Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 29

Jarek

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…

 


Wszystkie chwyty dozwolone

 

Anna Świrszczyńska

 

Chwytam się różnych rzeczy,

śniegu, drzew, niepotrzebnych telefonów,

czułości dziecka, wyjazdów,

wierszy Różewicza,

snu, jabłek, porannej gimnastyki,

rozmów o błogich własnościach witamin,

wystaw awangardowej sztuki,

spacerów na kopiec Kościuszki, polityki,

muzyki Pendereckiego,

żywiołowych katastrof w obcych krajach,

rozkoszy moralności i rozkoszy niemoralności,

plotek, zimnego tuszu, zagranicznych żurnali,

nauki włoskiego języka,

sympatii dla psów, kalendarza.

 

Chwytam się wszystkiego,

żeby się nie zapaść

w przepaść.

 

O Autorce słów kilka…

 

Anna Świrszczyńska (1909-1984) – polska poetka, dramatopisarka, autorka wielu utworów dla dzieci i młodzieży. W 1930 roku, w tygodniku „Płomyk”, opublikowano jej wiersz zatytułowany „Śnieg”. Za swój właściwy debiut Świrszczyńska uważała jednak wiersz „Południe” wydrukowany w 1934 roku na łamach tygodnika „Wiadomości Literackie”.

Podczas okupacji przebywała w Warszawie. Utraciwszy dotychczasowe zajęcie, podejmowała różne prace zarobkowe. Zatrudniona była jako sprzedawczyni, salowa w szpitalu, kelnerka w cukierni czy roznosicielka pieczywa. Nie przerwała jednak twórczości literackiej. W 1942 roku uznanie (i nagrodę) zdobył jej wiersz pt. „Rok 1941”, a w 1943 roku powstał jeden z najlepszych jej utworów scenicznych: oparty na motywach antycznych dramat pt. Orfeusz. Świrszczyńska wzięła udział w powstaniu warszawskim (1944) jako sanitariuszka.

Po jego upadku przedostała się do Sochaczewa, skąd na początku 1945 roku wyjechała do Krakowa, w którym mieszkała do końca życia. W latach 60. do 80. publikowała swoje utwory m.in. w „Płomyku”, „Poezji”, „Literaturze”, „Kulturze” czy „Szpilkach”.

Ciekawostka: Czesław Miłosz uznawał ją za jedną z najwybitniejszych i nowatorskich współczesnych poetek polskich…

 

Miłych snów…

Jarek

„Listy z krainy snów” – http://www.wiersze.co

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

 

Jedna odpowiedź to “Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 29”

  1. A moze chwytamy się tych różnych rzeczy bo po prostu zyjemy? Zycie to te wszystkie proste akcje i czyny, czy nie? Czasami mamy moment oświecenia ale 99% to te drobne sprawy… czasami trudno nam sie z tym zgodzic ale tak to jest..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: