Uncategorized

Nasze dzieci , Reunion 69 – Yitzhak Rapoport

Nadeslali rodzice

Leona Leah i Leopold Rapoport 

reunion 69 .1

 

Rabbi Yitzhak Rapoport

Yitzhak-Rapoport_300px

 

Rabbi Yitzchak Rapoport is a native of Stockholm, Sweden. He received his rabbinical ordination in Israel in 2002 from Yeshivat Hamivtar (Efrat), as well as from HaGaon HaRav Zalman Nechemia Goldberg shlit”a. From 2002 to 2006 Rabbi Rapoport served as the rabbi of Oslo, Norway. Being of Polish descent he became interested in the rebirth of Jewish communities in Poland, and consequently took up the position as Rabbi of Wroclaw (Breslau) and Silesia in the fall of 2006 until 2011.

Czy powinienem sie modlic po hebrajsku czy po polsku

 

 

Jeden z ostatnich tekstow

Zły Policjant, Dobry Policjant – pisemna i ustna Tora

12/06/2014

good-cop-bad-copW niesamowitym kazaniu z Talmudu Babilońskiego (traktat Brachot, 15b), czytamy: „Rabin Hama, syn Rabina Haniny powiedział: ‘Osoba, która jest prezycyjna (precyzyjnie wypowiada każde słowo), recytując Szma, będzie wynagrodzona schłodzeniem pożarów Gehenny”. Kazanie to jest naprawdę niesamowite, stanowi bowiem oczywistą przesadę. Czy naprawdę powinniśmy wierzyć w to, że taka prosta rzecz jak dokładne wymawianie słow modlitwy Szma wymaże kary grzesznika? Czy jest to wogóle sprawiedliwe, by osoba, która przewiniła mogła uniknąć kary za swe przewinienia, jedynie dzięki dokładnemu wymawianiu słów modlitwy? Ijun Yaakov (Rabin Reiszer, Naczelny Rabin Rzeszowa, XVI-XVII wiek), wyjaśnia, że kazanie to niesie ze sobą znacznie głębsze przesłanie, niż proste odczytanie tekstu.

Szma jest przykładem micwy, na którą wielu ludzi ostatecznie nie zwraca uwagi, nie przykłada do niej dużego znaczenia, jako że wypowiada się nią dwa razy dziennie i to z pamięci. Nie jest łatwą sprawą, by zawsze zachować czujność jeśli chodzi o wypełnianie tego typu „prostej micwy” z jaką mamy do czynienia każdego dnia. Taka czujność jest jednak wynagradzana „schłodzeniem” Gehenny. Widzimy teraz, że kazanie to chce nas nauczyć, że posiadanie pewnej cechy charakteru jest ważne, i że jest za to nagroda. Celem kazania nie było przekazanie tylko prostej wiadomości, i widzimy, że Rabin Hama przesadził opisując jak istotne jest by dokładnie wymawiać słowa Szma.

Powstaje pytanie – dlaczego użył owej przesady? Rabin Hama powiedział poprostu, co miał na myśli, tj. to, co Ijun Jakow wyjaśnił? Dlaczego użył przesady? Odpowiedź znaleźć można w samym Chumaszu.

 

 

Osoba, która czyta Chumasz może sobie pomyśleć, że Prawo B-ga jest okrutne. Znajdziemy tam wiele wzmianek o śmierci przez ukamieniowanie, powieszenie, podpalenie, itp. Jest tam również słynne zdanie: „oko za oko”, i wiele innych wersetów trudnych do przełknięcia. Trudnych, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że moralność nie pozwoliłaby na takie okrucieństwo, i nie możemy zrozumieć w jaki sposób takie słowa mogą reprezentować miłującego B-ga. Kiedy jednak otwieramy Torę Ustną, szybko przekonujemy się, że nasze obawy zdają się na nic.

Prawda na temat kary śmierci w Torze jest taka, że kara ta nie może mieć miejsca. W gruncie rzeczy nigdy nie miała miejsca. Ustna Tora podaje tak długą listę wymagań, które trzeba spełnić by móc wykonać karę śmierci, że niemożliwe jest by kara śmierci kiedykolwiek została wymierzona. W istocie Talmud informuje nas, że Sanhedryn, który skazał na karę śmierci kogoś raz na siedemdziesiąt lat był uważany za „krwawy” Sanhedryn i że taki Sanhedryn nigdy nie istniał. W odniesieniu do „oka za oko” Tora Ustna uczy nas, że chodzi o kompensatę pieniężną i że w żaden sposób nie chodzi o pozbawanie kogoś oka jako karę za to, że osoba ta pozbawiła oka kogoś innego. Biorąc to wszystko pod uwagę, zastanawiamy się w zdumieniu, dlaczego opisy kar Tory Pisanej są tak ostre, skoro nie reprezentują one halachicznej rzeczywistości! Sanhedryn nie mógł nigdy wymierzyć kary śmierci, a mimo to Tora pełna jest wzmianek o karze śmierci – jaki jest tego cel? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Tora chce wywrzeć na naszych umysłach i sercach wrażenie. Tora chce nas przestraszyć. Wyobraźmy sobie, że w Torze przeczytalibyśmy „Jeśli dana osoba wydłubie innej osobie oko, musi ona zadośćuczynić temu uczynkowi poprzez kompensację natury pieniężnej”. Czy tego typu stwierdzenie przekonałoby nas o powadze i grozie owego czynu? Z pewnością nie! Kiedy jednak Tora pisze „oko za oko” rozumiemy, iż kiedy ranimy człowieka, to tak jakbyśmy ranili samego siebie. Moja moralna odpowiedzialność za uszkodzenie oczu drugiego człowieka jest tak duża, że moje oczy powinny być za to uszkodzone, mimo że Halacha nie pozwala na to, by jakikolwiek żydowski sąd mógł zasądzić tego typu karę. W prawie praktycznym kara ta nie istnieje – istnieje ona jednak w prawie moralnym; i to właśnie ten fakt chce nam przekazac Tora i wyryć go w naszych pamięciach, pozornie przerysowując opis kary, ponad to co kara ta stanowi. Tora Pisana i Tora Ustna, można by powiedzieć, gra w „Dobrego Policjanta, Złego Policjanta”.

Ważne byśmy rozważyli przy okazji naszych rozważań jeszcze jedną istotną sprawę. Kiedy staramy się żyć zgodnie z Halachą czasami wpadamy w pułapkę myślenia, że chalachiczne zobowiązania stanowią wszystkie nasze zobowiązania, ostateczne zobowiązania. Jednak Tora Pisana mówi nam inaczej. Być może właśnie z tego powodu w synagodze trzykrotnie odczytujemy Pisaną Torę, a nie Ustną Torę. Być może wszystko to istnieje by upewnić się, byśmy nie wpadli w pułapkę samozadowolenia.

Błogosławieństwa z Jerozolimy,
Rabin Yitzhak Rapoport

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.