Uncategorized

Europa podzielona w kwestii działań wobec Izraela

„Państwa członkowskie nie są zgodne co do tego, jak skłonić rząd Izraela do zmiany kursu” – zauważyła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.

David Isaac

Nieformalne spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE, maj 2025 r. Źródło: Rada Unii Europejskiej.

Ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej byli podzieleni w kwestii tego, jak ukarać Izrael za wojnę w Strefie Gazy, co uniemożliwiło uzgodnienie wspólnego planu działania podczas nieformalnego spotkania w Kopenhadze 30 sierpnia.

Oświadczenie wydane po spotkaniu przez wysoką przedstawiciel ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaję Kallas sprawiało wrażenie, że cała Rada sprzeciwiła się decyzji Izraela o rozszerzeniu operacji wojennych na miasto Gaza.

„Ogłoszenie przez Izrael, że miasto Gaza jest teraz strefą walk, grozi pogorszeniem sytuacji humanitarnej. Gdyby rozwiązanie militarne było możliwe, wojna już by się skończyła. Gaza potrzebuje mniej wojny, a nie więcej” – podkreśliła Kallas.

Skrytykowała również plan Izraela dotyczący budowy osiedli w Judei i Samarii, prawdopodobnie odnosząc się do zatwierdzenia przez rząd budowy mieszkań w E1, obszarze położonym w zachodniej części Ma’ale Adumim, który połączyłby zabudowaną część miasta z Jerozolimą.

Oprócz sankcji wobec ministrów rządu (co najmniej siedem krajów europejskich zakazało wjazdu prawicowym członkom izraelskiego gabinetu, Bezalelowi Smotrichowi i Itamarowi Ben-Gvirowi) oraz zawieszenia eksportu broni do Izraela, Kallas nie podała szczegółów dotyczących innych rozważanych opcji. Wyjaśniła jedynie, że „znaczna większość państw członkowskich przedstawiła więcej pomysłów”.


Najpopularniejsze wiadomości

  • Mężczyzna aresztowany za grożenie nożem Żydom w pobliżu Paryża, 31 sierpnia 2025 r.
  • 60% amerykańskiego pokolenia Z popiera Hamas w sondażu Harvard-Harris, 1 września 2025 r.
  • Linie lotnicze Delta Air Lines wracają do Izraela, 1 września 2025 r.

Według Euractiv, sieci medialnej zajmującej się sprawami UE, duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen powiedział, że jego kraj jest gotów poprzeć zawieszenie współpracy handlowej z Izraelem, nałożenie sankcji na skrajnie prawicowych izraelskich ministrów i zakaz importu z „nielegalnych osad”, czyli społeczności żydowskich w Judei i Samarii.

„Co jeszcze możemy zrobić, aby naprawdę poprawić sytuację? Będziemy dalej badać te pomysły. Jest jednak jasne, że państwa członkowskie nie są zgodne co do tego, jak skłonić rząd izraelski do zmiany kursu” – wspomniała Kallas.

Emanuel Navon, starszy pracownik naukowy w Jerusalem Institute for Strategy and Security (JISS), stwierdził w rozmowie z JNS, że „Jeśli chodzi o decyzje dotyczące polityki zagranicznej, Rada Europejska musi osiągnąć jednomyślność. Na szczęście nigdy się to nie zdarza.

„Na szczęście mamy sojuszników w Europie. Dopóki próbują oni izolować Izrael za pośrednictwem Rady Europejskiej, wszystko jest w porządku. Nie są w stanie zebrać 27 głosów przeciwko Izraelowi. To niemożliwe” – uznał Navon.

Dodał, że przeciwnikami Izraela są zazwyczaj te same kraje, takie jak Irlandia i Hiszpania, natomiast kraje Europy Wschodniej popierają Izrael.

Chociaż kraje przeciwne Izraelowi wiedzą, że takie spotkania nic nie dają, organizują je, aby pokazać swoim wyborcom, że coś robią – wyjaśnił Navon.

Mimo to ostrzegł, że Izrael nie może popadać w samozadowolenie, ponieważ jest bardzo mało prawdopodobne, aby wszystkie 27 krajów członkowskich UE sprzeciwiło się Izraelowi.

„Bardzo ważne jest, aby zawsze być proaktywnym w Europie i upewnić się, że nic was nie zaskoczy. Nigdy nie powinniśmy zakładać, że mamy tych sojuszników. Musimy pozostawać z nimi w kontakcie, aby mieć pewność, że pozostają po naszej stronie” – zaznaczył Navon.

Zaznaczył również, że Izrael musi podjąć działania przeciwko wrogim rządom, chwaląc decyzję Izraela o zamknięciu ambasady w Irlandii w grudniu ubiegłego roku. Minister spraw zagranicznych Sa’ar powołał się na „skrajnie antyizraelską politykę rządu irlandzkiego”.

„Irlandia stała się w zasadzie krajem wrogim” – skomentował Navon.

Podkreślił, że Izrael powinien zwrócić się bezpośrednio do Europejczyków, aby wpłynąć na opinię publiczną, czego, jego zdaniem, Izrael nie robi w wystarczającym stopniu.

„Izrael powinien wykorzystać tę okazję, aby przypomnieć europejskiej opinii publicznej, jak ich gospodarki skorzystały na Izraelu. Należy zwrócić się bezpośrednio do tamtejszej opinii publicznej. Udział Izraela w programach badawczo-rozwojowych w Europie nie jest przysługą dla Izraela. Jest to przysługa dla Europy” – wyjaśnił.

Na koniec Navon zasugerował zwrócenie się o pomoc do obecnej, przyjaznej administracji amerykańskiej, aby wykorzystała swoje wpływy do ukarania wrogich rządów.

„Waszyngton może pomóc krajom europejskim, które zwróciły się przeciwko Izraelowi, zrozumieć, że grozi im odwet, jeśli ukarzą najwierniejszego sojusznika Ameryki” – stwierdził.

„Administracja Trumpa może dopilnować, aby te wrogie rządy w Europie zapłaciły cenę za sprzymierzenie się przeciwko Izraelowi” – podsumował Navon.

Europa podzielona w kwestii działań wobec Izraela

Kategorie: Uncategorized

3 odpowiedzi »

  1. Ten bojkot artystów i sportowców izraelskich to zwykła zazdrość opakowana w humanitarne piórka. Tani sposób na wyeliminowanie konkurencji ze strony izraelskich talentów.

  2. Izrael powinien zacząć popierać niepodległość Katalonii na forum międzynarodowym.

  3. Zdolnosc Izraela do prowadzenia akcji przeciw Hamasowi zostala, nieoczekiwanie, uratowana przez Serbie, ktora dostarczyla 155 mm pociskow do arylerii izraelskiej, tych samych ktore sa materialem ktory Europa nie mogla dostarczyc Ukrainie( zamiast obiecanego miliona w zeszlym roku tylko 400 tysiecy dostarczono)
    Chorwacja , tez nieoczekiwanie, dostarczyla plyt ze stali pancernej, ktore byly potrzebne do pojazow IDF.
    Wiekszosc krajow europejskich wprowadzila blokade dostaw do IDF, w tym ” przyjaciele” jak Niemcy, Holandia, GB.
    Tak wiec oprocz nieoczekiwanych przyjaciol, Izrael ma wrogow w wiekszosci krajow europejskich.
    Teraz taka Irlandia oglasza ” straszna kare” nie bedzie uczestniczyc w Eurowizji o ile Izrael tam bedzie, a Hiszpania zaluje ze ” niestety nie ma bomby atomowej”. Te krwoizercze wycie katoli nie potepiane jakos jako ” genocide”.
    O ile ktos ma pomysl jak zaszkodzic Irlandii, Hiszpanii, czy Polsce( poza nie odwiedaniem ich) to warto to opublikowac tu,

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.