Uncategorized

BARDZO DOBRY ALEXEWICZ

Przemyslaw Wiszniewski

Wysłuchałem koncertu finałowego w Konkursie Chopinowskim w wykonaniu Piotra Alexewicza. Znakomity wykon! Szacun! Myślę, że Piotr ma duże szanse tym bardziej, że nie grał z playbacku. Z początku trochę za mało pracował nogami, ale zobaczyliśmy, jak za kulisą dyrygent udziela mu wskazówek: „Pracuj bardziej nogami, chłopie!” No, i najwyraźniej Piotr posłuchał.

Tu trzeba nadmienić, że widownia w ogóle nie kasłała. Pisałem w tej sprawie do organizatorów, żeby postawić facetów ze spluwami (z tłumikiem) dla postrachu i chyba posłuchali, bo słuchacze byli wreszcie cicho. Widać było, jak niektórzy się duszą, żeby nie zakasłać, głowy chowają między nogi, etc. To pomaga, ale najbardziej pomaga presja zewnętrzna.

Jak Piotr zaczął grać, dziwiło, że orkiestra siedzi nieruchomo, jakieś dziesięć minut. Można było pomyśleć: „Strajk, czy co?”, ale to nie był ten kawałek. W następnym ruszyli. No, nie powiem, trochę gościa zagłuszali, ale w sumie dało się słuchać. Oni nie powinni siedzieć od początku, rozumiem jednak, że mają płacone od godziny, to przesiedzieli. Nie rozmawiali między sobą, nie popijali z termosów, tylko elegancko i nieruchomo trwali niczym pomniki.

Potem Piotr wyszedł na siku i z nudów widocznie pan od pierwszych skrzypiec wstał, podszedł do fortepianu i uderzył w jeden klawisz. I się zaczęło: kocia muzyka! Wszyscy odfrunęli! Jak zaczęli rzępolić, jakby grali Pendereckiego!

Fortepian powinien być produkowany w Polsce z polską nazwą. mamy takie piękne nazwy: „Łucznik”, „Swarzędz”, „Ursus”, ale nie, cholera jasna! Taka nazwa, że nawet nie powtórzysz!

Jeśli chodzi o samego Piotra, to powinien popracować nad mimiką. Widziałem występy innych, to nie jest bez znaczenia, jak się wykrzywiają. Wybałuszają oczyska, albo przeciwnie – zaciskają, jakby chcieli załkać. Wznoszą do góry, strzelają na boki. Był jeden z kamienną twarzą i odpadł w III etapie. Tak nie można, trzeba przeżywać! Piotr się wykrzywia z jakąś taką trochę odrazą, wstrętem, jak gdyby dokonywał samokrytyki. Niepotrzebnie, ładnie grasz! Zaakceptuj siebie!

Błękitny krawat, w porządku, ale w ogóle przeszkadza brak akcentów narodowych. Nie ma flag polskich, dziewczyn w wieńcach kwietnych ubijających masło w rytm muzy, orła, nic, nawet szczerbca wpiętego w klapę. A to przecież Szopen, czy też Szopę! Polak z krwi i kości, wstydzicie się ojczyzny? Nie miałbym nic przeciwko, gdyby Zenek Martyniuk podbiegł z mikrofonem i urozmaicił swoją niebanalną wokalizą!

Teraz nazwisko „Alexewicz”. No, ludzie kochani, po co ten iks? To lokowanie produktu?! Platforma „X”? Polskie ładne nazwisko, a z iksem! Jakież to multi kulti! Pseudonim artystyczny, czy jak? Dłonie trochę zbyt omdlewające. Prawdziwe chłopisko powinno mieć łapska jak bochny chleba, sztywne i rozczapierzone, walić w te klawisze po męsku, a nie jak baba! Ale ja rozumiem, że to artyści i tak trzeba. ostatecznie nikt nam nie każe patrzeć na te ręce.

Ja to się na muzyce nie znam, ale w części pierwszej Maestoso Piotr trochę chyba przyspieszył w pewnej chwili, albo pomylił klawisze. Albo też zawadził serdecznym o ten czarny, sąsiedni, zdarza się! No, ale jadłem jabłko, to być może zagłuszyłem sobie. W każdym razie widać, że jak się gra bez nut na pulpicie, to trzeba nieraz zaimprowizować. W części drugiej zmienił tonację na As-dur, trochę byłem zirytowany, bo nie wolno tak sobie zmieniać, ale niech mu będzie. Zresztą może to wina dyrygenta? Do Allegro vivace nie mam zastrzeżeń, bo zadzwonił facet z Playa i mi głowę zwracał promocją.

Ja to Piotrowi życzę jak najlepiej! Mógłby wygrać, ale konkurencja nie śpi!

PW

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.