Ksiazka roku

„Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk – dzieło monumentalne

5c581641-e383-4b98-8a2c-80a17eac4611Olga TokarczukFoto: Borys Nieśpielak / DeFacto/Wikimedia Commons
– Wydawało mi się na początku, że opowiem jakiś jeden wątek o samym bohaterze, ale kiedy zaczęłam pisać i otwierało się przede mną całe uniwersum tej książki, to zdałam sobie sprawę, że ta opowieść może być niezrozumiała bez innych kontekstów – mówi Olga Tokarczuk w rozmowie z Michałem Nogasiem.

Nowa powieść Olgi Tokarczuk powstawała przez ostatnich pięć lat. Blisko 1000-stronicową księgę czyta się z zachwytem, jednym tchem. Jak mówi autorka w audycji „Do południa”nadawanej prosto z krakowskiego Festiwalu Conrada, pisanie „Ksiąg Jakubowych”wymagało od niej „bardzo wiele pracy poszukiwawczej, siedzenia w archiwach i komponowania całości ze strzępków informacji, budowania postaci, na przykład Drużbackiej, na podstawie jej kilku wierszy”. – Teraz, jak już widzę tę książkę, leży sobie fizycznie, to czuję ogromną ulgę, już bym chyba nie powtórzyła tego wysiłku – przyznaje pisarka.

Książka zaczyna się od rozbudowanej sceny ukazującej targ w Rohatynie, jego opis jest bardzo bogaty, pełen detali. – Ta scena jest na początku, bo chciałam pokazać czytelnikowi, w czym będzie brał udział: przyjrzyj się, czy ci się to podoba, czy wchodzisz w to. To jest zawarcie kontraktu i pokazanie reguł gry, które tu będą panowały – tłumaczy rozmówczyni Michała Nogasia i dodaje, że zaprasza czytelnika do przeczytania tradycyjnej powieści i epickiego sposobu opowiadania.

ksiegi-jakubowe-b-iext26352152Olga Tokarczuk zabiera nas do XVIII-wiecznej Polski. Historia zaczyna się na Podolu. Do Rohatyna, gdzie właśnie rozpoczyna się lokalny targ, zmierza Benedykt Chmielowski, miejscowy proboszcz i autor pierwszej polskiej encyklopedii, czyli „Nowych Aten”. Ksiądz dobrodziej, mocno zawstydzony, udaje się do miejscowych Żydów, Szorów. Szuka nowych ksiąg – do czytania i do opracowania. Niedługo potem do Rohatyna przyjeżdża też pani Kossakowska, żona kasztelana – wraz ze swoją towarzyszką, poetką Elżbietą Drużbacką. Ta będzie przez lata wymieniać korespondencję z Chmielowskim…

Niedługo potem na Podolu pojawia się także charyzmatyczny, przez wielu uznany później za nowe wcielenie Mesjasza, Jakub Frank. Przybywa ze Smyrny, choć urodził się w niedalekiej Korolówce. Jakub pociągnie za sobą ludzi, stworzy odłam-sektę prawowiernych (sabsaćwinników), ma im zapewnić zbawienie. Odejdzie od religii przodków, przyjmie islam, a następnie chrześcijaństwo…

Wszystko to, co się dzieje, widzi Jenta… Wszystko to, co się wydarzyło, spisuje w swoich „Resztkach” niejaki Moliwda, czyli dobrze urodzony pan Kossakowski, kuzyn kasztelanowej…

Pisana przez Olgę Tokarczuk przez ponad pięć lat powieść będzie, jak należy przypuszczać, najważniejszym literackim wydarzeniem tego roku w Polsce.

„Księgi Jakubowe” ukazują się 23 października nakładem „Wydawnictwa Literackiego”. Powieść, co przyznajemy z dumą, jest opatrzona Trójkowym Znakiem Jakości. Trójka jest wyłącznym patronem medialnym „Ksiąg Jakubowych”. Na profilu FB „Z najwyższej półki” znaleźć można więcej informacji na temat powieści, tam również można zdobyć jej egzemplarze. Polecamy!

http://www.polskieradio.pl/9/1364/Artykul/1266757,Ksiegi-Jakubowe-Olgi-Tokarczuk-dzielo-monumentalne

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: