Tajemnica Pana Cukra – fragment 11

Anna Karolina Klys

W Bojmie też doszło do pogromu. Po wojnie ciągle pojawiały się oskarżenia przeciwko Żydom, że pomagali Niemcom, że pomagali Rosjanom. W czasie wojny 1920, kiedy z Kałuszyna wyszło wojsko polskie, weszli Rosjanie. Zachowywali się cicho, i nie atakowali Żydów. Młodzi mieszkańcy Kałuszyna cieszyli się, że przyszli Rosjanie, ale starzy powtarzali: Rosjanom nie można wierzyć! Nie dajcie się podejść! Młodzież wierzyła Rosjanom, ale starcy mówili: ostrzegamy! Młodzież dostała karabiny i czerwone opaski na rękawy, zajęli wszystkie budynki urzędowe i wywiesili czerwone flagi. Zwołano wielki wiec, były przemówienia i aplauz. Młodzi wiwatowali tajemnice pana cukrai świętowali, dzieciaki biegały i zaczepiały sowieckich żołnierzy, wymieniali bajgle, papierosy, ale żołnierze nie mieli pieniędzy, dawali dzieciakom kolorowe papierki. Ludzie cieszyli się, że będą teraz wolni. Kuchnia polowa rozstawiła się w ogrodzie Stasiaka i wydawała wszystkim zupę. Zrywali owoce w sadzie, każdy ile chciał. Kiedy bolszewicy odeszli z  Kałuszyna i  wróciło polskie wojsko, zaczęła się masakra. Żołnierze wyrywali brody starych Żydów, bili, zabierali ze sklepów, co chcieli, zabierali krowy, konie, kury. Wszystko, co było żydowskie, traktowali jak swoje. Ale nie to było najgorsze. Bardzo wielu Żydów, z całym dobytkiem, z całymi rodzinami uciekli, kiedy weszli Sowieci. Teraz chcieli wrócić do domów, ale na drogach czekała na nich śmierć i rabunek. We wsi Bojmie zamordowano ponad dwudziestu Żydów. A tych, których nie zamordowano, zawieźli do więzienia do Mińska. Nigdy nie zapomnę mojego ojca, kiedy wrócił do domu, był prawie nagi, miał porwane ubranie, był boso, a na twarzy miał rany – wyrywano mu brodę razem z ciałem. Wyglądał przerażająco.

Wszystkie czesci

KLIKNIJ TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: