Mysli i muzyka Ediego

Nadeslal Edward Zweifler

edward Zweifler

 

reunion 69 .1

 

Shalom! Muzyke mozna formowac w/g wlasnych wyobrazen i z czasem mozna nauczyc sie panowac nad nia! Przyszedl czas mojego „muzycznego bezrobocia”! Wiec skad sie bierze , ze przedzieram sie wciaz, przez wspaniale warstwy tworczosci tamtych lat 60/70 – tych. Pozdrawiam. Zycze milego dnia! Edi – „chorobliwie bezrobotny muzyczny pacjent”

Shalom! Tym, ktorym odpowiada scena jazzowa, proponuje znakomita muzyke, ktora ongis przebijala sie przez tzw. „zelazna kurtyne”, siejac panike „ideologow PRL – u” . Sluchanie i „obracanie sie” w tych klimatach bylo „scigane z urzedu”. A dzisiaj? Pozdrawiam – „drzez baba riba”. Zycze milego dnia. Edi – „chetny do jazz’u”

Shalom! Jak udalo mi sie tego „dokonac” – nie wiem. Dreszcze przebiegly mi po plecach, w najbardziej zaskakujacej chwili. Uznalem, ze to powod na kolejna „wizyte” pod palmami w gaju pomaranczowym takze! Zabrzmiala mi w glowie ta piekna piosenka, ktora duchem ulozyla sie na stale. Pozdrawiam i dnia milego zycze. Edi – „w cienkich upalnych lakierkach”

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: