Tajemnica Pana Cukra – watek 23

 

Anna Karolina Klys


W Polsce pierwszym oskarżonym o obrazę Hitlera był kupiec Halberstadt. Stanął przed sądem w Warszawie 24 września 1935. Rok wcześniej wściekł się i napisał na prospekcie reklamowym przysłanym pocztą przez niemiecką firmę farmaceutyczną Fischer: „Niezliczoną ilość razy pisałem Panom, aby mnie nie niepokoili swojemi pismami, dopóki istnieje reżim hitlerowski.

Proszę przyjąć swoje papiery z powrotem. Dopóki ten [tu nazywa kanclerza Niemiec expressis verbis] rządzi, żaden porządny człowiek nie będzie utrzymywał stosunków z Niemcami”. Co mógł napisać stary polski Żyd o Hitlerze w 1934 roku? Dupek? Ohydny bękart? Idiota? I to po niemiecku.
Odesłał reklamówkę do adresata. Niemcy, przeczytawszy dopisek, przekazali list policji. Ta władzom niemieckim, a władze niemieckie – na drodze dyplomatycznej – rządowi polskiemu. Zażądano pociągnięcia Halberstadta do odpowiedzialności karnej.

I tak oto stoi przed sądem w Warszawie kupiec żydowski, oskarżony o obrazę głowy zaprzyjaźnionego państwa, za co grozi mu kara do trzech lat więzienia. Obrona powołuje się, że wpływ na zachowanie klienta miał ogłoszony przez kupców żydowskich z całego świata „bojkot Niemiec”, że w czasie, kiedy wzburzony pisał na kopercie, co myśli o Hitlerze, ten nie był jeszcze kanclerzem, a więc głową
państwa. Halberstadt przyznaje się do tego, że napisał inkryminowane słowa, ale nie czuje się winny obrazy Hitlera.

Sąd orzekł, że kupiec jednak jest winny, i skazuje go na osiem miesięcy więzienia.


Poprzednie watki

TUTAJ

274

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: