
Przemyt broni z Egiptu za pomocą dronów „realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa”
Były funkcjonariusz Mossadu twierdzi w rozmowie z JNS, że „całkowita bezradność” izraelskiego systemu prawnego doprowadziła do „anarchii” na granicy izraelsko-egipskiej.

Żołnierze IDF prezentują część broni przemyconej dronami przez granicę egipską do Izraela na początku tego roku. Źródło: IDF.
Izrael stoi w obliczu systemowego i szybko narastającego zagrożenia bezpieczeństwa na granicy z Egiptem, skąd do kraju napływa fala dronów przemycających broń. Broń ta może posłużyć do uzbrojenia nie tylko przestępców, ale również organizacji terrorystycznych.
Oded Ailam, były szef Wydziału ds. Zwalczania Terroryzmu w Mossadzie, a obecnie badacz w Centrum Bezpieczeństwa i Spraw Zagranicznych w Jerozolimie, powiedział JNS w niedawnym wywiadzie, że skala przemytu stanowi poważne niebezpieczeństwo.
„Zjawisko to ma poważny zasięg i jest realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Ilości są duże, działania zapobiegawcze są praktycznie zerowe, a wywiad również nie jest skuteczny” – ocenił Ailam.
„Nie ma wątpliwości, że Egipcjanie mogliby zrobić znacznie więcej, zwłaszcza w dziedzinie wywiadu. Z drugiej strony, w Izraelu całkowita bezradność prokuratury i systemu prawnego prowadzi do pełnej anarchii i braku odstraszania” – ostrzegł.
Były funkcjonariusz Mossadu wyjaśnił, że problem pogłębia brak wyraźnej jurysdykcji w kwestii przemytu, który nie podlega jednej gałęzi służb bezpieczeństwa.
„Ponieważ jest to powiązanie przestępczości z terroryzmem, nie ma wyznaczonego organu, który by się tym zajmował – problem leży w gestii policji, Shin Bet i armii” – stwierdził.
Aby przeciwdziałać temu zagrożeniu, Ailam nakreślił plan działania. Po pierwsze, wezwał do natychmiastowego utworzenia „specjalnego interdyscyplinarnego organu do zwalczania tego zjawiska, który skoncentruje wszystkie dane wywiadowcze i będzie koordynował działania”.
Ponadto, jak powiedział Ailam, Izrael musi „zainwestować w rozwój technologii umożliwiających monitorowanie i zwalczanie dronów, w tym możliwości »maskowania« [zakłócania] w obszarach podatnych na zagrożenia”.
Dodał, że plan musi uwzględniać taktykę operatorów dronów, zauważając, że drony służące do przemytu mają ograniczony zasięg. Oznacza to, że konieczne jest utworzenie specjalnej jednostki patrolowej wyposażonej w czujniki i kamery, aby zlokalizować po stronie izraelskiej przemytników odbierających przemycone towary.
Ailam wezwał również Izrael do wykorzystania swoich wpływów dyplomatycznych, konkretnie łącząc tę kwestię z odbudową Strefy Gazy. „Egipcjanie są bardzo zainteresowani aktywnym udziałem w odbudowie Strefy Gazy, chodzi tu o miliardy [dolarów]. Dlatego Izrael musi stanowczo zażądać, aby Egipcjanie zajęli się tym zjawiskiem na swoim terytorium i uwarunkować to jako część »odbudowy« Strefy Gazy” – powiedział.
Ailam wezwał także do uchwalenia w Knesecie przepisów przewidujących surowe kary minimalne za przemyt, nie pozostawiając sędziom swobody łagodzenia wyroków i zapobiegania zawieraniu ugód.
W raporcie Ynet z 15 października szczegółowo opisano burzliwą sesję Komisji Spraw Zagranicznych i Obrony Knesetu, podczas której dyskutowano o znacznym wzroście przemytu. Ujawniono, że tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy na granicy egipskiej odnotowano blisko 900 przypadków przemytu za pomocą dronów.
Według raportu w ciągu ostatnich trzech miesięcy doszło do 896 przypadków przemytu, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 464 przypadkami odnotowanymi w tym samym okresie w 2024 roku.
Dane przekazane przez Radę Regionalną Ramat Negev, pochodzące z południowej dywizji terytorialnej 80 Sił Obronnych Izraela (IDF), pokazują, jak w 2024 roku zagrożenie zaczęło wymykać się spod kontroli.
Po 104 przypadkach przemytu w pierwszej połowie 2024 roku, liczba ta wzrosła do 464 w ciągu kolejnych trzech miesięcy, a następnie do 559 w ostatnich trzech miesiącach 2024 roku.
Tendencja ta nadal się pogarszała – w pierwszych trzech miesiącach 2025 roku odnotowano 627 przypadków przemytu. W raporcie zaznaczono jednak, że nowe systemy wdrożone przez IDF w ostatnim miesiącu doprowadziły do niedawnego spadku liczby przypadków. Szczegółowych informacji na temat tych systemów nie podano.
Poseł Tzvi Sukkot z partii Religijny Syjonizm, który wnioskował o zwołanie posiedzenia komisji, nie przebierał w słowach.
„Od dwóch lat z egipskiej granicy napływa nieustanna fala. Możliwe, że obecnie przelatują tam drony załadowane bronią i dzieje się to bez przeszkód. Służby bezpieczeństwa nie są w stanie temu zapobiec” – powiedział Sukkot, dodając, że udało się przechwycić tylko „kilka” takich przypadków.
„Znajdujemy się w sytuacji, w której suwerenne państwo Izrael, po doświadczeniu najstraszliwszej masakry wszech czasów, pozwala organizacjom terrorystycznym przemycać duże ilości broni przez swoje granice” – podkreślił.
Raport opublikowany 30 września w Israel Hayom przedstawił obraz codziennej intensywności operacji przemytniczych. Podczas posiedzenia gabinetu tego dnia wiceminister w Kancelarii Premiera, Almog Cohen, ujawnił, że w ciągu jednej doby odnotowano 138 przypadków przekroczenia granicy z Egiptu do Izraela przez drony.
Cohen stwierdził, że drony te przemycają zarówno narkotyki, jak i ciężką broń, w tym karabiny maszynowe MAG, karabiny M-16 i kałasznikowy, z których część trafia do organizacji terrorystycznych w Judei i Samarii.
W odpowiedzi Cohen zażądał natychmiastowej zmiany zasad walki, aby „strzelać, aby zabić” przemytników, nazywając ich działania „pomocą wrogowi w czasie wojny”.
Kategorie: Uncategorized


I znowu chaos i zamykanie oczy na fakty..
Nic sie oficjalny Izrael nie nauczyl z Ot. 7. Ciagle zwieszanie glowy i poddawanie sie. Teraz maja wypuscic 200-u terrorystyw ukrywajacych sie w tunlach w czesci Gazy zjetej przez IDF .
Za co ?
Za nic, nawet nie zazadaja wydania zwlok tych 2ch zolnierzy izraelskich zabitych bo Izrael posluchal sie pozera Kerry i Obamy i zgodzil sie na zawieszenie broni, ktore Hamas wykorzystal zeby zabic tych zolnierzy i zabrac zwloki.
To juz ponad 10 lat twmu-i nic, kiedy szansa jest zeby ich dostac za zywych terrorystow Izrael znowu kapituluje.
To hanba, i Generalowie i politycy Izraela to serialne lizuchy i masochisci, nawet nie prywatnie, tylko w imieniu milionow Izralczykow ktorzy im ciagle nezasluenie ufaja i placa pensje.