Uncategorized

Amnesty International Odkłada Publikację Raportu o Masakrze Hamasu

Stefan Frank

Dwa lata temu Hamas i inne palestyńskie ugrupowania zbrojne ze Strefy Gazy – w tym PFLP i DFLP, powiązane z OWP – zaatakowały południowy Izrael. Terroryści dopuszczali się tortur, okaleczeń, gwałtów, porwań, mordów i rabunków. W krótkim czasie starali się spowodować jak największe cierpienie w kibucach i na terenie festiwalu muzycznego Nova. Swoje zbrodnie nagrywali i transmitowali na żywo w mediach społecznościowych.

Od tego czasu Amnesty International wielokrotnie przekładała publikację zapowiadanego raportu na temat naruszeń praw człowieka popełnionych przez Palestyńczyków 7 października 2023 r. Czy powodem są względy polityczne? Najwyraźniej wewnątrz organizacji istniał lub nadal istnieje opór przed podjęciem tematu tych zbrodni w okresie rocznicy i sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Obawiano się, że mogłoby to „przynieść korzyść Izraelowi”. Poinformował o tym Charles Lane, felietonista „The Free Press”, powołując się na wewnętrzne e-maile, które wyciekły do mediów.

Wewnętrzny Sprzeciw i Uzasadnienie

„Obawiamy się o termin i potencjalny wpływ publikacji” – napisał Usman Hamid, dyrektor sekcji Amnesty International w Indonezji, w e-mailu z 8 sierpnia, skierowanym do najwyższego kierownictwa organizacji.

„Sytuacja w Strefie Gazy osiąga szczyt kryzysu humanitarnego, szerzy się głód, a izraelski gabinet bezpieczeństwa właśnie zatwierdził plany pełnej okupacji Strefy Gazy. W tej atmosferze istnieje realne ryzyko, że raport zostanie wykorzystany do odwrócenia uwagi od obecnego kryzysu lub uzasadnienia trwającego ludobójstwa” – argumentował Hamid.

Seydi Gassama, szef sekcji w Senegalu, wyraził podobne stanowisko tego samego dnia:

„Sytuacja w Strefie Gazy ulega pogorszeniu. Ta decyzja zaostrzy kryzys humanitarny i zwiększy ofiary śmiertelne. Nalegamy, aby [Międzynarodowy Sekretariat] ponownie rozważył termin publikacji raportu, gdyż może on zostać wykorzystany przez Izrael do uzasadnienia jego działań”.

Charles Lane zauważa, że raport Amnesty dotyczący wydarzeń z 7 października 2023 r. został zamówiony na początku lub w połowie 2024 r. i od tego czasu kilkakrotnie zapowiadano jego rychłą publikację: „Amnesty International rozpoczęła dochodzenie w sprawie ataku Hamasu na początku/w połowie 2024 r. i zleciła jego przeprowadzenie dwóm zewnętrznym konsultantom. Konsultanci przedstawili większość swoich ustaleń w sierpniu 2024 r. i od tego czasu pracowali nad szczegółami i poprawkami, zgodnie ze źródłami zaznajomionymi z procesem i wewnętrzną komunikacją Amnesty International”.

Według Lane’a, Philip Luther, dyrektor ds. badań i rzecznictwa w Amnesty International, pod koniec lipca 2024 r. zapewnił pracownika izraelskiego oddziału organizacji w wiadomości, że „ocena pracy konsultantów zostanie zakończona do 8 września 2024 r.”.

Z kolei 5 września badaczka Amnesty, Budour Hassan, powiedziała personelowi podczas telekonferencji, że „ma nadzieję, że uda się opublikować raport 7 października, równolegle z raportem oskarżającym Izrael o ludobójstwo w Gazie”. Kiedy ten raport o „ludobójstwie” został opublikowany 5 grudnia 2024 r., towarzyszący mu komunikat prasowy zawierał obietnicę: „Zbrodnie popełnione przez Hamas i inne ugrupowania zbrojne podczas tego ataku będą przedmiotem nadchodzącego raportu Amnesty International”. Minęło od tego czasu niemal dziesięć miesięcy.

Wszystko to rodzi wrażenie, że Amnesty International nie kieruje się bezstronnym ujawnianiem naruszeń praw człowieka, lecz realizacją celów politycznych, którym podlegają doniesienia o prawach człowieka. Czy dany przypadek pasuje do ustalonej narracji? Czy można go wykorzystać przeciwko Izraelowi? Wtedy ogłasza się alarm! Czy jest sprzeczny z agendą? Lepiej go przemilczeć. Kwestia praw człowieka jest traktowana zgodnie z kryteriami politycznej celowości.


Wykluczenie Krytyków i Zarzut „Ludobójstwa”

Podczas gdy organizacji pozarządowej nie udało się opublikować raportu o naruszeniach praw człowieka z 7 października 2023 r. w ciągu dwóch lat, bardzo szybko wydała dokumenty skierowane przeciwko Izraelowi. W odniesieniu do cywilów zabitych w wojnie między Hamasem a izraelskimi żołnierzami w Strefie Gazy, Amnesty już w 2024 r. mówiła o „ludobójstwie” i próbowała to udowodnić w liczącym blisko trzysta stron raporcie.

To, że raport o rzekomym „ludobójstwie” Izraela, zatytułowany „You feel like a subhuman. Israel’s genocide of Palestinians in the Gaza Strip” (Czujesz się jak podczłowiek. Ludobójstwo Palestyńczyków w Strefie Gazy przez Izrael), został ukończony znacznie szybciej, może mieć związek z faktem, że autorzy od początku podjęli decyzję o jego konkluzji. Jak ujawnił izraelski oddział Amnesty International, tytuł „raport o ludobójstwie” istniał już wtedy, gdy dopiero rozpoczynano badania.

Amnesty Izrael, choć potępiła użycie siły militarnej przez Jerozolimę i dużą liczbę ofiar, domagając się natychmiastowego zakończenia wojny, nie zgodziła się z terminem „ludobójstwo”.

Zgodnie z Konwencją ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, ludobójstwo oznacza akt „popełniony w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej jako takiej”. Według izraelskiego oddziału Amnesty, nie miało to miejsca w przypadku operacji Izraela w Strefie Gazy. W odpowiedzi na to, organizacja macierzysta nie dostarczyła brakujących dowodów, lecz po prostu wykluczyła swój izraelski oddział.

Odrzucenie Prawa Międzynarodowego i Manipulacja Intencją

Dyskusja i obrona ustaleń są kluczowym elementem pracy naukowej. Organizacje praw człowieka twierdzą, że opierają się na obiektywnej i faktograficznej dokumentacji. Badają, zbierają dowody, analizują wzorce i wyciągają wnioski. Jeśli stawiają taki zarzut, muszą być gotowe do ujawnienia, omówienia i obrony swoich ustaleń.

Praca organizacji pozarządowych ma wpływ społeczny i polityczny. Ich metody, kryteria selekcji i oceny muszą być transparentne i weryfikowalne, aby mogły cieszyć się publicznym i międzynarodowym zaufaniem. Jeżeli unikają dyskusji lub wybiórczo publikują raporty, zaufanie to jest poważnie nadszarpnięte. Amnesty zrobiła dokładnie to: odmówiła podjęcia dyskusji i odsunęła na bok krytyków we własnych szeregach.

Aby w ogóle móc postawić zarzut „ludobójstwa”, konieczne okazało się zignorowanie wiążącej definicji tej zbrodni w prawie międzynarodowym, określonej przez Konwencję ONZ. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) w swoim orzecznictwie (np. w sprawie Bośnia i Hercegowina przeciwko Serbii i Czarnogórze, 26 lutego 2007 r.) podkreślił, że ludobójstwo jest tzw. dolus specialis (zbrodnią ze specjalnym zamiarem).

Oznacza to, że nie wystarczy, by zginęło lub doznało cierpienia wiele osób – decydujące jest to, dlaczego akty te zostały popełnione. Sprawca musi mieć zamiar zniszczenia chronionej grupy „jako takiej”. Ten zamiar (intent to destroy) jest kluczowy. MTS wymaga, aby zamiar ten był jedynym rozsądnym wnioskiem, jaki można wyciągnąć z dowodów.

W punkcie 373 swojego wyroku w sprawie Bośnia i Hercegowina przeciwko Serbii i Czarnogórze, sędziowie MTS piszą:

„Jeżeli chodzi o twierdzenie Powoda, że wzorzec okrucieństw popełnianych przez długi czas przeciwko wielu społecznościom, skoncentrowany na bośniackich Muzułmanach, a także Chorwatach, dowodzi wymaganego zamiaru, Trybunał nie może zgodzić się z tak szeroką tezą. Dolus specialis, szczególny zamiar zniszczenia grupy w całości lub w części, musi być przekonująco wykazany przez szczególne okoliczności, chyba że ogólny plan w tym celu może być przekonująco udowodniony. Aby wzorzec postępowania został przyjęty jako dowód jego istnienia, musi on wyłącznie [!] wskazywać na istnienie takiego zamiaru.”

Autorzy „raportu o ludobójstwie” Amnesty odrzucili to orzecznictwo, będące istotną częścią prawa międzynarodowego. Argumentowali, że sytuację należy oceniać „holistycznie”, biorąc pod uwagę izraelską okupację, rzekomy „apartheid” narzucony Palestyńczykom oraz wewnętrzną debatę polityczną w Izraelu. Ponadto, ich zdaniem, działanie służące celom wojskowym również może stanowić ludobójstwo.

Fakt, że Amnesty musiała zmienić definicję, aby pasowała do ich tezy, był wyraźnym sygnałem, że organizacja nie była w stanie przedstawić dowodów ludobójstwa wymaganych przez MTS.

Aby uprawdopodobnić intencję ludobójczą Izraela, autorzy sfałszowali cytat z wypowiedzi ministra obrony Izraela, Joava Gallanta, z przemówienia zaraz po masakrach z 7 października 2023 r. Gallant powiedział, że Izrael walczy z „ludzkimi zwierzętami” – odnosząc się do sprawców zbrodni. Amnesty przejęła ten cytat i stwierdziła, że Gallant odnosił się do wszystkich Palestyńczyków. Nie była to interpretacja, do której mógłby dojść bezstronny obserwator, lecz celowa nadinterpretacja. Amnesty przypisała Gallantowi intencję. To, co Amnesty chciała udowodnić (że Izrael prowadzi wojnę przeciwko wszystkim Palestyńczykom), stało się przesłanką argumentu – klasyczne błędne koło w rozumowaniu.


Wybiórczość i Współpraca z Krytycznymi Siłami

W sierpniu 2025 r. Amnesty International ukończyła raport potępiający Izrael za zniszczenia wojenne w Libanie. Izraelska ofensywa lądowa rozpoczęła się tam na początku października 2024 r., niecały rok po masakrze Hamasu, na której temat zapowiadany raport wciąż czeka na publikację. Wzorzec publikowania tylko tego, co sprzyja obozowi antyizraelskiemu, jest oczywisty.

„Brak obiektywizmu staje się jasny, gdy organizacja daje przestrzeń jedynie cierpieniu określonej grupy ludzi w konflikcie” – Lane zacytował byłego pracownika Amnesty, który wolał pozostać anonimowy ze względu na delikatność sprawy. „Dzieje się tak, gdy praca na rzecz praw człowieka jest bardziej ukierunkowana na aspekty narracyjne” – powiedział Yariv Mohar, były współdyrektor nieistniejącej już izraelskiej sekcji Amnesty.

Według Lane’a, dyrektorzy z Indonezji i Senegalu nie byli bynajmniej odosobnieni w naleganiu, aby raport z 7 października nie został opublikowany lub przynajmniej nie natychmiast. „Mniej więcej w tym samym czasie, co ich e-maile, pracownicy Amnesty rozpowszechnili list o objętości 1900 słów, również skierowany do kierownictwa Amnesty. Protestowali, że Izrael odniesie korzyść, jeśli organizacja potępi Hamas”.

Na demonstracji antyizraelskiej, wspieranej przez Amnesty Austria, podczas której jej dyrektor wykonawcza, Shoura Hashemi, nie tylko wygłosiła przemówienie, ale także celebrowała je jako znak, że „represje już nie działają”, wysłannik Autonomii Palestyńskiej w Austrii, Salah Abdel Shafi, pod koniec września zażądał, by Państwo Izrael zostało „położone kresowi”.

W czerwcu Amnesty zorganizowała demonstrację z udziałem Ibrahima Ibrahima, zwolennika PFLP. Jak donosi dziennik „Die Welt”, Katja Müller-Fahlbusch z Amnesty International później chwaliła zaangażowanie Ibrahima: głosy takie jak jego są „cancelowane”, „uciszane” i „represjonowane” – stwierdziła ekspertka Amnesty Germany ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. „Dziękuję bardzo, panie Ibrahim”.

Kiedy Amnesty International organizuje demonstracje wspólnie ze zwolennikami PFLP, jednej z grup odpowiedzialnych za atak na Izrael, oraz z innymi siłami, które pragną świata bez Izraela, nie jest zaskakujące, że organizacja praw człowieka ma tak duże trudności z raportowaniem zbrodni popełnionych na Izraelczykach.

Amnesty International Odkłada Publikację Raportu o Masakrze Hamasu

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.