usłyszeliśmy żydowsko-muzułmański Diwan Saz, chyba najbardziej tego dnia tradycyjnie brzmiący zespół, który swoją muzyką promuje idee wzajemnego szacunku i pokoju. Świetnie wypadł Ensemble Yaman, wykonujący jemeńską muzykę z elementami jazzu, muzyki afrykańskiej i arabskiej, aż poregge. W ich wykonaniu zabrzmiała m.in. piosenka „Im Nin’alu” rozsławiona niegdyś przez nieżyjącą już popularną izraelską piosenkarkę Ofrę Hazę (do tekstu rabina Szaloma Shabaziego).Największe zaskoczenie przyniósł ostatni zespół – Zion 80 z nowojorskiego Brooklynu. To właśnie w tej dzielnicy kwitnie obecnie młoda kultura żydowska. Zespół będący esencją współczesnej muzyki żydowskiej zaprezentował wybuchową fuzję afrobeatu z chasydzkimi melodiami rabina Shlomo Carlebacha. To był najlepszy występ na Szerokiej – taneczne, rozkołysane rytmy współgrały z soczyście brzmiącą blachą, a wszystko zagrane było z iście nowojorskim luzem. Takie rzeczy zdarzają się tylko w Krakowie.

festiwal 1
Dobrze się stało, że podczas tegorocznego festiwalu punkt ciężkości przesunięto na to, co aktualnie modne w żydowskim świecie, pokazując, że ta kultura to nie skansen. To właśnie dzięki temu Festiwal Kultury Zydowskiej wciąż zdobywa i wychowuje sobie kolejne pokolenia fanów.
objazdowy rabin
Odjazdowy rebbe w Krakowie. W czasie festiwalu.
Zdjecie zrobila i przyslala Kamila labedzka Slowik

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: