Radzilow

Nadeslal Tomasz Holuj

Tomasz Holuj

reunion 69 .1

Relacja Chany Finkelsztejn, nastoletniej uczennicy białostockiej szkoły żydowskiej, o Zagładzie Żydów dokonanej przez polską ludność cywilną w Radziłowie. Relacja została złożona 12 października 1945 roku:
„Moje przeżycia w czasie okupacji niemieckiej.
[…] Kiedy przyjechali Niemcy, rozpoczęła się żydowska zagłada. Natychmiast zaczęto gnębić Żydów. Od razu, jak Niemcy wkroczyli do miasteczka, Polacy pytali się Niemców, co grozi za zabicie Żyda. Niemcy odpowiedzieli, że zupełnie nic, że wolno. Polacy od razu zaczęli urządzać pogromy. Nocą napadali na żydowskie domy. Wyciągali mężczyzn z domu i bili do utraty przytomności. I tak noc w noc. Potem łapali ludzi na ulicach i dręczyli bez wyjątku. Prowadzono ich do rzeki i dręczono […] Następnie wynieśli święte księgi z beit midraszu na drogę, wypędzili starych Żydów, by wzięli je na swe barki i zanieśli do rzeki. Łapali starych Żydów z brodami, obcinali połowę brody i robili karykatury, bili, żeby się wykrzywiali. […] Niemcy zgromadzili Żydów na rynku i powiedzieli do Polaków: «Macie tu wszystkich Żydów, róbcie z nimi, co chcecie». I odjechali. Polacy męczyli, kogo chcieli. […] Siedzieliśmy w domu. Myśleliśmy, że skoro wypuszczono nas z rynku, nie będą się nas czepiać. Ale przyszli po nas. Wypędzili nas z domu. Poprowadzono nas do tamtych Żydów. Byliśmy może sto metrów od stodoły, kiedy usłyszeliśmy strzał i zobaczyliśmy dym. Podpalono stodołę z Żydami. Chłopcy nas zostawili. Wtedy uciekliśmy już w pole. Słychać było głosy męczenników, aż ziemia drżała. Smród palonych ciał niósł się po polach.”Źródło: „Wokół Jedwabnego”, tom 2. Dokumenty, Warszawa 2002, s. 258, dok. nr 20

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: