Kacik Poezji , Anna Grabowska – Goldschmidt cz.18

Anna Grabowska-Goldschmid – ur. 26.09.1969 roku w Paryżu. Studiowała na Sorbonie filozofię i politologię. Na trzecim roku podjęła również naukę na Uniwersytecie Pierre et Marie Curie na kierunku położnictwo. Po dyplomie podjęła pracę w Instytucie Pasteura, a później w Szpitalu Chorób Dziecięcych Necker, a obecnie – we własnym biurze nieruchomości. Mieszka nadal w Paryżu. Jest feministką i autorką wierszy.



 

z książeczki życia marty es

marta ma zadbane mieszkanie, dzieci, cerę. od niedawna
raka. jeszcze nie wie, jeszcze wiesza pranie, na byłym mężu
– psy. coś wyczuwają zwierzęta; kiedy się szwendają
pod nogami marty, liżą po łydkach, spuszczają łby.

w dugiej strofie marta zamyka się w sypialni,
w sobie. szuka wytłumaczenia, błędów. nie wierzy
w zmartwychwstanie, żywot wieczny. cuda i dziwy
zdarzają się innym. spektakularne powroty do zdrowia,

nawrócenia. można czekać nadaremnie, lepiej działać
inwazyjnie. pozbyć się komórek rakowych. myśleć
trzeźwo. ocenić sytuację, zaplanować zabieg, zapewnić
przyszłość, jeśli nie sobie, to dzieciom, psom.

po roku marta wygląda przez okno, żegna się z dziećmi
świadomie z daleka, żeby nie czuły zapachu rozkładu
życia. mało zostaje, kiedy się traci mieszkanie,
dzieci, psy i włosy. marta ma raka, metalowe łóżko,

naczynie w kształcie nerki i przypiętą do łóżka kartę choroby,
na której w piątej strofie – znudzona cudzym umieraniem
pielęgniarka, napisze od niechcenia: marta nie miała raka,
bo to rak miał martę od początku. było wiadomo.



 

w poczekalni

sami figuranci chorzy na nadmiar czasu
i bóle fantomowe po zmarłych małżonkach.
ledwo wiążą ścisłe diety. w woreczkach żółciowych
odkładają drobne, liczą na czarną godzinę.

dziesięć krzeseł zajętych, ja jedenasta, więc zdrowa
sztywno stoję i zaciskam pięści, zębów się boję,
mam jeszcze swoje postanowienie, więc czekam
w kolejce z numerkiem trzynaście. w oczach

ciemno. z bólu popuszczam w jedwabne majtki,
nikt mi tam dzisiaj nie zajrzy. klnę w duchu
lecz chyba słyszą, bo krzyżują na mnie spojrzenia
back projection – a pani na co choruje?

  • na jajco – odpowiadam grzecznie.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: