Uncategorized

Zwycięstwo Izraela leży w interesie Szwecji

  • Conrad Myrland

Zmiana równowagi sił na korzyść Izraela i przeciwko Iranowi jest strategicznym interesem dla całego świata zachodniego, pisze Nilsson w Dagens Industri, który uważa, że „powinno to być sformułowane jaśniej, w tym przez szwedzką minister spraw zagranicznych Marię Malmer Stenergard (M)”.

Niezależny publicysta PM Nilsson pisze w Dagens Industri z 2 października 2024 r., że po roku ostrej konfrontacji między Izraelem a Iranem jasne jest, że Izrael potrzebuje wyraźniejszego wsparcia. Nilsson argumentuje, że „zwycięstwo Izraela leży w interesie całego świata zachodniego”.

„7 października 2023 r. Hamas i szereg innych palestyńskich organizacji terrorystycznych, wspieranych przez Iran, dokonały najgorszej masakry Żydów od czasów II wojny światowej. Zginęło 766 izraelskich cywilów i 373 izraelskich żołnierzy. 247 zostało wziętych jako zakładnicy. Izrael obchodził tego dnia szabat.

Jednym z celów grup terrorystycznych był festiwal muzyczny, na którym zginęło 364 tańczących młodych ludzi. Przemoc seksualna była niepohamowana, podobnie jak tortury.

Następnego dnia prywatna armia Iranu w Libanie, Hezbollah, rozpoczęła atak rakietowy z północy, który wciąż trwa. 80 000 Izraelczyków opuściło swoje domy. Sam Iran również wielokrotnie wystrzeliwał roje rakiet w kierunku Izraela, ostatnio we wtorek.

Rok później wyłaniają się kontury odpowiedzi Izraela. Niektóre z nich są podobne do tych, które Izraelczycy stosowali w innych przypadkach, takich jak szeroko zakrojona infiltracja, wiedza o wrogu w bardzo wysokiej rozdzielczości na poziomie indywidualnym, kreatywne bronie, takie jak wybuchy pagerów i oczywiście brutalne kampanie bombowe.

Wydaje się jednak, że Izrael chce również zmienić równowagę sił w swoim regionie i w tej ambicji powinien mieć wyraźniejsze wsparcie.

Powtarzającą się traumą dla Izraela jest poczucie osamotnienia; jego siły obronne były wielokrotnie zmuszane do walki w wojnach egzystencjalnych, a jego obywatele byli poddawani bardzo poważnemu terroryzmowi, ale tak naprawdę nie mieli poczucia oczywistego wsparcia.

Nawet gdy palestyńska organizacja terrorystyczna Czarny Wrzesień zmasakrowała izraelską drużynę olimpijską w Monachium w 1972 roku, reakcja nie była oczywista.

Niemiecka policja zawiodła od samego początku. Igrzyska Olimpijskie odbyły się prawie tak, jakby nic się nie stało, a po porwaniu samolotu Lufthansy Niemcy Zachodnie uwolniły trzech aresztowanych palestyńskich terrorystów. Odbyła się triumfalna konferencja prasowa w Trypolisie.

Izraelskie służby wywiadowcze odpowiedziały 20-letnią kampanią zemsty na Bliskim Wschodzie i w Europie, ostatecznie likwidując wszystkie osoby zaangażowane w masakrę.

Bezpośrednio po 7 października 2023 r. sympatia była po stronie Izraela, ale szybko osłabła. Wojna Izraela z Hamasem w Strefie Gazy bez wątpienia pochłonęła zbyt wiele ofiar cywilnych. Ale walka Izraela o swoje istnienie powinna mieć większe poparcie w demokratycznym świecie.

Gdyby Palestyna została „wyzwolona” od rzeki do morza, Izrael zniknąłby. Wyobraźmy sobie przez chwilę, że Izraelowi nie udało się odeprzeć ataków w 1948, 1967, 1973, 1982, a nie w 2023 roku i że to Hezbollah, Hamas i irański reżim mają teraz strategiczną przewagę.

Byłaby to katastrofa dla narodu żydowskiego, ale także dla regionu i demokratycznego świata.

Gdyby Izrael przegrał wtedy lub przegrywa teraz, południowo-wschodni róg Morza Śródziemnego byłby zdominowany przez dyktatury i sekty terrorystyczne.

W wojnie Rosji z Ukrainą Zachodowi łatwo jest dostrzec, po czyjej stronie stoimy, zarówno ze względów moralnych, jak i strategicznych. Nie wzywamy do zawieszenia broni, ale do zwycięstwa Ukrainy.

W wojnach obronnych Izraela jest to wielokrotnie trudniejsze, być może dlatego, że morale oscyluje między postrzeganiem izraelskiego ucisku Palestyńczyków a izraelską walką o swoje istnienie. Reakcją świata zewnętrznego jest zwykle nawoływanie do powściągliwości i zawieszenia broni.

Powinniśmy jednak wyraźniej dostrzec argument strategiczny. Gdyby Izrael przegrał wtedy lub przegrywa teraz, południowo-wschodni róg Morza Śródziemnego byłby zdominowany przez dyktatury i sekty terrorystyczne. Państwo libańskie rozszerzyłoby się na południe. Irańska teokracja twardej linii miałaby swoją armię władców głęboko na Synaju, dopóki Egipcjanie by jej nie powstrzymali.

Nic nie byłoby lepsze na miejscu i nic nie byłoby lepsze w Libanie, Syrii, Iranie lub dla reszty świata muzułmańskiego, dla Europy i Zachodu.

Nawet realistyczne kraje arabskie to rozumieją i powinno to być formułowane częściej i bardziej konkretnie na Zachodzie, nie tylko w Szwecji, która przeszła na wyraźnie bardziej realistyczną politykę zagraniczną, kładącą nacisk na szwedzkie interesy.

To dobra okazja dla nowego ministra spraw zagranicznych do podjęcia nowych kroków.

Rola Izraela jako regionalnego dominanta jest istotną kwestią dla demokratycznego świata. Izrael nie jest osamotniony w swojej walce. W interesie Europy i USA nie leży zawieszenie broni, ale zwycięstwo Izraela nad Hamasem i Hezbollahem. Naszym interesem nie jest równowaga między Izraelem a Iranem, ale izraelska przewaga. Celem jest zmiana reżimu w Teheranie i zerwanie sojuszu Iran-Rosja-Chiny.

Nawiasem mówiąc, powinniśmy od razu kupić izraelski system obrony powietrznej i umieścić go nad Morzem Bałtyckim w Baltic Dome. I infiltrować rosyjskie struktury i odpierać każdy rosyjski zamach na europejskiej ziemi”.

Zwycięstwo Izraela leży w interesie Szwecji

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.