Uncategorized

Zeew Zabotynski

Z portalu

fzp

ARTYKUŁ POŚWIĘCONY PAMIĘCI ZEEWA ŻABOTYŃSKIEGO

Nawiązując do 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej warto wspomnieć postać Zeewa Żabotyńskiego, założyciela i przywódcę ruchu rewizjonistycznego w syjonizmie, przywódcę syjonistów, pisarza. Żabotyński przewidział Holokaust i jeszcze w 1939 roku namawiał Żydowskich obywateli by uciekali z Europy. Niestety niewielu uwierzyło w masowe pogromy, jakie zapowiadał.

zabotynski

Zeew Żabotyński

Zeew (Władimir) Żabotyński urodził się 1880 roku w Odessie (należącej wówczas do Rosji), tam ukończył szkołę średnią aby po raz pierwszy, w kwietniu 1898 roku  opuścić Rosję i udać się do Berna, później do Rzymu, gdzie pracował jako korespondent dla gazet z Odessy i studiował prawo.Jego rodzice byli religijnymi Żydami, którzy wychowali syna w tradycji judaizmu. Jako nastolatek Żabotyński odrzucił tradycyjne podejście swoich rodziców i stał się członkiem zsekularyzowanej społeczności żydowskiej. Interpretował rolę judaizmu w następujący sposób: Jeśli ludzie dobrowolnie zamknęli swoją świadomość religijną w żelaznej ramie, wysuszyli ją do tego stopnia, że skostniała, i zamienili żywą religię w coś na kształt zmumifikowanych zwłok religii – jest jasne, że ten święty skarb nie jest religią, lecz czymś innym. Czymś dla tych, którym te zmumifikowane zwłoki miały służyć jako skorupa i osłona

Żabotyński od młodości interesował się literaturą i dziennikarstwem jak również, doskonalił znajomość języka hebrajskiego. W 1901 Żabotyński zdecydował się na powrót do Odessy gdzie zaczął angażować się w działalności lokalnego ruchu syjonistycznego oraz rozpoczął karierę dziennikarską. Już w młodym wieku wywarł duży wpływ na rosyjskich syjonistów dzięki ideologii, głoszącej odnowę języka hebrajskiego i kultury żydowskiej oraz obudzenie w Żydach dumy narodowej. Niezaprzeczalnym atutem Żabotyńskiego były umiejętności literackie i oratorskie, siła osobowości. Podczas wybuchu I wojny światowej Żabotyński wyruszył na pierwszą linię frontu, jako korespondent liberalnej gazety moskiewskiej „Russkije Wiedomosti”. W 1915 roku dotarł do Egiptu i wspólnie z Josephem Trumpeldorem zaczął propagować utworzenie żydowskiej armii która walczyłaby u boku aliantów przeciw Turkom i pomogłaby wyzwolić Palestynę. Następnie kontynuował tę akcję w Anglii i Rosji. Jego wysiłki uwieńczyły sukces, gdy Wielka Brytania powołała 38 Królewski Batalion Strzelców, w którym Żabotyński służył jako oficer w Palestynie w 1918 roku. Pozostał tam i jako oficer brał udział w tamtejszym życiu politycznym, pełnił funkcję dowódcy obrony Jerozolimy podczas Kwietniowego Buntu Arabów w 1920 roku. Za to został sądzony i skazany na piętnaście lat ciężkich robót. Został zwolniony po kilku tygodniach spędzonych w więzieniu w Akrze i pojechał do Londynu, gdzie uczestniczył w konferencji syjonistycznej w lipcu 1920 roku. Był jednym z założycieli Keren ha-Jesod, organu gromadzącego fundusze dla Światowej Organizacji Syjonistycznej. W następnym roku został wybrany na członka władz wykonawczych syjonistów i działał na rzecz organizacji w Londynie i Palestynie. Zrezygnował ze stanowiska w proteście przeciw, według niego, wyraźnie probrytyjskiej polityce ówczesnego przewodniczącego Światowej Organizacji Syjonistycznej, Chaima Weizmana. Dwa lata później, w Berlinie, założył Ruch Rewizjonistyczny.

 

Jego nurt ruchu syjonistycznego kładł nacisk na pracę polityczną i działania zmierzające do wcześniejszego utworzenia państwa żydowskiego na obu brzegach rzeki Jordan. Sprzeciwiał się podziałowi Palestyny w 1922 roku, prowadzącemu do utworzenia Transjordanii. Wzywał syjonistów do wyraźnego określenia swych celów i żądał nieograniczonej, masowej emigracji do Palestyny zamiast emigracji stopniowej promowanej przez oficjalne kierownictwo syjonistów. W tym czasie zaczął formułować swe poglądy o budowie żydowskiej siły wojskowej, przydatnej w przyszłości. Podkreślał potrzebę stworzenia organizacji paramilitarnych mobilizujących masy. Sprzeciwiał się poglądowi marksistowskiemu dotyczącego wojny klasowej i uważał, że Palestyna powinna zostać zbudowana wysiłkiem prywatnego kapitału i prywatnej przedsiębiorczości, przez co pozostawał w konflikcie z dominującym w Palestynie ruchem laburzystowskim (Partii Pracy).

Żabotyński jako romantyczny nacjonalista osadzony w tradycji z początków XIX wieku, sprzeciwiał się zarówno wysiedleniom Arabów z Palestyny, jak i czystkom etnicznym.  Jako fatalista zauważył, że w przeszłości takie sytuacje nieuchronnie prowadziły do konfliktów między dwoma ludami. W dwóch artykułach z 1923 roku, „Żelazny mur” i „Poza żelazny mur”, Żabotyński przekonywał, że byłoby oszukiwaniem się przyjąć, że palestyńscy Arabowie dadzą dobrowolne przyzwolenie na utworzenie większości żydowskiej, oraz, że żaden rodzaj odszkodowania nie będzie zadowalający. Co więcej, nie będzie miało znaczenia, jak dobrze syjoniści będą się zachowywać – miejscowa ludność będzie stawiała opór. Żabotyński pisał:Możemy im powiedzieć, co tylko nam się spodoba o niewinności naszych celów, ale lanie wody i najbardziej miodoustne słodzenie słów by łatwiej je przełknęli, nie zmieni faktu, że oni wiedzą czego my chcemy, tak jak my wiemy, czego oni nie chcą. Oni czują co najmniej taką samą zazdrosną miłość do Palestyny jak dawni Aztekowie do ówczesnego Meksyku, a Siuksowie do swoich rozległych prerii

Wielu przedstawicieli lewicy zajadle sprzeciwiało się czarnobiałej wizji Żabotyńskiego i wierzyło, że dojście do modus vivendi z palestyńskimi Arabami jest wciąż możliwe. Argumentowali, że kolonializm, to nie jest to samo co osadnictwo, że jest różnica miedzy wywłaszczeniem i kupnem ziemi. Sytuacja była złożona. Socjalistów i liberałów odrzuciło bez mała brutalne postawienie sprawy przez Żabotyńskiego. Jego bezceremonialność rozwiewała marzenia. Odmówili rozważenie ponurej przyszłości konfliktu mającego zakończyć się, kiedy wyczerpani Arabowie zgodzą się na kompromis. Twierdzili, że przemoc nie jest nieuchronna, jeśli stosunki żydowsko-arabskie będą prowadzone w odpowiedni sposób. Lewica była wciąż przekonana, że solidarność miedzy robotnikami powinna w końcu zwyciężyć i zatryumfować nad nacjonalizmem. Inni jednak przyjmowali to podejście jako brutalną prawdę i zapowiedź przyszłości. Wciąż jednak wielu nie zajmowało stanowiska wobec kwestii lokalnego arabskiego nacjonalizmu rodzącego się w Palestynie.

Argumenty Żabotyńskiego zakładały narodowy charakter oporu wobec syjonizmu, zarówno na poziomie lokalnym jak i całości świata arabskiego. Wrogość arabskiego nacjonalizmu, argumentował, nie pozwoli syjonizmowi na poparcie aspiracji narodowych jakiegokolwiek arabskiego ruchu, czy nawet rozważenia przyłączenia się do arabskiej federacji. Żydowskie osadnictwo w Palestynie będzie musiało być chronione przez siły zbrojne – żydowskie lub brytyjskie – „żelazny mur”, który odeprze próby zniszczenia syjonistycznych przedsięwzięć. Jak długo Arabowie będą czuli, że istnieje choć najmniejsza szansa na pozbycie się nas, będą odmawiali porzucenia tych nadziei w zamian za dobre słowo czy chleb z masłem, ponieważ nie są tłuszczą, tylko osiadłym ludem. A kiedy lud osiadły ustąpi pola w sprawach o tak żywotnym charakterze? Dojdzie do tego tylko wtedy, gdy nie będzie miał nadziei na pozbycie się na, i na zrobienie wyłomu w „żelaznym murze”. Nie ustąpią, dopóki nie porzucą swoich ekstremistycznych przywódców, których sloganem jest słowo „nigdy”. Jeśli to nastąpi, to przywództwo trafi w ręce ugrupowań umiarkowanych, które przedstawią nam propozycję, jaką będziemy mogli przyjąć za obopólną zgodą. Wówczas będziemy mogli oczekiwać, że podejdą uczciwie do przedyskutowania praktycznych kwestii, takich jak zagwarantowanie pozostania w kraju, równe prawa dla arabskich obywateli, arabskie bezpieczeństwo narodowe           

Zabotynski 1

Liderzy Bejtar na spotkaniu w Warszawie. W prawym dolnym rogu  Zeew Żabotyński,           w lewym dolnym rogu Menachem Begin. 

Jako przewodniczący Ruchu Rewizjonistycznego i Ruchu Bejtar (młodych rewizjonistów) Żabotyński podróżował po świecie, ale najwięcej zwolenników miał pośród polskich Żydów, których zbliżającą się zagładę przewidział na długo przed Holocaustem. Narastała rozbieżność opinii pomiędzy Żabotyńskim a oficjalnym przywódcą żydowskim w Palestynie. Brytyjskie władze mandatowe zakazały Żabotyńskiemu przebywania w Palestynie, szczególnie po ogłoszeniu przez niego, po buntach w 1929 roku, polityki aktywnej obrony i odwetu na arabskich terrorystach. W 1934 roku podpisał z Dawidem Ben Gurionem porozumienie, mające na celu złagodzenie napięcia pomiędzy rewizjonistami a laburzystami w Palestynie, jednak nie zostało ono ratyfikowane przez większość laburzystów. Rok później odłączył się od Światowej Organizacji Syjonistycznej, którą oskarżył o nieudolność i odstąpienie od syjonistycznej wizji Theodora Herzla. Założył Nową Organizację Syjonistyczną, której przewodniczył. Głównym zajęciem tej organizacji w końcu lat trzydziestych było ewakuowanie maksymalnej liczby Żydów z krajów Europy Wschodniej do Palestyny, nawet poprzez emigrację nielegalną. Podczas powstania Arabów w Palestynie w latach 1936-39 nawoływał do zerwania z polityką samoograniczenia się stosowaną przez oficjalne żydowskie podziemie, Haganę, i przyczynił się do założenia podziemia aktywistów palestyńskich, Irgun Cewai Leumi (Ecel), którym kierował z daleka.  Organizacja ta rozpoczęła szereg akcji odwetowych przeciw Arabom i Brytyjczykom w Palestynie. W 1937 roku Żabotyński wystąpił przed brytyjską królewską komisją i opowiedział się przeciw podziałowi Palestyny. Jego sprzeciw wynikał z pobudek politycznych, a także dlatego, iż przeczuwał, że rozmiar obszaru żydowskiego będzie zbyt mały dla 1,5 miliona Żydów ewakuowanych z Europy Wschodniej. W przededniu wybuchu II wojny światowej Żabotyński mieszkał w Paryżu, później przeniósł się do Londynu. Chciał wywrzeć presję na rządy Polski i Rumunii, aby wymogły na Wielkiej Brytanii zmianę jej przepisów emigracyjnych, jednakże bez powodzenia. Jego ostatni wysiłek doprowadził do powstania po raz drugi żydowskiego oddziału w obrębie struktury brytyjskiej armii do walki z nazistami.

Podczas gdy Żabotyński podziwiał wiele dziewiętnastowiecznych europejskich ruchów narodowowyzwoleńczych i takie postaci, jak Garibaldi, to nigdy nie poparł irlandzkiego republikanizmu, tak ukochanego przez maksymalistów. Kiedy jeden z liderów Bejtaru, Abba Achimeir pisał o Sinn Fein, Żabotyński potępił powstanie Wielkanocne i dał do zrozumienia, że życie pod panowaniem brytyjskim stawało się coraz lepsze. Rozwiązanie każdego problemu leży w kompromisie aktu o autonomii Iralndii (Home Rule). Ponadto później przestrzegał przed niebezpieczeństwem żydowskiej wojny domowej wskazując na doświadczenia irlandzkie. Do konfrontacji miedzy Żabotyńskim a jego krytykami z Bejtaru ostatecznie doszło na konferencji w Warszawie w 1938 roku, kiedy Menachem Begin zalecał trzecią fazę syjonizmu, wojskowy syjonizm. Chociaż Żabotyński wyśmiał jego przemówienie i aplauz, jaki otrzymał, Begin zdołał zmienić czwarty punkt przysięgi Bejtaru. „Będę się szkolił do walki w obronie mojego ludu i do zdobycia mojej ziemi ojczystej”. To skutecznie odwróciło poglądy Żabotyńskiego, które przedstawił szczegółowo w dobrze znanym artykule „Żelazny mur”, gdzie twierdził, że żydowskie osadnictwo w Palestynie powinno być chronione przed atakami palestyńskich Arabów. Pisał: Nie ma różnicy między naszymi „militarystami” a naszymi „wegetarianami”. Z tą różnicą, że ci pierwsi woleliby, aby żelazny mur składał się z żydowskich żołnierzy, drudzy zaś, że z brytyjskich.

Żabotyński ostatnie lata swojego życia spędził próbując utrzymać w ryzach pogłębiający się radykalizm swoich popleczników z Bejtaru. Żabotyński zalecał swoim zwolennikom żeby nauczyli się strzelać, tak by mogli się bronić. Żabotyński przekonywał młodych do konstruktywnego stosowania rozwiązań militarnych – „kiedy trzeba nacisnąć gaz, a kiedy użyć hamulca”. Wyrafinowane argumenty Żabotyńskiego nie zawsze docierały do członków Bejtaru, którzy odbierali je wyłącznie jako wezwania do broni.

Żabotyński nie był wielbicielem faszyzmu. Już w 1926 roku wyśmiewał Mussoliniego, pisząc:bawoły podążają za przywódcą, cywilizowani ludzie nie mają „przywódców”. W lipcu 1932 roku napisał: Awanturnictwo? Są chwile, w których może przynieść korzyść. Podziemie? Tak, również. Jednak Bejtar nie jest i nie może definiowany przez awanturników czy podziemie; nie jest też anty – awanturniczy czy anty konspiracyjny. Bejtar w moim pojęciu jest szkołą […], w której młodzi uczą się powściągać swoje pięści, pałki i wszelkie środki obrony, żeby umieć stać na baczności równie dobrze jak maszerować, pracować, rozumieć piękno formy i ceremonii, pogardzać wszelką opieszałością […]  to jest rodzaj szkoły, jaką ma być Bejtar. Tak, taką szkołą ma być Bejtar. Tak, taką szkołą ma być,  a jeśli nie, lepiej niech go nie będzie wcale,

Żabotyński stanął w obliczu swoich maksymalistycznych przeciwników, którzy przedkładali ścieżkę rewolucyjną nad ewolucyjną i był zdolny do zmarginalizowania Achimeira. Jednak żądanie Achimera skorygowania rewizjonizmu i twierdzenie, „że klęska syjonizmu wzięła się stąd, że wyrósł i pobierał nauki na kolanach liberalizmu,”, nie były rzucaniem grochu o ścianę. Zainspirowały przygnębionych młodych żydowskich nacjonalistów zarówno w Palestynie, jak i w Polsce, a zwłaszcza sympatyków militarnych zamysłów Irgunu. W sierpniu 1935 roku Begin komentował: Achimeir uosabiał nowy sposób walki o wolność: sposób walki, który – nie ważne jak będzie trudny – zawiera otoczkę honoru; sposób tak trudny, jak ten – ma w sobie coś, co wywołuje entuzjazm; sposób walki, który powoduje, że z ochotą pójdzie się do więzienia. I on właśnie uosabiał ten sposób walki, ciałem i duchem.

Narodziny nazizmu, pogłębiająca się dyskryminacja polskich Żydów po śmierci Piłsudskiego i zdecydowanie w głównym nurcie syjonizmu do prowadzenia militarnej samoobrony w czasie arabskiej rewolty, wszystko to prowadziło do rosnącej radykalizacji. W dodatku rozłam w ruchu rewizjonistycznym w 1933 roku oznaczał odejście wieloletnich umiarkowanych sojuszników Żabotyńskiego do niego właśnie i ograniczenie się ruchu do przypochlebnej młodzieży Bejtaru i bojowników Irgunu.

Zeew Żabotyński zmarł w 1940 roku, w pobliżu Nowego Jorku i tam został pogrzebany. Zgodnie z jego życzeniem jego szczątki zostały ponownie pochowane przez rząd izraelski w ceremonii państwowej w 1964 roku w Jerozolimie na górze Herzla.

Grób Żabotyńskiego

 

Żabotyński był jednym z najwybitniejszych przywódców syjonistycznych. Człowiek pełen charyzmy, płynnie władający siedmioma językami, mistrzowski mówca i pisarz, pociągał zarówno tłumy jak i innych światowych przywódców  ale faktycznie nie należał do grona głównych decydentów w ruchu syjonistycznym. Po II wojnie światowej laburzystowscy przywódcy Jiszuw przyjęli wiele z jego strategii, kiedy utworzyli państwo Izrael  w wyniku walki zbrojnej, po pierwsze wbrew mandatowi Wielkiej Brytanii, po drugie, wbrew atakującym siłom arabskim. Jego uczniowie doszli do władzy w Izraelu dopiero w 1977 roku, kiedy Menachem Begin został premierem.

Gdy Ariel Szaron pełnił urząd premiera Izraela, chcąc uzasadnić dziennikarzowi swój skrajny zwrot ideologiczny polegający na chęci likwidacji żydowskich osiedli w Strefie Gazy, zacytował artykuł Żabotyńskiego podważający niezbędność osiedli: Nigdy nie widzieliśmy osiedla, które kończyło by się na nim samym. Widzieliśmy je jako jeden z najsilniejszych środków państwotwórczych syjonizmu służących osiągnięciu naszej suwerenności na ziemi Izraela. Dla nas osiedle było cenne jako jedna z najlepszych kart w przyszłej grze o powstanie państwa. Ale gdyby to osiedle nagle miało stać się przeszkodą w rozstrzygającej grze o istnienie państwa – na to byśmy się nie zgodzili. Osiedle jest środkiem i niczym więcej. Fakt, że kochamy jego zielone sady, jego złote pola i jego dumnych robotników jest bez znaczenia. Dla nas są oni polityczną awangardą. Zdarza się, że we wspólnym interesie awangarda ponosi ciężkie straty. Ślemy im wtedy nasze błogosławieństwa i idziemy dalej.  

Żabotyński był cenionym pisarzem w języku hebrajskim, rosyjskim i angielskim. Jego najbardziej znane dzieło to nowela biblijna „Samson z Nazaretu” z 1926 roku.

Przy pisaniu powyższego artykułu korzystałem z książek; autorstwa Colina Shindlera pt. „Historia współczesnego Izraela” (tytuł oryginału: „A History of Modern Israel”) wydanej w 2011 roku w Warszawie przez Wydawnictwo Książka i Wiedza, autorstwa Geoffreya Wigodera pt. „Słownik biograficzny Żydów” (tytuł oryginału: „Dictionary of Jewish Biography”) wydanej w 1998 roku w Warszawie przez Wydawnictwo Da Capo oraz z zasobów dostępnych w Internecie.

 

Autor: Patryk Czarniecki

Adres e-mail: patryk.czarniecki@gmail.com

http://www.fzp.net.pl/historia/artykul-poswiecony-pamieci-zeewa-zabotynskiego

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.