
Misiu,
Proszę o zamieszczenie „O czym p. Jacek Leociak i p. Hanka Grupińska nie piszą”. List jest komentarzem do bardzo intensywnej dyskusji toczącej się w środowisku żydowskim w Polsce i na emigracji a także wśród sygnatariuszy haniebnego apelu. W mniemaniu wielu osób ten apel przyczynił się do dewastacji Umschlagplatz Pomnika w Warszawie.
O czym p. Jacek Leociak i p. Hanka Grupińska z setkami sygnatariuszy listu pogromowego nie piszą
Nie piszą, kto został zamordowany, zarżnięty, zgwałcony, torturowany, często na oczach swoich rodzin, i na oczach świata bezpośrednio z kamer Hamasu. Nie piszą, kim były ofiary bestialstwa i krwiożerczości Hamasu.
To były osoby i społeczności w kibucach przyległych do Gazy. To były osoby i społeczności, które przez dziesiątki lat zatrudniały Gazańczyków, pomagały materialnie w szerokim zakresie, niosły pomoc medyczną, byli dla Gazańczyków politycznymi adwokatami. To byli ich sąsiedzi.
To ich nie uchroniło od strasznego losu. Jeśli mowa o ludności cywilnej, to ludność cywilna Gazy wspólnie z Hamasem pojawiła się 7-go października w kibucach in na festiwalu Nova. Brała czynny udział w napadzie na kibuce. Gazańczycy, którzy od lat pracowali w tych kibucach okazali się najlepszymi przewodnikami dla Hamasu. Wskazywali domy. Wskazywali schronienia. Dostarczyli Hamasowi szczegółowych map kibuców dróg, ważnych ośrodków w kibucach. Planowali to przez lata!
To oni, cywilni Gazańczycy brali udział w zabijaniu.
Brali udział w rabunkach.
Brali udział w gwałtach.
Brali udział w porywaniu zakładników i nadal biorą udział w ich przetrzymywaniu i torturowaniu.
Na ulicach Gazy byli pijani z radości.
Na ulicach Gazy bili żywych i martwych zakładników. Wszyscy mamy przed oczyma pokrwawioną przez gwałty Naamę Levy, paradowaną, jako trofeum, a teraz przez ponad 450 dni więzioną i gwałconą z wraz innymi zakładnikami.
To oni tańczyli i rozdawali cukierki.
Wyli z radości.
Strzelali na wiwat.
Dlaczego waszego listu nie zaczęliście od potępienia tych barbarzyńskich aktów terroryzmu i domagania się zwolnienia wszystkich zakładników, zarówno żywych, jak i martwych?
Dlaczego nie mówicie, że nie zgadzacie się z porywaniem i przetrzymywaniem zakładników?
Hasłem Hamasu i Global Intifada jest „Resistance by All Means” (pol.: opór wszelkimi środkami), a to znaczy, że gwałty, bestialstwo, i mordowanie Żydów na każdy sposób, jest fundamentalną i usprawiedliwioną częścią ich walki i oporu.
Hamas został wybrany w 2005 roku i do tej pory jest przy władzy bez opozycji. Ludność cywilna nie protestuje w Gazie. Każdy sondaż wskazuje na olbrzymie poparcie dla Hamasu, a atak 7-go października cieszył się wtedy i nadal się cieszy całkowitym poparciem.
Szpitale. Meczety. Szkoły. Przedszkola. Sypialnie dzieci. Ambulanse. To przykłady miejsc skąd Hamas atakuje Izrael. Nie setki, nie tysiące, ale dziesiątki tysięcy wystrzelonych z Gazy rakiet skierowanych było na głowy Izraelczyków. To są informacje dostępne, ale nie dla kwiatu polskiej inteligencji.
Kwiat polskiej inteligencji jest obrażony kilkoma niegrzecznymi słowami w ich stronę. A to dlaczego?
Ich antysemicki atak, słowny pogrom, wywołał jak najbardziej słuszny gniew. Jest też wyrazem zawodu i, dla wielu, rozgoryczenia. A to, że różnego rodzaju badacze Zagłady wydumały bądź podpisały ten hańbiący list, jest zdradą w odniesieniu do tych wszystkich, z którymi uczyli się o Zagładzie i których losy i przemyślenia służyły im, jako materiał literacki i badawczy. Nic się nie nauczyli z bycia wokół ludzi Zagłady i tych Osmalonych Zagładą.
Przyjęli pozycję arbitra moralności. Bez słowa krytyki akceptują wszystkie kłamstwa, blood libels, przeciwko Izraelowi. Nie czekają na dochodzenia. Za szczere złoto biorą słowa hamasowskich morderców i sprzyjającej im antysemickiej kabale. Liczby zabitych nie znają nawet ci, którzy te dane zmyślają.
To są tak chętnie powtarzane fałszerstwa bezkrytycznie przyjęte z radością, ponieważ służą pognębianiu Izraela. Po co słuchać zeznań złapanych hamasowców? Po co czytać raporty ekspertów, jak na przykład tych z Henry Jackson Society, renomowanej organizacji na rzecz demokracji i praw człowieka? Wy wiecie lepiej!
Nic nie przebija się przez mur waszych uprzedzeń i wrogości, a tylko wasza bolączka o równość wobec prawa MTK, który jest niczym innym jak sekciarską instytucją.
Apel i wywiad w OKO press to przyzwolenie na wyjście z mgły Holocaustu, jak wielu komentujących szczęśliwie zauważa. Na stronach Facebooka pojawiły się entuzjastyczne pochwały; „Gratuluję odwagi”, „Odwaga cywilna ma swoją cenę”, „Proszę się nie przejmować tymi krzywdzącymi opiniami”, „Dziękuje za pozwolenie mówienia o Holokauście, jako nie unikalnym zdarzeniu”.
P. Hanka Grupińska: „Najpierw zaczęliśmy z Jackiem Leociakiem rozmawiać. Potem z innymi napisaliśmy apel. Teraz oba teksty się przecinają, wzajemnie objaśniają. Dziękuję za niemilczenie.”
Wzajemne gratulacje i oczywiście taplanie się w swoim męczenniczym samozadowoleniu. Jak oznajmia p. Jacek Leociak „Odchodzę do moich spraw… ani nam witać się, ani żegnać żyjemy na archipelagach”. Moich spraw!
W Warszawie pomnik Umschlagplatz został zdewastowany przez graffiti porównujące Getto Warszawskie do Gazy. Myślę, że to nie jest przypadek, ale wynik słów nienawiści rozpoczętej tym listem i pogłębionej wywiadem w OKO press. Tak przyzwolenie autorytetów działa na całym świecie. Eskalacja przemocy jest tego wynikiem.
Anna Zawadzka napisała ważną analizę: „Elementarz, albo korepetycja z pojęć” dla badaczy Zagłady i wszystkich zainteresowanych tym tematem. Byłaby to postawa konstruktywna, gdybyście się do tego odnieśli i przedstawili swoje argumenty. Po co chować głowę w piasek albo odrzucać wybiórczo argumenty, bo zawierały kilka dobrze uzasadnionych niegrzecznych słów urażających waszą delikatną duszę.
Wiele osób mówiło jak autorzy aktywnie agitowali swoich przyjaciół i znajomych do masowego podpisywania. Ci, którzy się opierali czy też wahali byli bez przerwy bombardowani telefonami, emailami, SMS-ami. Presja podpisu była gangsteryzmem według tych, którzy się opierali.
Wydaje się, że słusznym byłoby posprzątanie tego skandalu wywołanego hańbiącym listem i wywiadem. Wydaje się, że Ci, którzy to uruchomili i podpisali, powinni się z tego wycofać i napisać tekst który nie byłby antysemickim oskarżeniem, ale proponowałby merytoryczną rozmowę.
Rozmowę o gazańskiej społeczności wychowanej na edukacji nienawiści do Izraela.
Rozmowę o programach nauczania nienawiści i sposobów zabijania Izraelczyków.
Rozmowę o kulcie męczeństwa i dumie rodziny Shahida, która wychowała terrorystę.
Te programy w przedszkolach, szkołach i w domach wychowały kilka pokoleń w kulcie mordowania Izraelczyków. Nie brakuje raportów i dokumentów prezentujących ten stan rzeczy.
Proponuję rozmowę o dożywotnich wypłatach dla członków rodzin, z których wyszedł terrorysta i przyniósł rodzinie i społeczności chwałę mordując Izraelczyków. Proponuję rozmowę o kulcie śmierci wśród Gazańczyków, nagradzanej 72 dziewicami.
To jest wymowna fotografia rodzinna społeczeństwa i sponsorujących go gości, przedstawiająca jak mordowanie Izraelczyków i docelowa likwidacja państwa Izraelskiego jest kultywowana i hołubiona. A ci goście to UNRWA, ONZ, Islamski Iran, pieniądze z Kataru, Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Omanu, Unii Europejskiej i cała maszyneria ONZ-tu, gdzie Polska systematycznie głosuje przeciwko Izraelowi.
Kto przyrzeka Izraelowi że każdy następny dzień będzie jak 7-go października dopóki Izrael nie zostanie zlikwidowany?
Hamas.
Hezbollah.
Huti.
Islamski Iran.
Misją Hamasu jest zamordowanie Izraelczyków i Żydów na całym świecie. Dlatego nie przyjęli żadnych pokojowych rozwiązań, kiedy oferowano im państwo ze Wschodnią Jerozolimą, jako stolicą. Łatwo dowiedzieć się o tym jak Arafat odrzucił propozycje Clintona, a później plan Ehuda Baraka i Ehuda Olmerta, gdzie oferowane było 94% do 96% terytorium Judei i Samarii (Zachodniego Brzegu), plus 4% do 6% kompensaty kosztem terytorium Izraela.
Nie. Takie państwo nie jest ich celem. Ich celem jest przejęcia Izraela i zamordowanie Żydów.
Global Intifada. Widzimy to na ulicach Europy, Ameryki, Kanady, Australii, a nawet w Polsce.
Heniek Lewkowicz
Dla referencji, dokumenty kwiatu polskiej inteligencji:
“Paraliżująca aura Holokaustu i luksus muzealnego empatyzowania. A Gaza? [WYWIAD]” – Jacek Leociak i Hanka Grupińska
Apel o równe standardy w stosowaniu prawa międzynarodowego (Izrael/Palestyna) – Hanka Grupińska współautorka apelu; Jacek Leociak sygnatariusz i promotor apelu
Kategorie: Uncategorized


Padło w tym wątku pytanie: ”Czy ktoś w Polsce próbuje czy próbował ten list dać redakcji GW?”
Jakie stanowisko zajmuje GW – to wynika jasno i wyraźnie, czarno na białym, z publikacji tej właśnie gazety. Typową próbkę pozwalam sobie zacytować poniżej. Próbka sprawdzalna, z linkiem.
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,31563856,dron-nad-obozem-puszcza-z-glosnikow-placz-dziecka-kto-wybiegnie.html
”Nieludzkie tortury w ”izraelskim Guantanamo … Bardzo wielu żołnierzy jest jednak głęboko przekonanych, że ich działania są usprawiedliwione, bo oficjalna propaganda wpaja Izraelczykom, że Palestyńczycy to twór między człowiekiem a zwierzęciem. Sam prezydent Izraela mówił na konferencji prasowej, że mieszkańcy Gazy to ”zwierzęta w ludzkiej skórze”. Również na Zachodzie przyjęły się niektóre propagandowe tezy, jak ta, że Gazańczycy mają iloraz inteligencji poniżej średniej, co nie znajduje żadnego potwierdzenia w badaniach.
Dehumanizacja sprawia, że żołnierzom ”łatwiej” zabijać Palestyńczyków, znęcać się nad nimi i stosować najbardziej niewyobrażalne tortury. … Eksperci specjalizujący się w prawie konfliktów wojennych nie mają wątpliwości, że żołnierze IDF sami dostarczają śledczym dowodów na popełnione zbrodnie wojenne. … Izraelska armia wykorzystuje najbardziej nieludzkie metody do eliminowania Palestyńczyków. Jedną z nich jest wabienie nagraniami z płaczem dzieci i krzykami kobiet. Kto opuści schronienie, by pomóc, ten zostanie zastrzelony przez drona…”
… i tak dalej w podobnym stylu. Zalinkowany materiał jest dostępny w całości (przynajmniej w chwili obecnej).
To jest JEDYNY przekaz. I taki przekaz kształtuje opinię publiczną. Gra jest do jednej bramki.
@Dorota Gruszka
”Czy ktoś w Polsce próbuje czy próbował ten list dać redakcji GW?”
???
”Wyborcza”, podobnie jak pozostałe tytuły prasowe, stacje telewizyjne i portale internetowe w Polsce, publikuje wyłącznie rewelacje o ”syjonistycznych zbrodniarzach”, którzy to ”zbrodniarze” ”mordują” ”palestyńskie kobiety i dzieci”. Istnieje jednak pewne rozgraniczenie – media prawicowe poświęcają więcej uwagi ”żydowskim zbrodniarzom z UB”, którzy ”mordowali polskich patriotów”, a lewicowe więcej o Plastelinie i Plastusiach. Zabieranie głosu na tematy ”żydowskie” w innym kontekście, niż ”żydowscy zbrodniarze mordują dzieci” nie jest tolerowane.
Niemniej jednak ta sama ”Wyborcza” lubi i hołubi martwych Żydów. Nienawiść nakręca się tylko przeciw takim, co to bezczelnie i po chucpiarsku żyją, oddychają i (jak na razie) nie podlegają przeróbce na mydło.
Dobry list ale to nie do nas tylko do Wyborczej i innych gazetach w Polsce. Czy ktoś w Polsce próbuje czy próbował ten list dać redakcji GW? Chcialabym tam uslyszec glosy reakcji aktywnych w Polsce. Nie czytam GW ale jestem ciekawa czy ta pierwsza odpowiedz od Pauli Sawickiej zostala umieszczona w gazecie. ?
”kwiat polskiej inteligencji”… jak to żałośnie brzmi. niby kwiat, niby inteligencji a myślenie stadne. co mnie akurat nie dziwi, bo dokładnie ten sam, histeryczny tok ”myślenia” można zaobserwować w odniesieniu do Ukraińców po tym, jak Putin zaczął swoją ”operację”…
Popieram!
@Freda Rozenbaum Uziyel
”Wyobrażam sobie co i jak czują się Żydzi w dziesiejszej Polsce”
Chyba nikogo w Polsce na łańcuchu nie trzymają? Wyemigrować jest dziś zdecydowanie łatwiej, niż za Gomułki. Paszport w szufladzie, wniosków pisać nie trzeba, cały świat stoi otworem, złotówka jest w pełni wymienialna. Coś za coś, wszystko ma swoją cenę. Ludzie często z oczywistych powodów chcą mieszkać tam, gdzie się urodzili, wykształcili, gdzie znają język, bo to ich język – hihi – _ojczysty_. Nic nie ma za darmo. Cena jest taka, że trzeba się wtedy przyzwyczaić do udawania, że deszcz pada, kiedy w oczy plują. I że dzieci będą bite w szkole za karę, że ”żydzi ukrzyżowali Pana Jezusa”.
Coś za coś. Wszystko w życiu ma swoją cenę.
Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale najwyraźniej zdarzają się kompetentni i uczciwi badacze czy popularyzatorzy wiedzy o epoce pieców, którzy jednocześnie obnoszą się z durnymi rewelacjami o ”masakrach” ”Palestyńczyków” i takie tam. Człowiek, który uczciwie i bez ściemy pisze o najczarniejszych kartach polskiej historii (i naraża się przy tym na samosąd, na ostracyzm czy wręcz na odpowiedzialność karną) to przecież chyba nie antysemita? Jeśli uczciwie i bez wciskania kitu pisze o pogromach, których sprawcami byli Polacy – to przecież nie antysemita i na pewno nie oportunista? No i potem taki ktoś popełnia jakiś cuchnący tekst o ”mordowaniu” ”Palestyńczyków” ”w Gazie” i o ”zbrodniach syjonistów”. No i bądź tu mądry.
Przygnębiająca i dosyć straszna lektura to dziełko Stefana Zgliczyńskiego ”Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali”. Wstrząsająca lektura, pogromy (także te powojenne) opisane uczciwie i bez ściemy, książka dostępna jako ebook, można ją sobie kupić i ściągnąć za parę groszy. Musiało to wymagać sporo odwagi cywilnej (czy wręcz fizycznej), za bardziej łagodne publikacje grozi sprawa karna czy też co najmniej cegła w szybę.
Ten sam Stefan Zgliczyński jeszcze w roku 2015-tym popełnił tekścior ”Państwo bezkarnych żołnierzy”, gdzie łzy rzęsiste wylewał nad biednymi ”mieszkańcami Gazy”, którzy z ręki złych i niedobrych izraelskich żołnierzy padali ofiarą ”pogromów” i ”masakr”. Tamże opowieści o dobrym Finkelsteinie oraz o złym i krwiożerczym Ben-Gurionie. No i bądź tu mądry.
Dziękuję, gratuluję, życzę kolejnych artykułów.
Błogosławię i pozdrawiam.
Popieram absolutnie powyższy artykuł Henia Lewkowicza.
List/ apel jest hańba dla tych co napisali i podpisali i lubią nazywać się „ Polska inteligencja”
Jest hańba dla prawdy . Jest napisany okropnym językiem , tak jak i rozmowa Grupińskiej z Jackiem Leociakiem jest dziwnym bełkotem . Cechą charakterystyczną dla ludzi , którzy sami nie wierzą w to co mówią jest właśnie takie zająkiwanie się i niedopowiedzenia… Chęć przekonania wbrew wszelkiej logice i prawdzie .
Jesteście inteligentami . Pan Jacek Leociak nie jest historykiem, wiec może nie wie, że kiedy mówi się o tak ważnych tematach jak śmierć, wina, kryminalne zachowanie,wojna …i pisze się o tym dokument ( ten list jest dokumentem) do rządu, to należy opierać się na faktach, a nie na propagandzie i kłamstwach Hamasu, czy innych barbarzyńcach. Bo HamaSS to jest barbarzyńska organizacja terrorystyczna niczym nie różniąca się od nazistów- celem Hamasu jest wymordowanie wszystkich Żydów, a metodami przypominająca SS.
Jak wiemy, każdy może wybrać w co che wierzyć. Mam nadzieję , że czytał pan profesor Czesława Miłosza „Zniewolony umysł”. Przykre, bo jeśli rzeczywiście pan czytał, to książka ta pana niczego nie nauczyła.
Najgorsze, gorsze od głupiego i zakłamanego listu, jest to, że Anka Grupińska w rozmowie dla OKA wspólnie z Jackiem Leociakiem śmią obiektywizować Zagładę , która przeszkadza im jakoby być wolnymi ludźmi; no bo kneblowanie ust Zagłada jest zniewoleniem. Dlatego pozwolili sobie na wolność kłamstwa. Kiedy to czytałam, czułam się jakbym czytała jeden z artykułów pisanych przez pachołków Moczara w 1968 roku.
Tego rodzaju artykuły w gazetach wpłynęły na moją decyzję emigracji. Bo taka mowa wcale nie jest delikatniejsza od mowy kiboli, zachowania Brauna. Ba, ja osobiście uważam, że jest bardziej niebezpieczna, bo kibolami się gardzi, wariata Brauna wyśmiewa, ale szanuje się w Polsce głos intelektualistów; tu dodam, że czytając ten list myślałam ciągle o tym, że jest to myślenie stadne, bazowane na teoriach spiskowych i wierze w mord rytualny (Izraelczycy, czytaj -Żydzi , mordują niewinnych), wiec nie myślenie, którego spodziewałabym się po intelektualistach…
Wyobrażam sobie co i jak czują się Żydzi w dziesiejszej Polsce. Wyobrażam sobie co myśleli kiedy zobaczyli napis na ścianie / pomniku Umshlag Placu .
Jeszcze tylko wrócę do kłamstwa i stylu : zauważyłam w jednym z wpisów dla Jacka Leociaka coś w rodzaju oświadczenia – poparcia mówiącego :;’jestem z Twojego archipelagu, Jacku”. Och , cóż to za poetyka . I dostałam ataku śmiechu : autor nie miał odwagi napisać po prostu :” Popieram , Jacku” czy coś w tym rodzaju . Musiał użyć przenośni , metafor , powinien jeszcze dołożyć słów dźwiękonaśladowczych bodajże nazywało z tegoż archipelagu ; tak aby zupełnie zagłuszyć prawdę.
Popieram , Heńku!
To bardzo wazny list . Czy nie mozna zamiescic go w Wyborczej ?