Uncategorized

„Izrael pod ostrzałem: Czy prawo międzynarodowe może poradzić sobie z terrorem?”


Alan Baker

Istnieje wiele możliwości poprawy prawa międzynarodowego w celu radzenia sobie z terroryzmem i użyciem siły przez podmioty niepaństwowe. Nie jest to jednak niezbędne do walki z terroryzmem. Prawo ma znaczenie, ale nie zawsze jest problemem lub rozwiązaniem. To nie brak obowiązującego prawa doprowadził do masakry z 7 października, a międzynarodowa krytyka reakcji Izraela nie ma nic wspólnego z prawem.

Prawo międzynarodowe już zakazuje terroryzmu i ludobójstwa prowadzonego przez Autonomię Palestyńską i Iran (bezpośrednio i za pośrednictwem pełnomocników, w tym Fatah, Hezbollah, Hamas i Palestyński Islamski Dżihad) przeciwko narodowi żydowskiemu. Takie prawo zezwala również nie tylko na obecną strategię i taktykę wojskową Izraela, ale także na znacznie bardziej agresywne reakcje.

Ogólnie rzecz biorąc, prawo międzynarodowe wymaga od bojowników przestrzegania zasad rozróżnienia i proporcjonalności. Zasada rozróżnienia wymaga, aby bojownik unikał celowania w osoby nie biorące udziału w walce, ale nie zabrania ataków na cele wojskowe, w których mogą ucierpieć osoby nie biorące udziału w walce.

Zasada proporcjonalności nie jest regulowana traktatowo. Obejmuje ją międzynarodowe prawo zwyczajowe, które jest praktyką państw wynikającą z poczucia obowiązku prawnego. Nie ma takiej praktyki państwowej, którą Izrael mógłby nawet naruszyć. Wręcz przeciwnie, Izrael wykracza daleko poza jakąkolwiek praktykę innych narodów.

Wrogowie Izraela popełniają liczne zbrodnie wojenne, między innymi celowo atakując osoby nie biorące udziału w walkach, próbując dokonać ludobójstwa na narodzie żydowskim i lokując swoje aktywa wojskowe wśród ludności cywilnej i infrastruktury cywilnej.

Alan Baker, były ambasador Izraela w Kanadzie i doradca prawny Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wielokrotnie i przekonująco argumentował, że Izrael przestrzega prawa międzynarodowego, podczas gdy jego wrogowie tego nie robią.

Niemniej jednak, w artykule „Izrael pod ostrzałem: Czy prawo międzynarodowe może poradzić sobie z terrorem?” Baker konkluduje, że „zasadniczą kwestią pozostaje to, czy” „społeczność międzynarodowa” „dostosuje międzynarodowe prawo humanitarne do pilnych i żywotnych potrzeb dzisiejszych czasów w zakresie radzenia sobie ze współczesnym terrorem”.

Baker powołuje się na Protokoły do Konwencji Genewskich z lat 70-tych jako amunicję dla tych, którzy twierdzą, że Izrael narusza prawo międzynarodowe. Protokoły, a zwłaszcza przepisy krytykowane przez Bakera, są wypaczeniem prawa międzynarodowego. Na przykład, dają one preferencyjne traktowanie tym, którzy „walczą przeciwko kolonialnej dominacji i obcej okupacji oraz przeciwko rasistowskim reżimom w ramach wykonywania ich prawa do samostanowienia”.

Postanowienia te i wiele innych zawartych w protokołach nie są wiążącym prawem międzynarodowym dla krajów, które (mądrze) nie ratyfikowały protokołów, takich jak Izrael i Stany Zjednoczone – co przyznaje nawet administracja Bidena w podręczniku prawa wojennego Departamentu Obrony, zaktualizowanym w lipcu ubiegłego roku. Nie istnieje żadna praktyka państwowa, która uczyniłaby te postanowienia zwyczajowym prawem międzynarodowym.

Prawdą jest, że protokoły rzekomo przyznają uprzywilejowany status niektórym bojownikom, nawet jeśli nie noszą oni insygniów lub zawsze noszą broń otwarcie. Ale to nie jest prawo międzynarodowe.

W każdym razie w protokołach nie ma nic, co zezwalałoby na ataki takie jak 7 października lub zabraniało Izraelowi prawa do samoobrony.

Problem nie polega na tym, że Organizacja Narodów Zjednoczonych uważa protokoły za wiążące zwyczajowe prawo międzynarodowe. To nie jest tak, że krytycy Izraela bronią jego kampanii wojskowej i krytykują Hamas za celowanie w cywilów i ukrywanie się wśród cywilów, ale bronią Hamasu nie noszącego mundurów, co prawdopodobnie jest dozwolone przez Protokoły.

Problemem nie jest istniejące prawo (lub jakakolwiek rozsądna interpretacja tego prawa), ale jego wypaczenie. Podmioty takie jak Organizacja Narodów Zjednoczonych, które kpią z istniejącego prawa, nie będą go przestrzegać. I czy tak daleko posunięta jest wiara w to, że takie nowe prawa dotyczące terroryzmu zostaną obrócone przeciwko Izraelowi?

Niemcy jako sygnatariusze traktatu o ludobójstwie nie powstrzymałyby Holokaustu. Konwencja o ludobójstwie została uchwalona w reakcji na Holokaust. Jednak Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości bezpodstawnie wykorzystuje tę konwencję do atakowania Izraela.

Międzynarodowy Trybunał Karny nie ma jurysdykcji nad Izraelem, który nigdy do niego nie przystąpił. Ponadto, zgodnie z obowiązującym Statutem Rzymskim, MTK nie może zajmować się sprawami prowadzonymi lub ściganymi przez kraj, który ma jurysdykcję, chyba że kraj ten nie chce lub nie jest w stanie rzeczywiście przeprowadzić dochodzenia lub ścigania.

W związku z tym Baker stwierdził w 2021 r.: „Groźby wszczęcia postępowania przed MTK są nierealistyczne i nie uwzględniają wymogów statutu MTK”. Baker ma rację co do prawa, ale głęboko myli się co do tego, czy prawo ma znaczenie dla MTK.

Niestety, takie podejście jest odzwierciedleniem izraelskiej biurokracji prawnej, która zaplanowała obszerne spotkania z zespołem prokuratora MTK Karima Khana, zanim ten wystąpił o nakaz aresztowania izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu i ministra obrony Yoava Gallanta.

Izraelska gazeta donosi: „Izraelscy urzędnicy byli oszołomieni niespodziewanym ogłoszeniem Khana w ostatniej chwili. Khan przygotował to ogłoszenie, a nawet nagrał wideo, mimo że wiedział, że jego zespół jest w drodze do Izraela na spotkania”.

Oszałamiające jest to, że izraelscy urzędnicy uważali, że prawo i to, czy Izrael przestrzega prawa, ma jakiekolwiek znaczenie dla MTK.

Przypisywanie rozsądnej różnicy zdań na temat prawa lub jakiejkolwiek dobrej woli bezprawnym organom podszywającym się pod sądy, które atakują Izrael, jest niebezpieczną błędną diagnozą.

„Izrael pod ostrzałem: Czy prawo międzynarodowe może poradzić sobie z terrorem?”


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Prawo międzynarodowe osiągnęło swój najwyższy wzlot, apogeum, w latach 1941-1945. Praktycznie wszystkie kraje Europy (Niemcy, przyłączona Austria, Italia, Słowacja, Węgry, Chorwacja, Bułgaria, Rumunia, Norwegia, Francja (rząd Vichy) – wspólnie i solidarnie realizowały paneuropejskie i międzynarodowe postulaty. W ramach realizacji tych postulatów pociągi pod specjalnym nadzorem zaopatrywały komory gazowe i piece w Oświęcimiu i w paru podobnych miejscach niemalże do końca wojny. Międzynarodowy i stojący ponad podziałami charakter owego prawa wynika choćby z faktu, że i zachodni alianci (na przykład Wielka Brytania i USA) solidnie się przyłożyli do tego, żeby piece w Oświęcimiu czy ruszty w Treblince nie zostały pozbawione żywego paliwa.

    To chyba oczywiste, że spece od tego, przepraszam za wulgaryzm, prawa międzynarodowego nie darują tak łatwo garstce niedobitków, która bezczelnie i po chucpiarsku zamierza żyć i oddychać. Tak dobrze to nie ma.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.