Zydzi arabscy – tragedia zamknięta cz. 1

algerianjewKartki, żółknące, rozsypujące się. Przez wiele lat pozostawione, przypadkowo, w pudłach nagromadzonych w jednym z wydziałów ministerstwa sprawiedliwości. Nikt nie czyta i nikogo to nie interesuje.Także teraz, prawie sześć dziesięcioleci od czasu gdy załadowano te półki traumatycznymi przeżyciami straty i ucieczki, jeszcze czekają, aż ktoś opowie ich historię.

W jednej z nich pisze Żydówka z Aleksandrii o dniach dzieciństwa: po wybuchu wojny (1948) zatrzymali mamę, w dziewiątym miesiącu ciąży i chcieli ją zarżnąć, mieli bagnety i ją dręczyli, potem pozostawili. Kiedyś wieczorem przyszedł tłum z kamieniami i z czym pod ręką, aby wymordować rodzinę bo dowiedzieli się że jesteśmy Żydami. Stróż przysiągł że jesteśmy Włochami, więc tylko nas przeklinali … następnego dnia rodzice uciekli, zostawili wszystko, zarobek, prace, dom, opuścili Egipt.

W jednej ze stron zeznaje Mordechaj Karo, także urodzony w Egipcie, o ładunku wybuchowym, podłożonym w dzielnicy żydowskiej w Kairze w roku 1948: z ogromnego wybuchu tego dnia było zabitych i rannych dziesiątki Żydów w dzielnicy. Jedną z ofiar była moja mała córka, Aliza.

Tysiące stron dokumentujących tego rodzaju wydarzenia zebrano w latach pięćdziesiątych w różnych biurach państwowych. Pod biurokratycznym tytułem Spis należności Żydów arabskich rozwijają opowieści o nagle przerwanym życiu, o rodzinach które straciły utrzymanie, pozbawione bezpieczeństwa, poniżane i prześladowane. Jednocześnie ukazują tragiczny rozdział w historii żydostwa państw islamskich, ciąg traumatycznych wydarzeń, ktore oznaczyły przed sześcioma dziesięcioleciami koniec wspaniałej społeczności.

Mimo tego, dramatyczna opowieść zawarta w tych dokumentach pozostała na boku, prawie nie pozostawiła śladu w dyskusjach publicznych. Media unikały i jeszcze unikają wzmianek na te tematy. W szkołach nie uwzględniono tego tematu w programach nauczania i akademia nie poświęciła temu należytej uwagi. Z wszystkich pięciu uniwersytetów tylko w jednym wykonano pracę doktorską o wyniszczeniu społeczeństw żydowskich w państwach arabskich. Żadna z partii w parlamencie nawet nie starała się włączyć w swój program wyraźnego żądania zwrotu majątku Żydów tych społeczności i uznania ich zrabowanych praw.

Ten brak odniesienia do jednej z największych tragedii narodu żydowskiego nie może nie wzbudzać zdumienia.

Przecież spuścizna Żydów z krajów muzułmańskich budzi dziś zainteresowanie. Zarówno ze strony kręgów akademickich jak i ze strony szerokiej publiczności.

A jednak wygląda na to, że nawet najwięksi entuzjaści tej spuścizny nie są specjalnie zainteresowani szukać przyczyn historycznych podcięcia jej korzeni w świecie arabskim. Zdumienie wobec tego ciągłego milczenia wzrasta obecnie, gdy widzimy że problem uchodźców staje na głównym miejscu w konflikcie izraelsko-arabskim.

Wobec powracających żądań obrońców Palestyńczyków, podkreślających konieczność naprawy krzywdy historycznej wyrządzonej tysiącom Arabów urodzonych w Izraelu których wygnano z ich ziemi i pozbawiono ich majątków w nakba 1948 roku przedstawiciele i rzecznicy Izraela na arenie międzynarodowej unikali i nadal unikają nadania rozgłosu masy ofiar żydowskich, regularnego dręczenia na całym środkowym wschodzie i w Maghrebie – dokładnie w tym samym czasie.

Jak można wytłumaczyć to zjawisko? Odpowiedz, jak zobaczycie, nie jest prosta, ani łatwa do strawienia.

Wplątanych jest wiele motywów, częściowo strategiczne, częściowo ideologiczne, wiec warto je uwidocznić i na nowo przeegzaminować. Wiąże się to z postawieniem dogłębnych pytań – nie tylko w kwestii polityki Izraela w przeszłości i obecnie ale także do poglądów świata na podstawową ideę państwa jako żydowskie. Ale, zanim omówimy te drażniące kwestie, wymagające ostrożnego podejścia, powinniśmy przypomnieć sobie pewne fakty, pochowane w skrzyniach archiwalnych.

W wigilię powstania Państwa Izrael w państwach arabskich było około 900 tysięcy Żydów. Dzisiaj ta diaspora liczy tylko kilka tysięcy, Te cyfry mówią same za siebie. Imigracji 99 procentów ludności w krótkim okresie czasu nie ma przykładu w nowoczesnej historii żydowskiej. Nawet społeczności żydowskie w Rosji i w Niemczech, które doświadczyły prześladowań, brutalności i antysemityzmu krańcowych, nie zniknęły tak ostatecznie i z taką zawrotną prędkością.

Opowiadania Żydów z krajów arabskich to ogromna saga rozpostarta na przestrzeni wieków i ogromnych obszarów geograficznych. Dokładne przedstawienie problemu wymaga przeegzaminowania okresów szczytowych wobec okresów nieszczęść i szczegółową analizę rozwoju społecznego, politycznego, a to przecież przekracza rozmiary tego artykułu. Ponadto próbą wtłoczenia w jeden szablon różnorodnych doświadczeń składających się na łamigłówkę egzystencji żydowskiej w przestrzeni od Iraku na wschodzie do Maroka na zachodzie z góry skazane jest na niepowodzenie. Pomimo to, jeden czynnik spełnił decydującą rolę w ustanowieniu losu Żydów arabskich w przekroju historycznym i we wszystkich państwach ich pobytu. Ten najistotniejszy współczynnik, jak wyraził się historyk Norman Stilman, to religia muzułmańska.

I rzeczywiście, stosunek muzułmanów do Żydów ukształtował się według zasad wykrojonych ze światopoglądu religii muzułmańskiej. Ta ideologia wymaga od wiernych religii Mahometa odnosić się do niemuzułmanów, żyjących w ich krajach, w sposób obraźliwy, należny tym którzy odrzucają tę boską prawdę im zaproponowaną. Jednocześnie, aż do nowoczesnych czasów, poniżanie Żydów w krajach arabskich nie było naładowane tym głębokim obrzydzeniem które cechowało europejską nienawiść Izraela. Na przykład orientalista Bernard Luis podkreśla, że w przeciwieństwie do antysemityzmu chrześcijańskiego postawa muzułmanów do niewiernych nie cechuje się nienawiścią, lecz zwykłym lekceważeniem. Wyraża się to różnymi sposobami…ujemne cechy przypisywane innym religiom i ich wyznawcom … są w zakresie religijnym czy społecznym, i tylko bardzo rzadko w zakresie etnicznym czy rasistowskim, chociaż czasami i to się zdarza…przyjęte epitety to małpy dla Żydów i świnie dla chrześcijan…

Dla Żydów jako nie muzułmanów, ludzi niższej kategorii wyznaczono pozycje protegowanych. Ten system zabezpieczał im obronę życia i majątku, prawo uprawiania własnej religii i pewnego rodzaju autonomię wewnątrzspołeczną. Ale Żydzi za to płacili przyjmując kornie różne upokorzenia prawne i społeczne.

Nie brakuje przykładów historycznych tej dyskryminacji.

W XIV wieku zabroniono Żydom syryjskim mieszkać w wysokich domach, głośno modlić się, grzebać martwych we wspanialszych grobach niż ich sąsiedzi muzułmańscy, być urzędnikami, a w łaźni publicznej byli zobowiązani do powieszenia na szyi dzwonka lub monety miedzianej.

Do 1912 roku Żydzi arabscy byli zmuszeni do zdejmowania butów przy opuszczeniu dzielnicy żydowskiej na znak szacunku dla narodu arabskiego.

