Uncategorized

Analiza wojenna

Yaakov Lappin

Ekspansja Turcji w Syrii stwarza nowe wyzwania dla Izraela

Turcja zastąpiła Rosję jako dominująca potęga w Syrii, powiedział JNS wybitny ekspert.

Turcja pogłębia swoją militarną i polityczną pozycję w północnej i środkowej Syrii, budząc poważne obawy o długoterminowe konsekwencje ambicji Ankary w zakresie wpływów i kontroli nad regionem.

Od budowy bazy wojskowej po rosnące zaangażowanie w syryjski reżim islamistyczny i stały napływ tureckich pojazdów opancerzonych na ten obszar, Izrael musi teraz uważać na zagrożenia ze strony sunnickiej Turcji w kraju zdominowanym przez szyicki Iran przez wiele lat pod rządami poprzedniego reżimu Assada.

Niedawna seria kroków Izraela w południowej Syrii, w tym operacje naziemne i powietrzne, utworzenie wielu posterunków wojskowych po syryjskiej stronie strefy zdemilitaryzowanej oraz zawarcie sojuszu z południowosyryjską populacją Druzów, wydaje się mieć na celu uniemożliwienie wspieranym przez Turcję sunnickim fundamentalistom – lub samym siłom tureckim – przemieszczania się na południe poza Damaszek.

Hay Eytan Cohen Yanarocak, wybitny ekspert ds. Turcji w Moshe Dayan Center for Middle Eastern and African Studies na Uniwersytecie w Tel Awiwie, powiedział w środę że istnieje wiele znaków ostrzegawczych.

„Po upadku Assada wiemy, że Turcja zastąpiła Rosję jako dominujący gracz w Syrii” – oświadczył Yanarocak. „Kiedy mówimy o dzisiejszym syryjskim reżimie, to jest to zasługa Turcji, tureckich zmian i tureckiej strategii”.

Powołując się na niedawny wzrost zaangażowania Turcji, Yanarocak podkreślił, że „turecka organizacja wywiadowcza, następnie tureckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a wreszcie prezydent Turcji spotkali się z al-Joulanim [nowym »tymczasowym« prezydentem Syrii Ahmadem al-Sharaa, który kierował koalicją rebeliantów Ha’at Tahrir al-Sham, która obaliła reżim Assada]. I faktycznie widzieliśmy turecką infiltrację – zarówno na szczeblu ministerialnym, jak i wojskowym”.

W związku z niepotwierdzonymi doniesieniami, że Turcja planuje budowę nowej bazy wojskowej w Palmyrze w środkowej Syrii, 25 marca IDF ogłosiły, że uderzyły na syryjskie bazy wojskowe w tym rejonie, w tym na bazę lotniczą T4. Wydaje się, że wiadomość dla Turcji brzmiała: „Proszę, nie przyjeżdżajcie” – oświadczył Yanarocak.

Yanarocak zauważył, że w zeszłym tygodniu media donosiły, że Turcja zaczęła dostarczać różne pojazdy opancerzone do wspieranych przez Turcję elementów w północnej Syrii. „Będziemy coraz bardziej dostrzegać wpływy tureckie” – ocenił.

„Nie zapominajmy, że Turcja ma korytarz lądowy do Syrii i nie wycofała się jeszcze z Syrii – jest w Syrii. Będziemy więc świadkami coraz większej penetracji, a nie odwrotnie”.

10 marca syryjska prezydencja ogłosiła porozumienie z szefem dowodzonych przez Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych, z siedzibą w północnej Syrii, w sprawie integracji instytucji autonomicznej administracji kurdyjskiej na północnym wschodzie z rządem krajowym, donosi France 24.

Yanarocak zinterpretował to jako sygnał amerykańskiego wycofania. „To sprawi, że Turcja będzie jedynym rozwiązaniem, wraz z Rosją – jeśli Rosja pozostanie. Ale jeśli obecny trend się utrzyma i Rosjanie odejdą, Turcja zostanie sama w Syrii” – powiedział.

Wydaje się, że Turcja pozycjonuje się poprzez ideologiczną soczewkę, która przedstawia jej interwencję jako formę sunnickiego braterstwa muzułmańskiego, które wykracza poza etniczność, stwierdził Yanarocak. „Turcy przekazują wiadomość, że mamy tutaj wspólną więź braterstwa sunnickich muzułmanów” – stwierdził.

W rezultacie, ostrzegł Yanarocak, tureckie siły powietrzne i lądowe prawdopodobnie zaczną pojawiać się w całej Syrii. Podkreślił, że taka ekspansja nie obejmie znaczącego wkładu Syryjczyków, dodając: „Nikt tak naprawdę nie pytał Syryjczyków w przeszłości, co myślą, i teraz też nie będą pytani”.

Yanarocak dodał: „Turcja już spenetrowała Syrię. Szef tureckiego wywiadu, Ibrahim Kalin, był pierwszym zagranicznym urzędnikiem, który odwiedził Syrię i modlił się w meczecie Umajjadów. Sygnalizuje to istnienie wspólnego sunnickiego obozu ideologicznego. Nie chodzi tu o turecką dominację nad Arabami. Chodzi o wspólne ideologiczne braterstwo”.

Kontynuował: „Nie sądzę, by ktokolwiek inny był skłonny uzbroić syryjską armię poza Turcją”, dodając, że kompleks wojskowo-przemysłowy Turcji czyni ją jedynym realistycznym kandydatem do ukształtowania nowej syryjskiej armii. „Turcja ma wiele produktów, które mogłyby pasować do nowej syryjskiej armii – od APC po karabiny, a nawet okręty bojowe”.

Były ambasador USA w Turcji Eric Edelman, wybitny naukowiec w Żydowskim Instytucie Bezpieczeństwa Narodowego Ameryki (JINSA) z siedzibą w Waszyngtonie, powiedział że nowy syryjski przywódca będzie musiał wziąć pod uwagę szereg czynników, które wykraczają poza interesy Turcji.

„Turcja jest niezwykle wpływowa, ale jej poglądy nie są decydujące dla Sharaa, przynajmniej w tym momencie. Sharaa ma wiele różnych obaw, które musi zrównoważyć, a Turcja będzie ważnym, ale nie jedynym czynnikiem w jego rachunku decyzyjnym” – ocenił Edelman.

Były ambasador dodał: „Wśród Arabów będzie istniał pewien nieodłączny opór przed nadmiernymi wysiłkami zmierzającymi do ustanowienia neo-osmańskiego zwierzchnictwa – coś, czego tureccy urzędnicy często nie doceniają. Stwierdziwszy to, kluczem będzie stopień, w jakim Turcja będzie mogła ustanowić bazy wojskowe, a zwłaszcza bazy lotnicze, w Syrii. Byłby to oczywiście znaczący krok w kierunku tureckiej dominacji”.

Pomimo rosnącej tureckiej infiltracji, Yanarocak argumentował, że Izrael musi dołożyć starań, aby w jak największym stopniu zniwelować konflikt z Turcją. „Izrael, aby zapobiec niepożądanym tarciom lub incydentom z Turcją, musi działać bardzo odpowiedzialnie. Oba państwa muszą usiąść twarzą w twarz, zwłaszcza specjaliści wojskowi, i wyjaśnić czerwone linie z powagą i wzajemnym szacunkiem. Nie prowokować się nawzajem ani nie kłuć w oczy”.

Jak stwierdził, nadrzędnym celem powinno być „zapobieganie eskalacji w kierunku deklarowanej wrogości. To jest główny cel”. Według Yanarocaka, „strona turecka musi również zrozumieć, że nie może znajdować się na granicy izraelsko-syryjskiej. To izraelska czerwona linia. Izrael tego nie zaakceptuje”.

Tymczasem w północnej Syrii Turcja przez lata wspierała SNA (Syryjską Armię Narodową) i inne grupy rebeliantów, które aktywowała do walki z Kurdami w północnej Syrii. Izrael bez wątpienia będzie bacznie obserwował, czy jednostki te będą próbowały przemieszczać się na południe.

Analiza wojenna

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. ” Izrael musi dołożyć starań, aby w jak największym stopniu zniwelować konflikt z Turcją.”

    Chyba to nie będzie łatwe. Erdogan dwa dni temu:

    „May Allah destroy Zionist Israel. We must see everything happening in Palestine, unite and be strong..”

    https://www.ynetnews.com/article/sk3y7cupkl

    Żeby „zniwelować konflikt” to by Żydzi w Izraelu musieli się przenieść, wszyscy zusammen do kupy, do jakiegoś dużego komina. Albo „do morza”.

    To nie jest konflikt terytorialny, brak wspólnej granicy. Oczywistą winą Żydów jest fakt, że w ogóle istnieją i oddychają.

    A ja tymczasem aż z podziwu wyjść nie mogę, ilu to się namnożyło ekspertów-rzeczoznawców. Jeden mądrzejszy od drugiego…

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.