45 lat cz 2

Podeslala  Ewa Harley – USA

Eva Harley

cropped-12401_372766541624_372764146624_4316281_7761944_n2.jpg

Mało zdolni badacze, dziennikarze pozbawieni talentu, mierni urzędnicy dotąd unikający wystąpień publicznych naraz zabierali głos, by z pasją ujawnić, kto w danej instytucji „wyraża uznanie dla agresji Izraela”, kto jest „dwulicowy”, kto „zajmuje postawę moralną niegodną członka partii”. Mówcy umiejętnie podchwytywali ton propagandy „antysyjonistycznej”, a także wykazywali dogłębną znajomość biografii i życia rodzinnego atakowanych kolegów. Wiedzieli, kto ma krewnych w Izraelu, kto dostaje paczki z zagranicy, czyje dziecko zostało zatrzymane przez milicję podczas protestów studenckich.

„Dzieci nie wiedziały, że jestem pochodzenia żydowskiego, sąsiedzi też nie, ale Departament Kadr wiedział”

Stefan Meller : „Jeden z najobrzydliwszych momentów w moim życiu. Takiego zgromadzenia kanalii nigdy potem nie widziałem”. Zdaniem Mellera marcowa czystka pokazała, „co dzieje się ze społeczeństwem, gdy władza daje sygnał i przyzwolenie, że można nienawidzić, donosić, osądzać. I zachęca, że warto, że to się opłaca. I wprowadza niepisany przymus takiego właśnie zachowania”.
„Cała ta wrzawa wokół syjonizmu, agresji Izraela itp. stała się okazją dla różnych szuj, które załatwiają swoje interesy. Na ogół są to beztalencia, które nagle odkryły, że na drodze ich kariery stoją Żydzi” – pisał Rakowski.

Andrzej Wróblewski : „Wiadomo, że śmiecie czekają na wiatr, który by je wzniósł w górę; to dla nich jedyna szansa. Ale młodzi zdolni również czekali, aż wymrą stare niezdarne pierdoły. Była więc potrzeba zmian. Ten ustrój nie znał mechanizmów zmiany nie tylko na szczycie. Sprawa żydowska była więc instrumentalna, wywoływała inne szersze procesy. Ofiarami tego sztucznego wiatru padali również ludzie, którzy nic z żydostwem nie mieli wspólnego”.

O profesorach uczestniczących w strajkach studenckich i literatach podpisujących listy protestacyjne pisano, że są „zamknięci w złotych klatkach wrogich marzeń, nierozumiejący historii i tradycji narodu, zadufani w swoją rzekomą mądrość, moc pieniądza i wrodzony jakoby spryt pogardzający >>ciemniakami<<„. Intelektualistów nazywano „mafią” i „kliką”, oskarżano, że „żyją w wysokich Alpach intelektualnych” i „korzą się przed Zachodem”.

Pod adresem Pawła Jasienicy, Stefana Kisielewskiego, Zygmunta Baumana, Leszka Kołakowskiego padały określenia: „pseudotwórcy”, „kosmopolici”, „cmokające nad sobą koterie”, „kawiarniano-klubowe salony” , „luminarze”, „koryfeusze”. Obszernie opisywano utracjuszowski styl życia dygnitarzy i literatów.
Dziennikarze z detalami, niczym w katalogu reklamowym, opisywali kreacje kobiet, podawali marki samochodów, nazwy lokali, trunków i egzotycznych kurortów. Dzieci wroga jeździły wspaniałymi wozami, nosiły eleganckie ubrania i biżuterię. W prasie kategorycznie potępiano konsumpcjonizm, a zarazem umiejętnie dyskontowano ludzką tęsknotę za szczęściem i luksusem.

Tpkż Białystok

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: