Uncategorized

Izraelski rząd potrzebuje groźnych lwów


Istniejące partie nie uratują Izraela. Kraj potrzebuje rozjuszonych lwów i musi je znaleźć. Oto jak to zrobić.

Wszyscy w Izraelu są sfrustrowani wojną, mimo że armia stwierdziła, że wykorzenienie i zniszczenie rozległej sieci tuneli, która podwaja obszar walk, zajmie co najmniej rok, a wszystko idzie zgodnie z planem. Ludzie chcą zmiażdżyć Hamas, ale siedem miesięcy po 7 października reżim terroru w Strefie Gazy nadal istnieje – a Izrael płaci rachunki za żywność.

Wielu Izraelczyków chciałoby znaleźć sposób na zniszczenie Hamasu w operacji ognia i siarki, o której przyszłe pokolenia arabskie będą mówić tylko cichym tonem. Niestety, Izraelczycy nie mogą głosować na tego rodzaju walkę, ponieważ jedyna partia, która przewidziała to, co wydarzyło się 7 października i reprezentowała tego rodzaju myślenie, została zakazana przez izraelski Sąd Najwyższy w 1988 roku.

Mówię o Kach, założonej przez nieżyjącego już rabina Meira Kahane. Gdyby Kach został zalegalizowany i kierowany przez trzeźwego, mężnego, ale twardego bojownika, mógłby dziś z łatwością zdobyć od 10 do 30 miejsc w Parlamencie Izraela. Nawet jeśli nie stałaby się od razu największą partią w Knesecie, sama jej obecność wywarłaby ogromną presję na Netanjahu, by dokończył zadanie.

Obecnie jednak Izraelczycy nie mogą głosować na Kach. Partia jest nielegalna.

Niektórzy mogą argumentować, że prawica nie potrzebuje Kach. Może utworzyć nową partię lub wyznaczyć kogoś podobnego do Kahane na szefa jednej z istniejących partii.

To jednak nie zadziała. Próbowali tego ludzie na stanowiskach kierowniczych i w Knesecie. Wszyscy ponieśli porażkę. Dlaczego? Jednym z powodów jest to, że wiedzą, że mówienie jasno i szczerze doprowadzi do wyrzucenia ich przez rząd. Więc milczą i zachowują swoje miejsca w Knesecie. Innym jest to, że lewicowe media prowadzą przeciwko nim nieustanną kampanię nienawiści.

Istniejące partie nie uratują Izraela. Kraj potrzebuje silnych lwów i musi je znaleźć.

A zniesienie zakazu Kach zainspiruje takie lwy do dalszych działań. Obecnie tysiące dumnych izraelskich Żydów nigdy nawet nie rozważa ubiegania się o urząd, ponieważ wiedzą, że jeśli spróbują, zostaną uznani za rasistów i zakazani. Jeśli zakaz Kach zostanie zniesiony, Żydzi ci rzucą się dalej, aby dać ludziom prawdziwą alternatywę. Może pod innym szyldem. To naprawdę nie ma znaczenia.

Osobiście uważam, że rozdzielenie ludności żydowskiej i arabskiej jest jedyną receptą na długoterminowy pokój w Izraelu (podobnie jak lewicowcy, nawiasem mówiąc, w odniesieniu do Judei i Samarii, z wyjątkiem tego, że chcą wydalić Żydów, podczas gdy rabin Kahane chciał pomóc Arabom opuścić Izrael).

Ale w tej chwili ja – i zakładam, że prawie każdy Izraelczyk – byłby zachwycony, gdyby mógł powrócić do Izraela z 1974 lub nawet 1984 roku. Izraela, w którym rakiety ze Strefy Gazy nie spadały na miasta. Izraela, w którym Żydzi mogliby wchodzić na arabskie rynki na „Zachodnim Brzegu” bez obawy, że zostaną zlinczowani. Izrael bez labiryntu obwodnic. Izrael, w którym Hamas nie odważyłby się przekroczyć granicy.

Powrót do takiego Izraela wymaga jednak nauczenia wroga, że nie żartujemy i że nasze wartości obejmują wygranie wojny, której nigdy nie chcieliśmy. Nikt, kto obecnie zasiada w Knesecie, nie jest w stanie sprostać temu zadaniu. Dlatego zakaz musi zostać zniesiony.

