WAŻNOŚĆ KWESTII PALESTYŃSKIEJ W SKALI BLISKIEGO WSCHODU

Przetlumaczyla i przyslala Olga Degani

Przyjęta na Zachodzie opinia okazała się błędna, w konfrontacji z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie w przeciągu lat. 


Na przykład w 1978 roku zmieniła się opinia Zachodu wobec szacha perskiego, którego do wówczas uważano za „amerykańskiego strażnika” na Bliskim Wschodzie, Zachód poparł ajatollaha Humeiniego, który przemienił Iran w wyraźną i natychmiastową groźbę dla okolicy i całego świata. W 1981 i w 2007 zgodnie z przyjętą na Zachodzie opinią, krytykowano Izrael za zbombardowanie reaktorów jądrowych w Iraku i w Syrii. Aż do najazdu Saddama Husejna na Kuwejt przyjęty był pogląd, że jest on cenionym sojusznikiem dla wymiany informacji wywiadowczej z USA.

W 1994 zgodnie z ogólną opinią przyznano pokojową nagrodę Nobla Arafatowi, wychowującemu w nienawiści, popierającemu terror i intrygi między Arabami. W 2010 roku powszechna na zachodzie opinia określiła „tsunami arabskie” „wiosną arabską”.

W 2012 roku Zachód zerwał z Mubarakiem, a opinia objęła sympatią Bractwo Muzułmańskie, największą na świecie isalmską organizację terrorystyczną. Obecnie, w 2018 roku, przyjęta na Zachodzie opinia ignoruje udział Mahmuda Abbasa w wychowaniu społeczeństwa do nienawiści, w podżeganiu, i w szczodrej pomocy rodzinom terrorystów.

Powszechnie przyjęte na Zachodzie opinie to jedno, a rzeczywistość to absolutne przeciwieństwo tych opinii.

W przeciwieństwie do panującego na Zachodzie poglądu, przywódcy arabscy zdają sobie sprawę z braku związku pomiędzy kwestią palestyńską, a wstrząsami na Bliskim Wschodzie, począwszy się od VII wieku. Kwestia palestyńska nie jest oczkiem w ich głowach. Oni zdają sobie sprawę z udziału Palestyńczyków w intrygach, terrorze, w zdradach pomiędzy Arabami. Nie wgłębiają się w kwestię palestyńską, lecz w niebezpieczeństwo zagrożenia ze strony ajatollahów i terroru sunnickiego, zagrażających im wszystkim. Dlatego nie widać rzeczywistego poparcia, mimo propagandowych przemówień pro – palestyńskich.

Dlatego, w czasie wojny w Afganistanie (1979 – 1989) Saudia inwestowała miliard dolarów rocznie, dziesięciokrotnie więcej niż saudyjska pomoc dla OWP, w anty sowieckie powstanie islamskie. Władze palestyńskie nie są w pierwszej dziesiątce korzystających, w ciągu ostatniego dziesięciolecia z pomocy saudyjskiej, w sumie 33 miliardów dolarów . Władze Palestyńskie wyrażają pretensje do Saudii o wstrzymanie corocznej pomocy (była w wysokości 100 – 200 milionów dolarów rocznie), a Saudia przekazuje Jemenowi pomoc w wysokości 8 miliardów dolarów, na wojnę przeciw powstańcom Houthyjskim, korzystającym z pomocy ajatollahów. Ponadto Rijad przekazuje miliardy dolarów Egiptowi i Jordanii.

Jak nisko stoi problem palestyński w skali ważności Saudii widać z raportu z 18 grudnia 2017 CNMC o prywatnych zakupach następcy tronu saudyjskiego: obraz Leonarda Da Vinci za 450 milionów dolarów, pałac we Francji za 300 milionów dolarów, a królewski jacht kupił za 500 milionów dolarów.

Rozszerzanie współpracy pomiędzy Izraelem a państwami arabskimi jest wyrazem ich priorytetów, a jednocześnie wskazuje na udział Izraela w zmaganiu tych państw o przetrwanie.

Przywódcy arabscy nie zapominają i nie wybaczają przywódcom palestyńskim ich udziału w terrorze „Bractwa Muzułmańskiego” w Egipcie w latach 50 tych, ani udziału Hamasu w terrorze anty-egipskim na Synaju w roku 2018; morderstw oficerów wywiadu syryjskiego w 1966; spowodowania wojny cywilnej w Jordanii w 1970; podżegania do wojny cywilnej w Libanie w latach 70 tych; zdrady gościnnego Kuweitu w roku 1990, gdy Palestyńczycy dołączyli się do zajęcia Kuwejtu przez Saddama Hussejna.

Dlatego też Arabowie nie alarmowali, gdy wyrzucono 300 000 Palestyńczyków z Kuweitu w roku 1991, ani gdy wyrzucono ponad 50 000 Palestyńczyków z Iraku po powieszeniu Saddama Hussejna w 2006 roku, także nie pomagali Palestyńczykom finansowo ani zbrojnie w czasach wojen izraelsko palestyńskich w Libanie, w Gazie i w obydwu intifadach.

W przeciwieństwie do poglądów przyjętych na Zachodzie, przywódcy arabscy rozumieją, że warunkiem przetrwania jest realne ocenianie rzeczywistości, a rzeczywistość pokazuje, że kwestia palestyńska nie jest najważniejsza, ponadto wpływa ujemnie na kształtowanie Bliskiego Wschodu.

15.3.2018

Obrazek
amb. ret. Yoram Ettinger

Amb. ret. Yoram Ettinger is a consultant on US-Israel relations as well as the Chairman of Special Projects at the Ariel Center for Policy Research. Formerly the Minister for Congressional Affairs to Israel’s Embassy in Washington, DC, Ettinger also served as Consul General of Israel to the Southwestern US. He is a former editor ofContemporary Mideast Backgrounder, and is the author of the Jerusalem Cloakroom series of reports which is featured on the ACPR website.

Tłumaczenie z hebrajskiego przez Olgę Degani

Edycja angielska

Wszystkie tlumaczenia Olgi

TUTAJ

http://fzp.net.pl/konflikt-palestynsko-izraelski/waznosc-kwestii-palestynskiej-w-skali-bliskiego-wschodu

2 komentarze to “WAŻNOŚĆ KWESTII PALESTYŃSKIEJ W SKALI BLISKIEGO WSCHODU”

  1. Cała praca – autora. Ja tylko tłumaczę. Obym mogła nadążyć za tempem. Kto zna hebrajski, polecam: http://theettingerreport.com/%D7%A2%D7%91%D7%A8%D7%99%D7%AA.aspx

    i po angirlsku:
    http://theettingerreport.com/Home.aspx

  2. Wielkie podziekowania, uznanie – autorowi i nieocenionej tlumaczce.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: