Uncategorized

Czy ktoś jeszcze nie słyszał o Wojciechu Lemańskim?

Nadeslalo FZP

fzp

 

Lemanski_0

 

 

Dla hierarchów kościoła katolickiego jest krnąbrną owieczką i ptakiem, który kala własne gniazdo. Dla niektórych dziennikarzy, publicystów, a także zwykłych obywateli to pyszałek z tzw. “parciem na szkło”, dla innych rewolucjonista i wizjoner. Dla Żydów – jeden z nielicznych “młodszych braci w wierze”, któremu naprawdę zależy na dialogu chrześcijańsko-żydowskim. Wielu katolików, a także ateistów odnajduje w nim wzór prawdziwego księdza.

 Czy ktoś jeszcze nie słyszał o Wojciechu Lemańskim?

 W wywiadzie-rzece przeprowadzonym przez Annę Wacławik-Orpik zwraca uwagę pewne wspomnienie z dzieciństwa, wspomnienie spotkania małego – góra czteroletniego Wojtusia z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Prymas obdarował chłopca cukierkiem… jednym, drugim, w końcu powiedział, że dałby mu i trzeciego, ale ma tylko dwie małe rączki. Na co Wojtuś rezolutnie i przytomnie odparł: “Mam jeszcze kieszonkę.”

 Ta urocza anegdota najlepiej pokazuje, że ks. Lemański potrafi o siebie zadbać i nie da sobie zrobić krzywdy. Ma to w naturze, a także – jak sam twierdzi – siły czerpie od Boga i “swoich Żydów”. To głównie z ich powodu arcybiskup Henryk Hoser odwołał ks. Lemańskiego ze stanowiska proboszcza parafii w Jasienicy i wysłał na wcześniejszą emeryturę. Podczas jednej z dyscyplinujących księdza rozmów przełożony zapytał bez ogródek, czy jest on obrzezany.

 Co takiego “strasznego” zrobił, co takiego “strasznego” robi – jak sam siebie określa – “prosty proboszcz w wiejskiej parafii”? W prezbiterium jasienickiego kościoła powiesił szafkę w kształcie zwojów Tory, a w Kaplicy Bożego Miłosierdzia dwie okaleczone macewy obok Chrystusa na krzyżu; w wielkanocnej inscenizacji grobu pańskiego odniósł się do zbrodni w Jedwabnem; zbudował pomnik Pamięci Dzieci Narodu Żydowskiego Zamordowanych przez “Herodów”; proboszczowi parafii w Sobieniach-Jeziorach zabrał macewy, którymi było wybrukowane podwórze i umieścił je na pobliskim kirkucie; regularnie pielgrzymuje – sam, lub z chętnymi parafianami do dawnego obozu zagłady w Treblince; bierze udział w upamiętnianiu deportacji Żydów z małych miasteczek.

 Co takiego “strasznego” powiedział, co takiego “strasznego” mówi ten, u którego sumienie pyskate? Prawdę. O grzechach, zaniedbaniach, nadużyciach, pogoni za dobrami materialnymi i obłudzie kościoła katolickiego. Przytacza wiele konkretnych – oburzających, zasmucających przykładów, nie zapominając także o duchownych z powołania – zarówno żyjących, jak i zmarłych. Nazwisk tych pierwszych nie wymienia – nie chce, by jego pochwała równała się “pocałunkowi śmierci”. Nie dobiera starannie słów, nie układa ich w politycznie poprawne formułki, a tym bardziej demagogiczne slogany – nie kalkuluje. Nikogo nie wytyka palcem, nie oskarża i nie piętnuje, za to często powtarza: “Uszanuj godność człowieka, uszanuj jego zranienia.”

 Na Białorusi – w jej zapadłych wioskach i mieścinach mieszka żarliwa wiara. Pracujący tam Lemański doświadczał jej każdego dnia. W tamtych trudnych warunkach, w tamtej beznadziei odzyskanie i odbudowa kościoła (jako budowli i jako instytucji), przyjazd księdza i jego codzienna obecność to otucha, nadzieja, a często szczyt życiowych marzeń. Tylko że tak jest już w niewielu miejscach na świecie i Lemański doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Sam przypomina żarliwego komunistę, albo pierwszego chrześcijanina, który dla obrony wiary podąża w paszczę lwa, z drugiej strony wyprzedza swoją epokę.

 Lemański stawia trudne pytania, a może tylko nie ucieka przed nimi? Tak w życiu, jak i w wywiadzie Anny Wacławik-Orpik. “Z krwi, kości i wiary” to – jak na razie – jedyny pełny obraz księdza, który się biskupom nie kłaniał. Warto zagłuszyć medialny, sensacyjny szum wokół Lemańskiego i spróbować poznać go naprawdę.

 Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Książka recenzowana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Agora SA.

 

 

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Kupilem ta ksiazke jako ebook. 24,99 plz. Za pomoca programu IVONA-syntezator mowy przerobilem plik pdf na audiobook mp3.gdyz zawsze brakuje mi czasu na czytanie. Na sluchanie zawsze moge znalezc czas. Ksiazka jest bardzo dobra i polecam goraco. Ks. Lemanski raz w miesiacu jezdzi do Treblinki aby modlic sie za zamordowanych. Jest tez zawsze w Jedwabnym w rocznice spalenia Zydow. Ilu jest takich katolickich ksiezy w Polsce ?

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.