„PLEBS DOWIEZIONY AUTOKARAMI NA PLAC KRASIŃSKICH…”

Profesor Wojciech Sadurski

Plebs, dowieziony autokarami na Plac Krasińskich i wrzeszczący “Do-nald-Trump!” a chwilę przedtem, w kierunku Lecha Wałęsy „Bo-lek!” i „Precz-zko-mu-ną!”, to był ten sam plebs, choć może pokoleniowo późniejszy, co ten, który wrzeszczał na polskich placach „Po-mo-że-my!” a nieco wcześniej „Sy-jo-niś-ci do Sy-ja-mu!”.

Trump, polityczny trup we własnym kraju, prezydent „cieszący się” najniższą popularnością społeczną od czasu, gdy zaczęto w USA robić na ten temat sondaże, przeczytał z telepromptera ładny esej o historii, napisany przez jakiegoś researchera z Departamentu Stanu, ale jego prawdziwe myśli zaprezentowane zostały, gdy nie miał telepromptera i mówił z głowy. W czasie konferencji prasowej, kompletnie zignorował gospodarza, czyli Andrzeja Dudę i wdał się, w swoim stylu, w małostkowe, przepełnione kompleksami i złością, porachunki z amerykańskimi mediami, a także – co było złamaniem wszelkich kanonów takich wystąpień prezydenckich za granicą, ze swoim poprzednikiem.

Wybrany przez Rosjan, a w każdym razie przy ich walnym wsparciu, Donald Trump starał się rozmyć prawdę, potwierdzoną przez FBI, o zewnętrznym wpływie na wynik wyborów, twierdząc, że poza Rosjanami mogli to robić także jacyś inni ludzie, z bliżej niezidentyfikowanych krajów. Blagierstwo Trumpa na chwilę podjął też Andrzej Duda, skarżąc się, że jakieś media nie relacjonowały jego wizyty w… Chorwacji. W ten sposób stworzył z Trumpem wspólnotę pokrzywdzonych.

Ot, takie było to spotkanie dwóch Prezydentów. Ciekaw tylko jestem, dlaczego ten tłum, wrzeszczący na Placu Krasińskich, nie krzyknął chociaż raz: „Pomóż zdobyć wrak!”. Przecież to był główny powód radości z wyboru Trumpa okazywanej przez PiS i media Karnowskich czy Rydzyka: Trump miał przymusić Putina, by ten zwrócił główny dowód na zamach. Czy Andrzej Duda zdobył się na odwagę, by o tym wspomnieć? Myślę, że znam odpowiedź.

http://wojciechsadurski.natemat.pl/211965,plebs-na-placu

komentarzy 8 to “„PLEBS DOWIEZIONY AUTOKARAMI NA PLAC KRASIŃSKICH…””

  1. Dla mnie Prezydent Tramp jest wielka nadzieja na lepsze czasy, pomimo wielu jego ludzkich niedoskonalosci. Zdecydowanie zatem nie zgadzam sie z obazliwymi moim zdaniem, slowami autora artykulu i uwazam – niegodnymi wysokiego tytulu profesora.

    Lubię to

  2. aleksander 11/07/2017 @ 19:50

    Wielka nadzieja na lepsze czasy?A na czym te lepsze czasy do których ma się przyczynić Trump mają polegać?Przed wiekami tubylcy dostawali kolorowe paciorki.Dzisiaj naiwni Polacy wysłuchują kilku sztampowych,nic nie znaczących słów i są szczęśliwi.
    Świadectwo naiwności i głupoty.

    Lubię to

  3. Marysia K 12/07/2017 @ 04:53

    Jeszcze raz powiem…
    „Times of Stupid…

    Ile znakow wspanialosci pozostanie po miernych intelektualistach?
    Wobec wielu przypisuje Donaldowi J Trump tytul…..
    BUILDER ”

    Poczekamy …zobaczymy…

    Lubię to

  4. Profesor powiedział…
    Jak to ktoś ładnie ujął – anyone can be stupid, but to be a real idiot one needs higher education

    Lubię to

  5. Pan profesor, Aleksander, przypominacie mi kiboli zawiedzionych utratą bramki i przegraną swojej drużyny. Dziś poprawność polityczna stanowi bazę dla wyskoków co bardziej zawiedzionych politycznych kibiców. Te nieposkromione i niewybredne ataki pod adresem nowego prezydenta przypominają mi, do złudzenia, ataki na premiera Izraela. Ślepa nienawiść. W tej sytuacji najbardziej absurdalne oskarżenia stają się oczywistą prawdą (nota bene, taki jest mechanizm działania antysemityzmu). Tak działa „pospólstwo”. Dziś to niejednokrotne „elyta yntelektualna”. Cóż, pospólstwo nie jedno ma imię. Ileż szkód wyrządziła już, idiotyczna w gruncie rzeczy, postawa poprawności politycznej, pseudo-liberalizm i drętwota intelektualna – dobrze wiemy. Chłop swoje – pop swoje.
    „Trump – polityczny trup”? Nie wchoźcie do salonu w trumpkach.

    Lubię to

  6. Kretynstwo. Politycy zawsze lubili Ameryke. Myslalem ze byli komunisci dojrzeli

    Lubię to

  7. aleksander 15/07/2017 @ 08:05

    Nie wchodźcie do salonu w trampach-ależ panie Józefie,na placu Krasińskich zgromadził się parafialno-partyjny plebs.On może nie miał trampek na nogach ale z całą pewnością nie miał nic w głowach.Całe to widowisko miało charakter anty unijny i za kolka tygodni nikt nie będzie o nim pamiętał.Elyta yntelektualna dzisiaj stoi po stronie PiS.I to widać,słuchać i czuć.

    Lubię to

  8. Panie Aleksandrze, nie odwracaj Pan kota ogonem. Od razu nazywa Pan pogardliwie plebsem ludzi, którzy, choćby z ciekawości, chcieli być świadkami wydarzenia. Mniejsza o polską politykę wewnętrzną. A elytą yntelektualną nazwałem tych, z którymi Pan utoższmia się. I niech Pan nie kradnie tego pojęcia dla swoich widzimisię. To mi przypomina syndrom szatana, przypadłość, która pozbawiła rozumu nie tylko ekstremistów muzułmańskich, także lewicę liberalną i antysemitów różnej maści (już od dwudziestu stuleci).

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: