Droga Romo – recenzja ksiazki

Nadeslala

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

DROGA ROMO Roma Ligocka

Roma z “Dobrego dziecka” kończy osiemnaście lat i rozpoczyna samodzielne życie. Jej matka mieszka w Wiedniu, skąd śle listy: “(…) Jak mi się urodziła córka, to zawsze mówiłam, że kiedyś będę miała przyjaciółkę… Ale to mi nie wyszło, tak jak tyle innych rzeczy (…) Twierdzisz, że jesteś dorosła, ja tego nie widzę (…) Gdyby się jakoś dało z Tobą żyć…”

 Tytuł książki jak nagłówek listu. Oficjalny, chłodny, grzeczny. Listu, który ktoś pisze, bo trzeba, wypada, bo doszły go słuchy… Także dlatego, że kocha i martwi się, ale ma problem z okazywaniem uczuć. Skrywa je pod szorstką pretensją, skargą, reprymendą.

 Piękna, młoda kobieta bardzo dba o swój wygląd. Maluje oczy, usta, paznokcie, ładnie się ubiera i lubi pozować do zdjęć. Wie, że podoba się mężczyznom. I jak to często bywa ta, która może kaprysić, wybiera najgorzej. Bezmyślny “pierwszy raz”, nieudane pierwsze małżeństwo, niechciana ciąża.

 Żadna samotna podróż jej niestraszna. Kazimierz Dolny, Warszawa, Izrael… Biega po szarym Krakowie, w którym ciągle coś się dzieje. Tu kipi artystyczne i intelektualne życie, tworzy się Piwnica pod Baranami – miejsce niezwykłe, gdzie Roma ma pierwszą wystawę, tak lubianych na ASP “obrazków”.

 Tytuł książki jak nagłówek listu. Pełen dystansu, a zarazem serdeczności. Listu, który ktoś pisze, bo pragnie podsumować, rozliczyć, zrozumieć przeszłość, a najbardziej wybaczyć samej sobie. Dojrzała kobieta rozmawia z młodą dziewczyną – “woła do niej przez przestrzeń i czas”. Chwilami zaklina ją niczym wróżka: nie chodź, nie rób, zawróć, “możesz jeszcze odmienić swój los”. I tak jak w prawdziwej bajce wie, że to, co ma się stać jest nieuniknione. Nieuniknione z jednego tylko powodu: to się JUŻ stało.

 Roma… oma… ona…

 Ta nasza młodość z kości i krwi,

Ta nasza młodość, co z czasu kpi.

Co nie ustoi w miejscu zbyt długo,

Ona – co pierwszą jest, potem drugą…”*

 Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego.

 *fr. sławnej piwnicznej pieśni “Ta nasza młodość”, sł. Tadeusz Śliwiak

http://www.fzp.net.pl/ksiazki/droga-romo

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: