Izrael przewodzi w światowym eksporcie dronów

Przetlumaczyla z Hebrajskiego i przyslala

OLGA DEGANI

reunion 68 do zdjec

Izrael przewodzi w światowym eksporcie dronów (samolotów bezzałogowych, UAV) także przed Stanami Zjednoczonymi.

Jak to się stało, dlaczego lamentują Europejczycy, dokąd dąży ten przemysł i jakie ma jeszcze możliwości? To nie tylko wkład miliardów dolarów: udoskonalenia wzbudzają grozę, groza działa odstraszająco a to przynosi bezpieczeństwo.

Potrzeba jest matką wynalazków: Izrael przewodzi na światowym rynku dronów. Więc co dalej?

1. Izrael jest największym na świecie eksporterem (art. po angielsku) dronów (samolotów bezzałogowych, UAV ), także przed Stanami Zjednoczonymi. Ważność dronów polega na długim czasie unoszenia się w powietrzu, stałej obserwacji nieprzyjaciela i możności ataku. Ich taktyczna pomoc siłom lądowym jest nie do zastąpienia.

Fascynujące analizy doradczej firmy Frost and Sullivan wykazują, że w przeciągu ostatnich ośmiu lat Izrael sprzedał na całym świecie drony w wartości 4.6 miliardów dolarów, co go stawia na pierwszym miejscu na świecie. W roku 2008 przemysł dronów (Israel Aerospace Industries i Elbit Systems) przyniósł zyski w wysokości 150 milionów dolarów, w 2009 roku 650 milionów dolarów, w 2010 – 979 milionów, w 2011 – 627 milionów i w zeszłym roku dochody doszły do miliarda i dwustu osiemnastu milionów dolarów (włącznie z ogromną transakcją z Indiami). Żadne państwo na świecie nie może się wykazać takimi danymi.

Dziwne, że nawet Izraelczycy pogrążeni w swym przygnębieniu nie zdają sobie sprawy z własnej potęgi technologicznej na miarę światową.

2. Jak to się stało? Jak maleńkie państewko przeobraziło się w eksportera przewodzącego w tej dziedzinie? Jest tego wiele przyczyn a najważniejsza z nich, moim zdaniem, to zaleta miniaturowości. Gdy Europejczycy widzieli w tym, na początku, małe szybowce i zabawki dla dzieci, Izrael pierwszy zauważył potencjał. To, że musimy być zawsze w pogotowiu militarnym, ponieważ ze wszystkich stron starają się nam wyrządzić szkodę, zmusiło nas do szukania technologii która zastąpiłaby żołnierzy. Pomysł samolotu bez pilota, który zaczął się od mazlatu(maleńkiego samolotu bez pilota), był maleńkim przemyślnym pomysłem, który stał się potem przemyślnym wielkim pomysłem, technologia jest wyłącznie izraelska i dobrze, że tak. Należy do tego dołożyć najwyższą wartość jaką Izrael przykłada do życia cywilów na polu walki i stąd konieczność ostrożnych działań chirurgicznych.

Ponieważ wcześnie włączono w system operacyjny te samoloty bez pilota, doświadczenie przyniosło sukcesy w Gazie, Yosh (Yehuda i Samaria) i w innych miejscach i drony zaczęły zdobywać uznanie. To nie teoria – one pracują 24 godziny na dobę pilnując naszego bezpieczeństwa, krążą w przestworzach a nawet, według obcych źródeł, atakują.

Dodajmy do tego sławę naszego lotnictwa, uważanego za najlepsze na świecie i otrzymujemy rozrastający się przemysł, do zastosowania militarnego i cywilnego. Jest on dzisiaj najważniejszą dźwignią rozkwitu lotnictwa, wydatki na drony wszelkiego rodzaju (także cywilne) pomnożą się od dzisiaj do roku 2023 do sumy 11.6 miliardów dolarów. Dobrym faktorem w sprzedaży jest względnie niska cena dronów izraelskich: np. jeden Szuval kosztuje 10 milionów dolarów, a jeden Eitan kosztuje 35 milionów dolarów.

3. Co pozostawiło całą Europę z producentami wspaniałych samolotów daleko z tyłu, ze wzrastającą troską (art. po angielsku)? Należy wiedzieć: wszystkie drony będące dziś w użyciu w Europie, cywilne i wojskowe, są sprowadzane ze Stanów Zjednoczonych lub z Izraela, a większość z nich z Izraela. Europa nie wyprodukowała do dzisiaj ani jednego dronu na sprzedaż ani do użytku. Przyczyną tego jest, że Europejczycy nie zrozumieli na czas potencjału i dlatego ich rządy nie przeznaczyły budżetu na badania. Teraz, w krytycznym opóźnieniu co najmniej dziesięciu, a są tacy, co mówią nawet 15 lat, europejskie przemysły lotnicze obudziły się zlane zimnym potem. Najbardziej rozwijający się rynek lotniczy nie znajduje się w ich rękach. „jak długo ten stan będzie trwał, Amerykanie i Izraelczycy będą panować na rynku UAV (samoloty bezzałogowe)” przekazał Tom Edwards, dyrektor olbrzymiej firmy EADS. Jest to druga na świecie firma produkcji samolotów po Boeingu i druga w Europie produkcji broni po BAE Systems.

Dopiero teraz producenci europejscy szukają funduszów na budżety badań, ale ich rządy, będące w kryzysie, nie mają obecnie możliwości finansowych. Żadne państwo europejskie nie ma budżetu na planowanie własnych dronów i nie ma obecnie ochoty na współpracę międzypaństwową. „Mamy własne pomysły, ale bez pomocy państwa nie możemy wiele zrobić” przyznał w tym roku Eric Trappier dyrektor potężnej firmy produkcji samolotów Dassault. „Jesteśmy w tej sytuacji już 14 lat” (pamiętacie firmę Dassault? To oni produkowali Mistery i Mirage, gdy powstało Państwo. Założycielem i właścicielem był ochrzczony Żyd, który zmienił swe nazwisko z Bloch na Dassault.)

Izrael prześcignął wszystkich, jest głęboko w stadium sprzedaży, gdy inni jeszcze nie rozpoczęli badań. Jednocześnie producenci z Chin, południowej Afryki i Turcji próbują wejść na ten ogromny rynek, ale ich produkcja nie jest uważana za specjalnie jakościową. Uważa się że Turcja kopiuje produkt izraelski, który jej w swoim czasie sprzedano.

4. Co produkuje Izrael? Przede wszystkim trzy rodzaje: a. „Szuwal”(smuga), sprzedawany w Anglii pod słynną już nazwą „Heron”, czyli ptak czapla, rozpiętość skrzydeł 16.6.metrów, dalekosiężność 350 km, jest w stanie utrzymać się w powietrzu około dwóch dni. b. „Eitan”(niezłomny), znany na świecie jako Heron TP , według obcych źródeł jest w stanie atakować z powietrza, na przykład w działaniach likwidacji. To już ogromny samolot, rozpiętość skrzydeł 26 metrów, ogromna dalekosiężność 7400 km. Te dwa samoloty produkowane są przez Przemysł Lotniczy. c. Seria „Hermes”, przede wszystkim Hermes 450, jest to, także wg źródeł obcych, samolot zbierający informacje, z przytroczonymi rakietami powietrze – ziemia. Ten samolot jest mniejszy, rozpiętość skrzydeł 10.5 metrów i dalekosiężność 200 km, produkcji Hec ha’Kesev (srebrna strzała), filia firmy Elbit Systems. Hermes 450 zakupiły Stany Zjednoczone dla kontrolowania na otwartej długiej granicy z Meksykiem.

http://www.youtube.com/watch?v=sasi9tIRIyk

5. Kim są nasi klienci? Według badań „Frost & Sullivan” największym rynkiem jest Europa (50% włącznie z Brytanią), Francja (posłała nasze drony do walki ostatnio w Mali), Hiszpania, Polska, Holandia i jeszcze inne. Rosja jest ważnym importerem, także Australia (także Rosja nie posiada technologii dronów, wielkie niedociągnięcie z ich strony). Trzecia część eksportowana jest do państw azjatyckich jak Indie, Singapur, Azerbejdżan i inne. Reszta do Ameryki łacińskiej jak Brazylia, Chile, Columbia, Ekwador, a także do krajów afrykańskich jak Etiopia, Nigeria, Uganda i inne. Właśnie rynek afrykański i południowo amerykański nabiera ogromnego rozmachu zawierając umowy – ten horyzont jest nieograniczony.

W świecie w którym bezpieczeństwo stało się najważniejszym składnikiem, nie ma odpowiednika dronów izraelskich.

6. Nie mamy klientów w świecie arabskim, dlatego państwa arabskie zwracają się do innego producenta, do Stanów Zjednoczonych. USA spadłyby jeszcze bardziej w sprzedaży dronów bez rynku arabskiego a my także bez Arabów mamy piękne sukcesy. Część państw arabskich bardzo by chciała kupić od nas produkty naszego przemysłu zbrojeniowego, bo znają ich walory, kto by pomyślał.

7. Drony są częścią fenomenalnego izraelskiego eksportu zbrojeniowego, w wysokości około 7 miliardów dolarów rocznie, pomiędzy czwartym a szóstym z państw eksportujących broń i to bez eksportu na ogromny rynek arabski. Większość eksportu zbrojeniowego idzie do Europy i Stanów Zjednoczonych, dopiero co w tym tygodniu lotnictwo amerykańskie oświadczyło, że firma Elbit System dostarczy ich lotnikom F35 ten cudowny hełm, mowa o tysiącach sztuk. Miesiąc przedtem ta firma podpisała inną umowę z Izraelem dla amerykańskiej jednostki spadochroniarskiej.

Ta wspaniała reputacja umożliwia pożyteczne powiązania z wieloma państwami na świecie, którym potrzebna jest wiedza i pomoc izraelska, dlatego też jest instrumentem w dziedzinie dyplomacji i polityki, jeśli potrafimy to odpowiednio wykorzystać. Siła militarna może być przedłożona na siłę dyplomatyczna, jeśli potrafimy je odpowiednio zastosować, trzeba tylko postawić między nimi znak równania; „Lcha szamaim, Lcha haarec” (tobie niebo, tobie ta ziemia).

I tak się stało że arabski, a potem bojkot państw europejskich zrodził kreatywność i wzbogacenie się Izraela, a ciągłe konflikty z terrorem arabskim jeszcze udoskonaliły ten przemysł.

8. Izraelski przemysł zbrojeniowy posiada moc nawet bez konieczności jej realizowania: w postaci odstraszenia. Wróg na granicy Izraela wie, że cały system robotów, przede wszystkim drony śledzą go dniem i nocą, to prowadzi do paranoi, napięcia, zmiany planów, i do podejrzeń wobec własnych kompanów. Na ile wzrasta inwencja izraelska i wciąż wprowadzane są nowe udoskonalenia i pomysły, na tyle potencja naszego wroga spada. Mózg to siła. Wyobraźcie sobie, na przykład, setki dronów wznoszących się w powietrze i walących na wroga.

Doskonalenia wzbudzają grozę, groza wzbudza odstraszenie, odstraszenie sprowadza bezpieczeństwo.

9. Amerykanie już oświadczyli, że samolot F35 będzie ich ostatnim samolotem z załogą, a to zmienia na całym świecie reguły lotnictwa wojskowego. Ponieważ reszta producentów znajduje się dziesięciolecie poza Izraelem, mamy okazję aby (w tajemnicy) przemysł lotniczy pracował nad budową pierwszego myśliwca bezzałogowego i najdoskonalszego na świecie; posiąść tę pionierską markę. Nie będzie to łatwe, bo taki samolot będzie musiał walczyć przeciw samolotom z załogą. Czy to w ogóle możliwe?

To stworzy ogromną przepaść wobec reszty państw świata i niewyobrażalny rynek finansowy. Taka jest orientacja. I w tym kierunku należy iść już dzisiaj. Co za ironia, Stany Zjednoczone, które naciskały na zaprzestanie izraelskiego projektu samolotu Lavi (1987, przy poparciu ministrów Icchaka Rabina i Szymona Peresa) doprowadziły do rozwinięcia, z konieczności, naszego przemysłu dronów który po latach okazał się najlepszą rzeczą która mogła się przytrafić, ponieważ to jest przyszłość. Na razie: jest wyraźna rywalizacja handlowa pomiędzy przemysłem dronów izraelskich i amerykańskich.

10. Przyszłość jest szczegółowo wytyczona i w naszych rękach, wielkie przejście na robotykę, bez fizycznego dotyku ręką człowieka, lecz przez zdalne kierowanie. Walczący żołnierze, okręty, tanki, instrumenty wywiadowcze, i inne – to wszystko w zakresie robotyki. Izrael ma ogromną przewagę w dziedzinie bezzałogowej nad wszystkimi innymi państwami na świecie.

Drony także powinno się stale udoskonalać, państwa, jak ludzie, lubią kupować modele udoskonalone. Zainstalowanie precyzyjniejszych sensorów, podwójna przydatność narzędzi, możliwości energii solarnej, niewidzialność, podłączenie komputerowe z wywiadem czy technologią satelitarną, podłączenia dronów cywilnych do sieci współdziałających programów, do internetu i mnóstwo innych; silna obrona dla Izraela i miliardy dolarów na wzmocnienie gospodarcze naszego narodu. Fantazja jest dzisiaj narzędziem pracy i planowanie wyznacza horyzont.

Czym różnimy się od innych? Tym, że nie mamy wyboru; w wiecznym zagrożeniu militarnym jest, okazuje się, pożytek. Innowacja albo śmierć (art. po polsku) Już Apoloniusz, filozof rzymski powiedział „potrzeba jest matką wynalazków” (Mater artium necessitas)

13.10.2013

Guy Bechor

tłumaczyła z hebrajskiego Olga Degani

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: