Przepraszam kobiety!

Jan Hartman

 


Wychowano mnie w przekonaniu, że ważne sprawy są dla mężczyzn, a kobiety mają za zadanie czynić ich życie milszym. Długo w to wierzyłem, ale już nie wierzę. I za te lata lekceważenia kobiet przepraszam.

Wychowano mnie w przekonaniu, że kobiety są istotami trochę niepoważnymi, infantylnymi. Wmówiono mi, że są „emocjonalne”, płaczliwe, poddane „huśtawce hormonalnej”, egoistyczne i próżne. Dopiero jako dojrzały mężczyzna przekonałem się, że próżność i płochość nie są cechą płci, a „emocjonalność” to bardzo często moralna wrażliwość. Za hołdowanie przesądom przepraszam.

Przez połowę dorosłego życia wyobrażałem sobie, że do kobiet trzeba mieć „podejście”, gdyż są zupełnie inne niż my. Przybierałem różne pozy i zachowywałem się wobec nich nienaturalnie. Nie wiedziałem, że w tle tych nieszczerych zachowań były uprzedzenia i poczucie wyższości. Zbyt późno pojąłem, że kobieta jest człowiekiem z krwi i kości, tak jak mężczyzna, a nie nakręcaną lalką, małpką ani osobliwością natury. Przepraszam.

Nauczono mnie taksować kobiety od pierwszego spojrzenia. Każdy kontakt z kobietą zaczynał się dla mnie od oceny jej wyglądu. Dokonywałem ich klasyfikacji pod względem estetycznym i seksualnym, pod względem wieku i „szans”. Myślałem, że wszyscy mężczyźni tak robią. Dopiero dzięki pouczającym rozmowom i lekturom w dojrzałych latach wyzbyłem się tego poniżającego dla kobiet i dla mnie samego nawyku. Trochę późno, ale przepraszam.

Calosc TUTAJ

Przyslala Rimma Kaul

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: