Uncategorized

Kradzione nie tuczy. Polska zostanie ze swoim antysemityzmem

Dawid Warszawski


Uchwalona właśnie przez Sejm nowelizacja KPA oczywiście nie ma nic wspólnego z mieniem ofiar Zagłady – dokładnie tak samo, jak przyjęta tego samego dnia ustawa o własności mediów nie ma nic wspólnego z TVN 24. Rozpatrywane w oderwaniu od polskiej rzeczywistości oba akty prawne dają się sensownie wytłumaczyć, a nawet obronić. Problem bowiem nie leży w nich, a w polskiej rzeczywistości właśnie.

Rzeczywistość zaś jest taka, że Polska, jako jedyne państwo w Europie, nie przyjęła ustawy restytucyjnej. Są po temu powody obiektywne: skala problemu, wywołana nie tylko rozmiarem zniszczeń, ale i zmianami granic i czystkami etnicznymi. Mienie Żydów stanowiłoby zapewne tylko niewielką część mienia podlegającego restytucji: władze komunistyczne wywłaszczały wszak na potęgę. Do tego dochodzi mienie polskich Ukraińców, wysiedlonych za Bug i w akcji „Wisła”, i mienie Niemców, w tym zwłaszcza obywateli Niemiec, których wypędzono z terenów przyłączonych do Polski. Dużo tego.

Niezmiernie trudno jest sobie wyobrazić ustawę, która potrafiłaby sobie z tym wszystkim poradzić, nawet jeśli przyjąć dwudziestoprocentowy próg zwrotu wytyczony przez ustawę o mieniu zabużańskim. Wreszcie nie ma w Polsce poparcia społecznego dla jakiejkolwiek restytucji: forsujące ją partie musiałyby narazić się wyborcom. To nie antysemityzm przede wszystkim sprawił, że ustawa taka nie powstała. Ale to antysemityzm uniemożliwił racjonalną nad nią dyskusję.

Antysemicki klimat

To antysemityzm stworzył klimat, w którym prezydent, premier, prezes mogą kłamać, że od Polski żąda się odszkodowań, a nie zwrotu mienia w uzgodnionej przez polski parlament, takiej samej dla wszystkich poszkodowanych formule. Klimat świętego oburzenia, jaki zapanował w reakcji na te niedopuszczalne – co z tego, że nieistniejące – roszczenia, wzmógł się jeszcze, gdy w odpowiedzi na historyczne ustalenia o udziale tysięcy Polaków w niemieckim ludobójstwie Żydów władze przyjęły głosić, że – jak rzekł premier – „każdy z trzystu tysięcy polskich Żydów, którzy przeżyli wojnę, przeżył, bo spotkał Polaka”, który za tę pomoc ryzykował życiem.

W rzeczywistości dziesiątki tysięcy Żydów zginęło, bo spotkało Polaka – takiego Polaka, który nie zamierzał być Sprawiedliwym, zaś ogromna większość polskich Żydów przeżyła, bo spotkała Sowieta. Ale mit o powszechnym ratownictwie pozwalał zaprzeczyć konieczności stawienia czoła polskiemu udziałowi w zbrodni; Sprawiedliwi, którym nigdy dość uznania, posłużyli jako alibi dla kanalii. Gdy zaś połączyć fałszywe tezy o rzekomym żądaniu odszkodowań i powszechnym jakoby ratownictwie, otrzymujemy zgrabne hasło „Żydzi to hieny Holokaustu”, wykrzykiwane na warszawskiej ulicy już dwa lata temu, ku radości kanalii dzisiejszych.

To już z nami zostanie. Odmowa rozmowy o jakichkolwiek roszczeniach, osławione bzdurne „Stop447″, stanie się nieusuwalnym elementem pisowskiej spuścizny, jak 500+.

Gdy w 2018 r. uchwalano poprawkę do ustawy o IPN, był choć jeden Rejtan – Marcin Święcicki z KO – który głosował przeciw. Przy poprawce do KPA część opozycji się wstrzymała, część była za. A bez sprawdzenia autora nie można było odróżnić tweetów wysyłanych w związku z tym przez Radka Sikorskiego i Witolda Waszczykowskiego. Jak pisał Karski – wąska kładka.

PiS na tureckiej ścieżce kłamstwa

Jak trwałą może być taka zmowa – nie milczenia już nawet, lecz kłamstwa – wobec zbrodni, pokazuje przykład Turcji. Społeczeństwo tureckie do dziś odmawia uznania dokonanego ponad sto lat temu ludobójstwa Ormian i wybiera polityków różnych wszak orientacji, którzy wspólnie jednak obiecują, że będą chronić Turków przed parszywymi ormiańskimi oskarżeniami i roszczeniami. Nie ma oczywiście podobieństwa w zbrodni – w Polsce część, być może nawet niezbyt duża, ludności wzięła udział w cudzym ludobójstwie, w Turcji winnym go było państwo… Ale jest analogia w zmowie kłamstwa, której nikt nie ma odwagi przełamać, bo go reszta narodu zaszczuje ze strachu przed prawdą.

Antysemityzm – niedawno potępiany, wczoraj jeszcze publicznie na marginesie, stanie się w pełni akceptowalny. Coraz liczniejsi demonstranci będą wołali „Precz z żydowską okupacją” czy „Cała Polska teraz widzi – za plandemią stoją Żydzi”, a taniec z polskimi flagami na grobach ofiar w Jedwabnem, który widzieliśmy 10 lipca, wejdzie do programu obchodów. No chyba że groby rozkopią, szukając dowodów, że Żydzi się tam sami spalili Polakom na złość.

Turcja traktuje także Armenię – kraj, w którym schronili się ocalali z ludobójstwa – jako wrogie państwo. Stosunek niepodległej Polski do Izraela był, przeciwnie, do niedawna jednoznacznie i czasem wręcz bezzasadnie pozytywny. Dziś to się, zapewne nieodwracalnie, zmieniło, a wypowiedzi ministra Jaira Lapida dostarczyły dogodnego pretekstu. Minister, którego wiarygodność bardzo nadwyrężyły wcześniejsze słowa o zamordowanej babce i polskich obozach, uznał że poprawka do KPA „ociera się o negowanie Holokaustu”. Tym samym umożliwił polskim politykom, z prezydentem na czele, groteskowe strojenie się w piórka obrońców pamięci o Zagładzie przed paskudnym Izraelem.

Tymczasem, jak się rzekło, poprawka ta ma tyle wspólnego z Zagładą, co ustawa medialna z TVN 24. Należało krytykować nie sensowną poprawkę, lecz to, co sprawia, że jest toksyczna: brak ustawy restytucyjnej, bez której zmiana w KPA istotnie odbiera wszelkie szanse na restytucję. Dodałbym jeszcze, że fatalny jest brak ustawy, pozwalającej na dochodzenie w sądzie odszkodowania od państwa za decyzję podjętą z rażącym naruszeniem prawa, która stała się niewzruszalna. Mamy państwo już zupełnie wystarczająco gwałcące prawo; należy je w tym powstrzymywać, a nie zachęcać, jak czyni to poprawka. Natomiast absolutnie słuszne jest, żeby konsekwencje takich pogwałceń nie spoczywały na obywatelach.

Izrael sam sobie szkodzi

Odwołując bezterminowo izraelską chargé d’affaires, Lapid strzelił sobie w stopę. Wstrzymane wysłanie ambasadora i wniosek, by polski ambasador nie powrócił, to już poważne dyplomatyczne posunięcie; odwołanie nawet chargé to niemal opcja atomowa. Polska pewnie postąpi tak samo, i oba kraje przestaną ze sobą rozmawiać. Stosunki Izraela z Polską będą wówczas gorsze niż z Turcją. Rozsypią się cierpliwie budowane inicjatywy kulturalne, edukacyjne, społeczne, padnie współpraca wojskowa i bezpieczeństwa. Wymiana handlowa będzie zapewne najmniej dotknięta, podobnie jak to było z Turcją, ale i tak żaden z naszych krajów nie jest dla drugiego bardzo ważnym partnerem.

Towarzyszyć temu może przejście Polski na pozycje antyizraelskie na arenie międzynarodowej. Dla Izraela, który jest dużo mniej izolowany niż jeszcze dziesięć lat temu, będzie to obecnie mniejsza strata – a dla Polski może wręcz korzyść. Inaczej niż antysemityzm, nadal w Europie, przynajmniej werbalnie, wyklęty, i za który przyjdzie nam płacić, bo w kwestii restytucji jesteśmy jednak w Europie niebywałym dziwadłem, antyizraelskość jest postawą w pełni akceptowaną. Co więcej, Bruksela miała nam dotąd za złe pewną proizraelską stronniczość i odejście od niej może nieco złagodzić reakcję UE na inne nasze ekscesy. Zaś USA restytucji wprawdzie nie darują, bo jej brak godzi też w ich obywateli, ale same są wyraźnie mniej z Jerozolimą związane niż za Trumpa i nie będą nas gorzej traktowały w tej materii niż Turcję. Zaś w rozmaitych środowiskach postępowych wręcz możemy zyskać: wprawdzie prześladujemy gejów, ale przynajmniej nie lubimy Izraela.

Polska zostanie z antysemityzmem

W samym Izraelu stracimy to, co się udało zbudować, ale dla większości Izraelczyków taki bieg wydarzeń będzie jedynie potwierdzeniem podejrzeń o zawartości mleka polskiej matki, w które propolscy Żydzi kazali innym Izraelczykom nie wierzyć. Inaczej niż antysemityzm w Polsce, antypolskie uprzedzenia w Izraelu nie mają jednak wielkiej politycznej nośności. Przy braku przekonań, że Polacy chcą Izraelczyków obrabować (już to zrobili, i to zanim Izraelczycy byli Izraelczykami) albo że zabijają żydowskie dzieci na opłatki, i przy istnieniu realnego wroga tuż za miedzą, potępienie Warszawy jedynie chwilowo zjednoczyło siły polityczne. List do Sejmu przeciwko poprawce do KPA podpisali przedstawiciele wszystkich partii w Knesecie, z koalicji i z nienawidzącej jej opozycji, a nawet arabscy nacjonaliści. Wyłamali się jedynie islamscy fundamentaliści z Ra’an, co wskazuje, gdzie Polska może szukać sojuszników. Inaczej niż na antysemityzmie w Polsce, niczego trwałego się jednak na wrogości do Polski w Izraelu nie zbuduje.

A z tym antysemityzmem, który przelewa się przez internet i którym ociekać zaczynają wypowiedzi państwowych dostojników, zostaniemy – bo nikt go nam suwerennym, prócz nas samych, przecież nie zabroni. Zostaniemy z nim jak z nieoddanym pożydowskim. Kradzione nie tuczy, nawet jeśli nie my sami kradliśmy, lecz jedynie odziedziczyliśmy po złodzieju. Kradzione zatruwa.

Kradzione nie tuczy. Polska zostanie ze swoim antysemityzmem

Kategorie: Uncategorized

11 odpowiedzi »

  1. No to nareszcie dowiedzieliśmy się kto okradł Żydów. Niemcy nie okradli, oni po prostu Żydów mordowali a ich mienie wywozili pociągami. To ile się należy amerykańskim organizacjom od Polski? 65 miliardów dolarów, a może 300 miliardów. Ja patrzę na to ze stoickim spokojem. Do stowarzyszeń żydowskich należę od 1992 roku. Jestem Ocalonym. Przez te długie 29 lat nie otrzymałem od WJRO złamanego dolara. Jedyne pieniądze, które otrzymujemy my kilkuset żyjących w Polsce Ocalonych to niewielkie zasiłki od rządu niemieckiego wypłacane przez Claims Conference. Taka jest prawda.

  2. MEF, a kto mowi o zrywaniu ? Utrzymywac stosunki dyplomatyczne jak z Turcja, i jak z Turcja nie wyglupiac sie i nie sprzedawac wiecej broni izraelskiej
    .I usmiechac sie, jak to Polacy robia.I Turcy.
    Tak na marginesie, polecam ksiazke Eli Kazana ” Ameryka, Ameryka” o ile jej nie czytales.
    Podroz chlopca greckiego przez Turcje w czasie kiedy mordowano tam mniejszosc armenska.
    Zauwazysz zadziwiajaco duzo podobienstw miedzy Polakami i Turkami.,Mimo ze ksiazka rozgrywala sie ponad 100 lat temu, to o ile sie cos zmienilo to chyba na niekorzysc Polakow,-w Turcji nie wykryto jeszcze Pogotowia Lodzkiego o ile wiem.

  3. Cos jednak jest z ta zawartoscia mleka…

  4. ml:
    Kto nie głosuje przeciw Izraelowi w ONZ? 5-6 państw, okazyjnie może 10. Nasi nowi przyjaciele: Emiraty, Maroko i Sudan nie tylko ze głosują przeciw Izraelowi ale i organizują rezolucje.A nasi starzy ”przyjaciele” jak Francja i Niemcy? Głosują przeciw przy każdej okazji.

    Powtarzam jeszcze raz, ustawa polska nie może być powodem do zerwania stosunków dyplomatycznych. Czym jest Polska wiedziało każde dziecko w Izraelu, mimo to Izrael odnowił stosunki z Polską u schyłku komuny w 1988, nie rozliczając się połową słowa za poniżenie i wydalenie dyplomatów izraelskich w 1967.

    Stosunki dyplomatyczne są lepsze od braku stosunków dyplomatycznych.

  5. Może winni się antysemityzmem zająć na poważnie naukowcy, bo jak sięgnę pamięcią od wieków wszelkie nacje wykorzystywały ten temat dla własnych korzyści począwszy od Rzymian na akolitach Kaczyńskiego skończywszy. Antysemityzm jest dla swoich arbitralnych celów, wykorzystywany zarówno przez zwolenników jak i przeciwników społeczności żydowskiej. Uważam że lepsza taka ustawa niż odwlekanie tematu w nieskończoność jak słusznie Pan zauważył niezadowolonych może być znacznie więcej. Nie możemy ponosić w nieskończoność konsekwencji zmian demograficznych, politycznych i gospodarczych wynikłych z rozpętania przez państwa totalitarne II wś a to leży przecież u podstaw wszelkich roszczeń.

  6. MEF, jak Izrael „straci wiecej” ? A w czym korzysta ? Konkretnie ?
    Polska jak glosowala przeciw Izraelowi tak i glosuje, Abu Nidal czul sie swietnie w Warszawie i w latach 90tych, po upadku PRL
    Mozliwie ze np. zamach na zydowska restauracje w Paryzu przez jego grupe byl planowany wlasnie w Warszawie
    I nie mowie o zerwaniu stosunkow, usmiechac sie do nich „po polsku” jak Morawiecki. ale nigdy im izraelskiej technologii wojskowej nie przekazywac, to tak jak dawac to Iranowi.

  7. ml:
    Stosunki dyplomatyczne nie są kwestią sympatii ale interesów. Izrael traci więcej na zerwaniu stosunków niż Polska.
    A jeśli już mówimy o delikatnym węchu Izraelczyków, to przecież jeśli Niemcy koszerne do interesów z Izraelem to każde inne państwo koszerne, bez wyjątku.

    Niewiele jest państw gdzie Żydów nie mordowano w naszej długiej historii, a nawet w tych bez krwi na rękach, Żydzi byli systematycznie poniżani i ewentualnie wygnani, najczęściej bez dobytku.
    Proponujesz dokonać rewizji stosunków dyplomatycznych z tymi państwami?

    Izrael mógł pozwać Polskę w sądach międzynarodowych w wielkim procesie precedensowym ( nie ICC), ale wolał napinać wątłe mięśnie dyplomatyczne, jak jakiś trzeci świat.

  8. MEF, nie tylko idiotyczych -” I przyszedl Hitler zloty i zapedzil Zydow do roboty”- oto przyklad polskiej kultury ludowej z WW2, Polska tak zaciekle usiluje traz zaprzeczyc . I dzisiaj polskie trole przychodza do Jerusalem Post talkbacks z podobnymi przykladai polskiej gornolotnosci , ” Europa byla opanowana przez Zydow dopoki Hiter nie zaprowadzil porzdku”- nie skopiowalem, a szkoda.
    Polska to przeklety kraj, Izraelskie szmendrki dostarczajace im zaawansowanej technologii wojskowej sa jak doradcy Bidena w sprawie Afganistanu, tylko o wiele bardziej szkodliwi

  9. Zerwanie stosunków dyplomatycznych z Polską nie służy interesom izraelskim. Bo od kiedy stosunki dyplomatyczne są nagrodą za przyzwoite zachowanie? To przecież kwestia uzgodnionych wspólnych interesów.

    Ale są i plusy. Jednym z nich jest że prawdopodobnie przerwą wycieczki młodzieży do obozów zagłady na terenie Polski, pod pieczą ministerstw izraelskich. Moim zdaniem te spowodowały wiele szkody Izraelowi i jego społeczności i nadszedł czas je anulować.

    Zmienić format. Jak np. wycieczki przez agencje prywatne, gdzie rząd dyskretnie subsydiuje uczniów, ale nie dorosłych. I oczywiście czym mniej flag tym lepiej. Naturalne symbole żydowskie jak kipa i Magen David wystarczą aby Polacy nie mieli wątpliwości co do tożsamości turystów.

  10. Niezły artykuł, ale kradzione tuczy. Kultura polska odznacza się rekordową ilością idiotycznych porzekadeł.

  11. Odwazny komentarz D.W, ale pytanie, skad te przekonanie o ” proizraelskosci” Polski w EU ?
    Glosuje razem z wiekzoscia EU przeciwko Izraelowi, wiec to mit.
    Zerwanie wspolpracy wojskowej ,oby tak sie stalo, to Izrael sam sobie szkodzi dosarczajac tehnologii zbrojeniowej temu ohydnemu panstwu antysemitywow.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.