Zasadniczo jednak argument za zniesieniem zakazu jest prosty: Izraelczycy powinni móc głosować na kogokolwiek chcą. Jeśli nie chcą, by na czele rządu stała postać podobna do Kahane, nie muszą na nią głosować. Ale powinni przynajmniej mieć możliwość wyboru. Czy nie na tym polega demokracja?

W 2001 r. Ariel Szaron kandydował na stanowisko premiera. Przez dziesięciolecia eksperci polityczni uważali go za niewybieralnego. Uznali, że jest zbyt radykalny. Ale Druga Intifada zmieniła ich zdanie. Szaron wygrał w największym wyborczym osuwisku w historii Izraela (a następnie zdradził swoich wyborców).

Izraelczycy chcą zmiażdżyć Hamas i jego zwolenników. Zarówno prawicowcy, jak i lewicowcy. Nie mogą przestać myśleć o gwałtach, spalonych dzieciach, torturowanych kobietach. Mają dość. Chcą zemsty – w najświętszym znaczeniu tego słowa. Większość z nich zagłosuje na przywódcę, który będzie wynikiem ich wewnętrznego gniewu.

Ale nie mogą, ponieważ tacy przywódcy nie mogą kandydować. To niedopuszczalne. Zwłaszcza po 7 października.

Należy zalegalizować partię typu Kach już teraz.

Dr Elliot Resnick jest byłym redaktorem naczelnym The Jewish Press, gospodarzem podcastu i autorem/redaktorem siedmiu książek, ostatnio America First: Historia Sola Blooma, najpotężniejszego Żyda w Kongresie podczas Holokaustu.

Izraelski rząd potrzebuje groźnych lwów

Kategorie: Uncategorized

6 odpowiedzi »

  1. @MEF

    ”Izrael jest państwem narodowym i wyznaniowym.”

    Nie wyznaje sie na wyznaniach. Uczciwie i bez bicia wyznaje, ze sie nie wyznaje.

    Co do panstw narodowych – to jest tak:

    – Zawolanie ”Polska dla Polakow” to oczywista oczywistosc. Znaczy ”Kto ty jestes? Polak maly!”.

    – ”God bless America” to ocxzywistosc dla kazdego Amerykanina. Obywatel naturalizowany musi oczywiscie przysiac na wiernosc (”Oath of Allegiance”).

    Nikt nie kwestionuje oczywistego faktu, ze Francja istnieje dla Francuzow a Norwegia dla Norwegow.

    Jesli jednak ktos by probowal wprowadzic pojecie ”panstwa zydowskiego”, to objawia rasizm. I faszyzm. A takze imperializm, szowimizm, mechanizm i organizm. A takze Zwierzecy Antypolonizm. Oraz jeszcze gorszy Syjonizm. Znaczy Zbrodniczy Ekstremizm.

  2. H:
    Izrael jest państwem narodowym i wyznaniowym. Taka była definicja Żyda przez 20 wieków Diaspory. Tak też widzą Żydów ich wrogowie i ich przyjaciele i to jest źródłem energii która napędza rozwój państwa żydowskiego i wiarę w przyszłość jego żydowskich obywateli.
    Izrael świecki i obywatelski nie może być zdefiniowany jako państwo żydowskie i już lepiej nazwać go Palestyną, bo w krótkim czasie stanie się jeszcze jednym upadłym państwem bliskowschodnim z topniejącą mniejszością żydowską.

  3. Calkowicie się zgadzam z autorem.

  4. Henryk
    Kopiowanie Europy to jest slepy zaułek.

  5. Izrael powinien odciac wplyw religi na rzadzenie panstwem i wprowadzic stan cywilny , tak jak jest w innych krajach Europy. W ten sposob setki tysiecy Zydow ordoksyjnych (obecnie zyjacych na zasilkach) byliby zmuszeni isc do wojska i walczyc z Hamasem.

  6. Nie ma potrzeby. Otzma Yehudit reprezentuje tą samą czujność i ten sam nacjonalizmu co rozwiązana partia Kahany. Widać też że Otzma wzmacnia się.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.