Uncategorized

Akcja społeczna „Tomaszowski Kirkut”

Moi Drodzy, jestem pod wrażeniem! Ale po kolei… Tomaszów Maz. przed wojną pod względem narodowościowym przypominał Łódź: po ok. 30% Polaków, Żydów i Niemców. Ostatni Żyd w tym mieście zmarł w r. 83 i (choć w to trudno uwierzyć) niewielu mieszkańców wie o tym, że przed WWII miasto wyglądało pod tym względem zupełnie inaczej niż teraz i że w czasie wojny było tu Getto. Okazuje się jednak, że zebrała się grupa polskiej młodzieży (kierowana przez krytyka (krytyczkę?) teatralnego Justynę Biernat), która od kilku lat próbuje przywrócić pamięć mieszkańcom Tomaszowa. Uzyskali stosowny grant i w jego ramach zapoznają chętnych z żydowską kulturą i historią prowadząc warsztaty, odczyty, konkursy itd. Np. w poprzedni weekend wystawili 4 razy spektakl oparty na (autentycznych) listach miłosnych między zamkniętym w tomaszowskim getcie młodym, żydowskim dziennikarzem, a jego dziewczyną, ukrywającą się poza Tomaszowem. To historia autentyczna, dziewczyna przeżyła i przysłała z USA do ŻIH-u tą korespondencję, która została wydana. Podobno było ok. 500 widzów, którzy bardzo silnie spektakl przeżywali (zresztą jak i aktorzy). W Tomaszowie po Żydach nie został niemal ślad. Jedynymi wyjątkami są budynek po mykwie oraz cmentarz. Oba obiekty odzyskała wiele lat temu Gmina łódzka, ale nie robi NIC aby je zachować w przyzwoitym stanie. Budynek się rozpada (podobno ma być sprzedany deweloperowi), zaś cmentarz zmienił się w 3 hektary dżungli nie-do-przejścia, która zakryła tysiące macew…

Trzy lata temu 17-letnia Ola Koselak zaczęła prosić Gminę o wydanie jej pozwolenia na przeprowadzenie akcji społecznego sprzątania cmentarza i dopiero w tym roku, po zjednoczeniu sił z grupą Justyny, udało się jej uzyskać zgodę. Akcja zaczęła się w ostatni poniedziałek. Pierwszego dnia zjawiło się ok. 15 osób w tym dzieci i rodziców, chętnych do tej roboty. Drugiego dnia, poza nowymi uczestnikami z Tomaszowa, zjawiły się grupy młodzieży z Niemiec i Irlandii Półn., z olbrzymim zapałem włączając się do roboty. Dziś rano musiałem już wrócić do Warszawy, ale po południu oczekiwani byli kolejni uczestnicy akcji: młodzież koreańska. Już po 3 dniach duża część cmentarza jest nie do poznania: dżungla została radykalnie przerzedzona, groby (zamienione przez nieznanych sprawców w śmietniska) wyczyszczone, chwasty wyrwane, góry liści i chrustu wyniesione na zewnątrz cmentarza. Muszę powiedzieć, że widok takiej grupy 35 – 40 osób z olbrzymim zapałem (mimo 35 st.) zajmującej się zupełnie bezinteresownie tą działalnością jest dla mnie czymś naprawdę nieoczekiwanym. I wzruszającym.

Przyslal Eryk Piasecki

eryk piasecki

Kategorie: Uncategorized

3 odpowiedzi »

  1. Brawo Pani Olu! Wreszcie ktoś się tym zajął.

  2. To swietnie. Moja rodzina Rubin lezy na tym cmentarzu. Bardzo mnie cieszy ta akcja.

  3. Bardzo piekna inicjatywa mlodziezy polskiej. Widac nie tylko antysemici sa w Polsce ale rowniez inteligentni ludzie ktorzy robia pozyteczna prace zamiast wypisywac antyzydowskie komentarze na internecie.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.