

Książkę Jana Grabowskiego „Wybielanie. Polska wobec Zagłady Żydów” przeczytałem uważnie i dwukrotnie. Najpierw w angielskim oryginale, a po raz drugi po ukazaniu się polskiego tłumaczenia. Posłuchałem też rozmowy z Autorem z redaktorem angielskiej wersji, która ukazała się w Jewish Quarterly w sierpniu 2024 roku (https://jewishquarterly.com/essay/2024/08/whitewash). Książkę przedyskutowałem również ze studentami w ramach seminarium poświęconego historii Żydów w USA. Wielu z nich miało o niej krytyczne zdanie, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu jej znaczenia.
Książka zaraz po ukazaniu się wersji angielskiej została zaatakowana bezpardonowo przez polskie media prawicowe, a prym w nagonce wiódł redaktor Paweł Lisicki, któremu można wszystko zarzucić, ale na pewno nie znajomość faktów historycznych związanych z eksterminacja europejskich Żydów i oczytanie w obszernej literaturze przedmiotu. Od dziesięcioleci bowiem otorbił się w kokonie swoich antysemickich obsesji i każda nowa próba wybicia go z tego przeklętego kręgu owocuje kolejnymi oskarżeniami pod adresem badaczy, którzy demaskują jego uprzedzenia. Jak się wydaje, podobnie jak przy innych okazjach to on wyznaczy trajektorie recepcji „Wybielania” przez środowiska nacjonalistyczne.
Przeczytałem też obszerne omówienie książki „Wybielanie” przez Jarosława Kurskiego w Gazecie Wyborczej z dnia 6 stycznia. Który zasadniczo zgodził się z tezami choć sformułował trzy zastrzeżenia, które wydają mi się marginalne i nieistotne. Kurski uważa mianowicie, że autor „Wybielania” powinien ostrożniej formułować swoje oskarżenia pod adresem Polaków współdziałających w Zagładzie Żydów, bo przecież nie wszyscy wydawali i mordowali, tak jakby Grabowski takie oskarżenie w istocie wysunął. Ja go nie zauważyłem. Wprost przeciwnie, wspomina tych, którzy ich ratowali z narażeniem życia. Drugie zastrzeżenie wydaje mi się wręcz kuriozalne. Kurski twierdzi, ze Grabowski nie ma prawa zabraniać czcić Sprawiedliwych wśród narodów świata, bo już wystarczający było wokół nich milczenia i strachu ich samych przed społecznym ostracyzmem. Znowu zastrzeżenie nietrafione, bo jedyne czego domaga się Grabowski to uwzględnienia kontekstu w jakim dochodziło do bohaterskich czynów ochrony zagrożonych śmiercią Żydów. No i trzecie związane z postulatem wyjęcia spod polskiej kurateli miejsc naznaczonych śmiercią Żydów, jak Auschwitz czy Treblinka i poddanie ich międzynarodowej opiece, która wykluczyłyby, a w każdym razie poważnie ograniczyła nadużycia polskiej polityki historycznej, która prowadzi do dezinformacji i manipulacji faktami historycznymi. Ten postulat jest jak najbardziej ważny, gdyż wykluczyłby niepotrzebne konflikty i napięcia związane z rożna pamięcią o Holokauście.
Moim zdaniem to książka równie istotna, jak opublikowana w 2000 roku książka „Sąsiedzi” Jana Tomasza Grossa, która wybiła polskie społeczeństwo z poczucia niewinności i roli ofiary. Tak jak Gross wskazał na współudział polskich sąsiadów w wymordowaniu Żydów z Jedwabnego, tak Grabowski zdemaskował mechanizm struktur instytucji państwowych w fałszowaniu obrazu Holokaustu. Po wstrząsie „Sąsiadów” ówczesny episkopat zdobył się na gest przeprosin i akt pokutny do jakiego doszło w 2001 roku w kościele Wszystkich Świętych w Warszawie. Dziś z perspektywy ćwierćwiecza wiemy, ze był to gest pusty. Nie poszły za nim żadne konkrety, a badacze Zagłady właśnie przez media kościelne i prawicowe są oskarżani o kalanie własnego gniazda. A tymczasem to właśnie katolicyzm wraz z innymi wyznaniami chrześcijańskimi ponosi główną odpowiedzialność za ukształtowanie antyjudaistycznej i antysemickiej mentalności w nominalnie chrześcijańskiej Europie .
W środę 8 stycznia o godz. 19.00 odbędzie się w Warszawie spotkanie z Janem Grabowskim (https://idmn.pl/), z którym dyskutował będzie znany badacz uprzedzeń i stereotypów Michał Bilewicz. Pozostaje mieć nadzieje, ze będzie otwarciem prawdziwej debaty na temat tego, co można zrobić by przeszłość nie dzieliła, a zaczęła łączyć jako wspólny namysł nad sposobami przepracowania Zagłady polskich Żydów jako traumy nas wszystkich.
Trzeba mieć nadzieje, że tym razem na spotkanie nie zawita europoseł G. Braun, którego wybryk na innym wykładzie profesora Jana Grabowskiego dał asumpt do napisania „Wybielania”. Oby wandalizm ludzi podobnych do Brauna przestał być wizytówka Polski w zmaganiach z demonami przeszłości zastąpiony przez rzetelną debatę naukową.
Ważna książka i ważne spotkanie
Kategorie: Uncategorized


”W środę 8 stycznia o godz. 19.00 odbędzie się w Warszawie spotkanie z Janem Grabowskim”
Sąd pierwszej instancji skazał Grabowskiego (oraz Barbarę Engelking) za myślozbrodnię, sąd apelacyjny wyrok uchylił:
https://oko.press/grabowski-engelking-wyrok-dalej-jest-noc
Ponieważ złe i niedobre sądy nie ferują takich, jak trzeba, wyroków, to ludzie biorą sprawy w swoje ręce. I usiłują działać bezpośrednio. Na blogu ukazał się zresztą tekst Jana Grabowskiego na ten właśnie temat:
”Ten historyk poszedł na policję w Ottawie, aby złożyć raport o groźbach śmierci związanych z jego pracą naukową. Nie mam pojęcia, czy złapią bandytów, czy nie, ale pozostawienie śladu na papierze, uruchomienie mechanizmów jest ważne. Być może, tylko być może, będzie to miało odstraszający wpływ na innych bandytów.
…
Mówiąc wprost, mam dość polskich faszystów. Można mówić o ” parszywych Żydach” w polskiej telewizji państwowej – i nic się nie dzieje! Nienawiść do Żydów stała się uprawnionym wyrazem poglądów politycznych. Narodowy Bank Polski emituje monetę upamiętniającą znanego mordercę żydowskich ocalałych z Holokaustu.
…
Te e-maile z konkretnymi groźbami śmierci nie wzięły się znikąd. Są bezpośrednio związane z polityką państwa polskiego.”
https://dzismis.com/2023/04/09/czas-na-dzialanie/
Warto przypomnieć, że czytelnicy bloga od razu dali odpór:
”Jan Grabowski oczernia kraj w którym się urodził i Naród, do którego ja należę”
No zgroza. I horror. A co najgorsze – już nawet na sądy nie można liczyć.
Brauna wybralo ponad 100 tysiecy Polakow, a to znaczy ze sympatyzuje z jego pogladami co najmniej 2-3 razy wiecej , czyli 15- 20 procent uprawnionych do glosowania , ta cyfra miwi sama za siebie.
Tym razem Obirek wypowiada się na znany mu temat.
@Wlodek s
”113 746”
No właśnie. Jego Ekscelencja Pan Europoseł Grzegorz Braun reprezentuje głosy stu trzynastu z okładem tysięcy swoich znakomitych rodaków. Jako żywo nie reprezentuje sam siebie. Gdyby tak było, to Jego Ekscelencja nie byłby pełnił zaszczytnej funkcji europosła.
Sto trzynaście z okładem tysięcy zaangażowanych wyborców – to potężna siła. Równowartość dziesięciu dywizji.
”… Więc ochydna i marginalna…”
Szanowny Panie Włodku,
wyraz ”ohydna” piszemy w pańskim pięknym języku przez samo ”h”. Bliższe szczegóły w ”Elementarzu” Falskiego, tuż obok obrazka z Alą i Asem.
”nie ma co się nadymać”
Z tym się całkowicie zgadzam. Może zatem zechce Pan przestać?
Tomcio « Braun reprezentyje Poskę »
Eurowybory 2024:
« Wyniki głosowania na BRAUN Grzegorz Michał
Wynik
Kandydat uzyskał mandat
Liczba głosów na kandydata
113 746
Liczba głosów ważnych w okręgu
1 488 748
Procent głosów na kandydata
7,64% «
Więc ochydna i marginalna postać marginalnej parti, nie ma co się nadymać.
@Paweł
”Kogo reprezentuje poseł G. Braun? Siebie czy Polskę”
JE Europoseł Grzegorz Braun reprezentuje rzecz jasna Polskę. To Polacy wybrali go na zaszczytne stanowisko europosła w uczciwych i wolnych wyborach. JE Europoseł Grzegorz Braun reprezentuje szeroki ogół swoich wyborców. Reprezentanci Narodu głoszą akurat takie tezy i zachowują się w akurat taki sposób, jak sobie tego życzą wyborcy.
Od razu trzeba zaznaczyć, że JE Europoseł Grzegorz Braun jako żywo nie jest w swoich poglądach odosobniony. Poniżej wklejam co nieco linków, wartych chyba, aby się z nimi zapoznać:
https://www.bibula.com/?p=17994
https://www.bibula.com/?p=40566
https://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/02/oficjalne-zrodla-z-miedzynarodowego-czerwonego-krzyza-dowodza-ze-holokaust-byl-zydowskim-oszustwem/
Cytuję:
———————-
”Oficjalne źródła z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża dowodzą, że „holokaust” był żydowskim oszustwem.
Ostatnio udostępnione dokumenty, zamknięte przez lata, pokazują, że całkowita liczba zgonów w „obozach koncentracyjnych” wynosi tylko 271.301. … Nie zginęło 6 mln Żydów: to twierdzenie jest zwykłym zmyśleniem *. … Przez wiele lat Żydzi mówili całemu światu, że 6 mln z nich było systematycznie mordowanych w niemieckich „obozach koncentracyjnych” podczas II wojny światowej. Każdy kwestionujący to twierdzenie jest zjadliwie oczerniany jako nienawistny antysemita. Kraje z całego świata skazywały na więzienie osoby kwestionujące roszczenie o wymordowanych 6 mln. … Teraz cały świat może obejrzeć zeskanowany obraz oficjalnego dokumentu Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód na to, że tzw. „holokaust” nigdy nie miał miejsca. Żydzi na całym świecie umyślnie kłamali w celu zdobycia emocjonalnych i finansowych korzyści dla siebie. Popełnili oni popełnione z pełną premedytacją oszustwo na milionach mieszkańców świata!”
————————
Skąd zaś supozycja, że poczynania JE Pana Europosła Grzegorza Brauna ”szkodzą Polsce w oczach międzynarodowej opinii” – po prostu nie pojmuję. W oczach Sił Pokoju i Postępu, dzielnie walczących z ”ludobójstwem” ”w Gazie” to chyba ten dżentelmen zasługuje na owacje na stojąco?
Kogo reprezentuje poseł G. Braun? Siebie czy Polskę.Jeżeli Polskę to czy nie istnieje możliwość pozbawić go mandatu pod zarzutem szkodzenia Polsce w oczach międzynarodowej opini.