Opowieść Gombricha o sztuce

Nadeslal Adam Kraszewski

adam Kraszewskijpg

„O sztuce” Gombricha. Czy trzeba coś jeszcze dodawać? Najpopularniejsza książka na świecie, która jest wprowadzenim do świata sztuki i daje solidne podstawy do jej studiowania. Obowiązkowa lektura dla każdego, kto aspiruje do miana intelektualisty.

o sztuce

Mówimy często „wielka sztuka” i wstydzimy się własnych upodobań. Mówimy o tym, że prawdziwą sztukę tworzono w dawnych czasach, a to, co tworzone jest dzisiaj jest jedynie nowinką jednego sezonu. Czy mamy rację? Erich Gombrich przekonuje nas, że nie mamy racji. „Nie ma w istocie czegoś takiego jak sztuka. Są tylko artyści”. Skoro więc nie ma sztuki, to czymże się zachwycamy? Nasz zachwyt skupiają po prostu rzeczy codziennego użytku, te które kiedyś były niczym innym jak sezonową nowinką. Z tego więc względu sztuka jest niczym innym jak niekończącą się opowieścią, tę opowieścią, która tworzy się na naszych oczach. W jaki sposób opowieść ta zostanie oceniona przez przyszłe pokolenia nie zależy już od nas, nie zależy też od tworzących ją artystów.

Przyjmując więc do wiadomości fakt, ze nasze gusta nie muszą być wcale plebejskie, jak próbują nam to wmawiać pozujący na znawców snobi, możemy zagłębić się w historię tej niekończącej się opowieści, która zaczyna się w jaskiniach. Taki początek musi ostatecznie pozbawić sztukę mistycznej aureoli czegoś absolutnie doskonałego, przed czym każdy z nas powinien klękać. Tym samym Gombrich bliski jest gombrowiczowskiemu zaprzeczeniu zachwytowi nad poezją Słowackiego. Skoro nie zachwyca, to kierujmy się własnym gustem, oczywiście Gombrich przekornie dowodzi, że nasze gusta możemy kształtować, do czego potrzebne jest jej poznanie. W pewnym więc stopniu „O sztuce” rozwija nasze gusta. Każdy kto boi się wymyślnego, przeintelektualizowanego języka, będzie tą książką mile zaskoczony. Gombrich posługuje się językiem na tyle przystępnym, że jego książkę polecić można nawet uczniom ostatnich klas szkoły podstawowej. Nie może być ona jednak jedynym naszym źródłem wiedzy o tej niedokończonej opowieści. Warto ją uzupełniać, nawet w czasie lektury, albumami malarskimi i wizytami w muzeach. Tylko wtedy cel Ericha Gombricha , spopularyzowanie sztuki wśród jak największej rzeszy ludzi, zostanie osiągnięty.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: