Efraim i Menasze Seidenbeutel

17 [lub 7] czerwca 1902 [lub 1903] roku w Warszawie przyszli na świat niezwykle utalentowani, podobni do siebie jak dwie krople wody, bliźniacy Efraim i Menasze Seidenbeutel. Należeli do elitarnej grupy artystów założonej w ASP pod nazwą Szkoła Warszawska.

Ich ojciec, Abraham, handlował tekstyliami. Matka zajmowała się wychowaniem licznej gromadki dzieci. Efraim i Menasze mieli sześcioro rodzeństwa. Ich starszy brat Józef także poświęcił się malarstwu, a młodszy, Hirsz, był rzeźbiarzem.

braciaW 1921 r. bliźniacy zaczęli studiować malarstwo w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych. Rok później na IV Wystawie Obrazów i Rzeźb zorganizowanej przez Gminę Żydowską pokazano ich płaskorzeźbę Portret An-skiego. Wkrótce zostali studentami Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Należeli do elitarnej grupy artystów założonej na ASP (Szkoła Warszawska). Ich pracownia znajdowała się w żydowskim akademiku przy ul. Sierakowskiego na Pradze.

Zwykle tworzyli wspólnie, podpisując się tylko nazwiskiem. Ich indywidualne prace również są utrzymane w niemal identycznym stylu. Monika Żeromska wspomina, że na zajęcia chodzili na zmianę, zapisani jako jedna osoba, i płacili jedno czesne (M. Żeromska, Wspomnienia, Część 1. Czytelnik, 1993, s. 145). Ich fizyczne podobieństwo stało się tematem anegdot. Jedną z najczęściej cytowanych jest opowieść Tadeusza Wittlina:

W ich nierozdzielnym życiu wyjątek stanowi wyprawa do fryzjera. Tajemnica polega na tym, że po wybraniu upatrzonej razury najpierw wchodzi jeden, i, siedząc na fotelu, każe się ostrzyc, po czym zagłębia się w lekturze jakiegoś ilustrowanego czasopisma. Kiedy zostaje wspaniale ufryzowany z brylantyną i wodą kolońską, płaci, zostawia napiwek i wychodzi. Nie mija jednak dziesięć minut, gdy oburzony wpada z piekielną awanturą. Że gdy siedział zaczytany, fryzjer jedynie go przyczesał, lecz wcale nie ostrzygł. I za to bierze się pieniądze? Czy tak postępuje solidna firma? Przerażony właściciel golarni przeprasza i prosi, by łaskawy klient ponownie zajął fotel przed lustrem, a wszystko się naprawi. W ten sposób bracia Seidenbeutel strzygą się za pół ceny, a przy tym jest emocja i mnóstwo zabawy. (T. Wittlin, Ostatnia cyganeria. Czytelnik, 1989, s. 147-149.)

Bracia znani byli także w Krakowie i Lwowie. Wyjeżdżali na plenery do Kazimierza, Drohobycza nad Bałtyk. Ich prace pokazywano w Skandynawii, na Wyspach Brytyjskich i w Nowym Jorku. Pierwszą wystawę indywidualną mieli w 1935 r. w Warszawie.

Podczas okupacji niemieckiej znaleźli się w getcie białostockim. Pracowali w Wojskowym Domu Sztuki. Istnieje przypuszczenie, że znaleźli się w grupie malarzy zorganizowanej przez niejakiego Oskara Steffensa, aby kopiować z reprodukcji dzieła dawnych mistrzów. Z getta zostali deportowani do obozu koncentracyjnego w Stutthofie, a następnie do obozu koncentracyjnego we Flossenbürgu. Zostali zamordowani przez strażników dzień przed wyzwoleniem obozu. Świadkiem ich śmierci był malarz Izaak Celnikier.

Twórczość ich nie zdążyła rozwinąć się w pełni. Jednak obrazy Seidenbeutlów do dziś fascynują znawców ze względu na to, że niezwykła więź między braćmi daje się uchwycić także na płótnach.

[info: http://www.sztetl.org.pl/…/1047,utalentowani-blizniacy-bra…/]
[polecam też artykuł: http://www.rp.pl/artykul/214101.html?p=1]

Przyslalo Cafe Bodo

cafe bodo

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: