Wzrost demografii żydowskiej.

 

Biplane

Biplane

W tym artykule pokazany jest nieznany świat prawdziwej demografii, odmienny od tego ogólnie przyjętego. Jak się przedstawia nasza sytuacja? Kliknijcie „like” i rozsyłajcie, wówczas zmienicie tę iluzyjną wokół nas „rzeczywistość”. Co wolno braciom Wright wolno też nam. Myśleć inaczej. Odważyć się.

Bracia Wright lecą w przestworza: wzrost demografii żydowskiej, wbrew temu co wam naopowiadano.

Dlaczego różne najdprzedziwniejsze maszyny latające nie potrafią się wznieść ponad ziemię i polecieć? Wielu wynalazców na początku 20 wieku stawiało sobie to pytanie próbując wciąż unieść się w powietrze. Odpowiednie napędy i śmigło już wynaleziono, także skrzydła i zasady latania przez zastosowanie siły nośnej (prawo Bernoulliego) były już jasne dla wszystkich. Pomimo to latające maszyny nie wznosiły się. Samoloty przewracały się natychmiast po wzniesieniu się w powietrze, problem był w braku stabilności.

Bracia Orville i Wilbur Wright postanowili rzucić rękawicę światu i nie akceptować ogólnych oczywistości. Jasne było dla wszystkich, że samolot powinien unosić się w powietrzu jako jeden sztywny odlew, tak jak okręt pływający po morzu albo samochód jadący na drodze. To co zrobili Wright było zupełnie inne: wzięli wszystkie dane będące w zasięgu wszystkich naukowców, pomyśleli poza pudełkiem ( czyli poza samolotem) i wymyślili „klapy skrzydłowe” („wing warping”). Skrzydła w ich samolocie nie były sztywne. lecz nadawały się do ręcznych ustawień przez lotnika. On pociągał sznurkami i skrzydła, zrobione z materiału, poruszały się jak chciał, w górę albo w dół. Tak powstała siła wznosząca silniejsza raz z prawej, raz z lewej strony i lotnik mógł naprostować lot samolotu, manewrować samolotem, wznieść się, zejść i zatoczyć łuk. Lotnik był dla nich nieodłączną częścią samolotu, jak na przykład cyklista. Bracia Wright zarabiali sprzedażą rowerów.

17 grudnia 1903 roku na wydmach północnej Caroliny dwaj bracia wypróbowali swój wynalazek. Orvill poleciał pierwszy (leżąc na brzuchu w centrum samolotu) i udało mu się unosić przez 12 sekund. Tego samego dnia, w czwartej próbie, jego brat Wilbor utrzymał się w powietrzu przez 59 sekund i pokonał odległość 260 metrów. Pierwszy samolot został wynaleziony i, wyobraźcie sobie, do dzisiaj są stosowane te same zasady w nowoczesnym lotnictwie.

skok1Z biegiem czasu udoskonalono te klapy skrzydłowe i są one dziś częścią sztywnych skrzydel, tak, że otwierają się małe skrzydełka, wbudowane w parę skrzydeł w poniższy sposób:

I tak latają samoloty do dzisiaj. Bracia Wright, pomimo drwin i krytyki szczególnie ze strony francuskich konkurentów, uparli się inaczej spojrzeć na rzeczywistość i zwyciężyli. Mało kto pamięta ich konkurentów, natomiast braci Wright historia ludzkości zapamięta na zawsze. Wniosek: zawsze myślcie inaczej: nie ma „rzeczywistości”, bo „rzeczywistość” to jest to, co my wszyscy z niej robimy. Jeśli zechcemy, to rzeczywistość nawet pofrunie.

Nasz poprzedni artykuł o demografii (art. po hebrajsku) był niespodzianką dla wielu z czytelników, i rzeczywiście był bardzo rozpowszechniany. Udowodniliśmy jak dane dzietności spadają na całym Bliskim Wschodzie, i jest to prawdziwa rewolucja ( prócz Izraela, w którym dzietność akurat wzrasta). I tak, w ostatnim dziesięcioleciu spadła dzietność w naszym rejonie. Pomimo że artykuł odnosił się także do Izraela i obszaru Władz Palestyńskich, nie skupiliśmy się wówczas na tym i teraz się tym zajmiemy. Przy okazji: od wówczas tendencje się jeszcze bardziej wzmocniły.

Obecne pertraktacje z Władzami Palestyńskimi prowadzone są z pewną troską ze strony Izraela, może nawet z obawą, wyrażaną przez panią minister Sprawiedliwości , przed zagrożeniami demograficznymi, według których Żydzi będą mniejszością w Izraelu, czy w obszarze historycznym Izraela i dlatego powinniśmy pospiesznie odłączyć Judeę i Samarię. Uciec stamtąd, aby nas ocalić od gorzkiego losu demograficznego. Pilnować aby państwo pozostało „państwem żydowskim”. Możliwe, że nawet premier padł ofiarą tego subiektywnego odczucia emocjonalnego i dlatego możemy popełniać omyłki historyczne.

W dołączonym raporcie znajdziecie analizę szczegółowych badań (znajdują się tutaj – w języku hebrajskim) uaktualnione do sierpnia 2013 przez badacza Yakova Faitelsona , z Instytutu Strategii Syjonistycznej, podług danych Głównego Urzędu Statystycznego i dodatkowych źródeł badawczych. Nasz artykuł opiera się na tym raporcie i odwołujemy się do tych badań podając numery stron. Celem jest: myśleć inaczej, opierając się na faktach, nie na bezpodstawnym uczuciu strachu. Bądźcie przez chwilę braćmi Wright a nie ich przegranymi konkurentami.

  1. Jak na całym Bliskim Wschodzie, tak samo wśród Arabów izraelskich, a przede wszystkim wśród Arabow w Judei i Samarii dzietność spada gwałtownie. Na wykresach, które Gplanet wam wykreślił według danych z powyższej pracy, widzimy, że dzietność spada z 8 dzieci do mniej niż 3 dzieci. Ten proces jest także w sąsiednich państwach regionu, i wynika z kilku dominujących przyczyn: wzrost wykształcenia wśród Arabów izraelskich, oraz w Judei i Samarii, przenoszenie się do miast co stwarza potrzebę przystosowania wielkości rodziny do rozmiarów mieszkania (bardziej u Palestyńczyków, mniej u Arabów izraelskich, bo na przykład wśród Beduinów ten proces jest powolniejszy), praca kobiet powoduje późniejsze zamążpójście. Dane 2013 pokazują zrównanie dzietności Żydów i Arabów w Izraelu, także Palestyńczyków w Judei i Samarii. Nie sprawdziły się ponure prognozy różnorakich specjalistów, które spowodowały powszechną psychozę, służącą zainteresowanym czynnikom.

skok2Pomimo że w sektorze arabskim w Izraelu i we Władzach Palestyńskich zamykane są klasy w szkołach, a w sektorze żydowskim otwierane są nowe klasy, wśród Żydów rozpowszechnione jest poczucie, że ilość Żydów się zmniejsza. Otóż jest właśnie odwrotnie i tendencje na przyszłość są wyraźne.

  1. Dlaczego wzrost dzietności żydowskiej, który jest jeszcze większy w 2013 roku, jest niespodzianką? Bo nie jest to wzrost dzietności wśród charidim (najbardziej religijni. O.D.) w tym sektorze nie ma wyraźnego spadku jak u Muzułmanów, a dzietność wśród arabów chrześcijańskich i Druzów jest już ujemna (z poniżej 2.1 dzieci na matkę) natomiast dzietność charidim spada. Więc gdzie jest wzrost w wykresach? Właśnie w sektorze syjonistycznym, nacjonalistycznym i laickim w Izraelu. Ten właśnie, który myśli że się kurczy.

Żydzi w Izraelu przeżywają rozkwit demograficzny: przeciętnie około trojga dzieci na matkę i w najbliższych latach tendencja na zwiększenie ilości. Przyczyny: alija (imigracja) z ZSRR, która przybyła z dzietnością 1.5 ale dorównała przeciętnej izraelskiej i uplasowała się na trojgu dzieciach; sektor religijno narodowy osiągający szczyty dzietności i sektor dobrze usytuowanych Żydów którzy dążą do czworga dzieci. Czworo, a kiedyś było troje. To są przyczyny że dzisiaj jest ponad 6 milionów Żydów w Izraelu (ale jest 6.5 milionów jeśli włączymy rodziny których dzieci nie są żydowskie według chalacha (religijne żydowskie orzecznictwo. O.D.) i około 8.5 miliona wszystkich mieszkańców w Izraelu, Żydów i Arabów. W tempie przyrostu miliona na każde siedem lat dojdziemy w ciągu 15 lat do liczby dwu cyfrowej.

skok 3Arabowie – zielony, „Sabry” – liliowy, Żydzi – pomarańczowy kolor.

Na tym wykresie widzimy odrębnie kategorię Żydów ogólnie, i odrębnie „Sabrow” (71.3% Żydów w Izraelu to już są „Sabry” *). Żydzi ogólnie to rodziny żydowskie, które przybyły z ZSRR i nie są Żydami według orzecznictwa rabinatu lecz stanowią w Izraelu nieodłączną część narodu żydowskiego w każdym znaczeniu.

3. Można tu zauważyć dwa dodatkowe faktory: Oslo i dodatek na dzieci. W latach umów Oslo nie tylko sprowadzono na tereny Judei i Samarii 40 tysięcy PLO-wców, lecz także nadano obywatelstwo izraelskie 140 tysiącom Palestyńczyków w ramach „połączenia rodzin”. To jest przyczyną czasowego wzrostu ilości dzieci arabskich w Izraelu, w Judei i Samarii. Drugi faktor to drastyczne obniżenie dodatku na dzieci w roku 2003. Nieodpowiedzialna polityka sypania pieniędzy na każdą ilość dzieci (Komisja Ben Szachar, 1975) zrodziła wyścig na ilość dzieci, także z przyczyn ekonomicznych. To się skończyło i obniżenie sumy dodatku na dzieci, przyjęte w tym tygodniu, ustaliło ostatecznie ze dodatek na dzieci nie jest dodatkowym źródłem zarobku w Izraelu.

Ciekawe, że wobec spadku dzietności arabskiej w Izraelu od roku 2003, szczególnie w sektorze beduińskim (dane dzietności beduińskiej na południu są dziś najniższe od czasu powstania państwa), w sektorze żydowskim odwrotnie, zaznacza się wzrost co wskazuje na to, że dodatek na dzieci nie ma wpływu na dzietność u Żydów.

  1. Emigracja: w czasie gdy Izrael przyjmuje 18 tysięcy imigrantów rocznie (włączając w to około 15 tysięcy opuszczających Izrael i powracających obywateli rocznie), teren Władz Palestyńskich opuszczają, według danych palestyńskiego urzędu statystycznego, około 10 000 Palestyńczyków rocznie (str.44 w powyższym raporcie), a w ostatnich latach ilość opuszczających Palestyńczyków wynosiła 18 000 rocznie. Od roku 2004 nastąpiło nasilenie tego zjawiska: izraelska Cywilna Administracja (w Judei i Samarii) podała, że przeciętnie 23 000 opuszczają corocznie. W roku 2007, na przykład wyemigrowało z Judei i Samarii około 60 000 Palestyńczyków (dane z przejścia granicznego do Jordanii). W latach 2005 do 2007 opuściło Judeę i Samarię 125 838 Palestyńczyków, a ze strefy Gazy 26969. Natomiast zamknięcie przejść pomiędzy Gazą a Egiptem zamroziło tę emigrację z Gazy, Egipt nie daje im stamtąd uciekać.

Większość emigrantów palestyńskich to młodzi ludzie, potwierdzają to Władze Palestyńskie, i około miliona Palestyńczyków uciekłoby gdyby tylko mogli. Innymi słowy, siła robocza i najlepsi synowie wyjeżdzają. Jest to młode pokolenie, które pragnie żyć na zachodzie.

skok4Chodzą pogłoski o trzeciej Intifadzie, bez jakiegokolwiek zrozumienia, że nie ma już tych którzy by te zamieszki robili, bo nie ma już tutaj około 100 tysięcy młodych ludzi, którzy mogliby wziąść w tym udzial. Oni są już w Europie i w innych państwach na świecie. Większość rodzin w Judei i Samarii ma bliskiego krewnego na Zachodzie.

  1. Władze Palestyńskie przyglądają się w przerażeniu tym kurczącym się danym demograficznym, i dlatego specjalnie przesadzają co do ilości Palestyńczyków. Jeśli potwierdzą, że mają tylko półtora miliona Palestyńczyków w Judei i Samarii, to może nie mają prawa, albo nie są w stanie władać państwem. Raport Fajtelsona pokazuje, jak palestyńskie Biuro Statystyczne zmienia dane, jakby pod wpływem zmiennego nastroju, najważniejsze, aby dać światu i Żydom mylne wrażenie. Najważniejsze, aby pisać że Żydzi są mniejszością, Palestyńskie Biuro Statystyczne cztery razy zmieniało prognozy, aż straciło wiarygodność na świecie. Jedyne które im wierzą to media izraelskie, z przyczyn politycznych, aby przestraszyć Żydów.

Według Palestyńczyków, już w zeszłym roku mieliśmy być mniejszością, ale rzeczywistość jest, oczywiście, odwrotna.

Otwarta przestrzeń, świat żydowski powraca i ją wypełnia. Więc gdzie usadowicie tak wielu Izraelczyków, w państwie skurczonym, nadgryzionym ? Gdzie umieścicie setki tysięcy olim (imigrantów) którzy przybędą? Gdy mowa o narodzie żydowskim, trzeba myśleć sto i dwieście lat naprzód, z lotu ptaka, przestrzeni czasu, z przyszłości, jak bracia Wright, którzy pierwsi spojrzeli na ten cudowny świat z samolotu.

  1. Ten raport pokazuje, że 15% emigrujących z Izraela to są Arabowie izraelscy (str. 45) i to odpowiada ich ilości w ogólnej liczbie ludności (bez wschodniej Jerozolimy), charakterystyczne dla tej emigracji, że to są młodzi ludzie. Czyli teoria że Arabowie są zakorzenieni i nie emigrują, nie jest słuszna. Im mocniejsze tendencje separatystyczne, im większa znajomość języków i im szersze wykształcenie wśród Arabów Izraelskich, tym silniejsza jest tendencja do emigracji. Każdy emigrant ciągnie za sobą krewnych. Ciekawą tego indykacją są ogłoszenia w języku arabskim w Google, kancelarii arabskich w Izraelu, zajmujących się emigracją. Jeśli są ogłoszenia, to jest na nie popyt. Dziwne, że przywódcy tego sektora sprzeciwiają się integracji młodych Arabów w Izraelu. Oni nie rozumieją, że tym dopingują ich do emigracji.
  2. Ważna jest żydowska dzietność na terenach Judei i Samarii. Jest to zasiedlanie drogą narodzin. Dane pokazują że w roku 1997 przeciętna ilość dzieci na matkę żydowską w Yehudzie i Samarii wynosiła 4.69, wobec 4.76 u matki arabskiej w Judei i Samarii. Natomiast w roku 2011 ilość dzieci u matki Zydówki wzrosła do 5.7 a ilość dzieci arabskich spadła do 3.06. Ta tendencja trwa i wzmogła się w roku 2012. Innymi słowy ilość dzieci żydowskich w Judei i Samarii rośnie, a ilość dzieci arabskich maleje. Ten wzrost ilości dzieci żydowskich zobowiązuje do ogromnego powiększenia systemów transportu, szkolnictwa i uczelni, rok-rocznie otwierają się nowe klasy w szkołach Judei i Samarii. Obecnie poza linią zieloną jest 700 tysięcy Żydów.
  3. W strefie Gazy jest ta sama tendencja obniżenia dzietności, ale powolniejsza niż w Judei i Samarii. Szersze wykształcenie i lepsze położenie socjalne wpływają na ilość dzieci, ale, jak przewidują prognozy Centralnego Biura Statystycznego, pokazane na poniższym wykresie, te cyfry się ujednolicą i zrównają w przyszłości. Gaza wyrówna do linii Judei i Samarii, bo taki jest proces w całym rejonie, nie tylko wśród Palestyńczyków.

 

skok59. O czym świadczy wysoka dzietność? O optymizmie, o poczuciu powrotu i o przynależności. Te tendencje wyraźnie pokazują społeczeństwo optymistyczne, z korzeniami, z pragnieniem życia i kontynuacji. Pomimo wrażenia przedstawianego w naszych środkach „informacji”, społeczeństwo jest zdrowe psychicznie i uczuciowo. A nawet więcej, jest ono świadome swej odpowiedzialności dokończenia dzieła uzupełnienia narodu żydowskiego po ataku katastrofy demograficznej. I rzeczywiście, naród żydowski powrócił i wzrasta liczebnie, a począwszy od roku 2012 tylko dzięki wzrostowi demograficznemu Żydów w Izraelu. Nie tylko naród żydowski broni państwa, wzajemnie państwo go broni. Dane dzietności u nas są prawie podwójne niż w większości krajów Zachodniej Europy, tam dzietność gwałtownie spada, aż do niebezpieczeństwa dla gospodarki narodowej ich państw. Pesymizm europejski?

  1. Więc co rozumiemy z tylu danych? Gdy wybieramy droge działania w zakresie narodowym, należy to zrobić na podstawie danych aktualnych, nie kierując się poczuciem, sercem, emocjami ani strachem, a teraz już rozumiemy, że zastraszenie jest narzędziem władania.

Dlatego, kto przyjdzie i powie nam, że musimy uciekać z przyczyn demograficznych, myli się i wprowadza w błąd. Odwrotnie, niepodległy obszar arabski będzie dążyć do wchłonięcia jak największej ilości Arabów i Palestyńczyków, aby „naprawić” ich lukę demograficzną. I okaże się, że ten kto działa pod wpływem strachu demografii, zbuduje tę sytuację własnoręcznie. Bo ich tłumy nie zadowolą się terytorium Yehudy i Samarii, lecz zapragną więcej, tego co jeszcze nam zostało.

„Zwinąć” skrzydla? Odwrotnie, niż u braci Wright. Tam trzeba było zwinąć, aby szczęśliwie wznieść się w górę, a u nas odwrotnie: trzeba rozpostrzeć skrzydła i wznieść się szczęśliwie. Liczby są po naszej stronie i am Israel chaj. (znaczy: naród żydowski żyje! )

21.8.2013

Obrazek

Dr Guy Bechor

Przetlumaczyla z hebrajskiego i przyslala Olga Degani

reunion-691.jpg

 

 

  • Sabra – urodzony w Izraelu, na podobieństwo owocu kaktusa zwanego sabrą .

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: