
Zbigniew Szczypiński
W Ogrodzie Różanym w Białym Domu, prezydent Donald Trump zrobił show, takie widowisko w swoim niepowtarzalnym stylu. Wypowiedział wojnę handlową całemu światu podwyższając znacząco cła na wszystkie towary sprowadzane do Stanów. Zrobił to, co zapowiadał jako wyrównanie rachunku krzywd jakie, jego zdaniem, ponosiły Stany przez lata, tracąc swoje miejsce lidera światowej gospodarki. Donald Trump zapowiedział, że teraz Stany wrócą na należne im miejsce – światowego lidera i najważniejszej gospodarki.
Nie ma sensu analizować tego z pozycji wiedzy ekonomicznej. To, co o tym sądzą różne ośrodki akademickie, pierwsze gorące komentarze wykazują całkowity odlot prezydenta. Tam nic się nie zgadza. To, co mówił prezydent Trump nie jest oparte o żadne rzetelne wyliczenia. Dla Trumpa liczył się tylko efekt, efekt medialny i to jak kupią to Amerykanie. Ważne jest tylko to, czy Amerykanie uwierzą jemu, dobremu panu, który dba o swoich poddanych, czy przekonają ich głosy tych uczonych mężów reprezentujących najważniejsze uczelnie ekonomiczne kraju i świata. Donald Trump potrzebował takiego show choćby po to, by przykryć brak sukcesu w zapowiadanym końcu wojny Rosji z Ukrainą – miały wystarczyć dwa dni, a tu mijają miesiące i nic. Wielkie ego prezydenta Trumpa tego nie wytrzymuje, wielkie ego prezydenta musi być zaspokojone sukcesem na innym polu, sukcesem który poprawi – zdaniem Trumpa, los zwykłych ludzi w Stanach, tych którzy dla Trumpa są najważniejsi. I to dla nich prezydent idzie na wojnę z całym światem. Dlatego ta konferencja to był show. Dlatego zaprosił na nią tych, których chciał. Dlatego wymachiwał wielką tablicą, na której były jakieś dane. One nie były ważne, mogły być – i były – całkowicie nieprawdziwe, ważna była ta wielka tablica którą Trump wymachiwał i której wielkość miała dowodzić tego, jak wszystko, co prezydent mówi, jest przemyślane i prawdziwe.
Show się skończył. Teraz będzie reakcja świata, reakcja łatwa do przewidzenia – zacznie się światowy kryzys w gospodarce światowej, ale przede wszystkim amerykańskiej. Jedyne, co Trumpowi zostanie, to przejść od wojny celnej do prawdziwej wojny ze wszystkimi wrogami Stanów Zjednoczonych, którzy nie chcą oddać tych pieniędzy, które przez dziesięciolecia Stanom ukradły.
Jest wielce prawdopodobne, że powtórzy się to, co znamy z historii XX wieku, Wielki Kryzys, który doprowadził do dwóch światowych wojen – oby nie!
Patrząc na tę konferencję w ogrodzie różanym i tego showmana pełniącego obowiązki prezydenta Stanów Zjednoczonych AP zastanawiałem się nad tym – co musi się jeszcze stać, co musi jeszcze zrobić Donald Trump, by dotarła do wszystkich prosta prawda, że to nie jest zdrowy człowiek, że to jest człowiek chory, wymagający leczenia, być może w zamkniętym zakładzie.
Nie wiem kto może podjąć takie decyzje w amerykańskim systemie prawnym, ale wypieranie tego ze świadomości i przez Amerykanów i przez ludzi mających takie kompetencję – pilnej potrzeby zdiagnozowania prezydenta – przecież prezydent przechodzi, a przynajmniej powinien przechodzić okresowe badania lekarskie – takie zaniechania muszą skończyć się niewyobrażalną klęską dla Ameryki, dla Amerykanów i dla całego świata.
Show w Ogrodzie Różanym i jego skutki
Kategorie: Uncategorized


Z kryzysem gospodarczym, który doprowadził do wybuchu Pierwszej Wojny Światowej, to chyba sprawa jest oczywista. Wybuch Pierwszej Wojny Światowej (1914) został spowodowany przez Wielki Kryzys (1929). To chyba oczywista oczywistość, nie wymaga jakichkolwiek tłumaczeń. To co najmniej tak oczywiste, jak ”pilna konieczność zdiagnozowania prezydenta”.
Amerykanie mają długą tradycję wybierania zupełnie nie takich prezydentów, jak trzeba. Kto ciekaw – zachęcam do zapoznania się z opinią tygodnika ”Przekrój” na omawiany temat, artykuł z roku 1950-go:
https://przekroj.pl/archiwum/artykuly/16511?f=szukaj:Truman
Artykuł zatytułowany jest: ”Tam, gdzie głosują nieboszczycy – czyli ”wolne wybory” made in USA”. Wybór Trumpa to nic nowego, w USA otumaniony naród już od bardzo dawna głosował zupełnie nie tak, jak powinien.
@Alicja Rand
”Jak już się bawimy w amatorskich psychiatrów i dziennikarz stawia z dystansu diagnozę prezydentowi obcego kraju, to i ja spróbuję być ekspertem.”
Pozwalam sobie zauważyć, że autor artykułu wpisuje się w długą tradycję stawiania negatywnych ocen kolejnym prezydentom Stanów Zjednoczonych. Nie mogę pamiętać z autopsji tego, co prasa pisała na temat Trumana, bo się za późno urodziłem, ale znane mi są satyryczne utwory na temat Trumana, pióra chociażby Prutkowskiego. Doskonale zaś pamiętam, jak to pałeczkę podżegacza wojennego, z winy którego cała ludzkość znajdowała się na krawędzi jądrowej zagłady, przejmowali po kolei Lyndon Johnson, potem Nixon, w końcu zły i już zupełnie najgorszy Ronald Reagan. Ten wstrętny Reagan nakazał rozmieszczenie rakiet typu ”Pershing” w Europie. Te rakiety były żywym dowodem amerykańskiego imperializmu i zachodnioniemieckiego rewanżyzmu, w odróżnieniu od pokojowych i Jedynie Słusznych rakiet SS-20, które stały wówczas na straży Obozu Pokoju i Postępu.
Dzisiejszym specom od zagadnień narodowo-rasowych w ogóle nie zazdroszczę, bo nie bardzo wiadomo, jak się do wiatru ustawić. Taki na przykład Orban dopiero co był cacy i oki – a tu nagle trzeba zmienić kierunek o 180 stopni i wywodzić, jak to ten Orban ”łamie prawo międzynarodowe” czy coś tam. W obliczu tak kapryśnych wiatrów to i najlepszy żeglarz może się zakałapućkać.
Papier albo raczej ekran ścierpią wszystko. Gdaku gdaku.
Jak już się bawimy w amatorskich psychiatrów i dziennikarz stawia z dystansu diagnozę prezydentowi obcego kraju, to i ja spróbuję być ekspertem. Autor artykułu wykazuje oczywiste objawy zniekształcenia myślowego znanego jako katastrofizacja. Nieszczęśnik cierpiący na ten defekt poddaje się katastroficznym myślom co prowadzi do zaburzeń lękowych takich jak ataki paniki i ograniczenie logicznego myślenia. Kochani, nie dajmy się zwariować!
To ciągłe robienie z Trumpa wariata i narcyza jest niemądre i nużące.
Badania lekarskie były potrzebne Bidenowi, nie Trumpowi. Jakos nikt z obecnych
“expertow od psychiatrii” nie chciał tego zauważyć. Trump jest bardzo przytomny, tylko ze ma swoją własną metodę negocjacji i ma razie jest ona skuteczna. Wszystkie kraje pobiegły negocjowac ulgi celne, a krnąbrne Chiny postawiły się w dużym kłopocie. I teraz też już chcą negocjować.
Rolnicy polscy protestujacy nawet nie przeciw importowi ale transportowi zboza ukrainskiego przez Polske to OK, ale Trump to ” chory psychicznie” ze chce pomniejszyc clo na produkty amerykanskie..
Poza tym, co to za ” kryzys gospodarczy ktory doprowadzi do WW1! ?
Nawet kryzyz w 1929, ktory niektorzy winia za WWII to naciagane, to Niemcy , wcale nie najwieksze ofiary Kryzysu w 1929 ja wywolaly.
No ale wszysko niewaznie , najwiecej zeby dowalic Trumpowi, zachowujac oczywiscie swiete cla EU na np. produkty rolne, bo ne zapewniaja zywot chlopom polskim.