Uncategorized

Otwiera się kolejny front?

Ataki na Morzu Czerwonym przenoszą bliskowschodni konflikt do Europy

Mateusz Mazzini


Początkowo drony i rakiety wystrzeliwane przez jemeńskie grupy zbrojne Hutich miały uderzać tylko w statki pływające pod banderą izraelską lub przewożące ładunki do tamtejszych portów. Teraz zagrożone są niemal wszystkie jednostki.

Działalność Hutich na jednym z najważniejszych morskich szlaków handlowych to kolejny front trwającego już prawie trzy miesiące konfliktu pomiędzy Izraelem a Hamasem. Wywodzący się głównie z północnych obszarów Jemenu Huti to jedni z najzagorzalszych przeciwników Izraela na Bliskim Wschodzie. Pod względem religijnym należą do zajdytów, szyickiego odłamu islamu, są więc naturalnymi koalicjantami Iranu. Reżim w Teheranie od lat wspiera ich zbrojnie i finansowo w toczącej się w Jemenie wojnie domowej, w której Huti już ósmy rok walczą o przejęcie kontroli nad państwem przeciwko sprzymierzonemu z Saudyjczykami rządowi centralnemu w Sanie. W publikowanych w internecie filmach propagandowych wielokrotnie deklarowali nienawiść nie tylko wobec Izraela jako podmiotu politycznego, ale też Żydów na całym świecie, Stanów Zjednoczonych i krajów Europy Zachodniej.

Huti atakują na Morzu Czerwonym

Trwające od kilku tygodni ataki na statki przepływające przez Morze Czerwone, jeden z najważniejszych dla handlu akwenów na świecie, prowadzone są przez Hutich w ramach solidarności z bombardowaną przez Izrael Strefą Gazy. Zgodnie z ich deklaracjami jemeńskie milicje miały początkowo brać na cel jedynie jednostki izraelskie albo takie, co do których bezsprzecznie dało się stwierdzić, że kierują się do izraelskich portów. Pierwszym ich poważnym łupem było porwanie 20 listopada statku „Galaxy Leader”, który przewoził samochody. Operatorem jednostki jest japońska firma NYK Line. 25 członków załogi zostało wziętych do niewoli, ale nie było wśród nich Izraelczyków – powodem porwania był fakt, że zbudowany w 2002 r. w gdyńskiej stoczni statek należy do spółki Ray Shipping, w której większościowym udziałowcem jest izraelski miliarder Abraham Ungar. Strona izraelska zdementowała jednak te informacje, twierdząc, że okręt jest własnością brytyjską, a Huti, porywając załogę, dokonali aktu piractwa i naruszyli prawo międzynarodowe. W odpowiedzi Mohammed Abdul-Salam, rzecznik prasowy Hutich, stwierdził w mediach zagranicznych, że ataki będą kontynuowane, bo „Izrael rozumie wyłącznie język przemocy”.

Groźby poskutkowały, nawet jeśli były wymierzone tylko pod adresem statków izraelskich. Cztery spośród największych światowych firm transportu morskiego: MSC, Maersk, CMA CGM oraz Hapag-Lloyd, przerwały żeglugę przez Zatokę Adeńską i cieśninę Bab-el-Mandeb. Swoich tankowców nie przeprowadza też już tamtędy brytyjski gigant naftowy BP. W odpowiedzi na szerzące się zapowiedzi przemocy ze strony jemeńskich milicji państwa Zachodu zawiązały koalicję obronną, której członkowie – już ponad 20 krajów pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych – zobowiązali się do patrolowania szlaków handlowych i ochrony jednostek przez atakami rakietowymi i dronami. W teorii wypuszczenie na wody wokół Jemenu tak znaczącej siły ognia miało odstraszyć Hutich od dalszych działań ofensywnych, ale w ostatnich dniach konflikt zatacza coraz szersze kręgi i już dawno nie chodzi w nim o to, co w Palestynie robi Izrael.

Czy Iran przystąpi do wojny?

23 grudnia służby prasowe Pentagonu ogłosiły, że dron kamikadze uszkodził przepływający przez Morze Arabskie statek „Chem Pluto”, należący do japońskiego armatora tankowiec przewożący substancje chemiczne. Kluczowe w tym ataku jest jednak sprawstwo, ponieważ zdaniem Amerykanów dron, który uszkodził statek, został wystrzelony bezpośrednio przez wojska irańskie, a nie przez jemeńskich pośredników. Innymi słowy, po raz pierwszy od 7 października Zachód zarzuca Teheranowi militarne zaangażowanie w konflikt na Bliskim Wschodzie. Co prawda nie ulega najmniejszej wątpliwości, że uzbrojenie Hutich pochodzi właśnie z Iranu, jednak do tej pory irańskie wojsko nie brało udziału w żadnych działaniach ofensywnych pod własną banderą. Irańscy oficjele odrzucają te oskarżenia, dodając przy okazji kilka zdań na temat typowej dla Izraela propagandy i kłamstw, jednak incydent wywołał poważne wstrząsy dyplomatyczne – nie tylko w samym regionie.

Atak na „Chem Pluto” ma spore znaczenie również dlatego, że statek znajdował się na Morzu Arabskim, czyli poza dotychczasowym obszarem działania jemeńskich bojowników. W dodatku płynął z Arabii Saudyjskiej do Indii, wśród właścicieli i u operatora nie ma też śladów izraelskiego kapitału. Pokazuje to bezspornie, że pretekst islamskiej koalicji na rzecz Palestyny i przeniesienia lądowego sporu na morze jest teraz wykorzystywany do działań czysto pirackich, lub – patrząc szerzej – do zaburzenia równowagi gospodarczej w regionie i pozycji rynkowej największych spółek transportowych.

Tym ostatnim nie opłaca się już pływać przez Zatokę Adeńską nie tylko z powodu strachu przed dronami i rakietami, ale także z powodu lawinowo rosnących stawek ubezpieczeniowych – taniej jest teraz opływać Afrykę dłuższą trasą, przez Przylądek Dobrej Nadziei, nawet jeśli wydłuża to transport o 6 tys. mil morskich, czyli trzy–cztery tygodnie na morzu. Maersk co prawda ogłosił w poniedziałek 25 grudnia, że wróci na szlak prowadzący przez Morze Czerwone, co w Waszyngtonie odebrano jako dyplomatyczne zwycięstwo i pokaz siły operacji Prosperity Guardian, czyli koalicyjnej misji patrolowej – ale to na razie jedyna oznaka normalizacji ruchu handlowego w tej części świata. Dużo więcej jest obaw o to, co dalej. Jeśli potwierdzą się amerykańskie doniesienia o irańskich dronach atakujących tankowce, Unia Europejska i Waszyngton będą musiały poważnie rozważyć scenariusz, w którym Iran włączy się całościowo w działania ofensywne, np. w Cieśninie Ormuz. To najważniejsze na świecie „wąskie gardło”, przez które przepływa codziennie ok. jednej piątej globalnego załadunku ropy. Gdyby Iran zaczął blokować cieśninę, doprowadziłoby to do gigantycznego wzrostu cen energii w Europie Zachodniej, ta zaś stałaby się zakładnikiem politycznych żądań Teheranu.

Co na to Europa

Już teraz jednak faktem jest, że Zachód został wciągnięty w bliskowschodni konflikt, nie tylko na poziomie dyplomatycznym. Amerykanie najpierw przesunęli na wschód Morza Śródziemnego swoje dwa lotniskowce, aktywne w regionie są również jednostki francuskie i brytyjskie, służące jako ochrona statków komercyjnych przed dronami. Niewykluczone też, że bliżej Bab-el-Mandeb przesuną się statki biorące udział w unijnej misji Atalanta, której celem statutowym pozostaje póki co walka z somalijskimi piratami.

Do tego jednak potrzeba jednogłośnej zmiany strategicznej, a poszerzeniu mandatu misji póki co sprzeciwia się premier Hiszpanii Pedro Sanchez. Na partnerstwo z Brukselą liczą wciąż Amerykanie – do tego stopnia, że ciężar przekonania Hiszpanów wziął na siebie osobiście Joe Biden. Najbliższe dni będą dla sytuacji na akwenach wokół Bliskiego Wschodu kluczowe, bo pokażą, czy Iran rzeczywiście włącza się do walki, czy incydent z udziałem japońskiego tankowca był jednorazowy. W tym kontekście ważne będzie też zachowanie unijnych liderów, ponieważ w przypadku odmowy poszerzenia zakresu ich misji przywództwo znowu zostanie oddane Amerykanom – a Europa po raz kolejny sama skaże się na geopolityczną marginalizację.

Otwiera się kolejny front?

Mateusz Mazzini

Socjolog, reporter, latynoamerykanista. Absolwent Uniwersytetu Oksfordzkiego, doktorant w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Pisze o krajach Ameryki Łacińskiej, Globalnego Południa oraz wydarzeniach na Zachodzie i Południu Europy. Nominowany do Grand Press 2020 w kategorii „reportaż prasowy”. Współpracuje z „Gazetą Wyborczą”, „Polityką” i „Przeglądem”, publikował również m.in. w „Washington Post”, „Foreign Policy”, „El Pais” i „Foreign Affairs”.


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

14 odpowiedzi »

  1. @Alicia Rand

    „Zestrzelić helikopter pewnie nietrudno, ale kto ma robić to zestrzeliwanie? To nie był nasz statek, nie nasz ładunek, nie nasza sprawa. Niech to robi ten, który zarabia na tym interesie.”

    Pierwszy statek handlowy porwany przez dzikusow z Jemenu to „Galaxy Leader”, samochodowiec nalezacy do Rami Ungera (ciekawostka – zbudowany w Gdyni). Dzikusy przetrzymuja zaloge jako zakladnikow. Straty ida w miliardy (jednostka przewozi ok czterech i pol tysiaca samochodow). Warto dodac, ze druzgoczace straty ponosi port i miasto Ejlat:

    „Eilat port sees revenue drop 80% due to Houthi attacks
    Israel’s southern port has suffered badly since the beginning of the attacks from Yemen”

    https://www.calcalistech.com/ctechnews/article/hpuk8j79d

    W 67-ym roku proba zablokowania Zatoki Akaba zostala (slusznie) potraktowana jako casus belli i doprowadzila do Wojny Szesciodniowej. Wowczas (na szczescie) nie myslano o tym, czy Pan Prezydent Stanow Zjednoczonych bedzie sie gniewal. Amerykanskie proby wtracania sie potraktowano malo dyplomatycznie (USS Liberty), ale chyba skutecznie.

  2. Ml
    Nie tylko może się okazać, ale na pewno się okaże. Jako że Izrael ma ok 300tys. ewakuowanych a Hisbollah niszczy systematycznie przygraniczne osiedla. Z własnej woli nie odsuną się od granicy.

  3. @Tomcio
    “Zestrzelic helikopter to chyba nie jest taka wielka sztuka. Ale moze nie mam racji, moze US Navy i Royal Navy powinny sie ukorzyc przed groznym majestatem ”komandosow” z Jemenu?”
    Zestrzelić helikopter pewnie nietrudno, ale kto ma robić to zestrzeliwanie? To nie był nasz statek, nie nasz ładunek, nie nasza sprawa. Niech to robi ten, który zarabia na tym interesie. Wszyscy chcą zwalić na nas robotę, za którą nikt nam nie podziękuje, a wszyscy nas obszczekają od zbrodniarzy wojennych i co nie. Nawet w tym sezonie, there is no Santa Claus. 🙂

  4. @
    Jeszcze, specjalnie dla ehmm… _moderacji_ tego bloga.
    I dla tych czytelnikow, ktorych przepelniaja, przepraszam za wulgaryzm, _ludzkie odruchy_.
    “Żydzi Palestyńczykom holocaust zrealizowali i udają że że to to oni jak zwykle pokrzywdzeni Żydom wszystko wolno bo Oświęcim ,Treblinka i tak dalej To cały przemysł Martyrologiczny od lat usprawiedliwia wszelkie zbrodnie izraela”
    https://wyborcza.pl/7,75399,30555859,izrael-bedziemy-sie-bronic-w-hadze-przed-oskarzeniami-o-ludobojstwo.html#commentsAnchor
    Tyle Polacy o Zydach. Na _moderowanym_ forum. Co pisza np Niemcy – jeszcze nie sprawdzilem.
    Niestety nie rozumiem po arabsku.

  5. @
    Dla wszystkich ehmm… czytelnikow i uczestnikow tego waszego bloga:
    “Israel robi to samo, co nsziści robili im. Netanjahu to psychopata. Żydzin pogrążają się na wieki. Nikt im już nie uwierzy, że chcą żyć w pokoju.”
    To sa glosy Polakow na _moderowanym_ polskim forum. Podoba sie wam? No to super!

  6. @ml

    ”Hezb moze wystrzelic tysiace rakiet dziennie”

    Chyba tylko pod warunkiem, ze Zydzi z Izraela beda sie cackac i ceregielic z jeszcze jedna banda dzikusow-mordercow? Bo jak przywala, to Jasniepan Biden sie pogniewa? Otoz on i tak sie pogniewa. A rozuchwalac mordercza dzicz – to kosztuje (w najlepszym razie) tysiace ofiar (jak 7-go pazdziernika). Ale moze byc grubo gorzej. O pare rzedow wielkosci gorzej.

    Warto przypomniec, ze zanim Stany Zjednoczone zaczely, przepraszam za ciezki wulgaryzm, _wspierac_ Izrael, to ten Izrael rozp/CENZURA/ polaczone arabskie armie, cieszace sie pelnym poparciem Ukladu Warszawskiego, w ciagu szesciu dni. Tak to sie chyba nazywa? Milhemet szisza jamim?

    Ogien przeciwbateryjny to chyba wlasnie izraelski wynalazek. ”Tysiace rakiet” moze odpalic tylko ten, kto spi spokojnie, bo wie na pewno, ze nikt nie odpowie ogniem na ogien i nie przywali w jego wyrzutnie.

    W archiwalnych wydaniach amerykanskich gazet mozna sie doszukac tego, ze juz w roku 1956-tym Zydzi z Izraela cala te urrwal Gaze zajeli biegiem, z marszu. Nawet sie nie zatrzymywali. Na szczescie wtedy nie laczyly ich wiezy, przepraszam ponownie za wulgaryzm, _przyjazni_ ze Stanami Zjednoczonymi.

  7. Nowym frontem moze okazac sie Liban. W zwiazku z dzisiejszym zabiciem jednego z hersztow Hamasu w Bejrucie, Hezb moze wystrzelic tysiace rakiet dziennie, podobno ma tego 150 tysiecy.
    Pare dni temu USA wycofaly lotniskowiec majacy odstraszac Hezbow. Moglby to byc przypadek, a moze ostrzezenie dla Izraela zeby nie dotykac tego bliskiego Iranowi( A State Dept. jest zakochany w Iranie) bandyty.
    Miejmy nadzieje ze Izrael ma juz dzialajacy Iron Beam, laserowa bron przeciwrakietowa. Byloby to wielkim zaskoczeniem dla Hezbow, i dla Ameryki.

  8. @Marek Pelc

    ”Proponuję wystrzegać się pseudo satyry popadająej w demagogie.”

    Ataki ad personam puszczam mimo uszu.

  9. TP
    Proponuję wystrzegać się pseudo satyry popadająej w demagogie.

  10. @Alicja Rand

    ”Ten biedak w budce kontroli nawet nie wiedział co się stało kiedy wtargnęli.”

    A jakby wiedzial, to by to chyba wiele nie zmienilo? Z palca by raczej nie wystrzelil. Gra do jednej bramki – po jednej stronie uzbrojna po zeby mordercza dzicz, po drugiej stronie ludzie zupelnie bezbronni.

    ”Za pomocą lin zeskoczyli z helikoptera na pokład ogromnego statku”

    Zestrzelic helikopter to chyba nie jest taka wielka sztuka. Ale moze nie mam racji, moze US Navy i Royal Navy powinny sie ukorzyc przed groznym majestatem ”komandosow” z Jemenu? Na razie czekam, az Sily Pokoju i Postepu potepia Izrael za to, ze zestrzeliwuje jemenskie drony i rakiety balistyczne. Jak znam zycie, to sie bedzie to-to lapac na Zbrodnie Przeciw Ludzkosci. Albo na Zbrodnie Wojenna. Albo costam.

  11. @Tomcio
    Ten obraz “bosonogich dzikusów” zapożyczony z Hollywood jest mocno przestarzały. Widziałam tych rzekomych dzikusów w akcji na video. Za pomocą lin zeskoczyli z helikoptera na pokład ogromnego statku i wyglądali jak najlepsi komandosi. W uniformach, z nowoczesną bronią, wytrenowani i przygotowani do czynu. Ten biedak w budce kontroli nawet nie wiedział co się stało kiedy wtargnęli. Można ich opisać w różny sposób, niebezpieczne skurwysyny? napewno, ale bosonogie dzikusy? Nie.

  12. @Marek Pelc

    ”są w stanie obsługiwać wysoką technologie i wystrzeliwać balistyczne rakiety”

    Jednym slowem – sa w stanie nacisnac guzik. W ramach projektu ”Apollo” byly takie inteligentne szympansy, ktore umialy naciskac skomplikowane sekwencje guzikow.

    Obslugiwac wysoka technologie potrafi kazda /CENZURA/, ktora korzysta z pigulki antykoncepcyjnej. A takze ze smartfona. Do tego, zeby _obslugiwac_ wytwory zaawansowanej technologii, to nawet umiejetnosc czytania nie jest potrzebna.

  13. Nie nazywałbym ich “bosonogimi dzikusami” – są w stanie obsługiwać wysoką technologie i wystrzeliwać balistyczne rakiety, choć sami ich nie produkują. Natomiast są bezsprzecznie religijnymi fanatykami, sprzymierzeńcami iranskiej teokracji i przeciwnikami Zachodu.

  14. Warto po raz kolejny przypomniec, ze jak chodzilo o naprawde wazne sprawy (tzn o to, zeby dokopac Zydom), to wszystkie kraje swiata szybciutko zaakceptowaly fakt, iz Kanal Sueski zostal na dobre zamkniety (1967-1975). W polityce obowiazuja priorytety. Ten priorytet, ktory pozwolilem sobie umiescic w nawiasie, jest najwazniejszy. Z tego powodu losy swiata trzymaja w tej chwili w reku bosonogie dzikusy z Jemenu.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.