
– Mężczyźni na lewo, kobiety na prawo, pomachałem do mamy i trzech sióstr. Czwarta została w łódzkim getcie, chowała się z grupą młodych socjalistów w oczekiwaniu na wyzwolenie przez Armię Czerwoną. Przed nami grupa esesmanów, a kątem oka zauważyłem ogrodzenie, słupy, druty kolczaste. W getcie pracowałem w warsztacie elektrycznym, poznałem, że to przewody pod prądem – wspominał Leon Weintraub, deportowany z łódzkiego getta do obozu Auschwitz-Birkenau z matką, ciotką i trzema siostrami w 1944 roku.

27 stycznia 2024 to 79. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-BirkenauFoto: BONDART PHOTOGRAPHY / Shutterstock.com
- Z okazji obchodzonej 27 stycznia 79. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau oraz Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu przypomnieliśmy cykl dokumentalny „Auschwitz-Birkenau. Historia, miejsce, pamięć” z 2020 roku.
- Jednym z byłych więźniów obozu, którzy dzielą się w nagraniach swoimi wspomnieniami, jest Leon Weintraub, deportowany z matką, ciotką i trzema siostrami z łódzkiego getta w 1944 roku.
- Od 1969 roku mieszka on w Szwecji, jest lekarzem i działaczem społeczności żydowskiej.
Leon Weintraub o drodze do Auschwitz-Birkenau
Leon Weintraub wspominał drogę do obozu. – Zapakowano nas do wagonu bydlęcego, staliśmy obok siebie tak gęsto, nie było mowy, żeby nawet usiąść. Zamknięto drzwi i pociąg ruszył w drogę. Noc, dzień, długie postoje. Kiedy próbowałem odtworzyć tę podróż, to zaskoczyło mnie to, że nie słyszę żadnego głosu, panuje zupełna cisza. Żadnego płaczu, protestu, jakbyśmy byli sparaliżowani tym, że tak nas oszukano. W ten sposób nie wozi się ludzi do nowego miejsca pracy – mówił.
Mężczyźni na lewo, kobiety na prawo i przewody pod prądem
Dodał, że po dotarciu na miejsce słychać było krzyki. – Mężczyźni na lewo, kobiety na prawo, pomachałem do mamy i trzech sióstr. Czwarta została w łódzkim getcie, chowała się z grupą młodych socjalistów w oczekiwaniu na wyzwolenie przez Armię Czerwoną. Przed nami grupa esesmanów, a kątem oka zauważyłem ogrodzenie, słupy, druty kolczaste. W getcie pracowałem w warsztacie elektrycznym, poznałem, że to przewody pod prądem. To był kolejny szok – wspominał.
Śmierdzący dym z wysokich kominów
– Skierowano mnie do pracy, znalazłem się w X bloku młodzieżowym. O tym, że trafiłem do Auschwitz-Birkenau, dowiedziałem się dużo później. Byliśmy rezerwą w pracy, z nas wybierano mężczyzn, którzy byli wysyłani do innych podobozów. Byłem w bardzo złym stanie psychicznym. Przeżyłem bardzo brutalne rozstanie z rodziną, a wszędzie był ten śmierdzący dym z wysokich kominów – mówił Leon Weintraub.
Auschwitz – miejsce zagłady i muzeum
Auschwitz – obóz koncentracyjny dla polskich więźniów politycznych, od 1942 roku wraz z rozbudową i powstaniem Birkenau stał się również fabryką śmierci i głównym ośrodkiem zagłady Żydów. Te splątane na zawsze historie poznajemy, odwiedzając miejsce zagłady i muzeum
Świadkowie historii – byli więźniowie obozu
Bohaterami cyklu „Auschwitz-Birkenau. Historia, miejsce, pamięć” byli ludzie-świadkowie historii, byli więźniowie obozu: Ignacy Golik, Walentyna Nikodem i Maria Hoerl. Autorzy wykorzystali także nagrania archiwalne m.in. wypowiedzi byłych więźniów: Marii Mazurkiewicz, Adama Jurkiewicza, Kazimierza Szczerbowskiego, Mieczysława Dębowskiego.
Badanie historii i pielęgnowanie pamięci
Usłyszeć można było także opowieści osób, które swoje zawodowe życie poświęciły badaniu historii, pielęgnowaniu pamięci i dbaniu o zachowanie Auschwitz-Birkenau – miejsca niewyobrażalnych zbrodni, symbolu terroru i granic człowieczeństwa, ale też przestrzeni na refleksję i Miejsca Pamięci.
Leon Weintraub: Auschwitz-Birkenau było dla mnie szokiem
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