Według prawa Szyickiego w Jemenie muzułmaninowi zabijającemu Żyda nie groziła kara śmierci.

Żydom wolno było ubierać się tylko skromnie i nie wolno im było nosić kapelusza (micnefet). Także wiele dzieci – sierot żydowskich – władze jemeńskie porwały i zmusiły do zmiany religii.

Sytuacja Żydów w państwach muzułmańskich niearabskich nie była dużo lepsza. W wieku XVI z początkiem dynastii Safawidów w Szyickim Iranie zaczął się drastyczny i brutalny upadek pozycji Żydów perskich.

Władze ogłosiły ich jako nieczystych, silą zmieniali im religie i muzułmanie przeprowadzali pogromy.

Pod koniec XIX wieku i do lat 40. XX wieku nie wolno było Żydom jeździć konno, ogradzać dom, dzierżawić sklep na bazarze albo wyjść na dwór, gdy pada śnieg lub deszcz, aby nie zanieczyścić okolicy. Żydzi uchodzący z Iranu zeznali, ze ich krewni zostali zamordowani tylko dlatego ze pili z kubka publicznego.

Z książki Jakuba Mirona Wygnanie Żydów z krajów arabskich: ONZ nie może ignorować tego, ze przedstawiona propozycja może wystawić na niebezpieczeństwo miliony Żydów mieszkających w krajach muzułmańskich. Podział Palestyny może wzbudzić w tych krajach antysemityzm, który będzie cięższy do uleczenia niż w Niemczech… Jeśli ONZ zdecyduje podzielić Palestynę będzie odpowiedzialny za straszne wydarzenia i masakrę ogromnej ilości Żydów. Rozruchy w Palestynie rozprzestrzenią się na wszystkie państwa arabskie i doprowadzą do wojny między nimi.”

Ta groźba zrealizowała się prędko. Za poparciem władz, fala antyżydowska zalała państwa arabskie. Brutalność nie była kompletną niespodzianką. Atmosfera antyżydowska w Iraku, na przykład, zebrała straszne żniwo już w poprzednich latach.

Na początku czerwca 1941 roku w święto Szawuot, był ogromny pogrom w Bagdadzie pod nazwą farhud. Zamordowano wówczas 150 Żydów, także niemowlęta, setki rannych, gwałcono kobiety, obrabowano domy, sklepy i zakłady pracy, tysiące rodzin pozostało bez dachu nad głową.

15 maja 1948 roku, od razu po ogłoszeniu deklaracji niepodległości przez Izrael, Irak rozpoczął wojnę przeciw państwu żydowskiemu. Armia przejęła władzę i natychmiast zaczęły się prześladowania Żydów. Setki zwolniono z posad publicznych i na handlarzy nałożono drastyczne ograniczenia, które pogorszyły stan społeczeństwa (żydowskiego). Żydom zabroniono korzystać z usług zdrowia i podstawowych urządzeń sanitarnych i zobowiązani zostali do „ochotniczego” przekazywania pieniędzy na wojnę przeciw nowo powstałemu państwu żydowskiemu. Najgorsze z wszystkiego, w ciągu dwóch następnych lat aresztowano setki Żydów pod różnymi najdziwniejszymi zarzutami, sądzeni byli w trybie wojskowym na kary więzienia i wysokie grzywny.

Trzymano ich w więzieniu Abu Griv na południe od Bagdadu, tam przeszli ciężkie tortury.

Jeden z nich Szafik Adas był oskarżony przez władze o podżeganie, mimo ze nie był syjonistą. Po procesie pokazowym, mimo nacisków międzynarodowych unieważnienia wyroku, powieszono go we wrześniu 1948 naprzeciw własnego domu w mieście Bacra. Ta sprawa pozostawiła głęboką bliznę na żydostwie irackim; wielu zrozumiało, że przyszłości powinni szukać w innym miejscu i zaczęli poszukiwania dróg ucieczki z kraju.

W marcu 1950 Irak zezwolił Żydom na opuszczenie kraju pod warunkiem że zrezygnują z obywatelstwa. Sprzedali za grosze majątki i nie wolno im było zabrać ze sobą więcej niż 50 dinarów, warte wówczas 200 dolarów i trochę osobistych rzeczy. Po roku, w marcu 1951, władze Iraku skonfiskowały majątki 90 % ze 135 tysięcy Żydów, pozostawiając za sobą wielkie majatki i ogromny kapitał.

W czasie wojny sześciodniowej i po niej znów wzmogła się nienawiść do Żydów przy aktywnym poparciu rządu Iraku.

Gazety, telewizja i radio państwowe zajmowały się usilnym podsycaniem nienawiści do Żydów. Wyłączono telefony w domach Żydów, zamknięto firmy żydowskie, wielu zwolniono z pracy i dziesiątki aresztowano pod zarzutem kolaboracji z wrogiem syjonistycznym. W 1969 roku powieszono w Bagdadzie dziewięciu Żydów, w Bacra dwóch za „szpiegostwo na rzecz Izraela”. W wyniku tych wydarzeń reszta Żydów pospiesznie opuszczała Irak każdą możliwą drogą. Z jednego w wielkich i prosperujących ośrodków żydowskich na świecie nic nie pozostało.

Żydzi syryjscy doświadczyli podobnego losu. Szeregi społeczeństwa topniały stopniowo jeszcze przed powstaniem państwa żydowskiego. Gdy w spisie ludności jeszcze w roku 1943 zapisanych bylo prawie 30 000 Żydów, już po pięciu latach liczba ta spadła o trzecią część i było ich 20 000.

1 grudnia 1947 roku, dwa dni po decyzji ONZ o podziale Palestyny już doszło do pogromów w centrum miasta Heleb (Syria). Zniszczono 150 domów, 50 sklepów, biura żydowskie, 5 szkół, 18 synagog.

W sierpniu 1948 roku zamordowano 13 Żydów, w tym 8 dzieci, w dzielnicy żydowskiej w Damaszku.

Podobne wydarzenie zabrały życie dziesiątków Żydów w przeciągu trwania wojny o niepodległość.

Na początku 1949 rząd syryjski zarządził zamrożenie wszystkich oszczędności Żydów we wszystkich bankach i przekazanie rządowi listy wyszczególniającej ich majątek.

Cześć majątku, także domy, skonfiskowano i przekazano uchodźcom z Palestyny, zakwaterowanym w getcie żydowskim w Damaszku. Zabrano szkołę organizacji Kol Israel Chawerim i przeznaczono na szkołę dla dzieci uchodźców palestyńskich. Dyplomacie francuskiemu, który zwrócił się do władz w tej sprawie, wyjaśniono, ze Żydzi muszą zwolnić miejsca dla uciekinierów palestyńskich wyrzuconych z Palestyny przez syjonistów.

Do końca 1949 dwie trzecie Żydów zmuszonych było do ucieczki z Syrii z powodu nieustannego dręczenia.

Z zeznan Żydów którzy przybyli do Israela w 1953 roku: Cierpienia (pozostałych w Syrii) były nie do zniesienia. Nie odważali się wyjść z domu przed zachodem słońca, na porządku dziennym było rzucanie kamieniami na synagogi i na domy mieszkalne. Nie mniej drastyczny był stosunek trzech systemów bezpieczeństwa wewnętrznego, w których kompetencji było zajmowanie się problemami żydowskimi. Żydzi byli wzywani na przesłuchania i nawet torturowani.

Do końca lat siedemdziesiątych pozostało w Syrii tylko 4 000 Żydów, zobowiązani mieszkać w gettach w Damaszku, Heleb i w Kmiszli. Reżim założył szereg ograniczeń: nie wolno było im się oddalić 3 km od miejsca zamieszkania, być spadkobiercami swych krewnych i zajmować stanowiska publiczne. W paszportach czerwoną pieczęcią wpisano Żyd. Skonfiskowano spadki. Nawet egzaminy w szkołach specjalnie wyznaczano na sobotę.

Wysiłki rządu partii Baas aby jak najbardziej utrudnić życie Żydom przyniosły rezultaty. Dzisiaj w Syrii żyje, według ocen, około 100 Żydów.

Fala antyżydowska nie ominęła półwyspu arabskiego, gdzie przed wojna niepodległościową było wielu Żydów.W 1947 roku w kolonii brytyjskiej w Adenie (dziś na terenie Jemenu) było 7500 ludzi.Trzy dni po decyzji o podziale Palestyny, 2 grudnia1947 roku, zaczęły się wydarzenia nazwane potem holocaustem Żydów Adenu. W trzydniowych pogromach zamordowano 97 Żydów i zraniono 120 .

Obrabowano szkoły i sklepy, spalono domy i samochody.

Straż beduińska, wysłana do obrony Żydów, połączyła się z pogromcami, dopiero po trzech dniach armia brytyjska przerwała pogrom.

Wydarzenia w Adenie są tłem zbiorowej alii z Jemenu (Na orlich skrzydłach). Pospieszna imigracja około 50 000 Żydów jemeńskich została jeszcze bardziej przyspieszona utopieniem się dwóch dziewczynek muzułmańskich 18 grudnia 1948 roku koło miasta Cana. Oskarżono Żydów. Na gminę nałożono wysoką grzywnę i 6 ludzi aresztowano.

Do 1949 roku zakończono przelot większości Żydów z Jemenu do Izraela. nastepne tysiące uciekły z Jemenu na początku lat 50. ubiegłego wieku. Prawie cała reszta opuściła Jemen w latach 1992, 1993 w wyniku ciągłego gnębienia i pogorszenia warunków.

Także w Egipcie Żydzi zapłacili wysoką cenę. 2 listopada 1945 roku, w 28. rocznicę deklaracji Balfoura, tłumy zaatakowały w Kairze i w Aleksandrii sklepy i domy żydowskie. Media podawały że zaczęło się od demonstracji, które przemieniły się w dzikie ataki przeciw Żydom. Powtarzające się próby motłochu w Kairze przedostania się do dzielnicy żydowskiej nie udały się, dzięki młodzieży żydowskiej, która wzniosła barykady i broniła wstępu. Ale do synagog na terenie Kairu włamano się i spalono publicznie księgi Tory.

Z wybuchem wojny niepodległościowej Żydzi egipscy znaleźli się na skraju przepaści. W momencie najazdu wojsk egipskich na Izrael, 15 maja 1948 roku aresztowano 600 Żydów pod zarzutem działań syjonistycznych lub komunistycznych i trzymano ich w więzieniu ponad rok. Premier Mahmud Fahmi al- Nukrashi oświadczył że bez rozróżnienia wszyscy Żydzi są zarówno komunistami jak i syjonistami.

30 maja Rząd wydał oświadczenie, że skonfiskuje majątek każdego, czyje czyny zagrożą bezpieczeństwu państwa. W następstwie skonfiskowano wiele majątków żydowskich, około 30 towarzystw i przedsiębiorstw przeszło w ręce władz.

Latem 1946 roku wzmogły się mordercze ataki na Żydów i innych obcych w wielkich miastach w Egipcie. Między majem a wrześniem zamordowano 53 żydów i ponad 150 poraniono.

Gazeta w Bazel, National Zeitung podawała, że w Kairze społeczność żydowska została pozostawiona zupełnie groźnemu motłochowi, szalejącemu po ulicach, krzycząc „jahud, jahud” i każdy przechodzień wyglądający na Żyda jest atakowany. Najstraszniejsze widoki były w dzielnicy żydowskiej, tam dom po domu zdewastowano i zaszlachtowano setki Żydów.

Nic wiec dziwnego, że w tej wrogiej atmosferze, około 20 000 Żydów opuściło Egipt. Wojny egipsko-izraelskie nie ulżyły sytuacji Żydów, którzy nie wybrali ucieczki z Egiptu. W listopadzie 1956 roku po Miwca Kadesz, prezydent Nasser podpisał szereg zarządzeń zezwalających władzom na konfiskowanie majątku żydowskiego i odbieranie obywatelstwa każdego podejrzanego o syjonizm.

Wielu z gminy, także dostojników i bogatych przedsiębiorców aresztowano, a potem wyrzucono z Egiptu. Zniknęło ponad 1 000 fabryk i przedsiębiorstw, będących własnością Żydów. W następnych miesiącach wyrzucono z Egiptu ponad 35 000 Żydów, większość na okrętach do Europy. W czasie i po wojnie sześciodniowej pozostałe resztki gminy obciążono następnymi prześladowaniami. Według wiadomości dochodzących w tym okresie do Izraela prawie wszystkich mężczyzn aresztowano, torturowano, poniżano, a ich rodziny cierpiały głód. Do 1970 roku prawie wszyscy opuścili Egipt.

Wyjście Żydów z Libii, będącej wówczas pod władzą brytyjską, zaczęło się już w 1945 roku, po pogromach 4 listopada w Tripoli. Pogłoski o mordowaniu Arabów i burzeniu meczetów spowodowały ataki muzułmanów na dzielnice żydowską przez 4 dni. Zbezczeszczono synagogi, spalono sklepy, obrabowano domy. Zamordowano 133 Żydów i setki było rannych. 12 czerwca 1948 roku znowu był pogrom w Tripoli i motłoch muzułmański zamordował 14 Żydów. Strach i bieda zrobiły swoje. Libia szybko uwolniła się od ludności żydowskiej. Do końca 1950 roku pozostało w Libii około 4 000 z 35 000 którzy tam żyli przed 1948 rokiem. Ich sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej po przystąpieniu Libii do Ligi Arabskiej. W latach 50. nałożono na gminę szereg ostrych ograniczeń, skonfiskowano majątki, uniemożliwiano pracę i ograniczano wszelkie poczynania. Ostatnim gwoździem do trumny były mordercze rozruchy antysemickie które znów wybuchły w Tripoli i Bengazi w okresie wojny sześciodniowej. Szkody moralne i majątkowe skłoniły resztki Żydów do ucieczki do Italii albo do Izraela, pozostawiając poza sobą majątek w nieruchomościach i finanse wielkości setek milionów dolarów.

W czerwcu 1948 także gmina w Maroko doznała historii ciężkich wydarzeń. W pogromie gminy żydowskiej w miastach Dżerda i Odżda w czerwcu tego roku zamordowano 42 ludzi. Ekscesy antysemickie ciągnęły się przez następne lata , Lartem 1954 roku muzułmańscy demonstranci zamordowali sześciu Żydów w mieście Patiżan (dziś Sidi Kasem) i spalili ich ciała. Następne uderzenia przyszły w wydarzeniach z 1955 roku, w Casablance, Mazagan i Safi. Ludność żydowska zmalała z pól miliona w 1947 do kilku tysięcy dzisiaj, wyemigrowała masywnie w ciągu dwóch lat do 1949 roku. Pozostały resztki wspaniałej i największej niegdyś gminy żydowskiej w północnej Afryce.

 

jews_of_fezDla setek tysięcy Żydów, zmuszonych do opuszczenia miejsc pochodzenia, pozostawienia domów, majątku, często nawet krewnych i przyjaciół – było to silne uderzenie z którego większości trudno było się podnieść. Natomiast dla świata arabskiego zlikwidowanie gmin często doskonale prosperujących, było sukcesem. Historyk Beni Moris pisze: Rządy i społeczeństwa arabskie szczęśliwe były w większości pozbyć się społeczności żydowskiej. Przyczyną był różnice religii, duchowy rozdział i zakorzeniona nienawiść. Do tego doszły klęski wojenne 1948 roku, potrzeba odwetu i strach przed możliwą zdradą Żydów, podejrzanych o identyfikowanie się ze syjonizmem i z Izraelem. Ponadto państwa arabskie osiągnęły ogromne korzyści z konfiskaty majątku emigrujących Żydów , mimo że udało się bogatszym Żydom z Bagdadu i Egiptu ocalić część majątku. Ale przeważająca większość Żydów z krajów arabskich straciła cały albo prawie cały majątek i do Izraela przybyli bez grosza, czy prawie bez grosza.

Tekst Adiego Schwartza

tłumaczyła z hebrajskiego

Ola Degani

reunion-691.jpg

 

 

Wszystkie tlumaczenia Oli

KLIKNIJ TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: